Poetka i dramatopisarka. Urodziła się w Krakowie. Pochodziła ze znanej malarskiej rodziny Kossaków, jej ojcem był Wojciech Kossak, dziadkiem Juliusz, siostrą Magdalena Samozwaniec, a kuzynką Zofia Kossak-Szczucka. Od wczesnych lat dziecięcych leczona z powodu skrzywienia kręgosłupa. Chodziła w gorsetach ortopedycznych, jeździła do klinik i zakładów leczniczych. Z tego powodu nie uczęszczała do szkoły, staranne wychowanie odebrała w domu. Poetka nie kończyła studiów wyższych, przez jakiś czas uczęszczała na zajęcia do krakowskiej ASP. Przyjaźniła się z poetami Skamandra, rodziną Morstinów i Pawlikowskich, S. I. Witkiewiczem i krakowskimi formistami. Wiele podróżowała, m.in. do Turcji, Francji, Włoch, Afryki Północnej, Grecji. Jej drugim mężem był znawca folkloru góralskiego - Jan Gwalbert Pawlikowski. Z ostatnim mężem - Jasnorzewskim, oficerem lotnictwa - w 1939 r. opuściła Polskę i wyjechała za granicę. We wrześniu 1939 r. po wyjeździe z Polski znalazła się najpierw w Paryżu, a potem w Anglii. Ostatnie miesiące życia spędziła w szpitalu. Zmarła na raka w Manchesterze.

Znakomita poetka, bohaterka skandali towarzyskich była niezwykłym zjawiskiem międzywojennej Polski. Jej poetyckim debiutem był tom Niebieskie migdały (1922). Do wybuchu wojny wydała kolejno zbiory: Różowa magia (1924), Pocałunki (1926), Dansing (1927), Wachlarz (1927), Cisza leśna (1928), Paryż (1929), Profil białej damy (1930), Balet powojów (1935), Krystalizacje (1937), Szkicownik poetyki (1939). W swoich utworach poetka poruszała temat miłości, przemijania, relacji między naturą a człowiekiem. Jej ulubioną formą wypowiedzi były krótkie miniatury zakończone zaskakującą puentą. Uczucie przedstawiała naturalnie i bezpretensjonalnie. Podobnie jak skamandryci pisała językiem prostym, o sprawach codziennych. Wczesne utwory miały często charakter żartobliwy, z czasem pojawiła się w twórczości Jasnorzewskiej nuta pesymistyczna. W wierszach z lat 30. pojawiły się odniesienia do rozpraw filozoficznych i przyrodniczych. W Szkicowniku poetyckim od poezji przeszła do prozy poetyckiej. 1939 rok - jak dla wszystkich Polaków - przyniósł przełom w życiu poetki. Boleśnie odczuła rozstanie z Polską i rodziną. W latach wojny poetka wydała zbiory Róża i lasy płonące (1940), Gołąb ofiarny (1941). Poezja Jasnorzewskiej spotkała się z przychylną oceną zarówno twórców dwudziestolecia międzywojennego, jak i krytyków. Jasnorzewska pisała także symboliczno-metaforyczne dramaty, m.in. Kochanek Sybili Thompson (1926), Mrówki (1936), Baba - Dziwo (1938).

Magdalena Samozwaniec tak opisuje ostatnie spotkanie z siostrą w książce Maria i Magdalena: "Był reklamowy słoneczny poranek pełen słońca, ametystowy od wrzosów. Lilka (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - przyp. wyd.) w granatowej jedwabnej sukni w duże różowe grochy, z chusteczką z tego samego materiału, zawiązaną pod brodą, stanęła ze swoją walizą na ganku.

- Madziusiu - poprosiła - odprowadź mnie na dworzec...

- Nie mogę - odparła Madzia (Magdalena Samozwaniec - przyp. wyd.) - umówiłam się ze znajomymi na plaży.

- No, to bądź zdrowa...

Z ganku willi widziała ją, jak szła sama, z pochyloną głową, i jeszcze na chwilę mignęła jej granatowa sukienka, a potem zniknęła na zawsze.

Nigdy nie wiadomo, kiedy się kogoś najbliższego widzi po raz ostatni.

W tydzień później wybuchła wojna".

Siostry już się więcej nie spotkały. Poetka zmarła na raka w szpitalu w Manchesterze. Niemal do końca prowadziła bardzo osobiste w tonie notatki. Ostatnia z nich, z 30 VI 1945 r. brzmi: "Zdaje mi się, że nie mogę już. Słabość straszna -

Lit. [Litania]

Polska nocy cudotwórcza.

(Tajemnico łaski)

Rodaczko płomienna, efigio.

Miła Wszechmario,

Nubijko zaświatowa,

O ubłagana,

O ustępliwa, łagodna,

Strzelająca błyskami cudów,

Strojna w perły, w korale" (M. Kossak - Jasnorzewska Listy 1928-1945).