Polski pisarz współczesny. Urodził się w Warszawie 14 I 1934 r. w rodzinie inteligenckiej. Ojciec Hłaski wcześnie zmarł. W Warszawie Marek Hłasko spędził dzieciństwo, tutaj też przeżył wraz z matką okupację. Po upadku powstania matka i syn udali się do Wrocławia. Po ukończeniu szkoły podstawowej we Wrocławiu w 1948 r. Hłasko wrócił do Warszawy. W latach 1948-49 uczęszczał w stolicy do Państwowego Liceum Techniczno-Teatralnego. Porzucił szkołę i w 1950 r. wrócił do Wrocławia. W wieku 16 lat skończył kurs samochodowy, pracował jako pomocnik kierowcy w Bystrzycy Kłodzkiej. W 1951 r. wraz z matką i ojczymem powrócił do Warszawy. Pracował jako kierowca i referent zaopatrzenia. Zadebiutował w 1951 r. opowiadaniem Sonata Marymoncka, kolejne utwory publikował na łamach "Przedpola", "Przeglądu Kulturalnego", "Nowej Kultury", "Po prostu". Oficjalnym debiutem pisarza było napisane w 1951 r., a wydane w 1954 r. na łamach "Almanachu Literackiego" i "Sztandaru Młodych" opowiadanie Baza Sokołowska. Kolejne opowiadania ukazywały się na łamach prasy. W latach 1955-57 Hłasko pracował w redakcji "Po prostu" jako redaktor działu prozy. Od 1956 r. był członkiem Związku Literatów Polskich. W 1956 r. ukazał się tom opowiadań Hłaski pod wspólnym tytułem Pierwszy krok w chmurach. Dwukrotnie wznawiany utwór wywołał burzliwe dyskusje krytyków i czytelników. W 1958 r. Hłasko uzyskał pierwszą po wojnie nagrodę literacką Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Do popularności Hłaski przyczyniły się też inne opowiadania, m.in. Ósmy dzień tygodnia, Pętla i Następny do raju (filmowa adaptacja Ewy i Czesława Petelskich). W 1958 r. Hłasko wyjechał do Paryża jako stypendysta. Wobec nasilających się w kraju ataków na jego osobę zdecydował się pozostać na Zachodzie. Podróżował po Francji, Włoszech, RFN, Szwajcarii. Dwa lata mieszkał w Izraelu (1959-61), potem wrócił do Europy. W Izraelu Hłasko spotkał zachodnioniemiecką aktorkę Sonię Ziemann, z którą wziął ślub w 1962 r. Małżeństwo rozpadło się po czterech latach. Po wyjeździe z Izraela pisarz pojechał do Londynu, Szwajcarii, Berlina Zachodniego. W 1965 r. zamieszkał w Paryżu, a w 1966 r. wyjechał do Kalifornii. Borykając się z trudnościami finansowymi pracował tam jako robotnik. Skończył kurs szkoły lotnictwa cywilnego w Santa Monica i uzyskał licencję pilota w 1968 r. W 1968 r. wyjechał do Izraela, a następnie do RFN. Zmarł nagle w Wiesbaden, w drodze do Izraela. W 1975 r. jego prochy zostały sprowadzone do Warszawy i pochowane na Powązkach.

Twórczość Hłaski można podzielić na dwa okresy: krajowy (do 1958 r.) i emigracyjny (1958-69). Po wyjeździe z Polski Hłasko opublikował utwory, które zalicza się do tzw. "cyklu izraelskiego". W Paryżu ukazał się zbiór Opowiadań (1953), krótkie powieści Wszyscy byli odwróceni. Brudne czyny (1964), Drugie zabicie psa (1965). Później ukazały się Nawrócony w Jaffie. Opowiem wam o Ester (1966), Piękni dwudziestoletni (1966). W Stanach Zjednoczonych powstały powieści Sowa, córka piekarza (1968) i Palcie ryż każdego dnia (1968).

Życie i twórczość Marka Hłaski stały się jedną z najważniejszych legend literackich Polski powojennej. Pisarz stał się symbolem buntu, romantycznej postawy, przedstawicielem "kaskaderów literatury". Hłasko uosabiał mit niewinności "pięknych dwudziestoletnich", którzy systemowi przeciwstawili indywidualizm i wrażliwość. Dla wielu odbiorców Hłasko funkcjonował również jako pisarz opozycyjny, emigrant. Był też również pisarz postrzegany jako "artysta przeklęty". O zafałszowanej przez mit recepcji Marka Hłaski i jego twórczości tak pisze Stanisław Stabro: "W tej legendzie zatem tragicznie pomieszało się to, co było okrucieństwem i bezmyślnością historii, z tym, co było i co pozostaje nadal mimowolnym okrucieństwem i szczególną bezmyślnością jego czytelników. Twórczość Marka Hłaski była owocem określonej epoki".

Oryginalną i niezwykle ciekawą wspomnieniową książkę o Marku Hłasce napisała jego cioteczna siostra, Zyta Kwiecińska. Zacytowała w niej wiele fragmentów listów pisarza do matki, z którą przez całe życie prowadził korespondencję, której się zwierzał, radził... Oto jak Kwiecińska charakteryzuje swojego ciotecznego brata: "Ja tylko wspominam Marka i piszę to, co o nim wiem na pewno. A więc prawdę i tylko prawdę.

I chciałabym, aby ta prawda pomogła Wam, Czytelnicy, zrozumieć, że ten wyjątkowo wrażliwy, uczuciowy i delikatny chłopiec nie miał beztroskiego dzieciństwa i łatwego startu w dorosłe życie. Że przyjęta przez Niego postawa twardego mężczyzny i czasami cynika była tylko maską, za którą chował swoją prawdziwą twarz, aby nigdy nam jej nie pokazać...". (Z. Kwiecińska Opowiem wam o Marku).