kardynał, prymas Polski. Był absolwentem Seminarium Duchownego we Włocławku i w 1924 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Doceniając jego wysokie predyspozycje intelektualne władze kościelne zleciły mu redagowanie dziennika "Słowo Kujawskie". W latach 1925-29 studiował nauki społeczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W tym czasie zajmował się także duszpasterstwem młodzieży, działał też w Stowarzyszeniu Młodzieży Akademickiej "Odrodzenie".

Przez pewien czas pracował jako wikariusz, ale wkrótce został profesorem seminarium duchownego. Działał również w Sodalicji Mariańskiej oraz w Chrześcijańskim Uniwersytecie Robotniczym. Był redaktorem naczelnym "Ateneum Kapłańskiego", a od 1927 r. członkiem Rady Społecznej utworzonej przez prymasa Polski.

Podczas II wojny światowej zaangażowany był w konspiracyjną akcję oświatową, był też kapelanem AK w czasie Powstania Warszawskiego. Po wojnie został rektorem Seminarium Duchownego we Włocławku, ale w 1946 r. został przeniesiony do Lublina - otrzymał też wtedy święcenia biskupie. 2 lata później (po śmierci kardynała Hlonda) został arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim, i jednocześnie prymasem Polski.

Przypadło mu niełatwe zadanie kierowania Kościołem w totalitarnym państwie komunistycznym usiłującym Kościół zniszczyć. Wyszyński mimo wszystko usiłował prowadzić dialog z władzami. W 1950 r. doprowadził do podpisania porozumienia regulującego sytuację prawną Kościoła w Polsce, której władze (jak się później okazało) nie zamierzały jednak przestrzegać. Kiedy w 1953 r. Wyszyński został mianowany kardynałem, władze nie pozwoliły mu wyjechać na konsystorz do Rzymu. W tym samym roku został też opublikowany przez Episkopat list do rządu (8 V 1953 r.), tzw. Non possumus, w którym duchowni sprzeciwili się ingerowaniu przez komunistów w obsadzanie stanowisk kościelnych oraz represjom i szykanom władz wobec Kościoła, jego instytucji oraz wiernych. Z tego m.in. powodu nocą z 25 na 26 IX 1953 r. prymas został aresztowany i osadzony w Rywałdzie, następnie w Stoczku Warmińskim, w 1954 r. został przewieziony do Prudnika Śląskiego, a w październiku 1955 r. do Komańczy.

Czas ten kardynał Wyszyński wykorzystał do napisania słynnego już tekstu Ślubów jasnogórskich narodu, który został odczytany 26 VIII 1956 r. przez biskupa Klepacza w czasie uroczystości na Jasnej Górze. Wyszyński obmyślił też wtedy przebieg obchodów związanych ze zbliżającym się milenium przyjęcia przez Polskę chrześcijaństwa (Wielka Nowenna Tysiąclecia). Po przełomie październikowym w 1956 r. prymas Wyszyński zgodził się wyjść na wolność, ale tylko pod warunkiem spełnienia przez Gomułkę następujących żądań: przywrócenie Kościołowi głównych praw, przywrócenie do obowiązków wszystkich biskupów wydalonych wcześniej z diecezji, dopuszczenie na Ziemie Odzyskane biskupów rezydencjalnych mianowanych w 1951 r. przez papieża Piusa XII oraz przywrócenie nauki religii w szkołach. Gomułka zgodził się na te warunki. Prymas zachęcił z kolei społeczeństwo do wzięcia udziału w wyborach parlamentarnych w 1957 r.

Wkrótce stosunki państwo-Kościół znowu się zepsuły. Władze atakowały prymasa głównie za słynny list polskich biskupów do biskupów niemieckich. W międzyczasie kardynał Wyszyński uczestniczył też w Soborze Watykańskim II.

Prymas Tysiąclecia zdecydowanie bronił praw człowieka i narodu: w 1970 r. stanął w obronie bitych przez władze robotników Wybrzeża, a w 1976 r. udzielił poparcia strajkującym w Radomiu i Ursusie. W odwecie władze PRL usiłowały skłócić prymasa z innymi członkami Episkopatu Polski - propaganda przedstawiała Wyszyńskiego jako człowieka ograniczonego, zacofanego, nierozumiejącego zachodzących zmian. Zabiegi te przynosiły odwrotne od zamierzonych skutki - prymas stał się największym autorytetem moralnym Polaków. Na przełomie lat 70. i 80. zdecydowanie poparł postulaty ludzi pracy domagających się prawa do swobodnego zrzeszania i utworzenia wolnych związków zawodowych.

Zmarł 28 V 1981 r., a jego pogrzeb przekształcił się w wielką manifestację narodową.