Dodaj do listy

Pontyfikat Jana Pawła II

Jan Paweł II, albo jak kto woli Jan Paweł Wielki. Papież, który zdumiewał, zaskakiwał i zaskarbiał serca ludzi, z którymi przebywał.

Pokrótce to - co wszyscy wiemy: Karol Karol F. Kafka Proces, bohater epizodyczny; wuj Józefa K., obywatel ziemski z prowincji, jest zaniepokojony procesem Józefa K., bo boi się że wpłynie on ujemnie na sytuację rodziny. Chce pomóc Józefowi... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum Wojtyła urodził się18 maja 1920 r. w podkrakowskich Wadowicach, w rodzinie emerytowanego wojskowego i czasami pracującej szwaczki. Miał starszego brata, Edmunda, który studiował medycynę w Krakowie.

Był bardzo wysportowanym dzieckiem - jeździł na nartach, grywał w piłkę (najczęściej na bramce) i chodził na wycieczki ze swym ojcem.

Gdy miał dziewięć lat zmarła matka. Odtąd jego matką stała się Maryja - to jej powierzał swe troski, plany i pragnienia.

Trzy lata później - zmarł brat, który zaraził się szkarlatyną od swej pacjentki w szpitalu w Bielsku Białej.

Karol już w młodym wieku wyróżniał się wśród rówieśników swą wiarą - pogłębiał ja również w kółku ministranckim, którego nawet został przewodniczącym. W gimnazjum poznał swoją pierwszą miłość - teatr. Zaprowadziła go ona na studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim.

By nie rozdzielać się z ojcem - obaj przeprowadzili się do Krakowa. Jedynie pierwszy rok upłynął spokojnie na studiach. Przed początkiem drugiego wybuchła wojna. Karol musiał zacząć pracować - w kamieniołomach na Zakrzówku, a potem w fabryce sody w Borku Fałęckim. Mimo, iż z przyjaciółmi założył w 1941 roku Teatr Rapsodyczny (taki był jego sposób na wojnę- nie walka na karabiny, ale podtrzymywanie kultury polskiej) zaczęła dojrzewać w nim myśl o kapłaństwie. Wstąpił do tajnego seminarium, a 1 listopada 1946 roku kardynał Stefan Sapieha wyświęcił go na księdza.

Jako ksiądz dał się poznać jako przyjaciel i opiekun młodzieży. Jego rajdy, spływy kajakowe odcisnęły swe piętno na całym życiu ludzi, którzy byli blisko niego.

To ze spływu kajakowego w 1958 roku został wezwany do prymasa Wyszyńskiego, by dowiedzieć się o nominacji biskupiej. Stał się biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej. W 1963 roku, po śmierci swego poprzednika, arcybiskupa Eugeniusza Baziaka, Karol Wojtyła został metropolitą krakowskim. W swojej diecezji był prawdziwym pasterzem - mającym wpływ zarówno na kręgi inteligenckie, jak i na robotnicze. Był prawdziwym przywódcą moralnym i duchowym.

Uczestniczył w obradach II soboru Watykańskiego - został wtedy przez wielu zauważony jako inteligentny i mądry mówca, świetnie władający łaciną.

W 1967 roku został kardynałem.

Tyle dość suchych faktów sprzed momentu wyboru na Stolicę Piotrową. Dają one pewien pogląd na to jakim był człowiekiem - mocnym w wierze i umiejącym umocnić także innych w wierze. Nie uciekającym od ludzi, ale umiejącym rozmawiać z każdym, również ateistami. Łamiącym powszechne konwenanse, zwłaszcza co do tego jak powinien zachowywać się ksiądz.

Kolejne lata miały jednak jeszcze bardziej zaskoczyć ludzi - tym razem na całym już świecie - i samego Wojtyłę.

16 października 1978 roku Karol Wojtyła zostaje wybrany na papieża. Przyjmuje imię Jan Paweł II.

Po raz pierwszy od 455 lat papieżem nie został Włoch i po raz pierwszy papież - pochodził z kraju słowiańskiego.

Podczas swego pontyfikatu beatyfikował on ponad 1300 sług Bożych i kanonizował prawie 500 ludzi.

I choć niektórzy mają obawy, co do tak ogromnej liczby nowych świętych i błogosławionych (mówi się nawet, że Jan Paweł II wyprzedził w tym wszystkich poprzednich papieży razem wziętych - trudno jednak na 100% to stwierdzić, gdyż w początkach chrześcijaństwa nie prowadzono ścisłej dokumentacji, bądź zaginęła), to jednak nie ma co porównywać obecnych czasów z poprzednimi wiekami. Świat chrześcijański bardzo się rozszerzył - święci wyniesieni do chwały ołtarzy przez Jana Pawła pochodzą ze wszystkich kontynentów, z różnych kultur i stanów.

Znane na całym świecie są jego spotkania z ludźmi - jeszcze w miesiącu, w którym został wybrany papieżem, odwiedził dwóch chorych kardynałów w ich mieszkaniach. Po zamachu na swoje życie w dniu 13 maja 1981 roku, po wyjściu ze szpitala odwiedził w więzieniu swego zamachowca Ali Agcę, wybaczając mu ten czyn.

W czasie jego pontyfikatu w Ameryce Południowej triumfy odnosiła teologia wyzwolenia, Jan Paweł II jednak mocno przypominał iż, "Obraz Chrystusa, polityka, rewolucjonisty, wywrotowca z Nazaretu nie zgadza się z katechezą Kościoła". Zamiast tego - proponował teologię prawdziwie chrześcijańskiego wyzwolenia, które dokonuje się poprzez "miłość przemieniającą i przynoszącą pokój, przez przebaczenie i pojednanie".

Miało się to sprawdzić w Polsce, gdy odwiedzał nasz kraj. To jego słowa "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi… tej ziemi" wypowiedziane w Warszawie podczas jego pierwszej pielgrzymki do ojczyzny w 1979 r. dały początek wielkiemu ruchowi społecznemu jakim była "Solidarność". Jego postawa i duchowe wsparcie były siłą dla milionów ludzi w Polsce, by przeciwstawiać się komunizmowi. Ale nie siła, nie z karabinem w ręku - tylko właśnie w sposób ewangeliczny. To był początek końca komunizmu. Dziś wielcy politolodzy czy historycy, tacy ja Timothy Garton Ash, czy Samuel Huntington mówią wprost, że to przede wszystkim dzięki Janowi Pawłowi II upadł komunizm.

Papież wiele rzeczy robił jako pierwszy - to on, czując się spadkobiercą II Soboru Watykańskiego - w ramach dialogu z innymi religiami - przekroczył od czasów świętego Piotra - jako jego następca - próg synagogi. Wspólnie z przywódcami innych religii modlił się o pokój na świecie w Asyżu. Wielka troskę przykładał również do jedności wśród chrześcijan.

Ostatnim jego dziełem było przekazanie światu orędzia o Bożym Miłosierdziu. To on kanonizował św. Siostrę Faustynę i to dzięki jego staraniom wybudowano Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie - Łagiewnikach. Jan Paweł II był tym, który ją konsekrował, stało się to podczas jego ostatniej pielgrzymki do Polski w 2002 r.

To jest naprawdę tylko mała część tego, co można napisać o jego pontyfikacie, był on zbyt wielkim papieżem by zmieścić go w tak małej pracy.

Gdyby bardzo krótko chcieć coś o nim powiedzieć, to wystarczą słowa, które były mottem jego pontyfikatu - "Totus Tuus" - Cały Twój, Maryjo…