"Granica" Zofii Nałkowskiej jest tekstem, który w dużym stopniu uległ dramatyzacji ze względu na technikę narracji, opierającą się na dialogach, poprzez które autorka przedstawia nam zasadnicze dla problematyki utworu punkty czy poglądy swoich postaci. Jednym z takich momentów ważnych na płaszczyźnie ideowej powieści jest rozmowa, jaką toczą ze sobą Zenon i Elżbieta Ziembiewicz, po otrzymaniu przez kobietę listu administracyjnego od biednych lokatorów "spod podłogi".

Wobec wiadomości, jakie list List wypowiedź pisemna skierowana do określonego adresata, najczęściej o charakterze prywatnym, choć znane są też listy adresowane do szerszego grona jak list otwarty, list pasterski, list gończy. ... Czytaj dalej Słownik terminów literackich przynosi małżonkowie zajmują skrajnie różne postawy. Elżbieta, przejęta informacjami, niepokoi się losem biedoty, powszechnie panująca krzywda wywołuje w niej rozdzierające poczucie litości i współczucia. Tym bardziej, że jej mąż - prezydent miasta, a zatem przedstawiciel władzy - jest również odpowiedzialny za dramatyczną sytuację życiową mieszkańców. Przypominając Zenonowi o istnieniu nieprzekraczalnych granic moralnych w ludzkim postępowaniu, stara się go uczulić na krzywdę innych, która może on przynajmniej w pewnym stopniu naprawić. Mężczyzna jednak uwagi jej traktuje z pobłażliwością, a nawet z kpiną, gdyż śmiejąc się twierdzi, że człowiek nie może w istocie być ani lepszym, ani gorszym niż jest, ponieważ "można być tylko tym, kim się jest" i w ten sposób pozywa się odpowiedzialności za losy obywateli swojego miasta.

Zenon mówi w tym sporze wyłącznie z pozycji władzy, którą posiada, posługując się argumentami społecznymi i ogólnopolitycznymi. Nie obwinia co prawda lokatorów za problemy, z którymi oni się stykają, ale jednocześnie usprawiedliwia system i organa władzy, które nie są stworzone po to, by rozwiązywać pojedyncze indywidualne problemy. Przeciętny człowiek nie jest w stanie zrozumieć mechanizmów władzy, i co więcej, nawet jeśli wcześniej oskarża je za swoje niepowodzenia, to otrzymując pewną pozycję, te same mechanizmy będzie wykorzystywał dla własnych celów. Zenon w tej kwestii jest cynikiem, który wszędzie dostrzega jedną tylko motywację ludzkich działań, ponieważ: "po obu stronach (...) są  ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie ... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum (...) chcący tego samego, władzy i krwi".

Pogląd ten podtrzymuje Zenon do końca rozmowy, mimo iż Elżbieta próbuje mu przypomnieć, że kiedyś zupełnie inaczej myślał na ten temat. Przekonany był o istnieniu pewnych wartości, niezaprzeczalnych absolutnych ideałów, które teraz zastąpił wiarą w moc siły i pieniądza. Przeszedł on dosłownie na "drugą stronę" i teraz wyznaje zasady, które jako młodzieniec chciał zwalczać. Uwagę Elżbiety o konieczności wytworzenia i respektowania moralnych granic w ludzkim postępowaniu zbywa tylko śmiechem. Dystansuje się, a nawet pogardza "głosami spod podłogi", racji tych ludzi nie chce przyjąć ani słuchać. Świadomie przyjmuje i akceptuje twarde reguły życia społeczno-politycznego, ponieważ w systemie tym zajmuje on pozycję uprzywilejowaną. Realnych problemów życiowych obywateli, które są konsekwencją panowania tych zasad nie dostrzega, co objawia się w scenie rozmowy poprzez symboliczny gest spalenia owego listu i zamknięcia w ten sposób dyskusji z żoną.