E. Orzeszkowa Nad Niemnem, bohaterka pierwszoplanowa; kuzynka Benedykta, najbardziej pracowita z wszystkich postaci powieści

Wygląd: "Kobieta z chustką była niezwykle wysoką, a wysokość tę zwiększała jeszcze chudość jej ciała, które przecież posiadało szkielet tak rozrosły i silny, że pomimo chudości ramiona jej były szerokie i wydawałyby się bardzo silnymi, gdyby nie małe przygarbienie pleców i karku objawiające trochę znużenia i starości, gdyby także nie ostre kości łopatek podnoszące w dwu miejscach staroświecką mantylę z długimi, co chwilę powiewającymi końcami. Oprócz tej mantyli zaopatrzonej w płócienny kołnierz miała ona na sobie czarną spódnicę, tak krótką, że spod niej aż prawie do kostek widać było dwie duże i płaskie stopy ubrane w grube pończochy i wielkie, kwieciste pantofle. Ubiór ten uzupełnionym był przez stary kapelusz słomiany, którego szerokie brzegi ocieniały twarz, na pierwszy rzut oka starą, brzydką i przykrą, ale po bliższym przyjrzeniu się uwagę i ciekawość budzić mogącą. Była to mała, chuda, okrągła twarz ze skórą tak ciemną, że prawie brązową, z czołem sfałdowanym w kilka grubych zmarszczek, z wpadłymi i kościstymi policzkami, z wyrazem goryczy i złośliwości nadawanym jej przez ostrość nosa i zaciśnięcie warg a wzmaganym przez szczególną ognistość i przenikliwość oczu. Te oczy zdawały się być jedynym bogactwem tej biednej, zestarzałej, złośliwej twarzy. Może kiedyś były one jedyną jej pięknością, a teraz, wielkie i czarne, spod czarnych, szerokich brwi oświecały ją jeszcze przejmującym blaskiem; miały one spojrzenie przenikliwe, ostre, urągliwe i płomienność nieustanną, jakby wciąż z wnętrza podsycaną, a dziwną przy tej sczerniałej, w dłoni czasu czy losu zgniecionej twarzy"

Życiorys: Od dziecka była sierotą, wychowali ją rodzice Benedykta. Całe życie spędziła w Korczynie. Tu zaznała pierwszej i ostatniej miłości - do Anzelma Bohatyrowicza. Było to w okresie propagowania silnych idei demokratycznych. Marta była gotowa wyjść za mąż za zubożałego szlachcica, niemal chłopa. Ale po upadku powstania zmieniły się trędy społeczne. Marta zaczęła się wstydzić ubogiego adoratora. Odmówiła mu swej ręki, bała się ciężkiej pracy. Na tej pracy upłynęło jednak całe jej życie

Prowadzi dom Benedykta, nadzoruje gospodarstwo, wychowała dzieci Korczyńskich

Charakterystyka: Marta również w trakcie swego życia bardzo się zmieniła: zakochana w Anzelmie Bohatyrowiczu była niedaleka od poślubienia go, ostatecznie zrezygnowała z tego kroku, obawiając się drwin z powodu niskiej pozycji społecznej męża i ciężkiej pracy. Tymczasem praca towarzyszyła jej odtąd bez przerwy, a w zamian za uniknięcie kpin, dotknęła ją samotność i brak miłości. Mimo to Marta nie jest pesymistką. To silna, zdecydowana, energiczna kobieta, nie roztkliwia się ani nad sobą, ani nad innymi domownikami. Pod maską pokrzykującej, dyrygującej służbą, zapracowanej i gderliwej kobiety, kryją się: wrażliwość, dobroć, miłość, zwłaszcza do dzieci, poświęcenie i oddanie. Marta jest życiową partnerką Benedykta, towarzyszy mu w pracy, zna i podziela jego zmartwienia, boryka się z tymi samymi problemami. Kiedy dzieci, Witold i Leonia, dorastają, Marta zaczyna się czuć niepotrzebna. Dlatego bardzo ją wzrusza prośba Benedykta, by nie przenosiła się do Bohatyrowicz i jego zapewnienie o wartości pracy, którą Marta wykonuje

Początkowo Marta nieufnie odnosi się do przyjaźni Justyny i Jana. Ocenia według siebie. Obawia się, że Orzelska rozkocha w sobie Bohatyrowicza, ale za niego nie wyjdzie. Kiedy przekonuje się o sile charakteru i miłości Justyny, całym sercem popiera jej zamiar małżeństwa z Janem

Rola w utworze: to bohaterka, której losy może powtórzyć Justyna