pokazowy proces polityczny przywódców polskiego państwa podziemnego. Chcąc ułatwić swojej ekipie szybkie przejęcie władzy, Stalin nakazał zrobić wszystko, by z terenów Polski pozbyć się legalnych władz. NKWD pod pretekstem rozmów na temat przyszłości Polski zapraszała na rozmowy polityczne członków Delegatury Rządu na Kraj, Krajowej Rady Ministrów, Rady Jedności Narodowej. Za każdym razem gwarantowano rozmówcom bezpieczeństwo.

27-28 III 1945 r. NKWD wywiozło podstępnie do Moskwy 16 przywódców polskiego państwa podziemnego. Moskwa przez kilka tygodni oficjalnie twierdziła, że nie wie nic na temat zaginięcia polskich polityków. Tymczasem byli oni przetrzymywani w moskiewskim więzieniu i bezustannie przesłuchiwani i torturowani.

18 VI 1945 r. rozpoczął się proces polityczny przywódców Polskiego Państwa Podziemnego: Leopolda Okulickiego, Jana Stanisława Jankowskiego, Adama Bienia, Stanisława Jasiukowicza, Kazimierza Pużaka, Aleksandra Zwierzyńskiego, Eugeniusza Czarnowskiego, Józefa Chacińskiego, Kazimierza Bagińskiego, Stanisława Mierzwy, Zbigniewa Stypułkowskiego, Franciszka Urbańskiego, Kazimierza Kobylańskiego, Stanisława Michałowskiego, Józefa Stemler-Dąbskiego i Antoniego Pajdaka.

Polityków oskarżono o prowadzenie działań skierowanych przeciw Armii Czerwonej, spiskowanie z Niemcami przeciw ZSRR, utworzenie organizacji "Nie" (Niepodległość) i in. W procesie tym chodziło o skompromitowanie w oczach społeczeństwa polskiego i światowej opinii publicznej legalnych władz Rzeczypospolitej Polskiej. Szczególnie hańbiący jest fakt, że polskich polityków sądzili ci sami sędziowie radzieccy, którzy brali później udział w procesie norymberskim (W. Ulrych, R. Rudenko). Proces ten był jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego, które nie dopuszcza sądzenia władz jednego państwa przez sądy innego państwa i w dodatku na mocy obcych przepisów prawnych.

Wyrok w procesie ogłoszono w tym samym dniu, w którym ogłoszono komunikat o zawarciu w Moskwie porozumienia w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (21 VI 1945 r.). Wyroki generalnie nie były wysokie, ale Okulicki, Jankowski i Jasiukowicz zmarli w radzieckich więzieniach, reszta natomiast po powrocie z ZSRR trafiła do więzień w Polsce.