Ułóż swój grafik

Zdolność sprawnego godzenia różnych obowiązków – w tym przypadku studenckich i zawodowych – świadczy o odpowiedzialności, samodzielności i umiejętności zarządzania czasem. Pracodawca przyjmujący do pracy osobę, która mimo młodego wieku zdążyła już zdobyć swoje pierwsze doświadczenie, słusznie może zakładać, że ma do czynienia z kimś, kto chce się rozwijać, a swoje zobowiązania traktuje poważnie. Z ludźmi, którzy mają jasną wizję swojej przyszłości, a do tego konkretny pomysł na siebie, lepiej się współpracuje. Rodzi się jednak w związku z tym pytanie, czy da się łączyć z powodzeniem – i bez bolesnych wyrzeczeń – pracę i życie studenckie? I jak w takiej sytuacji wydzielić jeszcze chwilę dla siebie, znaleźć czas na rozrywkę, odpoczynek czy spotkania ze znajomymi?

Specjaliści podpowiadają, aby zacząć od starannego ułożenia planu zajęć na uczelni (dobrze będzie na początek wyeliminować wszelkie „okienka” i postarać się o to, aby spotkania i kursy z całego tygodnia zmieścić nie w pięciu, ale w czterech dniach, na przykład między poniedziałkiem a czwartkiem). Okazuje się, że własny harmonogram zajęć mogą sporządzić nie tylko osoby korzystające z indywidualnego toku studiów czy studenci studiów międzywydziałowych. Jak to możliwe? Czasem wystarczy po prostu porozmawiać z prowadzącymi i poprosić ich o przeniesienie do innej grupy czy o przypisanie do innego wykładowcy. Jeśli młody człowiek odpowiednio przedstawi i umotywuje swoją prośbę, w większości przypadków powinien spotkać się z życzliwością i wsparciem pracowników uczelni. 

W zdecydowanie lepszej sytuacji znajdują się studenci zaoczni i wieczorowi, którzy – przez wzgląd na charakter i program studiów – nie powinni mieć większych trudności ze sprawnym skoordynowaniem zajęć na uczelni i pracy „na etacie”.

MCDONALD ANKIETA

Znajdź pracodawcę życzliwego studentom

Gdy już przygotujemy plan zajęć, powinniśmy rozpocząć poszukiwania odpowiedniego dla nas pracodawcy. Odpowiedniego, czyli takiego, który da nam możliwość skorzystania z elastycznego czasu pracy i zgodzi się zatrudnić nas, na przykład, w niepełnym wymiarze godzin. I choć w przypadku urzędów czy instytucji publicznych, działających zwykle od 8 do 16, może być z tym kłopot, to wiele firm, zwłaszcza zagranicznych, może się zgodzić na takie warunki.

Praca w co drugi weekend? Nocne zmiany? Zatrudnienie na trzy czwarte etatu lub w jeszcze innych, indywidualnie dostosowanych godzinach? Studenci poszukujący pracy w nietypowym wymiarze często kierują swoje kroki w stronę obsługi klienta lub branży gastronomicznej. Warto oczywiście przeglądać aktualne oferty pracy i śledzić ogłoszenia pracodawców pojawiające się w internecie czy w prasie. Nie zaszkodzi też, jeśli rozejrzymy się po prostu w swojej najbliższej okolicy; bo żeby znaleźć atrakcyjne stanowisko, wcale nie trzeba szukać daleko. Popularnym miejscem pracy dla osób chcących łączyć naukę i zbieranie zawodowych doświadczeń jest sieć restauracji McDonald’s. Firma zatrudnia dziś w sumie ponad 20 tys. pracowników, z czego dużą część stanowią właśnie uczniowie i studenci. – Młodzi ludzie wybierają McDonald’s, ponieważ rozumiemy ich potrzeby i elastycznie podchodzimy do czasu pracy. Dopasowujemy grafik tak, żeby pracownicy nie opuszczali zajęć na uczelni. Są u nas osoby zatrudnione na różne części etatu; takie, które pracują tylko w weekendy lub popołudniami. Można przychodzić do pracy nawet tylko kilka razy w miesiącu. A jeśli ktoś chce się pouczyć do egzaminu, to zawsze może wziąć wolne i nie ma z tym problemu. Każdy z naszych pracowników, bez względu na to w jakim wymiarze godzin pracuje, ma umowę o pracę, więc przysługuje mu też płatny urlop – mówi Renata Prys, Dyrektor HR McDonald’s Polska. 

Mierz siły na zamiary

Świeżo upieczeni studenci nie powinni oczywiście oczekiwać, że już na pierwszym roku uda im się otrzymać wysokie, kierownicze stanowisko (choć ambicje i śmiałe plany to oczywiście nic złego – są w końcu motorem napędowym naszego rozwoju!). Ten okres warto zatem potraktować jako czas zbierania nowych doświadczeń zawodowych. To w końcu szansa na poszerzenie wiedzy, rozwinięcie posiadanych umiejętności i sprawdzenie się w wielu różnych – często nietypowych – sytuacjach. Jest to też okazja do przetestowania zdobytych dotychczas zdolności interpersonalnych i umiejętności komunikacyjnych – efektywnej pracy w zespole złożonym z wielu indywidualności trzeba się w końcu gdzieś nauczyć. Wiele firm wspiera rozwój pracowników już od pierwszych szczebli kariery. Przykładowo w McDonald’s funkcjonuje jasna i przejrzysta polityka awansów, zachęcającą do rozwoju i stawiania sobie coraz to nowych wyzwań. Potwierdzają to wewnętrzne statystyki firmy – okazuje się, że aż 98 proc. menedżerów zaczynało swoją karierę na niższych stanowiskach, wykonując zadania przewidziane dla szeregowych pracowników.

W tym wszystkim trzeba jeszcze oczywiście znaleźć czas dla siebie. Relaks i wypoczynek to przecież podstawa udanego, satysfakcjonującego życia. Dlatego też każdy z nas powinien się jak najwcześniej nauczyć, jak dbać o zachowanie równowagi między pracą, nauką i życiem prywatnym.

 

Artykuł powstał we współpracy z firmą McDonald’s