A. Mickiewicz II cz. Dziadów, bohaterka epizodyczna, fantastyczna; pojawia się jako trzecia w kolejności. Duch dziewczyny ze wsi, która nie zaznała troski ani prawdziwego szczęścia, pogardzała miłością, żyła marzeniami, nie dbała o realny świat. Błąka się gnana przez wiatr pomiędzy niebem a ziemią, dręczy ją metafizyczna nuda i poczucie pustki. Pragnie odnaleźć sens ziemskiej egzystencji, określić w niej własne miejsce. Należy do kategorii "duchów pośrednich". Poucza zebranych w kaplicy, że kto żył w oderwaniu od świata, ten nie znajdzie się w niebie

Wyjątkowo piękna pasterka z wioski. Reprezentuje duchy pośrednie, zapewne dlatego, że po śmierci błąka się między niebem a ziemią. Zosia za życia nie była ani dobra, ani zła. Nie popełniła żadnych ciężkich grzechów, ale i nie spełniła żadnych dobrych uczynków. Była obojętna wobec świata i ludzi, a dla romantyków, którzy cenili wielkie, gorące uczucia (zarówno miłość jak i nienawiść), obojętność była jedną z podstawowych wad (właśnie obojętność, oziębłość zarzucali klasykom). Mickiewicz, jak przystało na piewcę romantycznej miłości, szczególnie podkreśla brak tego uczucia w życiu pasterki. Miała wielbicieli darzących ją szczerą, prostą miłością, ale drwiła z nich tylko. Zmarła, mając 19 lat, nie zaznawszy rozkoszy i goryczy ziemskiej miłości. Zosia nigdy naprawdę nie stąpała po ziemi - nie miała obowiązków, nie była żoną, matką, nie czuła oszałamiającej radości i dojmującego bólu, dlatego przyszła na "dziady" z prośbą:

"Niechaj podbiegą młodzieńce,

Niech mię pochwycą za ręce,

Niechaj przyciągną do ziemi"

i przestrogą:

"Kto nie dotknął ziemi ni razu,

Ten nigdy nie może być w niebie"