B. Prus Lalka, bohater trzecioplanowy; w swojej sferze jest uważany za zagorzałego patriotę. "Był arystokratą od włosów do nagniotków, duszą, sercem krwią". Ma się za demokratę, dobroczyńcę, wzorowego obywatela, w rzeczywistości jest zakłamany, przyjął pozę patrioty i doskonale gra swoją rolę. Wydaje pieniądze na akcje przedsiębiorstw publicznych, organizuje sesje, aby rozprawiać o sytuacji warstw najuboższych, które zwykle książę kończy frazesem: "Bo, panowie, myślmy najpierw o tym, ażeby podźwignąć nasz nieszczęśliwy kraj". Jednocześnie jest człowiekiem, który dzieli ludzi na lepszych - "klasy wybrane" - pochodzących od bogów i bohaterów "jak Herkules, Prometeusz, od biedy - Orfeusz" i gorszych - "zwyczajny tłum". Uważa, że jego działania można porównywać z gestem Prometeusza, który ofiarował ludziom ogień. Komentarz Prusa wobec postawy księcia brzmi natomiast: "Czuł i myślał, pragnął i cierpiał - za miliony. Tylko - nic nigdy nie zrobił użytecznego. Zdawało mu się, że ciągłe frasowanie się całym krajem ma bez miary wyższą wartość od utarcia nosa zasmolonemu dziecku"