Apokaliptyczne fascynacje Yellowstone

Powodem, dla którego Yellowstone przyciąga tak wiele uwagi, jest możliwość wystąpienia katastrofalnych „supererupcji” z jego udziałem. Dodajmy, że bardzo niewielka możliwość. Supererupcją możemy nazwać wybuch o sile równej lub większej 8 VEI. VEI to skala eksplozywności erupcji wulkanicznych, opracowana w 1982 r. i oparta na objętości wydobywającego się materiału piroklastycznego, wysokości chmury pyłów wyrzuconych do atmosfery oraz opisowych określeniach wybuchu - od łagodnego po megakolosalny. Skala eksplozywności jest otwarta, ale 8 przypisana jest do największych znanych w historii erupcji wulkanicznych, a każdy stopień w górę oznacza dziesięciokrotny wzrost eksplozywności wybuchu. Tak więc wybuch, który osiąga 8 VEI lub więcej, to sytuacja, w której wyrzucane jest co najmniej 1000 kilometrów sześciennych materiału. To wystarczy, by zakopać Teksas na głębokość 1,5 metra!

Superwulkan Yellowstone pozostaje niekończącym się źródłem apokaliptycznej fascynacji — i nietrudno zrozumieć dlaczego. We wrześniu 2014 r. Zespół naukowców opublikował artykuł w czasopiśmie, Geochemistry, Geophysics, Geosystems badający, jak może wyglądać supererupcja Yellowstone. Wulkan byłby w stanie pogrzebać w wulkanicznym popiele cztery najbliższe stany (Wyoming, Montanę, Idaho i Kolorado), a także pokryć tysiące mil Środkowo-Zachodnich Stanów Zjednoczonych. Taka ilość popiołu może zabić rośliny i zwierzęta, zmiażdżyć dachy i zepsuć wszelkiego rodzaju urządzenia elektryczne — kojarzycie pewnie rekonstrukcje Pompejów, tutaj nie wyglądałoby to inaczej. Tak duża erupcja wulkanu miałaby również poważny wpływ na globalny klimat. Wielkie erupcje wulkanów mogą emitować aerozole siarki, które odbijają światło słoneczne z powrotem do atmosfery i ochładzają klimat. Stąd też teorie o nuklearnej zimie.

Skąd pewność, że Yellowstone nie wybuchnie?

Pewności nie ma nigdy, ale nauka prognozowania erupcji wulkanu znacznie się rozwinęła w ciągu ostatnich 25 lat. Większość naukowców uważa, że ​​nagromadzenie poprzedzające katastrofalną erupcję byłoby wykrywalne przez tygodnie, a może miesiące, a nawet lata. 

Wczesnymi sygnałami zbliżających się erupcji wulkanicznych są duże skupiska trzęsień ziemi i gwałtowne deformacje gruntu, które zwykle mają miejsce na kilka dni lub tygodni przed faktyczną erupcją. Naukowcy z Obserwatorium Wulkanu Yellowstone (YVO) ściśle monitorują region Yellowstone pod kątem takich sygnałów. Podobnie jak w wielu aktywnych sejsmicznie obszarach na całym świecie, niewielkie trzęsienia ziemi, wypiętrzanie i osiadanie gruntu oraz uwolnienia gazu w Yellowstone są zjawiskami powszechnymi i nie odzwierciedlają zbliżających się erupcji.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem erupcji w Yellowstone jest znacznie mniej efektowne zdarzenie, które spowodowałoby wypływ lawy (podobne do tego, które mieliśmy okazję obserwować w islandzkiej Bárðarbunga) i typowa eksplozja wulkaniczna. Natomiast raczej nie stanie się to w najbliższym czasie.