| Strony maszynopisu (a4): |
2,7 |
| Strony rękopisu (a5): |
6,7 |
| Ocena nauczyciela |
 |
| Komentarz nauczyciela: |
wzorowe omówienie, świetny styl |
| Średnia ilość gwiazdek: |
3,82 |
| pdst. |
gimn. |
liceum |
studia |
|
wybierz szkołę aby ograniczyć ilość wyników |
|
|
|
|
|
|
|
|
Analiza interpretacyjna dzieła sztuki „Mona Lisa” Leonarda da Vinci
Jednym z najbardziej cenionych przez koneserów sztuki obrazem jest
namalowana przez Leonarda da Vinci w 1505 roku "Mona Lisa". To
właśnie z tego obrazu artysta był najbardziej dumny i nie rozstawał
się z nim ani na krok. "Mona Lisa" towarzyszyła mu wszędzie tam,
gdziekolwiek się pojawiał. Dlatego też nie można mówić o jakimś
jednym miejscu powstania obrazu. Powstawał on w różnych miastach,
głównie zaś we Florencji oraz Mediolanie. Tak powstałe w renesansie
dzieło sztuki jest do dziś obiektem głębokiego podziwu w Luwrze we
Francji, gdzie ostatecznie się znalazło. Charakterystyczną cechą
jest to, że Leonardo da Vinci długo nie mógł skończyć tego obrazu i
jeszcze długo potem nanosił poprawki nań. Widać to na przykładzie
dwóch kolumn, które niejako stanowiły ramę dla krajobrazu w tle. W
końcowym etapie poprawek zostały już tylko ich podstawy.
Obraz namalowany jest techniką olejną a jego wymiary wynoszą 76 x
53 cm. Mimo to, znawcy sztuki twierdzą, że technika ta jest bardzo
dziwna, wręcz tajemnicza. Podczas długoletnich badań dopatrzono się
zaledwie jednej cechy - niematerialności. Świadczy o tym fakt, iż
przez "Mona Lisę" przechodzić mogą promienie Roentgena. Można nawet
mówić o swego rodzaju przezroczystości obrazu, gdyż zarówno
pigmenty, jak i technika malowania są ciężkie do zbadania. Jedynym
racjonalnym wytłumaczeniem tego stanu rzeczy jest to, iż autor mógł
wykorzystywać barwniki pochodzenia roślinnego. Te z kolei,
połączone z niezwykle ulotnym spoiwem, są prawie niewidoczne.
Punktem centralnym obrazu jest tajemnicza postać pewnej kobiety. Z
płótna trudno wywnioskować w jakim wieku jest owa dama. Uwagę widza
przykuwa jej charakterystyczna twarz, na której maluje się
nieokreślony, i właśnie przez to tak intrygujący, uśmiech. Spod
ledwo widocznych brwi widać spokojny wzrok. Jej migdałowe oczy
wspaniale komponują się z niewielkimi ustami i spadającymi na
ramiona długimi, prostymi i czarnymi włosami. Jej skromny strój
uwydatnia krągłą, kobiecą figurę. Emanujący z kobiety spokój
dopełnia zrównoważony układ dłoni. Całość obrazu zamyka widniejący
w tle krajobraz. Stanowią go: ciągnąca się z lewej strony obrazu
rzeka lub ścieżka oraz widniejące w oddali zbocza brunatno -
zielonych gór. Wszystko to spowite jest jakby mgłą, przez co
bardziej wyraźne kontury są ledwo rozpoznawalne. Patrząc na obraz,
ma się wrażenie, że dominują raczej ciemne, stonowane barwy. Postać
damy, mimo że jest pierwszoplanowa, nie odznacza się jaśniejszą
kolorystyką. A wręcz przeciwnie - zastosowanie miękkiego
światłocienia (tzw. sfumato) powoduje wtopienie kobiety w
krajobraz. Wpływa na to również niestosowanie prawie w ogóle przez
autora ostrych konturów i równie ostrych i silnie nasyconych barw.
Wszystko to sprawia, że obraz buduje nieco tajemniczą, bajkową
atmosferę. Bez większego wgłębienia się w jego treść trudno jest
rozpoznać poszczególne elementy na nim. Najprawdopodobniej jest to
abstrakcja nieregularna.
Jeśli chodzi o postać malowanej damy, to wszystkie ślady prowadzą
do osoby patrycjuszki pochodzącej z Florencji - Monny Lisy del
Giocondo. W momencie pozowania do obrazu miała ona około 24 - 25
lat. Przez długi czas badaczy zastanawiała wymowa jej tajemniczego
uśmiechu. Według niektórych jest to uśmiech mający znamiona
uśmiechu boskiego. Inni twierdzą, że to klasyczny uśmiech będący
wyrazem antycznej harmonii lub nawet dumy. Ostatnio coraz częściej
przyjmuje się, że jego źródłem był błogosławiony stan pozującej do
obrazu kobiety. Jeśli się wgłębić jeszcze bardziej w uśmiech owej
kobiety, to można zauważyć, że pod pewnymi względami przypomina on
bardziej grymas aniżeli szczery uśmiech. Świadczy o tym fakt, iż
kobieta unosi tylko lewą część wargi. Według renesansowych zasad
grzeczności, taki układ warg był właściwy kobietom z wyższych sfer.
Marginalna cześć osób twierdzi natomiast, że podczas malowania
kobieta była zabawiana muzyką i śpiewem.
Pełna symboliki jest również ukazana w tyle rzeka lub ścieżka.
Oznacza ona najprawdopodobniej popularny w szesnastym wieku motyw
cnoty i czystości, co kłóciłoby się jednak z głosem o
błogosławionym stanie damy. "Mona Lisa" stanowiła inspiracje dla
wielu innych późniejszych malarzy, m.in. Marcela Duchampa, Fernanda
Legera oraz Andy Warho.
Do dziś najbardziej fascynujący dla odbiorcy jest nieokreślony i
przez to tak niezwykły uśmiech Mona Lisy. To właśnie on decyduje o
uniwersalności owego dzieła. Ta niejednoznaczność pozwala każdemu
na swoją własną interpretację, każda osoba może w nim odnaleźć
jakieś bliskie jej odczucie. Może to być uczucie zadowolenia, dumy,
cnotliwości, boskości a nawet zniechęcenia. O które to jednak tak
naprawdę uczucie chodzi pozostaje zagadka po wsze czasy. Nie trzeba
jednak poprzestawać na utartych już interpretacjach, ale wciąż
poszukiwać nowych gdyż takie jest właśnie przeznaczenie tego typu
dzieł sztuki.
Polecamy prace o podobnej tematyce
Polecamy na dziś