adwokat, jeden z przywódców Wielkiej Rewolucji Francuskiej. W 1789 r. na fali ogólnego niezadowolenia zaczął wygłaszać przemówienia i publikować artykuły krytykujące monarchię oraz domagające się zmiany rządu. Latem 1790 r. został jednym z założycieli Stowarzyszenia Przyjaciół Praw Człowieka i Obywatela (tzw. Klub Kordelierów), który szybko zyskał sobie bardzo duże poparcie wśród mieszczaństwa i proletariatu. Stowarzyszenie to miało pilnować przestrzegania praw człowieka i publicznie ujawniać wszelkie próby ich łamania. W 1792 r. Danton pełnił funkcję ministra sprawiedliwości, a następnie kierował Radą Wykonawczą. Był też członkiem Zgromadzenia Prawodawczego (Legislatywy) i powołanego w 1792 r. Konwentu Narodowego. Był jednym z inicjatorów rzezi, jakiej dokonano w Paryżu na ok. 1400 więźniach oskarżonych o popieranie monarchii. Twierdził, że w ten sposób chciał oderwać francuską młodzież od związków z przeszłością i związać ją z rewolucją. Kiedy rozpoczął się proces króla, Danton potajemnie pertraktował z posłami króla hiszpańskiego Karola IV (kuzyn Ludwika XVI) w sprawie ewentualnego ocalenia króla Francji (dostał wtedy sporą łapówkę). Rzucił wtedy hasło "naród ratuje się, ale się nie mści". Kiedy jednak zauważył, że przeważająca część różnych klubów działających w zgromadzeniach dzielnicowych i w samym Konwencie opowiada się za straceniem króla, postanowił poddać się tej presji.

5 IV 1793 r. stanął na czele Komitetu Ocalenia Publicznego, jednak po pięciu miesiącach zrezygnował z pracy w nim, gdyż nie popierał jakobinów zyskujących coraz większą władzę w państwie, szerząc terror. Niepokoiła go także szerzona przez hebertystów dechrystianizacja, niszczenie zabytków i dóbr kultury. Danton uważał, że wobec zwycięstw na froncie dalszy terror jest niepotrzebny oraz domagał się (w interesie chłopów i burżuazji) powrotu gospodarki wolnorynkowej. Za te poglądy i kontakty z Wielką Brytanią został aresztowany i 5 IV 1794 r. zgilotynowany. Jego ostatnim życzeniem było, by po śmierci jego głowa została pokazana ludowi.