Pokoleniem Kolumbów nazywa się młodych Polaków (urodzonych około 1920 r.), którym przyszło żyć w najcięższym czasie II wojny światowej i okupacji, przepełnionym przemocą, strachem, prześladowaniami. Nazwa pokolenia wywodzi się z tytułu głośnej powieści Romana Bratnego " Kolumbowie Kolumbowie pokolenie Kolumbów.
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
rocznik 20". Przeżycia, których doświadczali na trwałe zmieniły ich wnętrza, zmusiły do szybkiego dorośnięcia, spowodowały, że stali się całkowicie innymi ludźmi. Uważa się, iż było to pokolenie stracone, naznaczone piętnem śmierci dla którego nie było przyszłości. Można zapytać czy rzeczywiście było to pokolenie stracone? Zapewne dla nich samych życie skończyło się tragicznie, jednak z naszej perspektywy jest ono świadectwem triumfu wartości nieprzemijających i dlatego ich postawa nigdy nie może być zapomniana.

Dzisiaj trudno nam sobie nawet wyobrazić rzeczywistość wojenną. Co prawda czytamy o niej, czasem słyszymy od starszych ludzi (niestety coraz mniej tych, którzy ją pamiętają, dlatego ich świadectwa są szczególnie cenne). Jesteśmy zasadniczo dziećmi pokoju, nie wojny. Wychowani na "ziemi czystej", niewidzący "rosy czerwonej od krwi" jesteśmy daleko od grozy i niebezpieczeństw wojennej zawieruchy. Niestety, nie wszyscy ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie ... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum mieli szczęście żyć w tzw. Kolumbom przypadł w udziale inny los i inne życie. Z pokorą oraz dumnie podniesioną głową szli odważnie do przodu, stawiając czoło wszystkim zagrożeniom i niebezpieczeństwom. Była to młodzież, która wyrosła w głęboko patriotycznej tradycji, dla której pojęcia: honor, ojczyzna, Bóg były święte i nienaruszalne. Mieli więc pełną świadomość, iż ich zadaniem jest walka z okrutnym okupantem. Choć przecież nie byli do tego predestynowani z racji swego wieku i braku jakiegoś szczególnego przygotowania wojskowego - nie wahali się z karabinami stanąć na czele walki o Polskę.

W takich właśnie nieludzkich warunkach swoje artystyczne istnienie zaznaczyła generacja wybitnych poetów gotowa również złożyć ofiarę z własnego życia na ołtarzu ojczyzny. Najwybitniejszym jej przedstawicielem oraz w ogóle jednym z największych poetów w historii Polski był  Krzysztof Krzysztof M. Musierowicz Ida sierpniowa, bohater drugoplanowy; wnuk pana Karola, który z powodu zwyrodnienia kości zniekształcających mu twarz nie wychodzi z pokoju. Po konsultacji ze znajomym lekarzem Idy ... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum Kamil Baczyński. Urodził się w Warszawie w 1921 r. Obecne w rodzinie niepodległościowe tradycje z pewnością wpłynęły na rozwój i dorastanie Baczyńskiego jako człowieka i poety. Ukończył gimnazjum Stefana Batorego, następnie był studentem polonistyki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Kolejnym etapem w jego życiu stało się uczestnictwo w harcerstwie oraz szturmowych oddziałach Armii. Końcowym zdarzeniem. Z kolei wziął czynny udział w walkach powstania warszawskiego, w czasie których poniósł śmierć w 1944 r. Przez 23 lata życia zdołał jednak osiągnąć dojrzałość artystyczną, jaka stała się udziałem niewielu poetów w polskiej historii.

Jak już było nadmienione Baczyński był poetą i był żołnierzem. Jasko uczestnik i obserwator dziejących się wydarzeń pięknym językiem dal świadectwo życia Kolumbów, uwikłanych w wydarzenia trudne i wymagające największych ofiar. Do najbardziej znanych utworów poety należy wiersz- manifest Manifest uroczysta odezwa lub deklaracja publiczna władcy lub organizacji politycznej czy społecznej do narodu, zawierająca ich program działania lub wyrażająca ich stanowisko w ważnych sprawach.
Czytaj dalej Słownik historyczny
pt.: "Pokolenie". Jakże dramatyczną wymowę mają słowa:

"Szukamy serca - bierzemy w rękę,

nasłuchujemy: wygaśnie męka,

ale zostanie kamień - tak - głaz ."

Kolumbowie, choć byli radosnymi, młodymi ludźmi, dalekimi od jakichkolwiek pragnień zabijania - musieli przejść metamorfozę, przemianę serca, które stawało się zimnym głazem. Tragiczne przeżycia, codzienne obcowanie ze śmiercią nie mogło nie wpłynąć na młodych ludzi. Nie sposób zachować wewnętrznej pogody, równowagi, spokojnego sumienia, kiedy na co dzień obserwuje się dantejskie sceny, kiedy najbliżsi ludzie umierają obok. Coraz trudniej było żyć zgodnie z zasadami dekalogu, niemal nie sposób było egzystować zachowując przykazanie: nie zabijaj:. Jeśli by oni nie zabili - sami by zginęli. Choć mieli więc moralne prawo do obrony własnego życia, nie można oczekiwać, iż nie wpływało to na młodych, dopiero się formujących ludzi. Trudna to nauka - uczyć się obojętności, bezwzględności, okrucieństwa. Jednak w takim świecie nie dało się żyć nie dostrzegając zła panoszącego się wokół. Dlatego Baczyński pisze dramatyczne wyznanie:

"Nas nauczono. Nie ma litości (…)

Nas nauczono - nie ma sumienia (…)

Nas nauczono. Nie ma miłości"

Ludzie pragnący kochać, żyć zgodnie z zasadami moralności musieli przewartościować swój kodeks postępowania i dostosować go do warunków i realiów wojny i okupacji.

Poeta pokazuje też fragment ich życia:

"W jamach żyjemy strachem zaryci,

w grozie drążymy mroczne miłości,

własne posągi - źli troglodyci"

Towarzyszył im wszechobecny strach, nieodłączny towarzysz konspiracyjnego i żołnierskiego życia. Jednak byli młodzi, pragnęli miłości. Było one jak pisze poeta "mroczne", co nie znaczy oczywiście, iż odznaczały się mniejszą siłą czy natężeniem. Poeta ma na myśli warunki zewnętrze, w jakich miłość się rodziła, w jakich kształtowała i niestety bardzo często zanim zdążyła rozkwitnąć na dobre - śmierć stanowiła jej kres. Dalej w wierszu pada bardzo mocne określenie. Autor Autor J. Szaniawski Dwa teatry, bohater epizodyczny; małomówny dramaturg z nieodłączną fajką, twórca katastroficznej, fantastycznej sztuki, nie pozbawionej jednak realizmu. Postać jest ... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum nazywa pokolenie "złymi troglodytami" czyli ludźmi nieokrzesanymi, brutalami, ludźmi pierwotnymi. To wojna prowadzi do cofnięcia się cywilizacyjnego człowieka, zamiast rozwoju - regres, zamiast miłości - śmierć. Młodzi niejako skazani zostali na cofanie się, na dzikość, bowiem to one umożliwiały przeżycie w otaczającym świecie. Poeta kończy utwór wyrażeniem obawy co do zasadności ich męki i poświęcenia:

"czy nam postawią z litości chociaż,

nad grobem krzyż."

Na szczęście obawy poety nie okazały się uzasadnione. Dziś w powszechnej świadomości pokolenie Kolumbów stanowi niekwestionowany autorytet i wzór do naśladowania dla młodych ludzi.

Innym tragicznym świadectwem okresu wojny jest utwór Baczyńskiego pt.: "Elegia o... [chłopcu polskim]". Poświęcony jest on wszystkim dzieciom oraz ich matkom - ofiarom okrutnego wiru historii.

Baczyński zestawia w wierszu odmienne rzeczywistości. Oto obok charakterystycznego dla dziecka świata, w którym beztroskie dzieciństwo przeplata się z zabawą i sennymi marzeniami widzimy "smutne oczy", "krajobrazy w żółte ściegi pożóg", czy też "wisielcami drzew płynące morze". Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo, nie w takich warunkach winien dorastać młody chłopak - zdaje się krzyczeć poeta. Zamiast radości dziecięcego świata możemy przeczytać u poety:

" Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem twaróg,

Przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg."

Dorastanie w takich warunkach musi zostawić w młodym człowieku niezatarty ślad. A jednak chłopiec nie załamał się, postanowił walczyć o wyzwolenie uciskanego narodu. Poczucie obowiązku i powinności wobec kraju zwyciężyło w nim. Poeta notuje:

"I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,

i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło."

Ponownie zestawia jasność dziecka z czernią broni i nocą. Oto coś czystego wychodzi na spotkanie samego zła. Z góry właściwie ta iskierka dobra jest skazana na klęskę, a mimo to - nie uchyla się od niej, staje z nią twarzą w twarz. Walka w czasie wojny zawsze niesie ze sobą niebezpieczeństwo śmierci. Wie o tym doskonale matka Matka J. Kochanowski Treny, bohaterka liryczna cyklu; matka Jana Kochanowskiego. Pojawia się w Trenie XIX z Urszulką na ręku. Przybywa w chwili, kiedy jej syn odrzucił już wszystkie wartości, nawet ... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum chłopca, przeżywająca każdy dzień bez swego ukochanego syna. Jakże dramatycznie i wymownie zarazem brzmią ostatnie frazy "Elegii":

"Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.

Czy to była kula, synku, czy to serce Serce narząd mięśniowy, którego praca umożliwia krążenie krwi. S. pełni rolę pompy tłoczącej, poruszającej krew w naczyniach krwionośnych.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
pękło?"

Czekająca na próżno matka na powrót syna jest pełna trwogi i bólu. Kula, która dosięga jej dziecko jest straszliwym ciosem dla jej serca, równoznacznym z "pękniętym sercem", czyli niewyobrażalnym bólem, trudnym nawet do wyobrażenia. Dlatego nie krzyczy, nie unosi się, tylko cichutko pyta. Jest to wymowniejsze od najgłośniejszego krzyku, jest oskarżeniem głupoty wojny i ludzi, którzy są za nią odpowiedzialni. Tylko, że tacy nie chcą czytać poezji i nie chcą słuchać rozpaczających matek. Jeśli współcześni nie wyciągną wniosków z wieków minionych nie możemy wykluczyć, iż znowu kiedyś młodzi ludzie i ich matki postawieni zostaną przed podobnymi horrorami.

Krzysztof Baczyński jest autorem jeszcze wielu wierszy, uświadamiających nam grozę przeszłych wydarzeń. To musi przerażać, wzbudzać najgłębsze uczucia. Działa jak swego rodzaju oczyszczenie, katharsis. Heroiczne zmagania z rzeczywistością, poszukiwanie dróg wyjścia z impasu wojny przejawiają się w poezji Baczyńskiego nieustannie. Baczyński widział wojnę, krwawe pejzaże towarzyszyły mu każdego dnia. Nie mógł rzecz jasna tworzyć abstrahując od tego.

W innym wierszu pt.: "Z lasu" przedstawił oddział młodych partyzantów rzuconych w wir wojennej tułaczki. Ponownie mamy zestawienie Zestawienie stałe połączenie dwóch lub więcej samodzielnych pod względem gramatycznym wyrazów, które razem tworzą jedną nazwę, np. wieczne pióro, konik polny, Boże Narodzenie.
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
tak charakterystyczne dla poety:

"Żołnierze smukli. Twarzyczki jasne,

A moce ciemne trą się i gniotą,"

Oto młodość zamiast rozwijać w sobie dobro - rzucona została na pastwę ciemnych wojennych mocy, które tylko "grzmią, i grzmią". Las nocą potęguje jeszcze grozę wojny. Nierzadko podczas potyczek partyzanckich giną młodzi bojownicy, których następnie wchłania w siebie las. Baczyński zwraca też uwagę na fakt, iż młodzi umierają, a ich ojcowie muszą żyć, mając świadomość śmierci dziecka.

"To tak jak dziecko, kiedy umiera,

I tak jak ojciec, który żyć musi."

Jest to odwrócenie naturalnego porządku rzeczy. Rodzice nie powinni grzebać swych dzieci. Oczywiście takie wypadki zdarzają się i w świecie bez wojny, nie mniej jednak nie na taką skalę i z takim natężeniem jak w czasach wojennej zawieruchy. Partyzanci są jak zjawy pojawiające się nagle nie wiadomo skąd. Walczą więc, giną, a ci, którzy przeżyli, idą dalej, szukać śmierci gdzie indziej. Za nimi idzie krzyk rozpaczy, unoszący się gdzieś wysoko… . Krzysztof Kamil Baczyński kończy ten przejmujący wiersz Wiersz mowa szczególnie zorganizowana, przeciwstawiana prozie. Wypowiedź wierszowa dzieli się na wersy, równorzędne względem siebie, oddzielone klauzulą (co wynika z zasad wybranego systemu ... Czytaj dalej Słownik terminów literackich słowami:

"Przeszli, przepadli; dym tylko dusi

I krzyk wysoki we mgle we mgle."

Dziś, kiedy patrzymy na ówczesną wojenną rzeczywistość oczyma człowieka współczesnego nie możemy oczywiście do końca zgłębić tamtych dni. Wydaje się jednak, że ludzie, którzy wówczas żyli potrafili pogodzić się z ówczesnymi realiami, nie mieli zresztą innego wyjścia. Natomiast już sama postawa wobec dziejących się wydarzeń była w dużej mierze efektem świadomego wyboru. W młodych ludziach najczęściej jest ogromna wola życia, niezależnie w jakich czasach żyją i z czemu przychodzi im stawiać czoło. Tak było i w ówczesnym czasie. Młodzi więc szli naprzód z dumnie podniesioną głową, z przekonaniem, iż ich obowiązkiem jest obrona ojczyzny, że nikt ich w tym nie wyręczy, że może kiedyś nadejdą dni spokoju. Patrząc na naszych rówieśników sprzed ponad 60-iu lat powinniśmy być szczęśliwi, że nie musimy stawać wobec takiej grozy, a ni takich wyborów jak oni. Pokolenie Kolumbów uczy nas szacunku do życia. Ich postawa pozwala uświadomić sobie jak wielki szczęściem jest pokój oraz własna ojczyzna bez panoszącego się w niej okupanta. Nie musimy brać karabinów do rąk, aby kiedyś móc spokojnie egzystować, takie doświadczenie zostało nam oszczędzone.

Pokolenie Kolumbów jawi się w naszej pamięci jako generacja wspaniałych młodych ludzi dumnych z możliwości walki za ojczyznę. Odwaga, poświęcenie, pokonywanie własnych słabości i strachu były ich chlebem powszednim. Zapewne nie wszyscy w jednakowym stopniu potrafili opanować swoje emocje i stawać z karabinem do walki, nie mniej jednak znaczna część owego pokolenia stanęła na wysokości zadania i swą heroiczną postawą dała piękne świadectwo wielkości polskiej młodzieży. Krzysztof Kamil Baczyński nie był pewien, czy ich trud zostanie doceniony, zauważony, czy nie zapadnie nad nimi głuche milczenie. W wierszu "Mazowsze" pytał:

"Gdy w boju padnę - o, daj mi imię,

Moja ty twarda, żołnierska ziemio."

Pokolenie dzisiejszych ludzi pamięta i nadaje Baczyńskiemu i Kolumbom imiona ze szczerego złota takie jak: bohaterstwo, wierność ideałom, odwaga, poświęcenie, miłość do ojczyzny itp. Żałujemy oczywiście, że przyszło im zginąć w tak młodym wieku, jednak zostawili po sobie świadectwo nieprzemijającej wielkości. Dzisiaj młodych ludzi mami się różnego rodzaju pseudowartościami i takimi samymi nadmuchanymi autorytetami. Jednak wielu młodych szuka czegoś więcej i gdzie indziej umieszcza swoje sympatie. Możemy być dumni, iż w zalewie różnego rodzaju tandety możemy odnieść się do tak wspaniałych postaci z naszej historii, utrwalonej na kartach literatury przez geniusza tej miary co Krzysztof Kamil Baczyński.