H. Balzak Ojciec Goriot, bohater pierwszoplanowy; bardzo daleki krewny hrabiny de Beauséant

Wygląd: "miał typową twarz południowca, białą cerę, czarne włosy, niebieskie oczy. Postać jego, obejście, formy zdradzały pańskie dziecko, które z domu wyniosło niezawodne tradycje dobrego smaku. Oszczędny w stroju, donaszał na co dzień zeszłoroczne suknie; mimo to wychodził niekiedy na miasto odziany tak, jak ubierają się panicze. Zwykle nosił stary surdut, lichą kamizelkę, tani czarny krawat, zniszczony, źle zawiązany, spodnie odpowiadające całości i zelowane buty."

Życiorys: młody człowiek pochodzący ze szlacheckiej, ale zubożałej rodziny. Przyjechał do Paryża z zamiarem studiowania, aby w przyszłości zapewnić byt rodzinie. Ojciec, matka, ciotka, dwie siostry i dwaj bracia żyli bardzo skromnie, aby on studiował prawo, ale sumka, jaką mogli mu ofiarować, ledwo starczała na mieszkanie i utrzymanie w lichym pensjonacie. Eugeniusz postanawia więc wykorzystać odległe pokrewieństwo z wicehrabiną de Beauséant i zbliżyć się do arystokracji. Pisze listy do matki i sióstr, prosząc o wsparcie finansowe, by mógł odpowiednio się ubrać. Przeżywa rozterki, ma skrupuły, wydzierając bliskim kobietom ostatnie grosze na czarną godzinę, ale liczy, że odda im te kwoty stokrotnie pomnożone. Gorączkowo chłonie życie, pragnie sukcesu, wierzy w siebie. Obserwacje poczynione w Paryżu, nauki Vautrina i kuzynki przekonują go, że pracą i nauką do niczego nie dojdzie. Wstrętem przejmuje go szare, ubogie życie

Charakterystyka: Początkowo naiwnie wierzy, że zdobędzie sukces własnymi siłami. Oczy otwiera mu Vautrin, który stwierdza: "Nie ma zasad, są tylko wypadki; nie ma praw, tylko okoliczności, człowiek wyższy chwyta w ręce wypadki i okoliczności, aby nimi kierować". Odtąd Eugeniusz pozbywa się skrupułów. Zostaje kochankiem Delfiny de Nucingen (córki Goriota, żony bankiera). Coraz bardziej pogrąża się w występku, odczuwa coraz silniejsze wyrzuty sumienia, ale nie potrafi zawrócić z raz obranej drogi. Od tej chwili jego indywidualizm, wyjątkowość, charakter zastępuje pospolitość i mierność, a on sam staje się jednym z wielu paryskich karierowiczów. Uczy się bezwzględnej, upartej walki o własne interesy. Jego twarde "Teraz się spróbujemy!", skierowane w stronę Paryża, należy rozumieć jako ostateczną akceptację bezprawia i rezygnację z własnych ideałów

Rola w utworze: Na przykładzie bohatera pisarz pokazuje, jak łatwo zniszczyć ideały, uczciwość i prawość w świecie, gdzie rządzi pieniądz