Dodaj do listy

Dwie maksymy Sokratesa: „Cnota jest wiedzą”; „Wiem, że nic nie wiem” - czy widzimy tu jakąś sprzeczność czy nie?

Jeśli idzie o tego filozofa to pochodził z Aten, urodzony w czterysta sześćdziesiątym dziewiątym roku przed naszą erą. Stanowi postać bardzo zagadkową w dziejach historii. Żadne pisma po nim nie pozostały. Ateny Ateny stolica Grecji leżąca w południowo-wschodniej części kraju. Liczy około 800 tys. mieszkańców (zespół miejski około 3,1 mln).
Czytaj dalej Słownik geograficzny
były jego dożywotnim miejscem i ich nie opuszczał. Nauczanie stało się jego głównym celem w życiu. Dużo czasu na nauczanie poświęcał. To sprawiało mu ogromną przyjemność, dlatego nie chciał, aby mu płacono za lekcje jak to czynili inni sofiści. Widział cel w tym, co robi i widział, przyszłość w młodych ludziach. Przekazywał im naukę na temat jak kierować swoim życiem. Nazwano go ojcem nauk filozoficznych. "Nosił wyświechtane ubrania i wyglądał niechlujnie, nigdy nie miał pieniędzy i nie martwił się, skąd weźmie najbliższy posiłek". Jedni byli jego zwolennikami inni przeciwnikami, wynikało to z zawodu, jaki sobie obrał. Przeprowadzał bardzo głęboką analizę. Głupota i niesprawiedliwość drażniła go, władzom to zupełnie nie odpowiadało, stawał się ich przeciwnikiem i wcale się tego nie wypierał, dlatego postanowili go zniszczyć. Postawiono mu w akcie oskarżenia, że demoralizuje młodzież i jest heretykiem.. Gdy odbywał się proces, nie bał się powiedzieć takich słów: " całe życie nie siedział cicho i nie dbał o to, o co się troszczy wielu: o pieniądze, o dom, o urzędy, strategię, mowy na zgromadzeniach, sprzysiężenia, obywatelskie spiski". To było bardzo śmiałe, ale jednocześnie bardzo sobie tym zaszkodził. Niestety zakończyło się wyrokiem śmiertelnym, przez wypicie trucizny miał zostać pozbawiony życia, nie uległ namowom przyjaciół, nie uciekł, wypił truciznę. Wychodził z założenia, że to jak kierujemy naszą osobą zależy wiedzy. Według niego mądrość polegała na uświadomieniu sobie własnej niewiedzy i na skonfrontowaniu tego z wiedzą.

"Znacie pewnie Charejfonta. To mój znajomy bliski od dziecięcych lat i mnóstwo z was, z ludu, dobrze go znało. On wtedy razem poszedł na to wygnanie i wrócił razem z wami. I dobrze wiecie, jaki był Charejfon; jaki gorączka, do czego się tylko wziął. I tak raz nawet, jak do Delfów przyszedł, odważył się o to pytać wyroczni i, jak powiadam- nie róbcie hałasu, obywatele!- zapytał tedy wprost, czyby istniał ktoś mądrzejszy ode mnie. No i Pytia odpowiedziała, że nikt nie jest mądrzejszy. I to wam ten tutaj brat jego poświadczy, bo tamten już umarł". Powyższy fragmenty przedstawiony przez Platona odzwierciedla proces naszego filozofa. Dotyczy on przemówienia, które powiedział. "Wiem, że nic nie wiem", najbardziej był znany z tej wypowiedzi, świadczyła ona również, iż nie jest człowiekiem zarozumiałym i przemądrzałym. Nauczał ludzi i uświadamiał im pewne luki w ich wiedzy, w stosunku do siebie też był, wymagający, nie zadawalało go to, że nie może znaleźć odpowiedniego twierdzenia. Uświadomienie sobie samemu swojej niewiedzy uważał za mądrość. On właśnie taką mądrością dysponował w pełnym tego słowa znaczeniu. Dochodził ile posiada niewiedzy na dany temat, natomiast pozostali nawet się nad tym nie zastanawiali Wyrocznia delficka mówiła, iż jest Sokrates najmądrzejszy, ponieważ jako jedyny zdaje sobie świadomie sprawę z tego, jakie posiada luki w swej wiedzy, która prezentuje Realnie na to spojrzeć to rzeczywiście nic nie wiedział, no, bo czym była jego wiedza w stosunku do wszystkich tajemnic, jakie miał świat wszystkich mądrości.. Wyróżniał się z pośród wszystkich tym, iż uświadamiał sobie swoją niewiedzę. Cale życie chciał odnaleźć prawdę. Były takie chwile w jego życiu, iż rozmyślał całymi dniami i nocami i tak w kółko przez kilka dni, wtedy nic go nie interesowało oprócz tego, na czym się skupiał. Byli tacy ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum w jego otoczeniu, którzy nie doceniali jego szczerości, gdy tylko uświadomił im ich niewiedzę stawał się automatycznie ich wrogiem.Za ideał uważał pełną świadomość, jasność umysłu. To był bardzo mądry człowiek, który społeczeństwu, w którym żył uświadamiał, iż istnieje jeszcze mnóstwo rzeczy, o których nie mają zielonego pojęcia. Również uważał, iż jego wiedza nie jest wystarczająca. Widział w człowieku wielką potęgę, która może rozgryźć zagadki rzeczywistości. Środek do podważania wiedzy to było dla niego bardzo istotne. Był zdania, że taki środek znajduje w umyśle człowieka.. " Poszedłem do kogoś z tych, którzy uchodzą za mądrych, aby jeśli gdzie, to tam przekonać wyrocznię, że się myli, i wykazać jej, że ten tu jest mądrzejszy ode mnie, a tyś powiedziała, że ja, kiedym tak z nim rozmawiał, zaczęło mi się zdawać, że ten obywatel wydaje się mądrym wielu innym ludziom, a najwięcej sobie samemu, a jest? Nie!" -Tymi słowami pokazuje Platon jak nasz filozof poszukiwał człowieka, który by miał więcej wiedzy od niego. " Wróciwszy do domu zacząłem miarkować, że od tego człowieka jednak jestem mądrzejszy. Bo z nas dwóch żaden, zdaje się, nie wie o tym, co piękne i dobre, ale jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie a ja, ja nic nie wiem, tak mi się nawet nie zdaje. Więc może o tę właśnie odrobinę jestem od niego mądrzejszy, że jak czegoś nie wiem, to i nie myślę, że wiem" - to było w dalszej części napisane przez Platona.. Widzimy, więc że Sokrates był skromnym człowiekiem i przez to bardzo mądrym. Jeśli nie orientował się na dany temat to nie oszukiwał się, takie miał założenie. Pewne rzeczy były zdefiniowane, lecz Sokratesowi nie wystarczał te definicje, sugerował się własnym zdaniem, najczęściej starał się je podważyć. Zdawał sobie sprawę, iż pod pojęciem dobra kryje się coś, czego on sam nie jest w stanie odkryć. Rozmawiał z ludźmi z różnych klas społecznych, byli to rzemieślnicy, politycy, poeci po każdej jednak dyskusji dochodził do wniosku, iż przewyższa ich wiedzą. Wiedza jego rozmówców była jego zdaniem bardzo ogólna nic nowego nie wnosiła. Miała charakter bardziej intuicyjny. Była tylko czasami wyuczona, ale tak naprawdę ten, który ją posiadał nic o niej nie wiedział. Sokrates zdawał sobie sprawę z tego, czego nie wie. Sam doceniał siebie za to, iż wiedział, co to jest wiedza a co niewiedza. Chciał odnaleźć powszechną prawdę oraz. Wszystkie i wszystko obejmujące zasady, taki był jego cel życiowy. Nasz filozof mówił, iż: " Żaden argument nie wychodzi ode mnie, tylko zawsze od tego, który ze mną rozmawia", również potem mówi: " nic więcej nie umiem, tylko tak pokrótce myśl od drugiego, od mądrego człowieka wziąć i odebrać jak należy". Interpretować należy to tak, że nasz filozof doceniał mądrych ludzi byli jego natchnieniem. Z drugiej strony zdawał sobie sprawę, iż brakuje tym ludziom świadomości własnej na temat tego, co wiedzą. Życie poświecił na szukanie ogólników. Chciał wiedzieć, co prezentuje sobą prawdziwa nauka. Dlatego też rozmawiał z ludźmi, interpretował to, co oni myślą. Gdy zaczepił już przechodnia i nawiązywał do dyskusji to zachowywał się jak małe dziecko, które pragnie się czegoś nauczyć i coś poznać. Nasz filozof zdawał sobie sprawę, co chce osiągnąć przez taką dyskusję, chodziło o to, aby rozmówce zmusić do autorefleksji, podczas dyskusji udawał, iż nie posiada wiedzy na dany temat i dlatego zaczyna rozmowę i liczne pytania. Był zdania, iż wiedza prawdziwa to zbiór ogólnych pojęć i sądów popartych pewnym tokiem rozumowania. Niektórzy uważają, że nasz filozof tylko udaje wdając się w dyskusję, że nic nie wie. Uważam, że to nie było udawanie, lecz prawdziwa opinia filozofa o poziomie swojej wiedzy Przekazywane mu informacje to relatywne fakty, rozumiane w różnoraki sposób przez osoby, które o nich mówią. Należał zdecydowanie do ludzi prostych oraz cnotliwych, potrafił doskonale odróżnić dobro od zła, był tego pewny.

Uważał, że ludzie nie podejmują się działania, o którym maja przekonanie, że nie należy do dobrych. Cnotę rozumiał przez połączenie wartości etycznej oraz logicznej nauki. Każdy jego zdaniem powinien chcieć poznawać to powinno być jego priorytetem, wiedza dla każdego jest bardzo korzystna, to również nauka o zasadach moralnych. Należy osiągać mądrość a przez to będziemy szczęśliwsi. Sokrates mądrość utożsamia z cnotą, cnota to ogromne szczęście. Należy interpretować szczęście tak, że realizujemy nasze pragnienia tak żeby nie zaszkodzić nimi innym. Dobra, które posiadamy mają nam przynieść szczęście. Nasz filozof wychodził z założenia, że jeśli ktoś potrafi odróżnić dobro od zła, to duży sukces, to znaczy, że będzie tak kierował swoim postępowaniem, aby czynić samo dobro, ponieważ tylko dobro jest wartościowe i pożyteczne dla tego, który je daje i dla tych, którzy je odbierają, jest to, więc z pożytkiem dla dwóch stron. Po pierwsze Sokrates uważał, że trzeba znać dobro a wtedy dopiero będziemy to dobro odpowiednio wykorzystywać, taka jest zasada. Jeśli ktoś reprezentuje niewiedzę to nie ma, co oczekiwać po nim dobrego postępowania, będzie czynił źle dla siebie i dla innych. Filozof wychodził z założenia, iż źle nikt nie postępuje, jeśli potrafi sobie to zło uświadomić, to wiedza jest potrzebna człowiekowi, który pragnie postępować w swoim życiu cnotliwie. Wiedzę utożsamiał z cnotą. Tylko ci, którzy starali się w swoim życiu zdobyć trochę wiedzy będą postępowali cnotliwie i odpowiedzialnie. W Piśmie Świętym możemy zobaczyć nawiązanie do myśli Sokratesa. Mieszkańcy raju chodzi tu o Adama i Ewę, gdy zgrzeszyli jedząc zakazany owoc, dopiero wtedy zrozumieli, co to jest dobro a co to jest zło. Nasz filozof uważał, iż jesteśmy w stanie wyuczyć się cnotliwego zachowania, ponieważ stanowi naukę. Każdy człowiek może być wyposażony w taką wiedzę. Takiego odróżniania tego, co dobre a tego, co złe jest wstanie wyuczyć się każdy, dzięki temu poczuje, co to prawdziwe szczęście i zadowolenie z siebie. Filozof nauczał wszystkich jak korzystać z władzy umysłu. Wyposażał ludzi w mądrość a to była już prosta droga do prawdziwego szczęścia. Wiedza utożsamiona z cnotą. Przez wiedzę dowiadujemy się, co jest korzystne w naszym życiu a czego powinniśmy się za wszelką cenę pozbywać. Być dzielnym człowiekiem to również cnota. Dzielność to ta cecha, do której trzeba się kierować. Dzielność również utożsamia ze szczęściem, a przecież my ludzie pragniemy szczęścia, więc musimy być cnotliwi. Większość jest zupełnie nieświadoma co to znaczy być sprawiedliwym, dzielnym i na tym polega ich błądzenie, nie mogą dotrzeć do prawdy. Utożsamiał roztropność z mądrością. Jeśli znamy się na pięknie znamy, co to dobro to nasze życie jest na pewno szczęśliwe. Jeśli wiemy, co to zło to oczywiście się tego wystrzegamy. Ludzie zazwyczaj kierują się mądrością i roztropnością, generalnie widział w ludziach dobro. Mądre zachowanie to kierowanie się wiedzą i cnotą. Cnota jest dobrem. Filozof w różnoraki sposób mówił o cnocie. Cnota wskazywała, jaką drogą powinno się kroczyć przez życie, tworzyła taki skarb życiowy. Nasz filozof dał ludziom to, czego wcześniej nie posiadali, można nawet to porównać do przewrotu, w każdym razie przekazał społeczeństwu arete Arete Homer Odyseja, bohaterka epizodyczna; żona Alkinoosa, matka Nauzykai. Jest to kobieta bardzo szanowana za rozum i dowcip przez męża, dzieci i poddanych. Pouczony przez Atenę i Nauzykaę, Odyseusz do... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum to znaczy możliwość lub nawet sztukę uwiadomienia sobie niewiedzy o otaczającym świecie. To arete utożsamiał z wiedzą i poznaniem. Ciało i duszę rozumiał jako byty egzystujące oddzielnie. Duszę interpretował z rozumem ze świadomością. " Nie ma, bowiem żadnego pożytku, kiedy posiada się wiedzę o cnocie, ale nie rozumie się, w jaki sposób i dzięki czemu ona powstaje" - to były zarzuty Arystotelesa do Sokratesa. Nasz filozof tak powiedział: " Gdybyśmy tylko rozwinęli dalej nasze dyskusje, ludzie z pewnością staliby się sprawiedliwi. Tak, więc zgadzam się, że nie tylko chcemy wiedzieć, czym jest cnota, ale także chcemy sami być cnotliwi, ale moim zdaniem, gdybyśmy rzeczywiście wiedzieli, czym ona jest, cnota wyniknęłaby samorzutnie. Jak wciąż mówię, nie wiem jeszcze, czym jest cnota, toteż nie mogę wytworzyć jej w sobie, a co dopiero w innych? To właśnie dlatego musimy wciąż jej szukać" .

Zastanówmy się czy te powyższe myśli naszego filozofa są w stosunku do siebie antagonistyczne? Moim zdaniem te dwie maksymy jakby wnikają w siebie, przenikając się nawzajem. "Wiem, że nic nie wiem", to jest odzwierciedlenie wiedzy Sokratesa, tego, że potrafi myśleć i wszystko poddawać skrupulatnej analizie. Cnotę utożsamia z wiedzą. Należy być dobrym i prawym człowiekiem, zrobimy to jak naszym pragnieniem stanie się zdobywanie wiedzy. Dwie wcześniejsze myśli tworzą jedna całość, czyli mądrość. Arete to łącznik między nimi. Przypuśćmy, że nasz filozof powiedziałby tak:: " Wiem, że nic nie wiem, ale jednak coś wiem. Wiem, że nic nie wiem".

Wiedza, jaką prezentował to była w pełnym tego znaczeniu cnota. Można przypisać mu cechę dzielności i odwagi to jest pewne. Śmierć go nie przestraszyła, nie zrobiła na nim większego wrażenia, to jest ogromna odwaga. Zpewnoscią należał do ludzi dobrych, przecież bezinteresownie chciał wyposażyć wszystkich w szczęśliwe życie. Sam należał do szczęśliwców. Realizował siebie przez przekazywanie wiedzy to właśnie stanowiło o jego szczęściu. Rozwinął filozofię. Przyczynił się do powstania nowych szkół, przez swoją działalność. Nazwano go prekursorem, jeśli idzie o etykę, w znacznym stopniu poszerzył jej wymiar. Można go traktować jako wzorzec do naśladownictwa, chodzi o jego dążenie do wiedzy, dzielność, odwagę. Jak odbywał się jego proces zwrócił się do sędziów takimi słowami: "Bo jeśli mnie skarzecie, to niełatwo znajdziecie takiego drugiego" . Całkowicie uświadamiał sobie swoją wartość i wiedzę, jaką posiadał.

Według Sokratesa różnicują się autorytaryzm, jeśli chodzi o wychowanie i naukę autorytatywność. Tą ostatnią rozumiał jako troska o dobro a co za tym idzie o cnotę n zupełna negacja zła, a tą pierwszą rozumiał jako chęć zdobywania wiedzy za wszelką cenę, po trupach do celu, wprowadza otępienie krzywdę, chytrość. Utylitaryzm jest tym samym autorytatywność, jeden i drugi dąży do szczęścia człowieka, bardzo dużej liczby ludzi, oba zakładały to samo. Jeśli chodzi o dwudziesty pierwszy wiek dominuje autorytaryzm. Przykładem może być stworzenie bomby atomowej, aby zaspokoić swoje chore ambicje, udowodnić pewne założenia. To nie było dobre dla ludzkości, pod tym rozumiemy tez masową zagładę ludzkości. To nie koniec chorych ambicji, nadal cos nowego się rodzi jakiś chory urojony pomysł, który nie ma na celu uszczęśliwienia ludzi tylko raczej chodzi o zagładę.

Bibliografia:

Anthony Gottlieb "Sokrates", Warszawa Warszawa stolica Polski położona w centralnej części Niziny Mazowieckiej nad Wisłą. Liczy 1,6 mln mieszkańców.
Czytaj dalej Słownik geograficzny
1998

B. Markiewicz "Filozofia dla szkoły średniej", Warszawa 1987

Ernest von Aster "Historia filozofii", Warszawa 1969

Giovanni Reale " Historia filozofii starożytnej", Lublin 1994

Platon "Obrona Sokratesa", Warszawa 1958

Jan Legowicz " Historia filozofii starożytnej Grecji i Rzymu, Warszawa 1986

Izydora Dębiska " Zarys historii filozofii greckiej", Warszawa 1993

W. K. C. Guthrie "Sokrates", Warszawa 2000

E. Podrze " W kręgu dobra i zła", Warszawa 1993