S. Żeromski Przedwiośnie, bohater epizodyczny; stajenny w Nawłoci: "Krok w krok chodził za nim (za Hipolitem Wielosławskim) Jędrek, stajenny. W każdym ruchu, w tonie głosu, uśmiechu i zasmuceniu naśladował swego pana - nie mówiąc już ani słowa o poglądach, mniemaniach i zasadach zarówno stajennych, jak ogólnoświatowych. Cezary wywnioskował z obserwacji, że ów Jędrek mieści się bez reszty w Hipolicie Wielosławskim. Jest w nim i krąży całą swą istotą wewnątrz tamtego niczym jakowaś planeta ciemna dokoła świetlistego słońca. Na wyprawie wojennej, w obcowaniu z osobami wysoko postawionymi Jędrek nauczył się używania wyrazów ozdobnych, paradnych, niejako krasomówczych i wysoko stylowych. Mówił, wciąż wtykając tu i tam, a nie zawsze we właściwe miejsce - "ewentualnie", "naturalnie", "faktycznie", "względnie", a zwłaszcza "absolutnie". Tego "absolutnie" wprost nadużywał. Nadużywał również przysłówka "jednakowoż", który zjawiał się w jego ustach ni w pięć ni w dziewięć w zwykłych zdaniach oznajmujących". Bezkrytyczny naśladowca swego pana