J. I. Kraszewski Stara baśń, bohaterka trzecioplanowa; wiedźma.

Wygląd: "stara baba, o kiju, z garnuszkiem na sznurku u pasa, z torbą na plecach, w płachcie na głowie."

Życiorys: o swoim życiu opowiada sama Jaruha: "Hej hej! Porwał mnie królewicz, zaprowadził do gmachu, co miał ściany ze złota. W ogrodzie rosła jabłoń, co rodziła jabłka wonne, u stóp jej ciekła żywiąca krynica. Siedem lat królowałam, siedem lat śpiewałam pieśni, splatałam i rozplatałam kosy, wszystko mi służyło... potem zrobiło się ciemno i ja w łachmanach, o kiju, znalazłam się w puszczy. Krucy mi w głowę pukali i oczów szukali, hej hej!". Z tych słów wynika, że w młodości Jaruhę uwiódł, a potem porzucił ktoś możny. Odtąd żyje samotnie, nauczyła się radzić sobie. Za wróżby i zioła otrzymuje żywność. Pojawia się zawsze tam, gdzie jest potrzebna. To ona opiekuje się rannym Domanem, ją spotyka w lesie poturbowany Znosek, ona sprzedaje Mili lubczyk, uchodzi cało z pogromu, urządzonego przez Pomorców na weselu Domana i Mili, opowiada Dziwie bajki, które mają skłonić jej serce do Domana.

Charakterystyka: Jaruha jest wiedźmą, czyli kobietą wiedzącą. Zna właściwości ziół, potrafi leczyć, a kręcąc się swobodnie po okolicy, wie wiele, tym bardziej, że potrafi kojarzyć fakty i wyciągać wnioski. Może pomóc, może zaszkodzić, ale ona pomaga, nikogo nie krzywdzi. Chodzi od chaty do chaty, leczy ludzi i bydło za odrobinę strawy, nocleg, a zwłaszcza za kubek miodu lub piwa - bo lubi się napić. Nie stroni od wesela, uczestniczy w nocy Kupały, bo lubi przebywać wśród ludzi, którzy śmieją się, śpiewają, lubi, żeby wokół coś się działo.

Rola w utworze: Wiedźma, przepowiada Dziwie, że Doman ją porwie, stara się nakłonić ją przychylnie do Domana.