Zarobki osób duchownych w Polsce budzą skrajne emocje. Tymczasem są one bardzo zróżnicowane i zależą od wielu czynników. Niektórzy żyją w ubóstwie i zamiast umowy o pracę dostają jedynie „Bóg zapłać”. Inni z kolei mogą sobie pozwolić na przyzwoity samochód i wyjazd na urlop w tropiki. Skąd właściwie biorą na to pieniądze? Co się z nimi dzieje, gdy kończą posługę? 

Fundusz Kościelny

W 1950 roku w ramach rekompensaty za majątki odebrane wspólnotom wyznaniowym powstał finansowany z budżetu państwa Fundusz Kościelny. Straty poniósł przede wszystkim Kościół katolicki, ale środki przeznaczone są również dla duchownych i obiektów należących do pozostałych wyznań posiadających status prawny w naszym kraju. W 2011 roku SLD rozpoczął dyskusję o zamknięciu Funduszu. Argumentowano, że prócz niego działa Komisja Majątkowa zajmująca się zwrotem zagrabionych mień, w związku z czym państwo spłaciło już swój dług wobec Kościoła. Fundusz miał zostać zastąpiony dobrowolnym odpisem od podatku. Wciąż jednak funkcjonuje, a do jego podstawowych zadań należy m.in. częściowe lub całkowite finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne osób duchownych.

Ile zarabiają księża? 

Pozycja materialna osób duchownych zależy od wielu czynników. Kariera księdza nie musi kończyć się na parafii. Popularną formą dodatkowego zarobku jest praca w szkole. Etat można dostać również w wojsku, na policji, w szpitalu, straży pożarnej, a nawet w Biurze Ochrony Rządu czy ministerstwie. Ci, którym uda się zdobyć taką posadę, mogą liczyć na umowę o pracę. Pozostali, którzy pełnią posługę jedynie w kościele, utrzymują się z datków od wiernych. 

Contetnt box 695x150_dopbry

 

Zwykły wikary na wsi dostaje pensję nie do pozazdroszczenia. Na początku jest to zaledwie około 800 zł miesięcznie, jednak wraz ze stażem w dużym mieście jego pensja może wzrosnąć do około 3,5 tys. zł. Z kolei zarobki proboszcza w Krakowie sięgają nawet 8 tys. złotych. Najlepiej opłacani są kapelani pracujący na koszarach i duchowni na najwyższych szczeblach hierarchii. Wszystko więc zależy od wielkości parafii, pozycji w Kościele, a także ilości odpłatnie udzielanych sakramentów. 

Czy duchowni płacą składki ZUS?

Księża katecheci opłacają swoje składki ZUS samodzielnie. Obecnie w stu procentach z Funduszu Kościelnego finansowane są jedynie składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe czynnych misjonarzy i członków klasztorów kontemplacyjno-klauzurowych. W pozostałych przypadkach koszty w 20 proc. finansuje sam duchowny, a w 80 proc. Fundusz. W związku z tym przysługuje im zarówno emerytura, jak i urlop wypoczynkowy, choć ten zazwyczaj jest krótszy od urlopu przeciętnego pracownika w Polsce. Kodeks Prawa Kanonicznego zakłada: „Przysługuje im [księżom] prawo do należnych i wystarczających corocznych wakacji, określonych prawem powszechnym lub partykularnym”. Zazwyczaj trwają dwa-trzy tygodnie, choć istnieją zakony, w których nie ma ani urlopów, ani nawet możliwości odwiedzin u rodziny. 

Zakonnica na macierzyńskim

Na szczególną uwagę zasługuje sytuacja zakonnic, które w dużo mniejszym stopniu dotyczy możliwość dorobku na etacie. Co prawda część z nich również pracuje w szkołach czy szpitalach, jednak najczęściej zajmują się nieodpłatną lub nisko wynagradzaną służbą u księży i zakonników. Sprzątają, piorą, gotują. O ile pozostaną w zakonie aż do śmierci, mogą liczyć na emeryturę wypłacaną dzięki Funduszowi Kościelnemu, gdy jednak zdecydują się na porzucenie służby, praca na czarno, którą wykonywały do tej pory dla instytucji kościelnych, nie da im żadnego zabezpieczenia. Z tego powodu coraz głośnie słychać ich protesty. Domagają się podpisania umów o pracę i godziwego wynagrodzenia. Co ciekawe, obecnie zakonnice prócz emerytury mają prawo do zasiłku macierzyńskiego. Klasztor z punktu widzenia ZUS-u traktowany jest jako zakład pracy. Należące do niego kobiety podlegają dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu, w związku z tym, w razie porodu mogą liczyć na taką samą pomoc, jak osoby świeckie pracujące na podstawie umowy zlecenie. 

Sytuacja duchownych w dużym stopniu zależy od ich pozycji w hierarchii, tego, czym zajmują się poza posługą kościelną, a nawet płci. Bardzo często zakonnicy mają dużo większe możliwości rozwoju, podjęcia pracy naukowej i odpłatnej działalności w organizacjach i instytucjach niż ich koleżanki w habitach. Niemniej jednak wszystkim osobom, które dotrwają w stanie duchownym aż do starości, przysługuje emerytura, a w razie problemów zdrowotnych mogą liczyć na pomoc państwa.  

pobrane (3)

Zobacz, ile wiesz o ubezpieczeniach społecznych! Weź udział w quizie - kliknij!

Artykuł powstał we współpracy z ZUS przy projekcie „Lekcje z ZUS”.

To były emocje!