B. Prus Anielka, bohater drugoplanowy; dziedzic, właściciel folwarku, ojciec Anielki i Józia.

Wygląd: Ojciec Anielki był przystojnym blondynem, o zniewalającej kobiety urodzie. Szczególnie podobała się paniom jego blond broda i zgrabna sylwetka. Ubierał się modnie i wytwornie. Jego eleganckie ruchy i wygląd robiły na wszystkich takie wrażenie, że bez wahania uważali go za dżentelmena.

Życiorys: Dziedzic Jan był właścicielem majątku ziemskiego, stanowiącego posag jego żony. Kiedyś był bardzo bogaty, później zaczął borykać się z problemami finansowymi. Miał dwoje dzieci: trzynastoletnią Anielkę i siedmioletniego Józia.

Charakterystyka: Pan Jan nie odznaczał się ani wiedzą, ani umiejętnościami niezbędnymi do prowadzenia gospodarstwa. Chociaż było ono jedynym źródłem dochodów rodziny, nie starał się nauczyć zasad pracy w posiadłości ziemskiej.

Nie miał także wyobraźni i przezorności, które mogłyby ocalić od bankructwa jego rodzinę.

Znał się jedynie na subtelnościach kodeksu towarzyskiego. Orientował się w aktualnych tendencjach mody, był znawcą dobrych obyczajów, odznaczał się wytwornym gustem. W swoich sferach uchodził za eksperta w dziedzinie elegancji. Była to wiedza zupełnie niepraktyczna w jego sytuacji.

Pan Jan uchodził za czarującego mężczyznę o miłym usposobieniu. Niestety te zalety prezentował tylko wobec osób wysoko postawionych, na opinii których mu zależało. W stosunku do Gajdy lub ubogiej krewnej swojej żony potrafił być opryskliwy i niegrzeczny. Również dla swojej żony był miły wtedy, gdy chciał wyłudzić od niej kolejne klejnoty pod zastaw pożyczek.

Cechy charakteru dziedzica stanowiły zaprzeczenie jego ujmującego wyglądu i usposobienia. Był skrajnym egoistą, zainteresowanym jedynie własną wygodą i przyjemnościami. Bawił się doskonale w mieście, w gościnie u przyjaciół, podczas gdy jego rodzina żyła w nędznych i zabójczych dla zdrowia warunkach.

Można nawet pomyśleć, że był pozbawiony uczuć wyższych: nie kochał naprawdę ani żony, ani dzieci, opuścił ich w najgorszej sytuacji, którą przez swoją głupotę i nieudolność spowodował. W stosunku do żony zachowywał się jak oszust: ożenił się z nią dla posagu i zanim zapadła na swoją chorobę, lubił się nią popisywać w towarzystwie. Kiedy po urodzeniu dzieci zbrzydła, znudził się nią i opuścił ją, skazał na nudę i samotność. Nie dochowywał jej wierności małżeńskiej, uwodził nawet służące i guwernantki. Nie odczuwał z tego powodu ani wstydu, ani wyrzutów sumienia. Jeszcze za życia pierwszej żony myślał o małżeństwie z bogatą wdową, panią Weiss. Jedynie Anielka czasami skłaniała go do refleksji nad swoim postępowaniem. Szybko się jednak z tego otrząsał, bo lubił dobrze o sobie myśleć, był wobec siebie bezkrytyczny. Wynikało to z ogromnego zakłamania i fałszu, w których żył.

Pan Jan był złym ojcem, nie dbał o wykształcenie i wychowanie dzieci, a co najważniejsze, dawał im zły przykład. Uciekał z domu, unikał kontaktu z rodziną.

W stosunku do chłopów zachowywał się pogardliwie, arogancko, nie interesował się w najmniejszym stopniu ich losem. Nie wyobrażał sobie nawet, że mógłby się z nimi porozumieć, nie znał ich. Nawet rozmowę córki z Gajdówną uważał za naganne zachowanie, jakby kontakt z chłopami był poniżający. Z tego powodu zaprzepaścił szansę wydobycia się z kłopotów i wpędził mieszkańców wsi w poważne problemy z niemieckimi nabywcami majątku. Beztroskie pozbycie się ziemi na rzecz Niemców dowodzi braku patriotyzmu polskiego szlachcica.

Jego stosunek do rodziny graniczy z okrucieństwem. Nadużył miłości i zaufania najbliższych osób, których byt w całości od niego zależał. Zawiódł je i zdradził.

Wady pana Jana wynikają po części z mentalności (czyli sposobu myślenia) wpojonej mu w dzieciństwie, a także z niesprawiedliwych warunków społecznych, w których wzrastał. Oczywiście największe znaczenie ma jego zły, zdemoralizowany charakter. Jako szlachcic był wychowywany w przekonaniu, że jest kimś lepszym niż np. chłopi, Żydzi czy ludzie pracujący na swoje utrzymanie. Fałszywe wartości, które mu wpojono, kazały mu uznawać za ważne zewnętrzne pozory, maniery, za którymi nie kryła się prawdziwa szlachetność. Rozrzutność i brak odpowiedzialności płynęły ze złego wychowania i braku odpowiedniego wykształcenia. Nie bez znaczenia jest również stan gospodarczy i polityczny Polski, znajdującej się we władaniu obcych mocarstw. Polacy byli traktowani przez zaborców jak obywatele drugiej kategorii. Brak gospodarności i pielęgnowanie wad szlacheckich było całkowicie zgodne z interesami wrogów ojczyzny.

Rola w utworze: Pan Jan, którego nazwiska autor nie wymienia, jakby chciał uogólnić jego przykład (dać do zrozumienia, że takich "panów Janów" było bardzo wielu), jest jaskrawym przykładem negatywnej postawy moralnej, społecznej i patriotycznej. Ludzie podobni do niego stali się przyczyną upadku Rzeczypospolitej i byli odpowiedzialni za społeczne i gospodarcze zacofanie kraju.