J. Andrzejewski Popiół i diament, bohater drugoplanowy, syn Antoniego i Alicji, ma 21 lat, jest przyjacielem Maćka Chełmickiego, porucznikiem AK

Wygląd: niewiele informacji w utworze

Życiorys: Bardzo podobny do życiorysu Maćka Chełmickiego, wspólny dla ludzi z pokolenia Kolumbów. Brał udział w powstaniu warszawskim, walczy w AK. W czasie akcji powieści dowódca jednego z oddziałów partyzanckich Armii Krajowej

Charakterystyka: Jest wiernym i oddanym członkiem organizacji, ale podobnie jak Maciek, przeżywa rozterki. Zastanawia się nad słusznością metod walki z przeciwnikami politycznymi. Przypadkowe zabójstwo niewinnych robotników budzi w nim wyrzuty sumienia. Zwycięża jednak poczucie obowiązku wobec idei i organizacji - zostaje mianowany dowódcą jednego z oddziałów partyzanckich AK. Jego umiar w sądach, krytycyzm kontrastuje z początkowym entuzjazmem Maćka, który jest jego podkomendnym

Zdyscyplinowany i wierzący swojemu dowództwu żołnierz nie może jednak pozbyć się dręczących go wyrzutów sumienia. Wierzy, że z punktu widzenia ideologicznego zabójstwo Szczuki jest uzasadnione, ale moralny aspekt morderstwa jest dla niego poważnym problemem. Głęboko wrażliwy i uczciwy Andrzej powoli zaczyna tracić wiarę w sens tego, co robi. Żarliwość i zapał ostygły w nim, coraz częściej pojawiają się wątpliwości. "W imię najwyższych wartości życia porwano do walki tysiące ludzi wielkimi słowami: jedni za nie zginęli, drugim udało się ocalić, a życie raz jeszcze zakpiło z ogromnych słów, z ludzkości i ze sprawiedliwości, z wolności i braterstwa. Z wielkich, szlachetnych celów pozostał gnój tylko, wielkie gnojowisko. Tyle oto znaczył strzęp żałosnej solidarności…". Śmierć i poświęcenie w czasach wojny miały według Andrzeja sens, teraz już jest mu trudniej uwierzyć w zasadność składania życia w ofierze. Mimo ciągłych rozterek wewnętrznych, Andrzej pozostaje zdyscyplinowanym żołnierzem. Dokonawszy raz wyboru, pozostaje mu wierny, mimo iż przestaje powoli wierzyć w jego słuszność. Kiedy Maćka zaczynają ogarniać wątpliwości, Kossecki jako dowódca rozkazuje mu zabić Szczukę. Nie przyjmuje do wiadomości tłumaczeń Chełmickiego o wewnętrznej zmianie, jaka dokonała się w nim pod wpływem miłości do dziewczyny: "Wierność jest poza nami. Zapominasz, że przez wiele lat byłeś i nadal jesteś jednym z nas. To się właśnie liczy. Wtedy jesteś wierny sobie, jeżeli jesteś wierny solidarności. To jest honor. (…) A czy się zmieniasz, czy nie zmieniasz, to nikogo nie obchodzi"

Rola w utworze: Specyficzne pojęcie wierności i honoru, które oznacza wierność raz dokonanemu wyborowi, bez względu na okoliczności zewnętrzne i wewnętrzne, sprawia, że stają się one wartościami niezależnymi od historii. Pozostanie przy raz wybranych ideałach w zmienionej rzeczywistości, determinuje całe życie człowieka, zmuszając go do działania często wbrew sobie. Zarówno Andrzej jak i Maciek rozumieją to, ale obowiązek żołnierski zwycięża ich prywatne rozterki. Żegnając się z Andrzejem, Chełmicki pyta: "Powiedz,… czy ty sam… wierzysz w swoją słuszność?", na co Kossecki odpowiada: "Nie. Ale to jest bez znaczenia"