J. Andrzejewski Popiół i diament, bohater drugoplanowy; bezpośredni zwierzchnik Andrzeja Kosseckiego, kapitan AK

Wygląd: niewiele informacji w utworze

Życiorys: Przedstawiciel formacji antykomunistycznej w powieści, zwierzchnik Andrzeja Kosseckiego i Maćka Chełmickiego. Wszyscy oni pozostali wierni conradowskim ideom honoru, wierności samemu sobie, solidarności, heroizmu. W rozmowie z Kosseckim, odpowiadając na wątpliwości Andrzeja związane z planowanym zabójstwem Szczuki, kapitan zauważa: "Nie ma czasu na subtelne rozgraniczenia. Jeśli rozgraniczenia muszą być, muszą być proste i przejrzyste. Dobro jest dobrem, zło jest złem"

Charakterystyka, poglądy polityczne: Waga nie traktuje końca II wojny światowej jako zakończenia walki. Żołnierze Armii Krajowej, którzy walczyli o określony polityczny kształt państwa polskiego, nie spodziewali się, że koniec wojny przyniesie zwycięstwo ZSRR i ustanowienie komunizmu w Polsce. Wierny wyznawanej ideologii, kapitan dzieli swoich rodaków na dwie kategorie: "(…) tych, którzy zdradzili wolność Polski, i tych, którzy uczynić tego nie chcą". Przynależność żołnierzy AK do tej drugiej grupy oznacza walkę opozycjonistów i nowej władzy; walkę, która, jak nietrudno się domyślić, z góry skazana jest na niepowodzenie. Konieczność pozostania w konspiracji kapitan tłumaczy wiernością wobec ideałów i solidarnością z tymi, którzy polegli, składając swoje życie w ofierze w walce o wolną Polskę. Waga zdaje sobie sprawę z moralnych dylematów, które stały się udziałem członków AK. Wierzy jednak w słuszność rozkazów swojego dowództwa i przyznaje sobie prawo sądzenia świata i ludzkich czynów oraz płynące z tego konsekwencje. "A jeśli ma się odwagę sądzenia - mówi - obowiązuje wówczas wierność wobec samego siebie. To jest sprawa (…) sumienia"

Rola w utworze: Zdecydowany antykomunista. Jest bezkompromisowy - uważa, że walka o wolność, niezależność wobec Rosji toczy się nadal i wymaga ofiar. Jest zwolennikiem terroru, jeśli wymaga tego sytuacja. Nie ma zrozumienia dla rozterek Andrzeja