pochodził ze słynnego i starego ruskiego rodu magnackiego, a fortuna Wiśniowieckich była jedną z największych w Rzeczypospolitej. Jego ojciec, wojewoda ruski Jeremi Wiśniowiecki, wsławił się obroną Zbaraża w czasie powstania Chmielnickiego. Po śmierci ojca w 1651 r. młodym Michałem opiekował się królewicz Karol Ferdynand Waza. Przyszły król zdobył wtedy wykształcenie; poznał 8 języków obcych, ale jego wrodzone ograniczenie było powszechnie znane, a jego wygląd (niski, gruby i łysy) i niechęć do kobiet (był impotentem) stały się powodem powszechnej kpiny.

W 1668 r. został okrzyknięty królem (głównie ze względu na pamięć ojca, ale wbrew własnej woli) przez magnackie stronnictwo prohabsburskie. Wkrótce ożeniono go z przyrodnią siostrą cesarza Leopolda I Habsburga, arcyksiężniczką Eleonorą Marią Józefą (1670 r.).

Jako król był tylko marionetką w rękach magnatów, zwłaszcza zaś chytrego i ambitnego Andrzeja Olszowskiego, podkanclerzego koronnego i biskupa chełmińskiego. Doradcami króla były takie miernoty, jak Dymitr Wiśniowiecki (hetman polny koronny) i Krzysztof Pac (kanclerz wielki litewski). Panowanie Michała I to jedno wielkie pasmo niepowodzeń zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej. Na 6 sejmów zwołanych w tym okresie 4 zerwano, a nieopłacane wojsko i przeciwny królowi obóz magnacki (profrancuski: prymas Mikołaj Prażmowski, poeta i podskarbi koronny Andrzej Morsztyn, Krzysztof Grzybułtowski) zawiązywały spiski i konfederacje.

Nieodpowiedzialna polityka zagraniczna oraz nieumiejętne postępowanie z Kozakami doprowadziły do najazdu tureckiego w 1672 r. Sułtan przez Chocim, Żwaniec i Kamieniec Podolski szedł na Lwów i Zamość. Zawarto więc bardzo niekorzystny dla Polski traktat w Buczaczu (18 X 1672 r.), który oddawał Turkom Podole i Ukrainę oraz zmuszał Polskę do płacenia sułtanowi 22 tys. dukatów rocznej daniny. Król nie doczekał już zwycięskiej bitwy pod Chocimiem (11 XI 1673 r.), gdyż zmarł dzień wcześniej - według jednych otruty, a według innych - z powodu przejedzenia.