Przejdź na stronę główną Interia.pl

Opium w rosole

Małgorzata Musierowicz

Streszczenie krótkie

Opium w rosole to powieść z cyklu Jeżycjada, będąca jej piątą częścią. W tej książce także pojawia się rodzina Borejków, wokół której koncentruje się akcja całej serii, ale główną bohaterką jest sześcioletnia dziewczynka, Aurelia Jedwabińska (występuje także, jako nastolatka, w części dziewiątej - Dziecko piątku). Pochodzi z tak zwanego „dobrego domu”, ma bogatych i wykształconych rodziców, którzy zaspokajają jej wszystkie potrzeby materialne, jednak nie umieją okazać jej miłości. Korzystając z długiego czasu codziennej nieobecności rodziców i z nieuwagi opiekującej się nią kobiety Aurelia chodzi po mieście, odwiedza różnych ludzi i szuka osób, z którymi mogłaby się zaprzyjaźnić. Tak poznaje rodzinę Lewandowskich, Borejków, Maćka i Piotra Ogorzałków oraz swoją największą przyjaciółkę, nastoletnią Kreskę. Staje się też mimowolnym świadkiem rozwoju uczuć między Maćkiem a od dawna go kochającą Kreską. Cała historia kończy się dobrze, matka Aurelii zaczyna rozumieć, że dziecko potrzebuje przede wszystkim miłości, i uczy się ją okazywać.

Streszczenie szczegółowe

Niedziela, 30 stycznia 1983

  1. Pięknego zimowego dnia Maciek Ogorzałka wybrał się na spacer po mieście. Nagle zauważył, że ktoś podąża za nim. Była to mała dziewczynka, która mimo usilnych starań Maćka, by ją zmylić, wciąż szła jego śladem. Chłopiec szybko skierował się w stronę domu, zatrzasnął za sobą ciężką bramę.
  2. Przed drzwiami mieszkania państwa Lewandowskich stanęła niepozorna dziewczynka. Była modnie i elegancko ubrana, więc pani Marta Lewandowska zdziwiła się, kiedy dziecko oznajmiło, że przyszło na „obiadek”. Gospodyni jednak nie miała zwyczaju wahać się przed zaproszeniem gościa do domu, więc wkrótce dziewczynka, która przedstawiła się jako Genowefa Lompke, siedziała przy rodzinnym stole Lewandowskich i zajadała gorący rosół. Dziwnie się zachowywała - na pytanie o rodziców oznajmiła, że umarli, potem zdradziła się stwierdzeniem, że tatuś uczy ją wierszyków, by mogła się popisać przed gośćmi. W końcu przyznała, że tatuś jest „intelektualistą”.
  3. Do domu miał dziewczynkę odprowadzić Sławek, syn państwa Lewandowskich. W bramie spotkali rudą dziewczynę, okazało się, że to Ida Borejko, w której Sławek jest zakochany. Młodzi z trudem prowadzili rozmowę, oboje byli bardzo zdenerwowani. Genowefa (czyli Aurelia Jedwabińska) ciekawie im się przyglądała, a kiedy Sławek oświadczył, że kocha Idę, dziewczynka wysunęła rączkę z jego dłoni i sama poszła do domu.

Wtorek, l lutego

  1. Maciek znowu chodził po mieście, nawet się nie spodziewał, że właśnie w tym dniu spotka „miłość” swego życia. Ujrzał nagle piękną dziewczynę, która miała w torbie cytryny, ich zapach długo mu towarzyszył. Postanowił pójść za nią i trafił do opery, gdzie nieznajoma kupiła dwa bilety na wieczorne przedstawienie. Niewiele myśląc, chłopiec poszedł w jej ślady. Wychodząc, potknął się o coś niewielkiego - była to Aurelia. Maciek przewrócił się, a nieznajoma odwróciła się i roześmiała. Ogorzałka był wściekły - ośmieszył się przed dziewczyną, której chciał zaimponować.
  2. Po powrocie do mieszkania Maciek rozmyślał o dziewczynie, wyjął nawet z lodówki cytrynę, by jej zapach przypominał mu o istnieniu pięknej nieznajomej. Po chwili usłyszał dzwonek, w drzwiach stała jego koleżanka z kamienicy, Kreska, której pomagał w matematyce. Przyszła zaraz po lekcjach, bo chciała jak najszybciej odrobić lekcje i zobaczyć Maćka, w którym była zakochana. Chłopiec zaprosił ją na wieczór do opery - kupił dwa bilety, a nie miał z kim pójść. W duchu liczył, że tam uda mu się poznać spotkaną na ulicy piękność.
  3. Tymczasem piękna dziewczyna, czyli Matylda Stągiewka, wróciła do domu. Zauważyła Maćka, który również wyróżniał się urodą, i postanowiła go zdobyć. Właśnie podgrzewała obiad, kiedy usłyszała dzwonek do drzwi, stała przed nimi mała dziewczynka, która, jak się okazało, śledziła Matyldę. Zarozumiała dziewczyna stwierdziła, że musi to być siostra któregoś z adorujących ją chłopców. Aurelia oświadczyła jednak, że przyszła na obiad. Ponieważ mama Matyldy musiała dłużej zostać w pracy, dziewczyna postanowiła wziąć Aurelię ze sobą do opery.
  4. Wieczorem przed gmachem opery spotkali się Kreska i Maciek. Chłopiec ze zdziwieniem stwierdził, że Kreska wygląda uroczyście, elegancko i romantycznie, ona jednak nie dała po sobie poznać, jak wielką jej tym sprawił przyjemność. W czasie przerwy doszło do spotkania Maćka z Matyldą, poznanie ułatwiła im Aurelia, która poznała Maćka i od razu do niego poszła. Po chwili chłopiec oddalił się z Matyldą, a Kreska została z Aurelią. Była zrozpaczona, myślała, że Maciek zaprosił ją na randkę, a okazało się, że przyszedł do opery dla innej dziewczyny.
  5. W czasie przedstawienia doszło do zabawnego incydentu. Aurelia dotknęła łysiny dyrygenta i Kreska musiała czym prędzej uciekać z widowni wraz z dziewczynką. Maciek i Matylda wyszli już wcześniej - dziewczyna stwierdziła, że jest jej słabo, a Maciek ochoczo wyprowadził ją z sali.
  6. Wieczorem Kreska i Aurelia znalazły się na ulicy Roosevelta. Kreska była pogrążona w niewesołych rozmyślaniach i nie zwracała większej uwagi na dziewczynkę. Odprowadziła ją pod blok i zniknęła w ciemnościach, a Aurelia, która nie znała adresu Kreski, rozpłakała się.

Niedziela, 13 lutego

  1. Aurelia pojawiła się na obiedzie u państwa Borejków. Pani Borejkowa przyjęła ją bardzo życzliwie. Okazało się, że pana Borejki nie ma w domu. Na pytanie, co się z nim dzieje, Borejkowa odpowiedziała zagadkowo: „On jest w Polsce. Jak zawsze”.
  2. Kreska była nieszczęśliwa, zrozumiała, że jest zakochana bez wzajemności, i bardzo to przeżywała. Wybrała się więc do Borejków, gdyż u nich zawsze odzyskiwała dobry humor. Gabrysia umiała ją pocieszyć, choć i ona miała poważne problemy. Jej mąż, Janusz, wyjechał do Australii, a ona została z maleńką córeczką. Obawiała się, że Janusz już nigdy nie wróci.
  3. W domu Borejków Aurelia odnalazła Kreskę, była zachwycona. Pani Borejko poprosiła, by Kreska odprowadziła dziewczynkę do domu. Tak się jednak nie stało. Obie poszły na lody i w kawiarni spotkały Maćka z Matyldą. Obrażona Kreska opuściła salę, zostawiając Aurelię samą.

Środa, 16 lutego

  1. Piotr Ogorzałka, brat Maćka, wracał do domu. Na schodach spotkał nieznajomą dziewczynkę. Tym razem Aurelia udała się na obiad do niego. Razem ugotowali zupę ziemniaczaną „Florida” i usmażyli jajka, a potem Aurelia pozmywała naczynia. Bardzo polubiła Piotra i obiecała, że będzie go odwiedzać.
  2. Maciek wrócił po południu i od razu poprosił brata, by pożyczył mu białą koszulę i krawat w szkocką kratę, ponieważ Matylda uznała, że będzie mu w nich do twarzy. Piotr pokiwał głową z politowaniem, dobrze widział zachowanie Kreski wobec brata i uznał, że właśnie ona byłaby dla niego najodpowiedniejszą dziewczyną.
  3. Maciek umówił się na wieczór z Matyldą, poszli na lody. Dziewczyna bardzo mu się podobała, nie zwracał uwagi na to, co mówi, cieszył się, że idą razem. Zajęty własnymi myślami nie słyszał pytania Matyldy, dziewczyna obraziła się. Maciek poczuł się zirytowany, wiedział, że nie ma o czym z Matyldą rozmawiać - mieli całkowicie inne zainteresowania. On rozmyślał o Lwie Szestowie, a Matylda szczebiotała o jakimś filmie. Przez moment Maciek pomyślał o Kresce. Kiedy spróbował zainteresować Matyldę swoimi przemyśleniami na temat snu, dziewczyna nic nie zrozumiała. Chłopiec przerwał więc swoje wywody i odprowadził Matyldę do domu. Umówili się nazajutrz.

Czwartek, 17 lutego

  1. Kreska przygotowała śniadanie dla dziadka, profesora Dmuchawca, i wyszła do szkoły. Po drodze rozmyślała na temat swej uczuciowej porażki; choć tłumaczyła sobie, że Maciek nie jest wart jej uczuć, nie mogła o nim zapomnieć. Dziewczyna szła do szkoły przygnębiona. Pierwszą lekcją miała być matematyka z nauczycielką, której nikt z uczniów nie lubił - Ewą Jedwabińską.
  2. Ewa Jedwabińska natomiast szczególnie nie znosiła Kreski, która wydawała jej się krnąbrna i harda. Zresztą nauczycielka nie cierpiała całej swojej klasy. Z zamiłowania psycholog, urządzała w klasie liczne testy i psychozabawy, których uczniowie nie znosili. Tym razem również postanowiła poświęcić matematykę na test pod tytułem: „Co wiem o swoich rodzicach”. Kreska i Lelujka odmówili rozwiązania testu. Zdenerwowana Jedwabińska wyszła z klasy.
  3. Tymczasem profesor Dmuchawiec zjadł śniadanie i nastawił przyjemną muzykę, przy której zasnął. Obudził się pod wpływem wrażenia, że ktoś mu się przygląda. Była to Aurelia. Dmuchawiec na próżno dopytywał się, gdzie mieszka. Niespodziewanie nadeszła Gabrysia, która przyniosła zakupy. Okazało się, że ukochana przez Aurelię Kreska mieszka pod tym adresem, dziecko było bardzo szczęśliwe.
  4. Kreska i Lelujka wracali razem ze szkoły. Okazało się, że mają podobne problemy i to bardzo ich do siebie zbliżyło, zaczęli mówić sobie po imieniu: Janka i Jacek.
  5. Tymczasem do profesora Dmuchawca przyszła Ewa Jedwabińska, jego dawna uczennica. W odróżnieniu od większości uczniów nie lubiła profesora, uważała, że jej nie doceniał, choć zawsze dostawała dobre stopnie. Dmuchawiec serdecznie pytał o rodzinę pani Ewy, odpowiedziała, że ma córkę Aurelię, ale ze sposobu mówienia o dziecku profesor wywnioskował o obojętności i chłodzie, z jakimi jego dawna uczennica traktuje córeczkę. Domyślał się, że taki stosunek do ludzi jest też przyczyną jej kłopotów w szkole. Po powrocie wnuczki opowiedział jej o wizycie Jedwabińskiej. Skrytykował Kreskę za stosunek do nauczycielki. Zwrócił jej uwagę na to, że pani Ewa może być bardzo nieszczęśliwa, że może trzeba do niej wyciągnąć rękę.
  6. Maciek zaprosił Matyldę do swojego domu. Zgodziła się, ale mieszkanie Maćka wywarło na niej złe wrażenie - sama mieszkała w luksusowych wnętrzach. Chłopiec pocałował ją na klatce schodowej, co zobaczyła Aurelia. Kiedy Matylda weszła do przedpokoju, wydała pełne dezaprobaty westchnienie, właśnie wtedy Maciek uznał, że to nie jest dziewczyna dla niego. Kiedy w dodatku jego zachowanie skrytykowała Aurelia, chłopiec wpadł we wściekłość. Matylda wypadła na ulicę, a Maciek wrócił do mieszkania, choć Aurelia chciała go za wszelką cenę powstrzymać, ponieważ nie wiedziała, że Piotr jest jego bratem.

Piątek, 18 lutego

  1. Kreska i Lelujka uznali, że może należy jakoś pomóc pani Jedwabińskiej, choć jest osobą bardzo odpychającą. Po lekcjach wracali razem do domu i spotkali Maćka, który zaprosił Kreskę do siebie, żeby razem odrobić zadanie z matematyki. Dziewczyna nie odpowiedziała, a Jacek zrozumiał, że jej kłopoty to także uczucie do Maćka.
  2. Pani Ewa miała tego dnia zajęcia na uczelni, więc nie poszła do szkoły. Zajęcia przełożyła i postanowiła wstąpić do państwa Lelujków, by porozmawiać o Jacku, z którym miała kłopoty. Pani Lelujkowa przyjęła ją bardzo serdecznie, ale nie zrozumiała ani słowa z naukowych wywodów Jedwabińskiej na temat wychowania. Miała swoje poglądy, których nie rozumiała z kolei pani Ewa.
  3. Aurelia trafiła tym razem do Lewandowskich. W domu panował smutny nastrój - Sławkowi groziło usunięcie z pracy. Aurelia oświadczyła, że Sławek powinien się ożenić z Idą, a pan Piotr z Gabrysią. Sławek wybiegł z domu, wkrótce potem wyszła Aurelia, która spotkała Maćka. Chłopiec ze zdziwieniem zauważył, że dziewczynka boi się własnego ojca - skryła się przed nim w bramie. Maciek usłyszał sygnał karetki, ale nie dostrzegł, do kogo przyjechał lekarz. Wraz z Aurelią poszedł do mieszkania, dziewczynka ugotowała zupę z torebki, a potem oświadczyła, że kocha Kreskę, co wzruszyło Maćka. Do późnego popołudnia czekali na Kreskę, ale nie przyszła. Maciek był zdziwiony, zaczął się także zastanawiać, dlaczego dziewczyna jest na niego obrażona, i doszedł do wniosku, że jest zazdrosna. To go ucieszyło, domyślił się, że nie jest jej obojętny.
  4. Maciek wybiegł do Kreski, zastał ją płaczącą i wystraszoną. Pogotowie, które widział, przyjechało po profesora Dmuchawca, dziadek Kreski dostał zawału. Dziewczyna była przerażona, Maciek starał się ją uspokoić. Kiedy pocałował ją w czoło, odskoczyła i oświadczyła: „nie lubię resztek”.
  5. Wieczorem Aurelia udała się do pani Lisieckiej, która miała się nią opiekować pod nieobecność mamy. Znowu nic nie chciała jeść.
  6. Tymczasem w kamienicy przy ulicy Roosevelta znowu ktoś wykręcił bezpieczniki. Na ciemnej klatce schodowej spotkali się Gabrysia, Piotr i Maciek. Gabrysia dowiedziała się o chorobie Dmuchawca.
  7. Aurelia spędzała smutny wieczór w domu. Mama ani na chwilę do niej nie zajrzała, nie przytuliła jej przed snem. Dziewczynka bała się ciemnego pokoju. Wyciągnęła z szafy ukochanego pluszowego pieska i dopiero, przytuliwszy się do niego, zasnęła.

Poniedziałek, 21 lutego

  1. Na lekcji matematyki miał miejsce nieprzyjemny incydent - uczniowie oświadczyli, że nie będą rozwiązywać psychologicznego testu. Jedwabińska była załamana, nadal jednak nie dostrzegała własnych błędów.
  2. Maciek odkrył prawdziwe oblicze Matyldy. Przypadkowo usłyszał w tramwaju jej drwiące uwagi o sobie. Wysiadając, spojrzał na nią - Matylda stanęła w pąsach. Maciek stwierdził, że dziewczyna nie była warta jego uczuć.
  3. Lelujka wybrał się z Kreską do szpitala. Czekał przy portierni w czasie, kiedy dziewczyna odwiedzała swego dziadka. Usłyszał od portierki wiele życzliwych uwag na temat swojej koleżanki.
  4. Wracając, Kreska ujrzała przed swoimi drzwiami Aurelię. Dziewczynka była zmarznięta i koniecznie chciała iść do Kreski na „obiadek”. Usmażyły sobie placki i Aurelia opowiedziała, jak Maciek całował na schodach Matyldę. To zwiększyło rozpacz Kreski. Dziewczyna postanowiła odprowadzić Aurelię, ale niespodziewanie przed drzwiami spotkała Maćka. Poszli więc razem. Początkowo bardzo trudno im było nawiązać rozmowę. Maciek starał się przeprosić dziewczynę, ale ona wciąż była obrażona. W końcu powiedziała, że nie jest zainteresowana tym, co Maciek może jej zaofiarować.
  5. Piotr wytłumaczył Maćkowi zachowanie Kreski, oznajmił mu, że od dawna widzi zachowanie dziewczyny i uważa, że brat powinien także zwrócić na nie uwagę. Kreska jest w nim zakochana, a Maciek skrzywdził ją swoją obojętnością.
  6. Do Ogorzałków wstąpiła Gabrysia po kawałek drutu, za pomocą którego zamierzała naprawić bezpieczniki. Między nią a Piotrem nawiązała się rozmowa: Piotr stwierdził, że świat jest pełen zła, Gabrysia oświadczyła, że w takim razie jest przegranym człowiekiem i szkoda czasu na dyskusje z nim. Piotr był oburzony.

Poniedziałek, 14 marca

  1. Ewa Jedwabińska wracała do szkoły po trzytygodniowym urlopie, była przygnębiona. Okazało się, że z jej klasą są kłopoty - wszyscy przyszli ubrani na niebiesko, kilka dni wcześniej wszyscy włożyli czarne stroje, dyrektor był zaniepokojony. Jedwabińska nie potrafiła rozmawiać ze swoimi uczniami, poczuła, że jest bezsilna.
  2. Matylda zaprosiła Maćka na swoje imieniny, szedł niechętnie, coraz częściej tęsknił za Kreską. Postanowił jednak usłyszeć, co ma do powiedzenia jego była dziewczyna na temat zachowania w tramwaju. Okazało się, że jest jedynym gościem. Wyszedł zdenerwowany i przygnębiony. Jadąc do Matyldy, zobaczył w parku Lelujkę i roześmianą Kreskę. Wtedy on sam poczuł zazdrość.
  3. Dyrektor polecił Jedwabińskiej, by odwiedziła w szpitalu profesora Dmuchawca, szła tam niechętnie. Po drodze ze szkoły wstąpiła jeszcze do pani Lisieckiej, by zapytać o córkę. Lisiecka oznajmiła, że dziewczynka zapewne jest gdzieś na podwórku z jej synami, co nie zaniepokoiło pani Ewy, raczej ją zdenerwowało. Uznała, że córeczka sprawia jej same kłopoty. Przebrała się i pojechała do szpitala. Tu odbyła rozmowę z Dmuchawcem. Profesor opowiedział jej o swoich pierwszych latach pracy w szkole, o swoich kłopotach. Poradził, by postarała się porozumieć z młodzieżą, zbliżyć się do uczniów, wyciągnąć do nich rękę, spróbować zrozumieć ich problemy. Zapytał także, czy ma dobry kontakt z córeczką, a kiedy Ewa stwierdziła, że najbardziej boi się zawodów i cierpienia, oświadczył: „Tchórz z ciebie. (...) Dziecko też będzie tchórzem. Będzie się bało kochać”. Pani Jedwabińska wyszła pod wrażeniem słów nauczyciela.
  4. Tego samego wieczoru Aurelia była świadkiem oświadczyn Sławka o rękę Idy i natychmiast zaniosła tę wieść Ogorzałkom.

Wtorek, 15 marca

  1. Ewa wybrała się z córeczką na spacer, niestety bardzo szybko się przekonała, że właściwie nie umie rozmawiać z Aurelią. W pewnej chwili nieznajoma kobieta podeszła do nich i czule przywitała dziewczynkę. Wciąż nazywała ją Geniusią i prosiła, by przyszła do nich na obiad. Oburzona Ewa na próżno wypytywała przerażoną córkę o to, kim jest ta pani. Aurelia płakała. Zamiast iść do zoo, jak wcześniej obiecała, Ewa wróciła z Aurelią do mieszkania. Dziewczynka zamknęła się w pokoju i Ewa zastała ją tam leżącą na łóżku i trzymającą pluszowego pieska. Z pasją wyrzuciła zabawkę przez okno. Dziewczynka była zrozpaczona, głośno płakała. Ewa wybiegła na moment do łazienki, kiedy wróciła, Aurelii nie było w mieszkaniu. Przez okno zobaczyła, że jej córeczka uparcie szuka pieska. Gdy wybiegła za nią przed blok, Aurelii już nie było.
  2. Maciek postanowił pójść do Kreski i wyjaśnić wszystko. Zastał tam Lelujkę i Aurelię. Poprosił dziewczynkę, by wyszła z pokoju, i rozpoczął trudną rozmowę. Na koniec pocałował Kreskę w głowę i... uciekł.
  3. Zanim jeszcze Kreska się uspokoiła, do mieszkania wpadła Gabrysia. Okazało się, że jej mąż przysłał list, w którym zapewniał o swojej miłości, a który szedł aż kilka miesięcy. Gabrysia była zrozpaczona - ona również wysłała do niego list, ale pełen złości i żalu, bała się, że on dojdzie właśnie teraz i mąż uzna, że Gabrysia już go nie kocha. Kreska poradziła jej wysłać telegram. Potem wróciła do pokoju i ujrzała śpiącą Aurelię. Dziewczynka nie chciała iść do domu.
  4. Pan Jedwabiński jak zwykle wrócił późno do domu i ze zdziwieniem ujrzał czekającą na niego żonę. Oświadczyła mu, że Aurelia uciekła z domu. Oboje wyruszyli jej szukać, kłócąc się po drodze. Trafili do państwa Lewandowskich, gdzie ku swemu zdumieniu dowiedzieli się, że ich córeczka jest częstym gościem w kamienicy przy ulicy Roosevelta.

Środa, 16 marca

  1. Przez cały dzień trwały poszukiwania Aurelii, Ewa odbyła dwie poważne rozmowy: z panią Lewandowską i z panią Borejko. Ta druga poradziła jej, jak ma postępować z córką, poradziła, by nie ukrywała swoich uczuć.
  2. Maciek postanowił zaprosić Kreskę do opery, Aurelia miała jej przekazać bilet. Dziewczyna bardzo się ucieszyła - poszli we trójkę.
  3. Gabrysię spotkał miły gest ze strony Piotra, który oddał jej swoje kartki na mięso, dowiedziawszy się, że pani Borejkowa zgubiła swoje.
  4. Maciek i Kreska postanowili podzielić się swoim szczęściem z Dmuchawcem i udali się do szpitala.
  5. Pani Borejkowa odprowadziła Aurelię do domu. Wieczorem dziewczynka pocieszała płaczącą mamę i wtedy Ewa mocno przytuliła do siebie córeczkę - poczuła, jak bardzo ją kocha.
  6. Gabrysia otrzymała telegram od męża, w którym Janusz informował ją o swoim powrocie.

Czwartek, 17 marca

Mama Aurelii postanowiła zapraszać co niedziela kogoś z przyjaciół Aurelii na obiad. Dziewczynka była zachwycona.

Plan wydarzeń

  1. Aurelia na tropach Maćka.
  2. Aurelia na „obiadku” u państwa Lewandowskich.
  3. Uczucie między Sławkiem Lewandowskim i Idą Borejko.
  4. Zauroczenie Maćka spotkaną na ulicy Matyldą Stągiewką.
  5. Próba wywarcia wrażenia na Matyldzie zniweczona przez Aurelię.
  6. Nieodwzajemniona miłość Kreski do Maćka.
  7. Kreska, Maciek, Aurelia i Matylda w operze - udany wieczór dla Maćka, nieudany dla Kreski.
  8. Aurelia na „obiadku” u państwa Borejków i spotkanie dziewczynki z Kreską.
  9. Aurelia na „obiadku” u Piotra Ogorzałki.
  10. Randka Maćka z Matyldą i widoczny brak wspólnych tematów rozmowy.
  11. Lekcja matematyki z Ewą Jedwabińską i jej konflikt z Kreską i Lelujką.
  12. Aurelia u profesora Dmuchawca.
  13. Narodziny przyjaźni między Kreską i Lelujką.
  14. Wizyta Ewy Jedwabińskiej u profesora Dmuchawca i późniejsza rozmowa profesora z wnuczką - Kreską na jej temat.
  15. Zaproszenie Matyldy przez Maćka do domu i nieudana wizyta.
  16. Wizyta Ewy Jedwabińskiej u mamy Lelujki i całkowite niezrozumienie obu kobiet.
  17. Zawał profesora Dmuchawca, dumny stosunek Kreski do pocieszającego ją Maćka.
  18. Smutny i samotny wieczór Aurelii w domu.
  19. Bunt uczniów Ewy Jedwabińskiej przeciwko rozwiązywaniu testów psychologicznych.
  20. Wizyta Kreski u dziadka w szpitalu i późniejsze spotkanie Aurelii.
  21. Zaproszenie Maćka przez Matyldę na imieniny.
  22. Wizyta Ewy Jedwabińskiej u profesora Dmuchawca w szpitalu i rozmowa o jej problemach z uczniami i stosunku do Aurelii.
  23. Aurelia świadkiem oświadczyn Sławka Lewandowskiego o rękę Idy.
  24. Spacer Ewy Jedwabińskiej z Aurelią, spotkanie pani Lewandowskiej i powrót do domu.
  25. Złość Ewy i ucieczka Aurelii z domu.
  26. Rozmowa Maćka z Kreską o jego uczuciach.
  27. List Janusza Pyziaka do Gabrysi z wiadomością o powrocie.
  28. Poszukiwania Aurelii przez rodziców, rozmowy Ewy Jedwabińskiej z panią Lewandowską i panią Borejko.
  29. Maciek i Kreska parą.
  30. Pierwszy wspólny wieczór Aurelii i jej mamy.
  31. Postanowienie Ewy Jedwabińskiej zapraszania na obiad przyjaciół Aurelii.

Bohaterowie

Aurelia Jedwabińska (w powieści ona sama przedstawia się jako: Genowefa Lompke, Sztompke, Trombke, Bombke, Zombke, Rombke) - sześcioletnia dziewczynka, córka Ewy i Eugeniusza Jedwabińskich. Ma czarne włosy, jest dość ładna, chodzi w drogich, zagranicznych ubraniach. Choć jest jeszcze mała, przeżywa bardzo poważne problemy - brakuje jej rodzicielskiej miłości, czuje się niekochana, samotna i opuszczona. Ma opiekunkę, u której powinna zostawać po szkole, ale unika jej, bo i tam czuje się niechciana. Szuka ciepła i miłości w domach obcych ludzi, przychodzi „na obiadki”, szybko się zaprzyjaźnia, wtedy staje się wesoła, rozmowna i ufna. Lubi mieć wokół siebie ludzi szczęśliwych i zadowolonych, dlatego stara się - z różnym skutkiem - pomagać im w nawiązywaniu relacji.

Ewa Jedwabińska - mama Aurelii, nauczycielka matematyki w liceum, w którym kiedyś uczył profesor Dmuchawiec, dziadek Kreski. Pani Ewa nie jest nauczycielką z powołania, nie umie znaleźć porozumienia z młodzieżą, nie lubi swojej pracy. Zajmuje się psychologią, robi doktorat na uniwersytecie. Choć jest bardzo mądra, jej wiedza nie idzie w parze z umiejętnością okazywania uczuć. Ma córeczkę, która unika domu, mąż pani Jedwabińskiej także rzadko tam przebywa. Pani Ewa początkowo uważa, że najlepiej wychowa Aurelię, nie okazując jej uczuć, traktując surowo i bez sentymentów, ale za to zapewniając wszystko, co najlepsze - drogie ubrania, jedzenie. Nie może zrozumieć, jak Aurelia może jeść rosół u obcych ludzi zamiast rarytasów w domu ani dlaczego jej ukochaną zabawką jest powycierany szmaciany piesek. W pośpiechu codziennych dni bohaterka całkowicie się gubi. Ma coraz więcej problemów, które w końcu pokonuje dzięki pomocy Dmuchawca, który kiedyś był jej wychowawcą, oraz innych mieszkańców kamienicy przy ulicy Roosevelta.

Eugeniusz Jedwabiński - tata Aurelii, która opisuje go jako „intelektualistę”. Kocha swoją córkę, ale nie poświęca jej wystarczająco dużo czasu, oskarża także swoją żonę, że nie jest dobrą matką. Przyjaciele Aurelii dziwią się, że dziecko boi się własnego ojca, dziewczynka rzeczywiście wyraźnie go unika.

Marta Lewandowska - kobieta, do której domu trafia Aurelia; matka Sławka, doskonale radzi sobie z całym domem, jest wspaniałą mamą, do niej jako pierwszej trafia Aurelia na smaczny obiad. Pani Lewandowska przyjmuje dziewczynkę bez wahania, nie zadaje zbędnych pytań, jest szorstka, ale opiekuńcza. Otwarcie krytykuje zachowanie Ewy i jej metody wychowawcze.

Sławek Lewandowski - syn pani Marty, już pracuje, jest zakochany w Idzie Borejko, na końcu powieści oświadcza się o jej rękę. W trakcie akcji ma kłopoty z pracą, ale nie załamuje się, wciąż myśli o tym, jak zdobyć ukochaną Idę.

Franciszek Lewandowski - mąż pani Marty, ojciec rodziny, bardzo lubi Aurelię, na którą mówi Geniusia.

Pani Borejkowa - kobieta, do której domu trafia Aurelia; matka czterech córek: Gabrysi, Idy, Natalii i Patrycji, jej mąż jest nieobecny, wszystkie na niego czekają. Pani Borejkowa to pełna ciepła i miłości kobieta; współczuje Aurelii, jako pierwsza zauważa, że z dziewczynką dzieje się coś złego, martwi się o nią. Ona jako jedyna nie krytykuje Ewy, lecz współczuje jej, bo wie, że kobieta jest bardzo nieszczęśliwa. Radzi jej, jak ma postępować z córką, uczy, że dziecko potrzebuje przede wszystkim ciepła i miłości, a nie tylko surowej dyscypliny i bogatego życia.

Gabrysia Pyziak - córka pani Borejko, żona Janusza Pyziaka, który w czasie akcji przebywa w Australii (gdzie chce zarobić pieniądze potrzebne rodzinie), jest bardzo dzielna. Myśli, że Janusz ją porzucił, ale w głębi duszy wierzy w miłość męża, który na końcu powieści zawiadamia o swoim powrocie. Gabrysia i Janusz mają malutką córeczkę - Pyzę (Różę). Bohaterka jest pełna optymizmu, okazuje się mądrą i doświadczoną kobietą, która za przykładem matki interesuje się problemami innych i stara się uśmiechem i pogodą pokonywać własne. Bardzo lubi Aurelię, pomaga też w trudnych chwilach Kresce. Budzi sympatię i zaufanie w każdym, kogo spotka.

Ida Borejko - młodsza siostra Gabrysi, studentka medycyny, zakochana w Sławku boi się okazywać swoje uczucia. Na początku powieści pomaga im Aurelia, potem Sławek jasno wyraża swoją miłość, a Ida z radością zgadza się na ślub. Jest cyniczna, złośliwa, bywa nieprzyjemna i kłótliwa, ale ma dobre serce i mnóstwo życzliwości dla innych.

Natalia i Patrycja - najmłodsze Borejkówny, zaprzyjaźniają się z Aurelią.

Piotr Ogorzałka - starszy brat Maćka, ma nieco ponad trzydzieści lat, jego pasją jest łowienie ryb. Aurelia szybko podbija jego serce, razem gotują zupę ziemniaczaną „Florida” i smażą jajka, dziewczynka często go odwiedza i właściwie bierze go „pod swoją opiekę”. Oboje potrzebują ciepła i zainteresowania kogoś bliskiego. Piotr miał kiedyś własną rodzinę, ale prawdopodobnie żona go opuściła. Jest nieszczęśliwy, w rzeczywistości to szlachetny i dobry człowiek, który pod maską obojętności i pesymizmu kryje wiele ciepła i serdeczności. Kiedy pani Borejkowa gubi kartki na mięso, Piotr ofiaruje Gabrysi własne kartki. Przyznaje jej rację - świat nie jest zły, tylko trzeba umieć znaleźć w nim dobro i pielęgnować je.

Maciek Ogorzałka - młodszy brat Piotra, bardzo przystojny, podoba się Matyldzie, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że Kreska jest w nim zakochana. Mądry i uczciwy, w końcu potrafi dostrzec autentyczne uczucie Kreski. To on pierwszy spotyka Aurelię, później dziewczynka śledzi uczuciowe perypetie Maćka, ona także wie, że Kreska warta jest jego miłości.

Profesor Dmuchawiec - wspaniały nauczyciel języka polskiego, którego wychowankowie nadal uwielbiają. W czasie akcji tej powieści już nie uczy w szkole i ma kłopoty zdrowotne, w końcu trafia do szpitala z zawałem serca, na szczęście wszystko dobrze się kończy. Dmuchawiec był wychowawcą Gabrysi Borejko i Ewy Jedwabińskiej. Pierwsza z nich go odwiedza, pomaga mu i nie kryje sympatii i podziwu dla mądrości i dobroci nauczyciela. Druga przychodzi tylko raz, ale to wystarczy, by Dmuchawiec zauważył, że jest nieszczęśliwa i nie radzi sobie z pracą nauczycielki. Jest jednak delikatny i wyrozumiały, nie chce „na siłę” jej pomagać, wie, że gdy nadejdzie odpowiedni czas i gdy Ewa będzie gotowa, sama do niego przyjdzie. I tak się dzieje.

Janka Krechowicz, czyli Kreska - wnuczka profesora Dmuchawca, mieszka z nim w Poznaniu, bardzo kocha dziadka. Chodzi do liceum, w którym on uczył przez długie lata. Dzielnie sobie radzi, sama próbuje zarabiać, szyje ze skrawków materiału ubrania dla znajomych, sama też bardzo oryginalnie się ubiera. Jest zakochana w Maćku, ale kryje się z tym uczuciem, gdyż myśli, że chłopiec nigdy go nie odwzajemni. Bardzo przeżywa fakt, że Maciek spotyka się z Matyldą, mimo to umie zauważyć kłopoty małej Aurelii i staje się jej ukochaną przyjaciółką.

Matylda Stągiewka - piękna, ale bardzo niemądra dziewczyna, ocenia ludzi tylko na podstawie ich powierzchowności i statusu materialnego, jest mało inteligentna, interesują ją wyłącznie stroje i kosmetyki. Mieszka w luksusowym mieszkaniu, jej mama jest stomatologiem. Matylda nie docenia uczucia Maćka, drwi z niego, zrywa ostatecznie, kiedy widzi skromne mieszkanie chłopca.

Lelujka - kolega Kreski, chodzą do tej samej klasy i mają podobne problemy, bardzo się zaprzyjaźniają. Lelujka, czyli Jacek, opiekuje się dziewczyną, zaprzyjaźnia się także z Maćkiem, choć to nie jest łatwe, ponieważ Jacek trochę się w Kresce podkochuje. Razem tworzą w końcu parę doskonałych przyjaciół.

Gatunek

Opium w rosole to powieść młodzieżowa. Czytelnik znajdzie tu wiele problemów, z którymi bezpośrednio się styka: pierwsze uczucia, samotność, przyjaźń między ludźmi mającymi podobne kłopoty, pierwsze próby samodzielności, troskę o najbliższych. Młodzi bohaterowie powoli wchodzą w dorosłe życie, uczą się odróżniać dobro od zła, doceniać prawdziwe wartości, uczą się także życiowego optymizmu i tego, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach.

W powieści występuje narrator wszechwiedzący, zna myśli i uczucia bohaterów, są mu wyraźnie bardzo bliscy. Opowiada o nich ciepło, serdecznie. Powieść została podzielona na rozdziały, ale zamiast kolejnych numerów rozdziałów zawiera daty dzienne - części książki to kolejne dni. Dzięki temu wyraźnie został zaakcentowany upływ czasu, może żeby pokazać optymistyczną prawdę: w ciągu krótkiego czasu wiele może się zmienić na lepsze (akcja powieści trwa nieco ponad półtora miesiąca).

Czas i miejsce akcji

Akcja powieści rozgrywa się w Poznaniu. Wszyscy przyjaciele małej Aurelii Jedwabińskiej mieszkają w kamienicy numer 5 przy ulicy Roosevelta. Nieopodal znajduje się osiedle Norwida, gdzie mieszka Aurelia. Czas akcji został bardzo dokładnie określony, autorka opatrzyła każdy rozdział informacją, kiedy rozgrywa się jego akcja. Ogółem obejmuje ona okres od niedzieli, 30 stycznia 1983 roku, do czwartku, 17 marca tego roku.

Problematyka

Losy bohaterów powieści są dowodem na to, że każdy z nas potrzebuje serdeczności i ciepła kogoś bliskiego. Najbardziej nieszczęśliwa jest Aurelia - sześcioletnia dziewczynka, której jest źle we własnym domu. Ma wykształconych rodziców, jej mama jest szanowaną nauczycielką, powinna znać się na wychowywaniu dzieci, a jednak nie potrafi okazać córce nawet cienia miłości. Jest wobec niej chłodna i obojętna. Dlatego Aurelia szuka ciepła w domach obcych ludzi. Idzie tam, gdzie przyjmują ją serdecznie, gdzie słuchają z zainteresowaniem tego, co dziewczynka ma do powiedzenia, gdzie czuje się chciana i lubiana. Dzieje się tak dlatego, że mama Aurelii nie potrafi okazywać uczuć, ona sama jest przez to bardzo nieszczęśliwa, nie układa się jej życie rodzinne ani zawodowe. Córeczka znika z domu, by szukać rodzinnego ciepła w domach innych ludzi. Żeby czuć się szczęśliwym, musimy nie tylko przyjmować miłość, ale także umieć dawać ją innym. Dopiero wtedy świat staje się piękny.

Na pewno łatwo zauważyć, że świat powieści różni się nieco od naszego: mięso kupuje się na kartki i trudno je dostać, w sklepach widać kolejki. Nie wiadomo, gdzie są rodzice Kreski, tata Lelujki i mąż pani Borejko, na którego wszyscy czekają i dla którego na stole zawsze stoi dodatkowe nakrycie. Sławek Lewandowski ma stracić z niewiadomego powodu pracę i nic na to nie można poradzić. Mąż Gabrysi, Janusz, przebywa za granicą, by tam zarobić tak potrzebne małżeństwu pieniądze.

Akcja powieści rozgrywa się w 1983 r., w Polsce trwał wówczas stan wojenny, ogłoszono go z 12 na 13 grudnia 1981 r., a zniesiono 22 lipca 1983 r. Sytuacja w kraju była bardzo trudna, w powieści często mówi się o robieniu zakupów, co jest żmudne i czasochłonne, bo wszystkie towary trzeba „zdobywać”. W niektórych domach brakuje członków rodziny - być może zostali internowani (uwięzieni) za działalność przeciw reżimowi komunistycznemu. Prawdopodobnie tak jest z panem Borejką, bo kiedy Aurelia pyta: „On też jest na końcu świata?”, pani Borejkowa mówi: „A, nie. Nie. On jest w Polsce. Jak zawsze”. Uczniowie nie chcą rozwiązywać testów pani Jedwabińskiej, ponieważ uważają je za... donosy. Oni wiedzą, co tak naprawdę się dzieje, wiele rozumieją, nie mogą otwarcie mówić na przykład o swoich rodzicach. O powieściowej rzeczywistości tak mówi Kreska: „czasy, w których żyjemy, są straszne”. Bohaterowie jednak nie poddają się. Zdają sobie sprawę, że dopóki stać ich na życiowy optymizm, dopóki potrafią być uczciwi, serdeczni wobec innych - są niepokonani.

Największą optymistką w powieści jest Gabrysia Borejko. Ona też ma najwięcej kłopotów - mąż jest bardzo daleko, sąsiedzi mówią nawet, że od niej uciekł. Sama wychowuje maleńką córeczkę, pokonuje codzienne kłopoty, martwi się o ojca. Mimo to ma jeszcze siłę i odwagę, by cieszyć się życiem, uśmiechać się i pocieszać innych, na przykład Kreskę. Mówi dobitnie: „świat zawsze był taki sam - pełen miłości i nienawiści zarazem, dobra i zła, kłamstwa i prawdy. To, że nas przypadkiem zło dotyka, nie znaczy wcale, że jesteśmy szczególnie pokrzywdzeni. Trzeba to przyjąć jak jeszcze jedną próbę, którą nam los zadał - i spokojnie robić swoje”. Kreska także zaczyna rozumieć, że życie polega na pokonywaniu cierpienia i próbach porozumienia z innymi ludźmi, dlatego tłumaczy Lelujce: „Do ludzi trzeba wyciągać rękę. Trzeba. Możemy się nie doczekać odzewu. Ale jeśli nie wyciągniemy ręki, to odzewu nie doczekamy się z całą pewnością”. Podobne stanowisko zajmuje Dmuchawiec w rozmowie z Ewą, on także uczy ją, że musi szukać porozumienia z ludźmi, którzy są wokół niej, inaczej unieszczęśliwi siebie i innych.

W powieści ukazane zostały uczuciowe perypetie kilku par. Maciek najpierw adoruje Matyldę, szybko jednak okazuje się, że ludzi nie można oceniać na podstawie powierzchowności, bo może się okazać, że nie są warci naszych uczuć. Dopiero z czasem Maciek zaczyna dostrzegać, jak ważna jest dla niego Kreska, a ona jest na tyle dojrzała, że daje mu do zrozumienia, jak bardzo zależy jej na prawdziwym uczuciu, nie na jego imitacji. Chłopiec powoli uczy się, jak okazać uczucie, jak szanować uczucia innych, jak pozyskać ufność osoby, z którą postąpiło się niewłaściwie.

Inaczej wygląda sprawa Gabrysi. Młoda mężatka została sama, jej mąż, Janusz, pojechał za granicę, aby zarobić pieniądze tak potrzebne młodemu małżeństwu. Gabrysia kocha męża, ale słyszy też plotki sąsiadów, ma mu wiele do zarzucenia - zostawił ją samą z dzieckiem w takich trudnych czasach. Jest nieszczęśliwa, ale ciągle w głębi duszy wierzy, że Janusz wróci. I tak się w końcu staje.

„Czarnym charakterem” w powieści jest Matylda Stągiewka. Ma wielu adoratorów, którymi się bawi, nie stać jej na prawdziwe uczucia. Jest tak dlatego, że Matylda ma wiele kompleksów, w dzieciństwie często była wyśmiewana z powodu tuszy. Wyrosła na śliczną dziewczynę i teraz odgrywa się na swoich prześladowcach. Ale na pewno i do niej uśmiechnie się szczęście i pozna wreszcie prawdziwą miłość swojego życia.

Biografia autorki

Małgorzata Musierowicz jest pisarką współczesną. Urodziła się w 1945 r. w Poznaniu. Tutaj mieszka i tu ukończyła studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych na wydziale grafiki w 1968 r. Akcja większości napisanych przez nią utworów rozgrywa się w jej rodzinnym mieście. Powieść Kłamczucha (1979) została nagrodzona „Srebrnymi Koziołkami” w 1980 r. Adresatem książek Musierowicz są zarówno dzieci, jak i dorośli.

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2019 Wszystkie prawa zastrzeżone.