Dodaj do listy

Egzystencjalizm – koncepcja człowieka

Twórcą nurtu, który nazywa się egzystencjalizmem, jest Soren Kierkegaarda, jest to myśliciel który żył na początku XIX wieku. Jego filozofia za jego życia nie była zbyt znana i nie cieszyła się zainteresowaniem. Zapomniano o niej do XX wieku, gdzie to od tego wieku odkryto ją na nowo. Największymi przedstawicielami egzystencjalizmu są: Jean Paul Sartre, Gabriel Marcel, Martin Martin E. Hemingway Stary człowiek i morze, bohater epizodyczny; właściciel kawiarni, który daje Manolinowi kawę dla Santiago. On także podziwia wyczyn starego i wszystkim o nim opowiada.
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum
Heidegger, czy też Karl Jaspers. Nie ma jasnej i konkretnej definicji, która odpowiedziałaby jednoznacznie na pytanie: czym tak naprawdę jest egzystencjalizm? Problem ten jest wynikiem, dość dużego zainteresowania tej myśli filozoficznej, ale wspólną cecha wszystkich egzystencjalistów, jest zwrócenie się i zainteresowanie człowiekiem, jako bytem. Istota ludzka jest źródłem i centralnym bytem wszelkich badań i analiz egzystencjalistów. A konkretnie te zainteresowania zwracają się ku jego samotności w świecie w którym przyszło mu żyć i egzystować, jest to jeden z najważniejszych problemów tego nurtu. Współcześnie jest wielu filozofów, którzy uważają egzystencjalizm za kierunek ateistyczny, który w swoich korzeniach czerpał z chrześcijaństwa. Na temat egzystencjalizmu bardzo ciekawie napisał Tymon Terlecki, który dobrze znał kierunek egzystencjalny: "[…] egzystencjalizm jest podstawą jedną z najbardziej typowych dla chrześcijańskiego odczuwania i rozumienia życia". Filozofia ta nigdy nie była filozofia wyobcowaną od innych kierunków filozoficznych, nawet więcej, egzystencjalizm czerpał i tworzył się na bazie wielu różnych teorii i kierunków filozoficznych. filozoficznych tej filozofii możemy zauważyć i wyróżnić minimum trzy inne kierunki, na terenie których czerpał egzystencjalizm i myśl egzystencjalna.

Spojrzenie filozoficzne humanistyczne występuje już i jest możliwe do wychwycenia u starożytnego filozofa, Sokratesa. To już u niego, człowiek jest centralnym bytem i głównym przedmiotem zainteresowań i badań filozoficznych. Teoria łączenia się ludzkiej skończoności razem z nieskończonością występuje już u wielkiego filozofa starożytnego Platona, a także wiele miejsca tej kwestii poświęcił św. Augustyn. Teorię ludzkiej tragedii, która porusza kwestię śmierci i związany z nią lęk, występuje już u Błażeja Pascala. Sami filozofowie egzystencjalizmu w sposób bezpośredni nawiązywali i odnosili się do koncepcji różnych innych filozofów. Do myśli Immanuela Kanta nawiązywali i czerpali z niego Martin Heidegger, jak również Karl Jaspers. Ten ostatni uważał nawet Kanta za wielkiego i najważniejszego filozofa w dziejach całej historii filozofii. Patrząc na filozofię człowieka od strony filozofii egzystencjalnej, można spokojnie i bez obaw powiedzieć, że tak naprawdę egzystencjalizm pojawiał się już w czasach starożytnych, starożytnych jego prekursorem był właśnie Sokrates, czy w średniowieczu Augustyn, albo tez Pascal. Ale pomimo tak wielkiego podobieństwa, zachodzi bardzo ważna i decydująca różnica, a mianowicie aspekt ludzkiej bezsensowności życia, niepewności jutr i ewentualnego życia po śmierci, które stawia więcej pytań, niż odpowiedzi. I ten aspekt powoduje, że dopiero teraz możemy mówić o nurcie, który nazywamy egzystencjalizmem. Jest to filozofia, która w pewnym momencie stała się najbardziej dominującą i zauważalną w życiu ludzi nauki, a także w literaturze. Jest to nurt, który stał się modny w XX wieku. Najważniejsza teorią, jaka cechowała egzystencjalizm i ludzkość XX wieku, była teoria człowieka. Koncepcja ta jest dość złożona, różnorodna i podzielona, podobna jest do filozofii, która również nie jest jasna i jednoznaczna. Dlatego chcę przybliżyć sobie i innym, którzy sięgną do tej pracy, egzystencjalne spojrzenie na człowieka, a także jego życie i bytowanie w świecie.

Aby dobrze zrozumieć teorie człowieka przedstawione przez filozofię egzystencjalną, należy na początku zapoznać się z najważniejszymi aspektami tej filozofii. Podstawy pod tę filozofię dał, jak już wyżej powiedziałem Soren Kierkegaarda. Uważał i tak tez powszechnie głosił, że egzystencja nie może być utożsamiana i kojarzona z obojętnie jakim bytem, ale z konkretnym bytem, jakim jest człowiek. W tej sytuacji, słowo egzystencja, zostało mocno zawężone i odnosiło się tylko do człowieka. Gdy mówił, że przedmiotem filozofii powinna być egzystencja, tak naprawdę i konkretnie miał na myśli byt ludzki. Istota ludzka jest bytem konkretnym, a także pod względem ważności, bytem naczelnym. Karl Jaspers uważał, że byt ludzki jest najbardziej znany człowiekowi, dlatego możemy go badać i na jego temat wypowiadać się. Bardzo mocno podkreślał i zaznaczał ważność zajmowania się tylko i wyłącznie człowiekiem od strony filozoficznej, swoje argumenty motywował tym, że jest to jedyny i prawdziwy byt. Do tej kwestii inne stanowisko miał Martin Heidegger, ponieważ badanie i analizowanie bytu ludzkiego uważał za punkt wyjścia w drodze do badania i zajmowania się innymi bytami. Jean Paul Sartre w wyniku ograniczenia możliwości rozumienia egzystencji stworzył definicje człowieka, która stała się podstawą w rozważaniach na temat człowieka, jakie były prowadzone przez egzystencjalistów. Podważył on teorię idei, jaką przedstawił Platon, a mianowicie, że istota rzeczy występuje przed bytem, czyli przed egzystencją. Był przekonany, iż istota ludzka jako byt egzystencjalny został rzucony na ziemię. A jego rzucenie nie było wyprzedzone przez jakąś platońska ideę, czy cokolwiek innego, co mogłoby go poprzedzić w tym rzuceniu. Stanowczo i zdecydowanie z tym poglądem nie zgadzał się. Jean Paul Sartre był przekonany, że coś takiego, jak esencja, nie może istnieć, ponieważ jej najważniejszą cechą jest stałość, niezmienność, czy tez określoność, natomiast cechą człowieka, jako egzystencji, jest zmienność, rzucenie na ziemie, gdzie dopiero formowana jest i kształtowana jakaś człowieka osobowość. Człowiek wyprzedza w tym momencie esencję, on jest jej twórcą, a także może i ma taką zdolność, aby nią kierować zgodnie z własnymi poglądami i decyzjami. decyzjami tej sytuacji człowiek wyprzedza esencję. Uważał, że ten pogląd, powinien być poglądem wspólnym zarówno dla egzystencjalistów chrześcijańskich, jak i egzystencjalistów ateistycznych. Oczywiście byli wśród egzystencjalistów i tacy, którzy uważali, że istota występuje przed istnieniem. Jednym z takich przykładów dowodzących tej teorii jest pogląd, że aby stół mógł powstać, najpierw musi pojawić się w ludzkim umyśle, a dopiero potem staje się rzeczywistym stołem. Teoria wyprzedzenia istnienia przez istotę, ma miejsce tylko i wyłącznie w rzeczach które swoje istnienie zawdzięczają właśnie człowiekowi, jak na przykład: stół. Teoria, która powszechnie głosiła pierwszeństwo egzystencji, przed istotą, odnosiła się do przyrody i świata z nią związanego. Zakwestionowanie istnienia przed istnieniem istoty spowodowało odrzucenie myśli, iż może istnieć jakaś natura ludzka wspólna dla wszystkich ludzi. Egzystencjaliści byli przekonani, że każdy człowiek, jest indywidualną i subiektywną jednostką, a nie pojedynczym egzemplarzem wspólnego i ogólnego terminu jakim jest "człowiek". Jean Paul Sartre opierając się na tej teorii, uznał niemożliwość istnienia kogoś takiego, jak Bóg. Jeżeli przyjmie się istnienie Boga, to w takiej sytuacji, człowiek zostaje sprowadzony do roli takiego przedmiotu, jak stół, a Bóg porównawczo stałby się Stolarzem. W takiej sytuacji istota w swoim istnieniu wyprzedzałaby egzystencję. A ta wersja została zdecydowanie odrzucona. Współczesny egzystencjalizm chrześcijański uważa, iż koncepcje przedstawione przez Jean Paul Sartre, nie odrzucają całkowitego istnienia Boga. Swoją teorię opierają na tym, że każdy człowiek posiada wolną wolę, za pomocą której, może sam podejmować różnego rodzaju decyzje, które kształtują go i określają. Filozofia egzystencjalna stała na stanowisku niemożliwości jasnego, konkretnego i jednoznacznego zdefiniowania człowieka, ponieważ będąc bytem, który wyprzedza istotę, człowiek sam dopiero ją tworzy, definiuje i nadaje jej kształt. Definiując istotę, jednocześnie definiuje sam siebie, jako człowieka, a także jako jednostkę. Jedną z definicji człowieka, jak funkcjonuje w egzystencjalizmie jest: "człowiek jest tym, czym siebie uczyni". Ta definicja stanowi punkt wyjścia we wszystkich dalszych badaniach na temat istoty ludzkiej.

Tym co jest uważane za jeden z najważniejszych elementów teorii człowieka, jest jego postawa egzystencjalna. Egzystencjaliści uważają, że człowiek jest bytem pierwszym przed wszystkimi innymi. Z tej teorii nie jest możliwe wprowadzenie, żadnej teorii na temat istoty, idei, jak również konieczności. Istota ludzka należy do bytów które charakteryzują się posiadaniem świadomości, a więc nie chodzi tylko i wyłącznie o byty które istnieją, ale również mają jakąś postawę i zdanie Zdanie odrębny segment wypowiedzi zbudowany z wyrazów ułożonych zgodnie z regułami składniowymi i gramatycznymi, który jest całością znaczeniową i intonacyjną.
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
na temat tego istnienia. Martin Heidegger tak mówił: "[…] ja stanowię byt w swej osnowie różny od bytu wszystkich rzeczy, albowiem mogę o sobie powiedzieć ja jestem". Przyszłość jest tym czasem, podczas którego człowiek się tworzy, a także jest tego tworzenia świadomy. Człowiek jest "bytem dla siebie", czyli można powiedzieć że jest świadomy siebie, jako człowieka, a także tego wszystkiego czego dokonuje. Człowiek jest bytem, który jest świadomy własnej świadomości. Poczucie własnej świadomości powoduje refleksję i weryfikację tego, czego człowiek dokonał i co zrobił. Natomiast świadomość własnej świadomości poddaje refleksji i weryfikacji na ile byt został urzeczywistniony, a więc na ile człowiek zrealizował swoje plany i dążenia. Wiadomym też jest, że człowiek czasami realizuje swoje palna, ale też często musi z nich zrezygnować. Świadomość ta jest tez obecna w przypadku odniesienia porażki, czy rezygnacji z zamierzonego celu. Człowiek stoi nieustannie nad przepaścią, pomiędzy tym co jest możliwe do zrealizowania, a tym co jest jedynie ideałem. Człowiek jest istotą, która z natury swej dba o własne bycie, a także o to co z nim jest związane. Człowiek nie ma możliwości wpłynięcia na co czy będzie istniał, czy też nie, a także kiedy będzie istniał. W jego mocy jest jedynie zaakceptowanie tego faktu, albo tez potępienie go. W taki oto sposób rozumie Martin Heidegger ludzką egzystencję w świcie. Podstawą tego, jest przyjęcie i określenie się z jakąś postawą, czy zadaniem na temat swojego bycia. Człowiek jako byt ludzki składa się i zawiera w sobie pewnego rodzaju stosunek bytowy, do istnienia z jakim przyszło mu się zmierzyć. Istota ludzka nie jest wyalienowana, wyobcowana, od świata, ale przeciwnie nie tylko wrzucona zostaje w świat, ale też zjednoczona z nim, a szczególnie mam tu na myśli innych ludzi. Jeżeli mówimy o istnieniu człowieka, to mamy na myśli tylko świat. Nigdzie więcej nie ma człowieka. Martin Heidegger uważa że bycie człowieka jest niewystarczające, musi on jeszcze istnieć. Różnica między tymi dwoma terminami polega na tym, że istnienie bardzo ściśle związane jest z działaniem, natomiast bycie nie. Przyjął postawę przeciwną, niż Barkeley, ponieważ Heidegger był przekonany, iż istnieć to nie "być postrzeganym, ale właśnie działać". Różnica pomiędzy człowiekiem, człowiekiem innymi rzeczami jest zasadnicza, polega ona na tym, że człowiek działa między innymi ludźmi, pośród których znajduje się, a które tak jak on egzystują w świecie. W związku z takim pojmowaniem człowieka współbycie Martina Martina A. Lindgren Rasmus i Włóczęga, bohaterka epizodyczna; żona Oskara. Młoda ładna kobieta, bardzo kochająca swego męża. Ciężko pracuje, by Oskar mógł się powłóczyć po gościńcach. Wie, że... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum Heideggera, jest związane ze współistnieniem. Człowiek który jest rzucony w świat, nie tylko w nim jest, ale również poznaje go. Ale poznanie to jest niepewne, przynajmniej tak uważa Soren Kierkegaarda. Nie jest możliwe, aby człowiek miał tyle sił, aby pokonać wahania i niepewności które odczuwa. Z tego powodu nie jest tez możliwe poznanie jasno prawdy. W jego możliwościach jest poznanie subiektywne. Nie jest tez możliwe poznanie bytu ogólnego, na podstawie i w oparciu bytów podstawowych i szczegółowych. Powodem takiej sytuacji, jest nic innego, jak subiektywne poznanie człowieka. Zdanie tłumu nie jest prawdziwe i wiarygodne, ponieważ prawda dostępna jest człowiekowi jako jednostce, jednostce nie zbiorowo. To co głosi tłum jest wynikiem uciekania przed prawdą, zakamuflowania, oszukania, ukrycia i zatajenia prawdy. Istota ludzka jest bytem, który żyje z rzeczami, bytami martwymi. A te bytują zupełnie inaczej niż człowiek w świecie. W związku z tym Jean Paul Sartre dokonuje rozdzielenia, uważając, że rzeczy są bytami nastawionymi "w sobie", a nie "dla siebie", jest to przywilej Przywilej szczególne uprawnienie zezwalające na korzystanie w jakimś zakresie ze specjalnych względów. W czasach feudalizmu był to najczęściej akt monarchy przyznający osobom lub całym stanom pewne uprawnienia.
...
Czytaj dalej Słownik historyczny
człowieka. Rzeczy te cechują się tym, iż nie mogą podlegać żadnym procesom rozwojowym, są niezmienne. Każda rzecz jest bytem "w sobie". Martin Heidegger jest przekonany, że istota ma być rozumiana łącznie z istnieniem, nie można ich rozdzielić. Każda rzecz jest narzędziem, a jest zadaniem jest pomagać w działaniu. Jest narzędziem bardzo istotnym w czasie tego działania. Jeżeli w rzeczy nie ma istoty, nie ma też mowy o jej istnieniu, a także i odwrotnie, jeżeli rzecz nie istnieje, nie ma mowy o mówieniu o jej istocie. Człowiek używając rzecz jako narzędzie, nadaje mu osobiści wartość istoty, dzięki jej przydatności i użyteczności. Istota ludzka zalicza się do bytów, które działają, a przy pomocy tego działania człowiek wprowadza porządek i ład w świecie, a także w rzeczach które do świata i człowieka należą. Istota tych rzeczy, nie staje się ukrytą, ale zewnętrzna i jest dostępna dla świadomości każdej istoty, która ją posiada. Człowiek w tej sytuacji żyję w podwójnym świecie, czyli bytu ludzkiego i w świecie rzeczy, czyli w świecie poza ludzkim. Teorie egzystencjalne dotyczące wartości i właściwości ludzkiego życia, są one przede wszystkim teoriami egzystencjalizmu ateistycznego. W tej kwestii ważną osobą był Martin Heidegger i jego ontologia egzystencjalna.

Egzystencjaliści byli zgodni w tym, iż całe życie człowieka wypełnione jest nieustannymi zmartwieniami, troską, lękiem, niepokojem, strachem i wieloma innymi destrukcyjnymi uczuciami. A powodem tego wszystkiego jest śmierć człowieka, która wcześniej lub później nastąpi. Ten pogląd jest potwierdzony i podtrzymany przez wszystkie odłamy egzystencjalizmu, zarówno chrześcijańskie, jak i ateistyczne. Jednak przyczyna tych odczuć w różnych odłamach, jest inna. Egzystencjaliści chrześcijańscy uważają że obawa ta jest wynikiem lęku przed ostatecznym stanięciem przed Bogiem. Egzystencjalizm ateistyczny uważa znowu i widzi bezsensowność świata i życia człowieka w świecie. Soren Kierkegaard uważał, że powodem wszystkich negatywnych odczuć człowieka jest jego skończoność i nieskończoność. Istota ludzka z powodu urodzenia się i śmierci, jest bytem skończonym, jej wielkim pragnieniem jest wniknięcie i doświadczenie nieskończoności, która jest boska. Nieskończoność robi wrażenie czegoś idealnego do czego człowiek pragnie dążyć, jest pewna, niezmienna, stała. Jedną jedyna istotą, która posiada cechy takie jak: nieskończoność, stałość, niezmienność, jest właśnie Absolut, czyli Bóg. Tylko on nie musi dokonywać wyborów pomiędzy jednym, a drugim, jest nieskończenie wolny od podejmowania wszelkiego rodzaju decyzji. Istota ludzka, która za swój cel stawia sobie zbliżanie się do tego Absolutu, pozostaje z nim w ciągłym konflikcie. Czynnikiem który dodatkowo pogłębia ten konflikt, jest brak i olbrzymie trudności w zrozumieniu prawdy, która prowadzi w ostateczności do sprzeczności, jaką jest skończoność i nieskończoność. Kwestia ta, żeby nie wiem jak była przez człowieka zgłębiana i analizowana, nigdy nie będzie poznana, ponieważ natura człowieka różni się znacznie od natury boskiej. Ludzkość również dodatkowo zmieniła sposób patrzenia na Absolut, czyli patrzy się na Niego jak na kogoś nieosiągalnego i zupełnie niezrozumiałego. To jest kolejny powód, który poszerza dodatkowo tę przepaść. Taka postawa jest jak najbardziej zrozumiała, ponieważ przy pomocy rozumu, człowiek nie jest w stanie dojść i osiągnąć życia wiecznego. Bez względu jaką by postawę nie przyjął, to i tak nie ma racji i błądzi, wobec samego Absolutu. Takie założenie powoduje, że w człowieku pobudzona zostaje wiara, która pomaga i prowadzi człowieka do relacji z Bogiem, który ciągle milczy. Ale to zbliżanie się do Boga wcale nie jest czymś, co daje człowiekowi zadowolenie, ponieważ w miarę jak istota ludzka zbliża się do Boga, coraz bardziej wzrasta w niej świadomość małości, jak również kruchości. Te elementy wpływają na powiększenie i zrozumienie przepaści pomiędzy człowiekiem, a Absolutem. Najlepszym i najbardziej pewnym dowodem, który potwierdzałby istnienie Absolutu, jest właśnie ten odczuwalny przez człowieka lęk i strach. Byt ludzki załamany jest świadomością nieustannej walki i rywalizacji między tym co skończone, a tym co nieskończone. Jednak w tym wszystkim, pomiędzy Bogiem, a człowiekiem, zachodzi relacja wzajemnego uzupełniania się. Bóg bez człowieka nie istniałby i tak samo człowiek bez Boga. Życie człowieka w świecie powinno koniecznie być połączone z wiarą, ale ona nie uspokaja go, ponieważ człowiek nie potrafi zrozumieć prawdy, która jest wewnętrznie sprzeczna. Tą prawdą jest skończoność i nieskończoność. Z kolei gdy człowiek ucieka od wiary, religii i Boga wpada w kolejną pułapkę, czyli w samotność.

Soren Kierkegaard wyróżnia dwa rodzaje religii:

  1. religia A
  2. religia B

Oba te rodzaje religii zakładają możliwość przejścia do sfery nieskończoności. Religia A bierze pod uwagę i uznaje wieczność, jako wyjście w przyszłości, nie nakazuje ona również odrzucenia ziemskiej egzystencji. Religia B związana jest z nieustannym i ciągłym przypominaniem perspektywy wieczności, wskazuje i zachęca człowieka do podjęcia ucieczki od wieczności, jako powód takiej sugestii wysuwa niemożliwość osiągnięcia takiego celu. Człowiek taki doświadcza w sobie ciągłego strachu i lęku z powodu niemożliwego osiągnięcia takiego celu, jakim jest wieczność. Zdaniem Sorena Kierkegaarda, religia chrześcijańska jest wiarą cechującą się dużymi wymaganiami i twardością. Człowiek znajdujący się w stanie niemocy i poradzenia sobie z kwestią wieczności, pragnie i dąży do zaspokojenia i stworzenia sobie spokojnego życia w świecie skończonym, uważając jednocześnie, że ten świat skończony jest jego stanem naturalnym. Jedną z ucieczek przed tym wszystkim, jaką człowiek podejmuje, jest rozrywka, zabawa. Powoduje to że człowiek przestaje zastanawiać się i rozmyślać na temat wieczności, a przez to wnika coraz mocniej w świat skończony. Faktem jednak niezaprzeczalnym jest, że choćby człowiek nie wiem jakby się starał uciekać przed tym, tak naprawdę nie ucieknie i nieskończoność ciągle da o sobie znać i przypomni się człowiekowi. To powoduje, że człowiek popada w pułapkę z której nie ma wyjścia. Błędem jest i ślepą uliczką obranie sobie ucieczki, jako sposobu na życie przed unikaniem przemyśleń. Ta ucieczka może objawiać się w różnych formach, może to być zabawa, ale też może to być aktywizm w działaniu, a śmierć i ten temat odkładanie na później, jak to jest możliwe. Tego rodzaju postawa jest według takiego człowieka obroną, przed dręczącą i nie dającą mu spokoju wiecznością. Jest to kolejna poznanie, czy próba poznania sprzeczności, która wiadomo jak się ostatecznie zakończy. Kierując się ku wieczności, człowiek nie jest w stanie wyeliminować tego co jest ludzkie, ponieważ ta natura ludzka zawsze przypomni się człowiekowi. Byt ludzki staje przed ciągłym wyborem poznania i wyboru tego poznania. Ma do wyboru wejść w siebie i poznać swoje wnętrze, czy też wyjść na zewnątrz i poznać świat skończony, zewnętrzny. To poznanie nie może być poznaniem obu tych kwestii, musi dokonać wyboru i podążyć za tym wyborem. Religia jaką proponuje chrześcijaństwo, zdaniem Sorena Kierkegaarda, jest związana z decydowaniem się na nieustanne doświadczenie lęku, trwogi i strachu. Na ten temat tak mówił: "[…] siedzę w swoim cichym pokoju i znam jedno niebezpieczeństwo: religię". Religia jest tym, co prowadzi człowieka do sprzeczności i zafałszowania, Soren Kierkegaard podaje w tym miejscy przykład Abrahama, a dokładnie jego zachowanie, gdzie chciał zabić swojego własnego syna w imię wiary, czy dowodu wiary. Z tego powodu religia jest tym, czego człowiek powinien unikać, ponieważ jedynie może się pogrążyć w jeszcze większym lęku. A z drugiej strony religia, jest tym, co człowieka uzupełnia, nadaje mu sens. Każdy kto świadomie decyduje się na zerwanie relacji z religią, tak naprawdę decyduje się na pozbawienie siebie części swego własnego istnienia. Człowiek przyjmujący religię, nawet jeżeli wzbudza ona w nim lęk i strach, to staje się on czymś więcej. Chyba najbardziej optymistyczną wersję nurtu egzystencjalnego prezentuje Gabriel Marcel. Przyjmuje i zgadza się z Sorenem Kierkegaardem, iż człowiek odczuwa lęk i strach, gdy ma do czynienia z Absolutem, albo gdy taka perspektywa mu w przyszłości przyświeca. Ale uważa, że jednocześnie ta wiara, która wzbudza w człowieku tyle złych odczuć. Daje mu coś bardzo ważnego, antidotum na te wszystkie wyniszczające człowieka uczucia, a jest nim nadzieja. Istotą i tym co jest najważniejsze w życiu człowieka, jest troszczenie się i dążenie ku otrzymaniu i zdobyciu zbawienia. Każdy człowiek, który przyjmuje religię idzie w "[…] pielgrzymkę do Boga napotykając po drodze liczne przeszkody, które utrudniają, a niekiedy przekreślają szanse zbawienia". To właśnie te przeszkody, o których mówi Marcel, powodują że człowiek odczuwa wiele negatywnych uczuć związanych ze swoją w przyszłości śmiercią. Soren Kierkegaard mówił, że przyjęcie do swego życia wiary, nie powoduje w człowieku zwiększenia i nasilenia się tych wszystkich lęków. Gabriel Marcel Marcel M. Proust W poszukiwaniu straconego czasu, główny bohater powieści, odzwierciedlającej historię jego dojrzewania. W dzieciństwie, szczęśliwie spędzonym w Combrey, chłopiec pozna wielką miłość... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum przekazywał w wierze nadzieję, dzięki niej istota ludzka jest w stanie zrozumieć sens i cel swojego istnienia, a także przyjmuje określoną postawę w relacji do rzeczywistości w jakiej żyje. Aby byt ludzki nie doświadczył swojej największej porażki, musi koniecznie połączyć się z Absolutem wykraczającym poza świat w którym człowiek żyje. W związku z taką filozofią, jaką przedstawiał Gabriel Marcel, nazywał ją metafizyką nadziei. Człowiek aby móc i być w stanie dostrzec w swoim życiu nadzieję, koniecznie powinien zwrócić się w otwartej relacji do Boga. Jest to podstawowy warunek na tej drodze. Błędem i samodestrukcją, byłoby zamknięcie się na Boga, a przyjęcie otwartości i chęci na przyjmowanie i oddawanie się dobrom doczesnym. Każdy człowiek powinien zdecydowanie i bez wahania oddać się i poświęcić Bogu i relacji z Nim. Mówiąc o tym oddaniu i zaangażowaniu się, miał na myśli tylko i wyłącznie sferę duchową. To ona powinna stać się pokorna i całkowicie oddana Absolutowi. Natomiast egzystencjalizm ateistyczny szukał źródła lęków człowieka w jego odosobnieniu i samotności, a także w jego zmierzaniu ku śmierci. Człowiek żyjąc w świecie i mając kontakt z innymi bytami, powoduje to, że powinien czuć się zagrożony w swoim istnieniu. Jednym z takich podstawowych powodów, jest to, że to istnienie jest niezwykle kruche. Ta kruchość powoduje, że musi otoczyć je szczególną troską i opieką, aby zachować je jak najdłużej. Troska ta polega na bronieniu jej. Ta ochrona swojego istnienia, powoduje że człowiek jego życie wypełnione jest nieustanną troską o swoje życie. Jean Paul Sartre uważał, że życie człowieka jest bezsensowne. "[…] absurdem jest to żeśmy się urodzili i absurdem, że umrzemy". Każde istnienie musi być doświadczone śmiercią, w tej kwestii nie ma wyjątków. Lęki są efektem zbliżającego się końca własnego istnienia, dodatkowym czynnikiem zapalnym jest fakt niepewności i nie możności określenia końca własnego życia. Człowiek troszczy się każdego dnia, aby to życie wydłużyć jak najdłużej jest to możliwe i w mocy człowieka. Jean Paul Sartre mówi: "co istnieje, musi umrzeć". Życie które oparte jest na nieustannej trosce, jest życiem ku śmierci. Człowiek który umiera przenosi się w nicość, a śmiertelność jest jedną z podstawowych cech życia. Uzewnętrznieniem lęku przed śmiercią jest "się". Słowa takie jak "umiera się", "rodzi się", są słowami które zafałszowują prawdę, są bezsensowne i zmierzają do nicości. Nic nie istnieje, tylko lęk, strach, troska, śmierć itd. Same negatywne uczucia. Na tomista takie pozytywne jak Bóg, istnienie, życie istnieją tylko i wyłącznie teoretycznie, w praktyce nie istnieją. Samo istnienie jest czymś przypadkowym, traci swoja siłę w miarę upływu teraźniejszości. Samo w sobie też jest niebytem. Człowiek myślami pragnie i szuka czegoś transcendentnego, duchowego, jednak natrafia na pustkę w tych poszukiwaniach. Lęk istnienia jest uzasadniony, ponieważ pojawia się ono z nicości i do niej zmierza nieuchronnie.

Egzystencjalizm był głosicielem totalnej wolności człowieka pod każdym względem. Wolność ta przez równych filozofów, była uważana za dar, natomiast egzystencjaliści traktowali ją jako karę i kolejny powód udręk człowieka. Całe jego życie jest nieustannym stawanie przed dokonywaniem wyborów, nie może z nich zrezygnować, sama ucieczka od wyboru jest już wyborem. Zawsze musi coś wybrać, albo jedno, albo drugie rozwiązanie i wyjście z problemu. Teorię "albo - albo" rozpoczął Soren Kierkegaarda, a przejęli ją i dalej kontynuowali inni egzystencjaliści, także ateistyczni. Punktem wyjścia ich myśli i teorii jest nicość istnienia, człowieka i egzystencji. Nieustannie otaczająca człowieka nicość, która nieustannie otacza byt ludzki, powoduje że człowiek jest w całej pełni tego słowa wolny. Z nikąd nie będzie miał pomocy, ani też rad które pomogłyby mu lub wskazały kierunek życia. Poza człowiekiem konkretnym nie ma już nic, nie ma tez miejsca na coś takiego jak idea. Człowiek nie został stworzony i tego stworzenia nikomu nie zawdzięcza. Totalna wolność człowieka polega na zasadach, które nie mają zasad, czyli nie istnieją żadne zakazy i nakazy. Nie dość że nie może szukać wsparcia u innych, to jeszcze nie może pomóc sam sobie, ponieważ jest zbyt kruchy. W momencie kiedy zrezygnuje z "się", wtedy staje się człowiekiem autentycznym i w całej pełni wolnym. Człowiek wolny, tak naprawdę jest człowiekiem z lękami i strachem, jak również samotnym, ale w tym wszystkim jest też człowiekiem prawdziwym, ponieważ musi dokonywać w wolności wyborów. Jego przyszłość jest tylko i wyłącznie w jego mocy, a spełnia się tylko podczas działania, tworzenia, jak też w czasie dokonywania różnych wyborów. Całej jego życie i decyzje opierają się na nieznanej przyszłości, ponieważ gdy przyszłość zbliża się do niego, człowiek zostaje postawiony przed dokonaniem wyboru, którego wcześniej nie znał, był mu obcy. W takiej sytuacji, możemy mówić o nicości człowieka, albo też zgodnie z Sartrem, o wolności człowieka. Powodem i źródłem wolności człowieka, jest nie istnienie Boga, Absolutu. On jest produktem ludzkich myśli, a nie autentycznego dowodu. Człowiek stworzył sobie Boga, tylko dlatego, aby jego obwinić o dokonanie złych decyzji i wyborów. Jest to z cała pewnością wytwór ludzkiego wyobcowania. Brak jego istnienia jest przyczyną zaniku w świecie wartości, człowiek w tym momencie staje się istotą wolną i sam musi decydować i podejmować decyzje, sam musi wiedzieć co jest dla niego dobre lub złe. Brak Boga, jest powodem jego bardzo odczuwalnej i dokuczającej mu samotności. To powoduje, że człowiek taki nie ma nigdzie i w niczym wsparcia, szczególnie to odczuwa podczas dokonywania wyborów. Ten moment jest najbardziej odczuwalny, ponieważ nigdzie nie może znaleźć usprawiedliwienia, gdy podejmie decyzje dobrą lub złą, szczególnie potrzebuje tego usprawiedliwienia przy wyborach złych. Istota ludzka staje się sama odpowiedzialna za to co robi, czyni, jakie podejmuje decyzje itd. Same uczucia, które pojawiają się w człowieku, nie są i nie mogą być miernikiem jego usprawiedliwienia. Zwolennik egzystencjalizmu musi sam dobrowolnie podejmować decyzje i dokonywać wyborów. Wybory te mają być w zgodzie z nim, wszelkie jego postępowanie dokonuje się w wolności własnych wyborów. Wybiera tak jak chce i jak mu się tylko podoba. Ta totalna wolność, powoduje że w człowieku pojawiają się takie uczucia jak beznadzieja, czy też niepokój. Są to uczucia, które uświadamiają człowiekowi fakt, liczenia wyłącznie na siebie i swoje decyzje. Podstawową zasadą etyczna egzystencjalizmu jest robienie z siebie kogoś więcej, niż się jest naprawdę.

Filozofia egzystencjalna nazywana jest dość powszechnie filozofia literacką. Faktem jest to, że egzystencjaliści swoje teorie ozdabiali różnego rodzaju liryką, a także prozą. Dwa główne dzieła Sorena Kierkegaarda zatytułowane "Albo - Albo", a także "Bojaźń i drżenie", są zdecydowanie bardziej tekstami literackimi, niż filozoficznymi. Zwolennicy egzystencjalizmu są twórcami wielu dramatów. Wśród nich największym i najbardziej popularnym literatem jest Albert Albert J. W. Goethe Cierpienia młodego Wertera, bohater epizodyczny; narzeczony, a potem mąż Lotty, ukochanej Wertera. Jest to mężczyzna poważny i dojrzały. Kocha Wertera jak brata, jest jego przyjacielem,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum Camus, pochodził z Francji, był pisarzem i eseistą. Jednym z najbardziej znanych i popularnych jego dzieł jest "Dżuma", powszechnie uważana za dzieło literatury światowej. Inne jego dramaty, które również są bardzo znane i popularne to: "Kaligula", "Stan Oblężenia", "Nieporozumienie", czy też "Sprawiedliwi". W przypadku esejów, które też tworzył, najbardziej znanym jest "Mit Syzyfa". Egzystencjaliści którzy tworzyli literaturę, bardzo często swoje teorie i myśli doskonale łączyli z literackimi głównymi bohaterami książki. Dzieła te pełne są "złotych myśli", które do dzisiaj są używane, cytowane i powtarzane, często nie zdając sobie sprawy skąd pochodzą. Tego typu zamiłowania egzystencjalistów, były przyczyną iż nurt ten przez filozofię nie był poważnie traktowany, a niekiedy nawet nie był zaliczany do filozofii.

Ten kierunek filozoficzny, jakim jest egzystencjalizm, nadal jest popularnym i rozpowszechnionym kierunkiem. Powstawał on podczas doświadczeń różnych kataklizmów, między innymi dlatego jest tak obwieszczający ludzka pustkę, beznadziejność i samotność. Egzystencjaliści traktują istotę ludzką, jak w całej pełni wolną. Taki punkt wyjścia powoduje pojawienie się lęków, nabierają one na sile w momencie podejmowania decyzje, a szczególnie podczas obawy dokonania złego wyboru. W takiej sytuacji, człowiek nieustannie doświadcza strachu i trwogi. Wielu filozofów szydziło i wyśmiewało się z teorii egzystencjalizmu, często oceniano ich jako ludzi z mnóstwem kompleksów, ponoszących życiowe porażki, dodatkowo uważano że ma bardzo niski poziom filozoficzny i nadaje się jedynie dla licealistów. Często podejmowano próby wykazania ich błędności i braku konsekwencji. Przyczyną takiej złości wobec egzystencjalizmu, było odcięcie się innych filozofii, ponieważ egzystencjalizm często podważał i krytykował negatywnie inne kierunki filozoficzne. Takim widocznym i jasnym przykładem, może być krytyka i podważenie teorii Platona dotyczących istnienia, istoty i idei. Często krytykowali postawę tworzenia różnych wąskich i suchych twierdzeń, często nie rozumiejąc ich nazw. Niechęć do tego kierunku mogła być również spowodowana tym, że między samymi egzystencjalistami dochodziło do sporów i podzielnych zdań w różnych kwestiach. Egzystencjalizm nie jest kierunkiem jednolitym. Jedynym filozofem który ich łączył, był Soren Kierkegaard. Każdy egzystencjalista badał i tworzył teorie sam indywidualnie, nie tworzyli żadnej wspólnej szkoły filozoficznej, nie zależało im tez na tym, aby być twórcami nowego nurtu filozoficznego. Poza filozofami którzy krytykowali ich i ich filozofię, mieli jeszcze innych zwalczających ich wrogów, a mianowicie różnego rodzaju ruchy polityczne. Marksiści źle ich oceniali, ponieważ nie dawali nadziej ludziom i nie wierzyli w ludzką siłę. Także Kościół nie pałał do nich sympatią, nawet więcej, uznawał ich za kierunek skrajnie ateistyczny. Prawdopodobnie te poglądy i ocena Kościoła była stworzona na wyrwanych z kontekstu i pozbawionych sensu zdaniach Jean Paul Sartre. Czy każdy z nas zgadza się i jak ocenia poglądy egzystencjalizmu, jest sprawą indywidualną człowieka. Ważne jest, aby zanim się oceni, sięgnąć do ich myśli i tekstów.