S. Wyspiański Wesele, bohater zbiorowy.

Ich ocena nie jest tak surowa i krytyczna jak ocena inteligencji. Wyspiański docenia rolę, jaką odgrywają oni w narodzie i w przyszłej walce o niepodległość Polski. Szanuje ich kulturę, wierność tradycji narodowej, tężyznę fizyczną i wartości moralne. Rozumie, iż bez świadomego udziału chłopów nie ma co marzyć o powodzeniu akcji powstańczej, z radością więc rejestruje przejawy budzenia się samodzielności oraz świadomości stanowej i narodowej mas ludowych. Patrzy jednak na nich trzeźwo, nie jak chłopomani, którzy widzą tylko bajecznie kolorowy folklor i kontakty z naturą. W przeciwieństwie do gospodarza, nie przecenia roli i wartości chłopów. Spojrzenie Wyspiańskiego na wieś nie jest obciążone tradycją ani stereotypami, mitami narodowymi. Nie patrzy na wieś przez pryzmat wytworów kultury. Polemizuje z artystycznym widzeniem wsi jako oderwanym od rzeczywistości. Wyspiański ocenia chłopów sobie współczesnych realnie, widzi ich zalety, ale i wady: porywczość, pijaństwo, gotowość służenia każdemu, kto by ich chciał użyć, rwanie się do walki bez rozważnego przygotowania, ustalenia środków i celów, niesamodzielność, niedojrzałość obywatelską, lekkomyślność. Są oni - według Wyspiańskiego - wielką, ale niewykorzystaną siłą i wartością, ich świadomość dopiero się budzi; sami, bez przywództwa ze strony elity intelektualnej, nic nie zdziałają; zresztą oglądają się na nie, oczekują, że ktoś nimi pokieruje.