Dodaj do listy

Unia Europejska – referat na „nie”.

Co to jest Unia Europejska ?

Unia Europejska jest politycznym i gospodarczym związkiem 25 demokratycznych państw europejskich. Państwa te zdecydowały się ściśle ze sobą współpracować, żeby zapewnić sobie dostatek i poczucie bezpieczeństwa. Przy tym nie rezygnują z własnej niepodległości i indywidualności narodowej. Żeby ułatwić osiągnięcie wspólnych celów państwa dobrowolnie przekazały Unii - w drodze umów międzynarodowych - pewne kompetencje. Tak oto stworzono jedyny w skali świata związek państw, który zajmuje się godzeniem ich interesów narodowych ze wspólnymi interesami gospodarczymi, politycznymi i społecznymi.

W dokumentach założycielskich Unia Europejska jako swoje cele określa propagowanie harmonijnego, ciągłego i zrównoważonego wzrostu i rozwoju gospodarczego, zwiększenie stabilizacji, przyspieszenie tempa wzrostu poziomu życia, budowanie zażyłości między krajami członkowskimi. W wypełnieniu tych celów ma pomóc otwarcie granic. Unia Europejska chce doprowadzić do swobodnego przepływu ludzi, kapitału, usług i towarów. Dąży do budowania więzi, do stworzenia poczucia solidarności, wdrażając wspólną politykę.

Co daje Europejczykom obywatelstwo Unii Europejskiej ?

Każdy z obywateli każdego z państw członkowskich jest jednocześnie obywatelem Unii Europejskiej. Obok przywilejów, jakie wynikają z przynależności państwowej do swego kraju urodzenia, zyskuje nowe prawa i możliwości. Unia Europejska gwarantuje prawo swobodnego wyboru miejsca pracy i zamieszkania w obrębie całej Unii. Jeśli obywatel mieszka w danym państwie na stałe ma prawo uczestniczenia w wyborach samorządowych i do parlamentu europejskiego. Unia Europejska zapewnia swoim obywatelom pomoc i opiekę konsularną i dyplomatyczną poza jej granicami. Obywatele UE używają paszportów swoich państw, ale wyglądających tak samo we wszystkich krajach członkowskich. Na borowej okładce widniej napis Unia Europejska i nazwa kraju. Wewnątrz tzw. strefy Schengen posiadacze tych paszportów nie stoją w kolejkach do odprawy paszportowej.

Unia Europejska - nie.

Pracownicy, bezrobotni, absolwenci...

Jednym z głównych problemów społeczno - politycznych, które dotykają Polskę, to bezrobocie. Okazuje się jednak, że i Unia Europejska nie jest wolna od tego problemu, choć niechętnie się o ty wspomina. W krajach członkowskich UE obserwuje się wzrost Wzrost zwiększanie rozmiarów i masy ciała. Wzrost jest cechą wszystkich żywych organizmów i następstwem pobierania substancji odżywczych z otoczenia. U jednokomórkowców wzrost wiąże się ze zwiększaniem rozmiarów... Czytaj dalej Słownik biologiczny bezrobocia, niezależny od tempa wzrostu gospodarczego. Co ciekawe, problem ten dotyka głównie państw, należących do strefy euro. Unia Europejska stara się ratować sytuację kolejnymi dekretami, mającymi pobudzić przedsiębiorczość i obniżyć bezrobocie, ale bezskutecznie lub wręcz osiągając odwrotny od zamierzonego skutek. Bezpodstawne więc okazują się nadzieje polskich euroentuzjastów na to, że Unia wchłonie polskie bezrobocie. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że UE zajmie się eksportem bezrobocia do Polski. Dzieje się tak na podstawie zawartych przez nas umów międzynarodowych, m. in. Traktatu Stowarzyszeniowego, czy Traktatu Akcesyjnego.

Biuro Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu w 2000 roku zakomunikowało, że Polska Polska Rzeczpospolita Polska. Państwo położone w środkowej Europie nad Morzem Bałtyckim. Powierzchnia 312 685 km2. Liczba ludności 38 641 tys. (2001 r.). Stolica Warszawa. Język urzędowy polski. Jednostka... Czytaj dalej Słownik geograficzny straciła ponad milion miejsc pracy na rzecz UE. Przyczyną tego był deficyt w wymianie handlowej z państwami Unii Europejskiej.

Dal zapewnienia trwałego wzrostu gospodarczego konieczne jest usprawnienie systemu podatkowego, zlikwidowanie świadczeń socjalnych, które najbardziej obciążają państwo, walka z biurokratyzacją gospodarki. Trwały wzrost gospodarczy pozwala zachować bezrobocie Bezrobocie gospodarcze zjawisko braku pracy dla osób zdolnych do pracy i jej poszukujących. Skalę bezrobocia określa stopa bezrobocia będąca porównaniem liczby osób zarejestrowanych jako bezrobotni do ogólnej liczby... Czytaj dalej Słownik geograficzny na niskim poziomie. Tymczasem okazuje się, że wraz z wejściem Polski do UE podatki będą musiały wzrosnąć. Również obciążenia socjalne będą znaczniejsze.

Zwolennicy Unii Europejskiej kuszą Polaków perspektywą emigracji za pracą. Cicho i niewyraźnie mówi się o tym, że pierwsze lata członkostwa to okres ograniczonego dostępu do rynków pracy. Więcej, najbardziej atrakcyjne rynki, czyli niemiecki i austriacki, będą zamknięte. Natomiast polski rynek od początku będzie otwarty dla wszystkich. Okazuje się, że wygodniej jest wysłać Polaków za granicę, niż zrobić coś, żeby mogli pracować w kraju i żeby tu zostali. Otwieranie kolejnych rynków dla naszych pracowników za każdym razem budzi coraz to większy entuzjazm rządu.

Jeśli się przyjrzeć temu, co działo się z krajami porównywalnymi z Polską, można zaobserwować skokowy wzrost bezrobocia w pierwszych latach członkostwa. Przykładem takiego kraju jest Grecja, w której bezrobocie wzrosło najpierw dwukrotnie, natomiast w trzecim roku członkostwa czterokrotnie. W Hiszpanii było 22% bezrobotnych czynnych zawodowo.

Należy pamiętać, że pracę w krajach Unii Europejskiej najłatwiej będzie znaleźć młodym specjalistom od nowoczesnych technologii, tym najlepiej wykształconym. Ci najlepsi i bez członkostwa w Unii mogą dowolnie wybierać spośród ofert firm europejskich i amerykańskich. Ci młodzi ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum w Polsce zdobywają wykształcenie i wyjeżdżają z kraju. Odpływ młodych, dobrze wykształconych ludzi z kraju jest dramatem całego narodu. Zaliczani do najlepszych na świecie specjaliści, wykształceni na koszt państwa, pracują na sukcesy innych państw. Kraje wysoko rozwinięte aż zacierają ręce w oczekiwaniu na specjalistów z Polski. Przez ich wyjazdy polska gospodarka i nauka szybko traci na wartości. Ludzie odpowiedzialni za rządzenie krajem powinni zrobić wszystko, żeby tych ludzi zatrzymać, żeby stworzyć im godne warunki do pracy w Polsce. Tymczasem rząd się raduje z otwarcia kolejnych rynków na naszych pracowników i zajmuje propagowaniem emigracji.

Przedsiębiorcy, biznesmeni.

Za prawidłowe funkcjonowanie wspólnego, europejskiego rynku odpowiadają przepisy, normy, regulacje, i ograniczenia... Ale powodują też, że inwencja ludzka gdzieś ginie, że pomysły duszone są w zarodku, że swobody gospodarcze stają się ograniczone, zaś obywatele uzależniają wszystko od arbitralnych decyzji administracyjnych. Unia Europejska to jakby spełniony sen o socjalistycznym molochu. Unia tworzy setki kuriozalnych przepisów, np. ustawa, regulująca wielkość oczek w sieciach połowowych, która liczy sobie, bagatela, około 100 artykułów

Wewnątrz Wspólnoty Europejskiej działa ponad 100 tysięcy różnego rodzaju przepisów, uregulowań, norm i standardów. Wszystkie te przepisy są szczególnie uciążliwe dla przedsiębiorstw branży elektronicznych, informatycznych, wysokich technologii. Unia tworzy bowiem bariery, uniemożliwiające tym firmom konkurowanie z firmami amerykańskimi czy japońskimi. Zresztą, traktat Traktat rodzaj rozprawy na temat najważniejszych problemów z danej dziedziny wiedzy lub życia społecznego, politycznego. Często pojawia się w tytułach prac naukowych. Tego wyrazu użył także Cz. Miłosz... Czytaj dalej Słownik terminów literackich akcesyjny nakazuje wypowiedzenie wszelkich umów o wolnym handlu.

Unia Europejska stawia na politykę protekcjonizmu. Chroni przedsiębiorstwa działające wewnątrz Wspólnoty. Objawia się to ograniczaniem dostępu do rynku wspólnotowego dla konkurencji z zewnątrz. Polityka taka sprzyja firmom, będącym w stanie spełnić wszystkie wymogi, które nakłada unia. A nie jest to proste, bo potrzebne są bardzo poważne nakłady finansowe. W rzeczywistości wygląda to tak, że najlepiej mają się firmy o mocnym kapitale, istniejące już na rynku, natomiast przepisy te blokują powstawanie nowych firm. To z kolei prowadzi do wzrostu bezrobocia.

Wraz z wejściem do Unii Europejskiej konieczne stało się uzyskiwanie certyfikatów unijnych na usługi i produkty. Urząd Komitetu Integracji Europejskiej szacuje, że 60% polskich przedsiębiorców będzie musiało postarać się o te certyfikaty. Jeśli nie uda się ich pozyskać, trzeba będzie zawiesić działalność.

Podstawowymi certyfikatami są HACCP, przyznawany producentom z branży spożywczej, oraz CE przyznawany pozostałym. Uzyskanie takiego certyfikatu wiąże się z ogromnymi wydatkami. Według szacunków UKIE za uzyskanie HACCP trzeba będzie zapłacić około 5 milionów złotych, a za CE od 190 do 580 tysięcy złotych.

Wszystko to oznacza tyle, że prawie wszyscy polscy przedsiębiorcy, i ci zajmujący się eksportem, i ci produkujący na rynek krajowy, jako członkowie Unii Europejskiej zmuszeni są dostosować się do przepisów unijnych. A proces ten jest bardzo kosztowny. Procesowi temu towarzyszy silna konkurencja Konkurencja typ interakcji międzygatunkowej negatywnej polegający na współzawodniczeniu o taki sam czynnik środowiskowy (pokarm, światło, przestrzeń). Konkurencja jest tym ostrzejsza, im dwa gatunki są bliżej... Czytaj dalej Słownik biologiczny zagraniczna, która już od dana spełnia normy unijne. Dramatem jest to, że oficjalne komunikaty rządowe ukrywają ten fakt, przez co przedsiębiorcy żyją w nieświadomości rzeczywistej sytuacji.

Kto wie, jakie będą skutki nieprzemyślanej zgody na przyjmowanie przepisów unijnych? Dane szacunkowe mówią, że wydajność przemysłu hutniczego spadnie o połowę, a co za tym idzie kilka tysięcy osób straci pracę, kiedy zacznie się wdrażanie programów restrukturyzacyjnych, jakie narzuca nam Unia. Co ciekawe, procesy te mają miejsce dokładnie w tym samym czasie, kiedy Stany Zjednoczone zaczynają formować specjalne przywileje dla eksportu polskiej stali na swój rynek. A tymczasem połowa polskiego rynku stali jest w rękach importerów. Kiedy zdecydujemy się przyjąć unijne normy w rybołówstwie, 80% naszej floty połowowej zostanie zlikwidowane. Jako rekompensatę polskim rybakom obiecano dotacje, potrzebne dla unowocześnienia floty. Jednakże w międzyczasie Unia podjęła decyzję o rezygnacji z dofinansowywania swoich rybaków. A zatem i polscy rybacy mogą się pożegnać z dotacjami. Na dodatek Polska wpuściła na swój łowiska konkurencję. I tym sposobem zostaliśmy na lodzie. Podobnie wygląda sytuacja polskiej wsi. Rolnikom narzucono limity produkcji oparte na danych z lat, w których panowały klęski żywiołowe, wieś znajdowała się w gospodarczej zapaści, a to doprowadziło do spadku wydajności. To tylko niektóre z przykładów na to, jakimi sposobami doprowadzano do ograniczania potencjału polskiej produkcji.

Rolnik

Od samego początku negocjacji z Unią najwięcej obiecywano rolnikom. Mieli oni stać się tą grupą społeczną, która będzie miała najwięcej korzyści z wejścia do Unii Europejskiej. Jednakże nie wszyscy skorzystali na integracji w takim samym stopniu.

Już dziesiąty rok Unia Europejska zajmuje się prowadzeniem konsekwentnej polityki w odniesieniu do polskiego rolnictwa. Do tego celu stworzony został Układ Stowarzyszeniowy. Unia Europejska powoli doprowadzała do zubożenia polski sektor rolny poprzez manipulację stawkami celnymi i kontyngentami. Jednocześnie polscy producenci Producenci organizmy autotroficzne, które w procesie fotosyntezy (rośliny, bakterie zielone i purpurowe) lub chemosyntezy (niektóre bakterie i sinice) wytwarzają ze związków nieorganicznych materię organiczną. Stanowią... Czytaj dalej Słownik biologiczny byli wypychani z rodzimego rynku. Nie było mowy o uczciwej konkurencji, ponieważ polskim rolnikom nikt nie zapewnił dopłat i ochrony

Polscy producenci zostali wyparci z rynków wschodnich przy okazji tzw. kryzysu rosyjskiego, kiedy to UE wsparła swój sektor wieprzowy ogromnymi dopłatami. Działo się to w 1999 roku. Był to czas trwających już negocjacji akcesyjnych, w czasie których pojawiały się już ze strony Unii deklaracje pomocy dla naszego państwa. Okazało się jednak, że deklaracje pozostały i pozostają deklaracjami.

Dopłaty bezpośrednie, proponowane przez Unię to przykład na "równe traktowanie" rolników z Polski. Polakom przysługuje 75% mniej niż rolnikom w UE. W rzeczywistości jest to jeszcze mniej, bo mniej więcej 18%, ponieważ kwoty należne polskim rolnikom oblicza się według kilkakrotnie mniejszego planu referencyjnego. Dodatkowo, zdaniem specjalistów z Centrum Studiów Samorządowych, według uproszczonego systemu dotacje mają być wypłacone od hektara każdemu rolnikowi, również tym którzy produkują dla potrzeb własnych. Okazuje się jednak, że organy unijne odpowiedzialne za naliczanie dopłat, należnych Polsce zgodnie ze Wspólną Polityką Rolną, miały wzgląd tylko na rozmiar produkcji. A zatem łatwo obliczyć, że podzielenie tych pieniędzy da jedynie symboliczną kwotę zamiast dotacji, które umożliwiłyby rozwój i unowocześnienie gospodarstw.

Są jeszcze, poza dopłatami bezpośrednimi, pieniądze pochodzące z funduszu strukturalnego przeznaczonego dla wsi, którymi rząd może dysponować. Te pieniądze są jednakże przeznaczone wyłącznie dla rolników, którzy produkują na rynek i których obejmuje unijny system kontrolujący produkcję. Istnieje jeszcze możliwość dopłat z własnych środków rządu.

Każda z tych dodatkowych kwot jest jednak dosyć wątpliwa. Po pierwsze dlatego, że nie jest pewne, kiedy ruszą polskie fundusze strukturalne. Po drugie dlatego, że budżet nie przewiduje dodatkowych kwot na dopłaty. Obietnice Jarosława Kalinowskiego były więc tylko propagandą, mającą na celu polepszenie notowań PSL.

Najbardziej prawdopodobne wydaje się więc przekazanie większości rolników minimalnych zasiłków, które pozwolą im przetrwać do momentu, kiedy ktoś zechce odkupić ich ziemie.

Co stanie się z rolnikami pozbawionymi ziemi? Komisja Europejska proponuje tanie wielorodzinne blokowiska, budowane na przedmieściach, w których zamieszkaliby ci z rolników, którzy zdecydowaliby się zrezygnować z uprawy ziemi. Zdaniem UE w Polsce należy przeprowadzić restrukturyzację wsi, ponieważ rolników jest u nas zbyt wielu. Planuje się likwidację większości gospodarstw rolnych.

Dotacji nie otrzymają producenci wieprzowiny, warzyw i owoców. Wprowadzone też zostaną ograniczenia w sprzedaży tych produktów na terenie Unii Europejskiej. Dodatkowo bać się musimy przepisów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Dlatego nadzieje na szybki sukces na unijnych rynkach mogą okazać się płonne i nasze soki owocowe raczej unijnych rynków nie podbiją.

Podatnicy

Bycie członkiem Unii Europejskiej będzie bardzo kosztowne dla polskich podatników. Może pochłonąć jedną trzecią budżetu Polski, czyli 72 miliardy złotych. W kwocie tej zmieszczą się: składki członkowskie, które odprowadza się w prostej linii do Brukseli.

W latach 2004 - 2006 Polska musi spłacać zadłużenie zagraniczne jeszcze z czasów Polski Ludowej, co będzie bardzo poważnym obciążeniem dla budżetu. Polskę nie stać na składki dla Unii i wpłacanie tzw. wkładu własnego. Nie ma też pieniędzy na finansowanie unijnych programów. Pomysłem rządu Leszka Milera na sfinansowanie tego wszystkiego była reforma finansów publicznych. Faktycznie jednak reforma ta to nieudolne próby zakamuflowanego podniesienia podatków, poprzez likwidację ulg podatkowych, podniesienie stawek VAT i akcyzy.

A oto kolejne rozczarowania, jakie mogą nas spotkać, jako członków UE. Zharmonizowanie podatków to cel, do którego dąży Unia Europejska. Jednakże korzyści z takiego z rozwiązania czerpać będą tylko wielcy płatnicy Unii, czyli np. Niemcy Niemcy Republika Federalna Niemiec. Członek Unii Europejskiej. Państwo położone w środkowej Europie nad Morzem Bałtyckim i Północnym. Powierzchnia 356 970 km2. Liczba ludności 82 357 tys. (2001 r.).... Czytaj dalej Słownik geograficzny i Francja. Im ujednolicenie podatków pozwoli na zachowanie dominującej pozycji gospodarczej i mocno rozwiniętych systemów opieki społecznej. Dla krajów takich jak Polska ujednolicenie podatków będzie hamulcem dla szybkiego rozwoju gospodarczego.

Kiedy Bruksela doprowadziła do ustalenia jednolitych dla wszystkich krajów członkowskich, minimalnych stawek akcyzy na surowce energetyczne, Polska nie byłą jeszcze członkiem Unii. Uchwała miała wejść w życie na chwilę przed naszą akcesją. Polska, pomimo że nie brała udziału w pracach nad ustalaniem tych stawek jest zobowiązana te przepisy respektować. Nie mieliśmy też wpływu na okresy przejściowe, ponieważ gdy dyrektywa była przyjmowana negocjacje były już oficjalnie zamknięte.

Dlaczego te ustalenie nie są korzystne dla Polski? Otóż Unia przyjęła minimalne stawki akcyzy, ale są one i tak wyższe niż stawki obowiązujące w Polsce. Wiąże się to bezpośrednio ze wzrostem cen paliw w Polsce.

Najbardziej polscy konsumenci Konsumenci organizmy odżywiające się gotową materią organiczną. Uzyskują ją, zjadając inne organizmy. W łańcuchach troficznych wyróżniamy konsumentów I, II i wyższych rzędów. Konsumenci I rzędu... Czytaj dalej Słownik biologiczny odczują wprowadzenie podatku akcyzowego na węgiel i materiały opałowe. Unia przyjęła rozwiązania, w których inne podatki na surowce energetyczne obowiązywać będą przedsiębiorstwa, a inne, wyższe, zapłacą konsumenci indywidualni. Takie rozwiązania sprzyjać będą dyskryminacji firm rodzinnych i malwersacjom, a więc będą odpowiadać standardom unijnym.

Unia preferuje model zbiurokratyzowanego państwa socjalnego, które zabiera swoim obywatelom większą część zarobków, którymi dzielą się następnie urzędnicy i reprezentanci najbardziej głośnych lobbystów. Do takich sytuacji dochodzi, ponieważ biurokracja europejska uzależniona jest od pieniędzy, które przekazują bogaci członkowie Unii, głównie Niemcy. Tym samym na rozwiązaniach podatkowych, jakie narzuca się wszystkim krajom członkowskim, najbardziej korzystają Niemcy, Francuzi czy Belgowie. W ten sposób umacnia się dostatek i uprawnienia socjalne w państwach bogatszych. Szkoda, że kosztem krajów takich Polska.

Ażeby wzrost gospodarczy był trwały, a bezrobocie niskie, koniecznie należy uprościć system podatkowy, obniżyć najbardziej kłopotliwe świadczenia socjalne i odbiurokratyzować gospodarkę. Rząd Leszka Millera natomiast już przed wstąpieniem Polski do UE zapowiadał konieczność podniesienia podatków. Wyższe miały też być obciążenia socjalne.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego mówiły o ponad trzydziestu tysiącach ludzi, którzy mieliby stracić pracę na skutek wymuszonej przez Unię restrukturyzacji przemysłu górniczego i hutniczego w Polsce. Kolejne sektory narażone na zwolnienia to rybołówstwo, rolnictwo, przedsiębiorczość prywatna, przemysł maszynowy i spożywczo przetwórczy.

Moim zdaniem nie należy podchodzić do Unii Europejskiej z bezmyślnym entuzjazmem. Warto zainteresować się bardziej szczegółami. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z mechanizmami, rządzącymi Unią Europejską. Może, gdyby Polacy zapoznali się z zasadami, prawem i działalnością Unii, inaczej wyglądałyby wyniki referendum Referendum powszechne głosowanie w ważnej sprawie dotyczącej państwa lub jego obywateli. Biorą w nim udział wszyscy obywatele posiadający czynne prawa wyborcze. Umożliwia bezpośrednie wypowiedzenia się... Czytaj dalej Słownik historyczny akcesyjnego. Rząd polski i nasi negocjatorzy mówili tylko o pozytywach, przedstawiali naszą przyszłość w Unii jako świetlaną. Zapomnieli jednak wspomnieć o tym, jakie straty poniesie Polska i jak duże te straty będą. Moim zdaniem po prostu świadomie wprowadzili Polaków w błąd, zatajając przed nimi prawdę. Obiecywali złote góry i gruszki na wierzbie, nie mając ku temu żadnych podstaw. A Polacy dali się na te obietnice nabrać. Dali się zmamić perspektywą wzrostu gospodarczego, wzrostu zarobków itp. Nie wzięli jednak pod uwagę, że zaczną zarabiać więcej, jeśli wyjadą z kraju. A i to nie do końca, bo padną ofiarą podwójnego opodatkowania. Nikt nam też nie powiedział, że naszych producentów zaczną wypierać z rynku producenci unijni. A stanie się tak dlatego, że Polakom bardzo trudno będzie dostosować się do norm unijnych. Przeprowadzenie koniecznych zmian będzie dla Polaków zbyt kosztowne. Mało kogo stać będzie na wprowadzanie norm unijnych i na zmiany w przedsiębiorstwach.

Podobnie będzie z rolnikami. Obiecane wysokie dopłaty do produkcji to również tzw. kiełbasa wyborcza. Warunki, jakie rolnicy będą musieli spełnić, żeby te dopłaty, w obiecanej wcześniej wysokości, otrzymać będą dla większości nieosiągalne. Przede wszystkim rolnicy będą musieli swoją produkcję i jakość produktów dostosować do norm unijnych. A to będzie nie tylko trudne, ale również kosztowne. Unia europejska słynie z bzdurnych przepisów i norm, jak np. kąt wygięcia banana, długość śledzia itp. Również procedury biurokratyczne mogą okazać się dla rolników trudne do przejścia.

W ogóle biurokracja unijna nie sprzyja zwykłym ludziom. Masy urzędników i urzędniczych wymogów mogą zniechęcić już na wstępie.

Szczególnie zaskakujący są zachwyceni politycy, informujący o otwierających się dla Polaków kolejnych rynkach pracy w państwach Unii. Ja osobiście wolałbym, żeby zajęli się naprawianiem rodzimego rynku pracy, zamiast prosić w Unii o miejsca pracy dla Polaków. Nie rozumiem, dlaczego powodem do radości dla naszych polityków, a i dla części społeczeństwa również, jest to, że najzdolniejsi młodzi ludzie wyjadą z kraju do pracy. Nie rozumiem, jak można z uśmiechem na ustach chwalić się tym, że nie potrafi się stworzyć młodzieży godnych warunków zatrudnienia.

Reasumując, Unia Europejska będzie powoli niszczyć polską gospodarkę, rolnictwo, będzie zabierać nam najlepszych specjalistów.

Myślę, że wszyscy powinni poważnie się nad tym zastanowić.