Sed et si iudex constitutiones principium neglexerit, punktur.(Lecz jeśli jednak sędzia zasadę ustawy zlekceważy, będzie ukarany) Lex Cornelia de falsis, 81 r.p.n.e.

Odpowiedzialność sędziego za „wadliwe” stosowanie prawa.

Wstęp

 

W historii polskiego prawa karnego genezy koncepcji odpowiedzialności sędziego za niesprawiedliwe rozstrzygnięcie upatrywać należy w średniowiecznej instytucji nagany sędziego, z której wywodzi się apelacja. Choć pojęcie nagany sędziego pojawia się w prawie pisanym po raz pierwszy w statutach Kazimierza Wielkiego z 1347 r., to jednakże historycy prawa przyjmują, że instytucja ta miała za sobą długi okres istnienia w prawie zwyczajowym.

Sędziowską powinność uczciwego i bezstronnego orzekania w sprawach przedkładanych sądom określał Statut, wskazując, że w postępowaniu sądowym „sprawiedliwym sędziom nie wolno okazywać  nienawiści ani uzurpować sobie prawa łaski, górować strachem ani też udaremniać sprawiedliwości przez korzyść własną”. Sędziowie „nosząc wagę w ręku, równymi odważnikami odważać (sed gestent stateram in manibus, aequo libramine lances appendentes) jakby przy koncypowaniu i ferowaniu wyroków samego Boga mieli przed oczyma (ut in concipiendis et ferendis sententiis solum deum habentes prae oculis). Nie zaś marnując swe dobre imię i niszcząc swą cześć, na przekór własnemu sumieniu i sprawiedliwości (ne velut famae suae prodigi et persecutores ipsorum honoris, contra forum conscientiam et justitiam) przez stronniczość albo chciwość cokolwiek czynili na szkodę strony”.[1]

Od połowy XV w. nagana sędziego z powodu niesprawiedliwego wyroku stopniowo ewoluowała ku apelacji, jako instytucji skierowanej przeciwko samemu wyrokowi, nie zaś sędziemu,

 

[1] Wszystkie cytaty z Zwód zupełny Statutów Kazimierza Wielkiego w tłumaczeniu Świętosława z Wojcieszyna [powstałego między rokiem 1435 a 1448] w: A. Z. Helcel, Starodawne prawa polskiego pomniki, t. I, Warszawa 1856, s. 45 i n., s. 128.

który go wydał. Jednak wprowadzenie w połowie XVI w. apelacji nie spowodowało wyeliminowania odpowiedzialności sędziego za niesprawiedliwe sędziowanie według koncepcji, na której opierała się instytucja motio iudicis[2] . Równolegle w czasie kształtowały się zasady karania sędziów za sprzedajność, niezależnie od tego, czy jej następstwem było wydanie stronniczego orzeczenia przez sędziego ulegającego korupcji.

Używając współczesnego słownictwa, można by powiedzieć, że ówczesne ustawodawstwo stawiało sobie za cel stworzenie podstaw prawnych dla karania zachowań na przedpolu sądowej niesprawiedliwości, której przyczyny upatrywano w korupcji w wymiarze sprawiedliwości.

Nie ulega jednak wątpliwości, że od początku chodziło o karanie za „niesprawiedliwe zawyrokowanie”  przez sędziego, przy czym uznano, że karalne ma być zachowanie, stanowiące przyczynę sędziowskiej stronniczości. Natomiast sam skutek, polegający na wydaniu niesprawiedliwego wyroku, znalazł się poza ramami konstrukcji odpowiedzialności karnej sędziego i nie stał się samodzielną racją prawną dla karalności jego zachowania.

 

[2] W.Kulesza, Odpowiedzialność karna sędziów i prokuratorów za zbrodnie sądowe według prawa Norymberskiego, Niemieckiego, Austriackiego i Polskiego, Łódź 2013, s.278