syzyfowa praca - praca bezcelowa, bezsensowna, nie przynosząca żadnych efektów: Nauczanie w tej szkole to syzyfowa praca. Młodzież jest całkowicie impregnowana na wiedzę.

• Powiedzenie "syzyfowa praca" wywodzi się z mitologii greckiej, z mitu o Syzyfie. Syzyf był założycielem i królem Koryntu, miasta, które doprowadził do potęgi i świetności. Był też ulubieńcem bogów, doceniających jego dowcip i błyskotliwy umysł. Znał wiele żartów i anegdot, przeto bogowie ciągle zapraszali go na olimpijskie uczty. Sam Syzyf uwielbiał zresztą taki tryb życia, rozsmakował się w nektarze i ambrozji. Jednak król Koryntu miał pewną wadę: otóż uwielbiał plotkować, po powrocie z Olimpu nie mógł utrzymać długo języka za zębami i rozgłaszał niektóre tajemnice bogów. Przez długi czas jego gadulstwo traktowane było dość pobłażliwie i uchodziło mu bezkarnie. Kiedyś Syzyfowi zdarzyło się wyjawić ważny sekret bogów. Na Olimpie powstało z tego powodu spore zamieszanie, niektórzy bogowie mieli spore nieprzyjemności. Bardzo rozgniewało to Zeusa, który wysłał bożka śmierci Tanatosa, aby zabił Syzyfa. Królowi Koryntu udało się podstępem uwięzić Tanatosa, co spowodowało, że ludzie przestali umierać. Zakłócony został porządek świata. Zeus posłał Aresa z poleceniem uwolnienia boga śmierci. Ares uwolnił Tanatosa, a ten jako pierwszego zgładził Syzyfa. Król Koryntu zdążył jednak przed śmiercią nakazać żonie, by ta nie pogrzebała jego zwłok. Zgodnie z wierzeniami starożytnych Greków, dusza nie pogrzebanego człowieka nie mogła dostać się do państwa cieniów. Syzyf błąkał się nad brzegami Styksu i tak długo lamentował, aż w końcu Pluton pozwolił mu wrócić na ziemię, by ukarać żonę. Syzyf opuścił krainę zmarłych, ale ani myślał o powrocie. Żył odtąd w Koryncie cichutko, starając się nie rzucać w oczy bogom, którzy w końcu o nim zapomnieli. W Hadesie po pewnym czasie ktoś przypomniał sobie o uciekinierze. Syzyfa dopadł znienacka Tanatos, uciął mu pukiel włosów, a duszę króla Koryntu porwał do podziemi. W Hadesie nakazano Syzyfowi wtoczenie na szczyt góry olbrzymiego głazu. Pokuta gadatliwego króla trwa wiecznie: ilekroć Syzyf jest tuż pod wierzchołkiem, głaz wymyka się z jego rąk i stacza na sam dół. Syzyf musi podejmować pracę od nowa.