Angielski pisarz i filolog. Urodził się w Kapsztadzie. W 1911 r. rozpoczął w Oksfordzie studia filologii klasycznej. Brał udział w I wojnie światowej. W latach 1917-18 zaczął pisać opowieści, które weszły w skład Silmarillionu. Latem 1920 r. zaproponowano Tolkienowi pracę wykładowcy języka angielskiego na uniwersytecie w Leeds, a w 1924 r. otrzymał tytuł profesora języka angielskiego (stanowisko to utworzono specjalnie dla niego) i w wieku trzydziestu dwóch lat stał się jednym z młodszych profesorów w brytyjskim szkolnictwie wyższym. Hobbit narodził się z opowiadań "na dobranoc" w dziecięcym pokoju synów Tolkiena, ukazał się w 1937 r., praca nad Władcą Pierścieni (cz. 1. Drużyna Pierścienia, cz. 2. Dwie wieże, cz. 3. Powrót króla) trwała z przerwami od roku 1936 do 1949. W 1949 r. opublikowano Rudego Dżila i jego psa. Okazało się, że Władca (wyd. 1954-55, ekranizacja cz. 1-3 2001-2003 w reż. P. Jacksona) jest czymś więcej niż tylko bestsellerem o międzynarodowym zasięgu. Pojawiać się zaczęły próby naśladowania tolkienowskich opowieści, powodzenie książki chcieli wykorzystać filmowcy, po tematy tolkienowskie sięgali malarze i kompozytorzy. Przede wszystkim tworzył się spontaniczny ruch fanów. W 1959 r. pisarz przeszedł na emeryturę i rzadziej pojawiał się na uczelni.

Trylogia Władca Pierścieni obudziła u czytelników niezwykłe emocje. Pisali do autora i zadawali pytania o czas, miejsca, nazwy, losy bohaterów dalszych planów powieści. Oto jak w jednym z lisów Tolkien wyjaśnia los Szarogrzywego - rumaka czarodzieja Gandalfa: "Myślę, że Szarogrzywy z pewnością odszedł z Gandalfem (za Morze), chociaż nie zostało to powiedziane. (...) Uzasadniłbym to tak: Szarogrzywy wywodził się ze szczególnej rasy, będąc jakby elfickim odpowiednikiem zwykłych koni: jego "krew" pochodziła z "Zachodu zza Morza". On sam mógłby zatem "odejść na Zachód". Gandalf nie umierał ani nie udawał się do Zachodniej Krainy mocą jakiejś szczególnej łaski przed odejściem "poza kręgi świata" - on wracał do domu, będąc najwyraźniej jednym z "nieśmiertelnych", anielskim wysłannikiem anielskich rządców (Valarów) Ziemi. Mógł wziąć ze sobą wszystko, co kochał. Po raz ostatni widziano Gandalfa, jak jechał na Szarogrzywym. Udał się zapewne do Szarych Nabrzeży i jest nie do pomyślenia, by jechał na jakimkolwiek innym wierzchowcu; zatem Szarogrzywy też musiał się tam znaleźć. Kronikarz kończący długą opowieść i jednocześnie poruszony do głębi uczuciem smutku tych, którzy zostawali (sam był wśród nich!), mógłby nie wspomnieć o tym koniu; lecz gdyby to niezwykłe stworzenie dzieliło z innymi żal rozstania, na pewno nie mogłoby zostać zapomniane". (J. R. R. Tolkien Listy).