G. Orwell Rok 1984, bohater główny.

Wygląd: Cierpiał na przewlekłe owrzodzenie nogi, był niepozornym, niezbyt przystojnym, przeciętnym człowiekiem, nie mającym o sobie dobrego mniemania.

Życiorys: Jest blisko czterdziestoletnim urzędnikiem Ministerstwa Prawdy, w którym zajmował się "poprawianiem" przeszłości w czasopismach. Ten zgorzkniały samotnik za sprawą zakupu pewnego zeszytu o gładkich kartkach zaczyna pisać pamiętnik, zastanawiać się nad sensem istnienia w angsocu, czyli ustroju stworzonego przez Partię i Wielkiego Brata. Próbuje odtworzyć w wyobraźni świat sprzed rewolucji. W tej podróży w przeszłość zaczyna dostrzegać potworność życia pod okiem Wielkiego Brata. Przypomina sobie chwile z przeszłości, kiedy opiekowała się nim matka. Brak pożywienia i nędzne warunki życia sprawiały, że zachowywał się wtedy jak pozbawiony sumienia egoista. Z tego powodu przeżywa bolesne wyrzuty sumienia. Dochodzi do wniosku, że winę za jego moralny upadek ponosi Partia i jej system dehumanizacji stosunków międzyludzkich.

Kiedyś miał żonę, ale go opuściła. W czasie akcji powieści bohater przeżywa wielką miłość swojego życia - do pięknej Julii. Oboje zostają aresztowani i poddani torturom. Na końcu powieści bohater jest starym, zmęczonym, apatycznym człowiekiem.

Charakterystyka: Pomimo lat spędzonych w ogłupiającym, codziennym kieracie stworzonym przez ideologów angsocu, budzi się w nim wrażliwość sumienia, pragnienie odtworzenia dawnych serdecznych i opartych na miłości relacjach rodzinnych i towarzyskich. Dociera do niego, że on i inni żyją jak zaszczute zwierzęta w terrorze Wielkiego Brata. Zaczyna rozpaczliwie tęsknić za wolnością osobistą. Z każdą chwilą czuje większy bunt przeciwko totalitaryzmowi, w jakim żyje, coraz jaskrawiej dostrzega kłamstwa, za pomocą których Partia manipuluje ludźmi. Poznaje ludzi, którzy jak on dostrzegli potworne zakłamanie życia w angsocu. Pierwszą osobą, dzięki której odradza się w Winstonie potrzeba miłości i bliskości, jest Julia. Początkowy strach przed dziewczyną przeradza się wkrótce w szaloną i namiętną miłość. To uczucie daje bohaterowi nieznane wcześniej poczucie siły i szczęścia Niestety, ten, który wprowadził go do ruchu oporu, organizacji o nazwie Braterstwo, okazuje się prowokatorem. Natomiast dziewczyna, dzięki której poznał, czym jest miłość, wraz z nim trafia do lochów Ministerstwa Miłości. W tym upiornym miejscu bohater przechodzi nieprawdopodobnie brutalne "pranie mózgu". Na własnej skórze przekonuje się, czym jest władza i jak się realizuje w społeczeństwie angsocu. Z początku Smith nie poddaje się oprawcom, walczy o prawo do własnej prawdy, odrębnych poglądów, przeciwstawia się kłamstwu i manipulacji np. na temat wojny. Ani jednym słowem nie chce zdradzić swojej ukochanej. O'Brien, po złamaniu torturami oporu więźnia i wydobycia od niego pożądanych deklaracji absolutnego podporządkowania się Systemowi, dokonuje ostatecznego przełamania postawy Smitha. Odkrywszy jego patologiczny lęk przed szczurami, stosuje torturę tak wymyślną (żelazna klatka z dwiema głodnymi bestiami przylegająca do twarzy), że doprowadza do zaparcia się miłości do Julii. A to uczucie było ostatnim bastionem człowieczeństwa w duszy bohatera. Los jednostki w społeczeństwie totalitarnym nie ma żadnego znaczenia. Z łap towarzyszy partyjny Smith wychodzi jako człowiek "zresocjalizowany", czyli całkowicie pozbawiony indywidualnych poglądów, kolejny bezwolny trybik w potwornej partyjnej maszynie społecznej, którego jedynym dozwolonym uczuciem jest miłość do Wielkiego Brata.

Rola w utworze: Smith jest przygnębiającym przykładem bezsilności jednostki wobec potężnego zła, reprezentowanego przez totalitaryzm oraz ludzi, którzy mu służą. Los bohatera wyraża tragiczną klęskę humanizmu wobec zbrodniczej idei, opartej na żądzy władzy i sprawującej rządy za pomocą strachu i aparatu ucisku.