Dodaj do listy

Czy warto chodzić do szkoły?

Nie mamy wyboru - czy tego chcemy czy nie, do pewnego wieku wszyscy musimy chodzić do szkoły. Spędzamy w niej większość czasu naszego młodego życia. Oczywiście niektórzy z nas, uczniów, wybierają niełatwą drogę radzenie sobie z tą instytucją poprzez jak najczęstsze unikanie kontaktu z nią. Jest to oczywiście jakiś sposób, ale biorąc pod uwagę ilość problemów, jaka się z nim wiąże, nie jest zbyt opłacalny. Dlatego też większość z nas bierze się w garść i codziennie rano przemierza ciężką drogę edukacji.

Możemy się więc zastanowić, jakie ewentualne korzyści możemy wynieść z tych lat spędzonych w szkole, aby nie był to czas stracony. Oczywiście można narzekać i mówić same złe rzeczy o polskiej szkole, o jej wadach i problemach, z jakimi się boryka, ale jest to wyjście najprostsze i bez pozytywnego wpływu na nasze samopoczucie. Dlatego zamiast narzekać, lepiej poszukać pozytywów.

Najlepiej przypomnieć sobie tą chwilę, w której pierwszy raz przekraczaliśmy próg tej placówki. Małe dzieciaki, z uśmiechniętymi, bezzębnymi buźkami, niosące na plecach kolorowe tornistry, byliśmy dumni, że stajemy się już tacy duzi i dorośli, że możemy iść do szkoły. Zupełnie nowe doświadczenie i zupełnie nowe życie.

Początek jest zazwyczaj fascynujący. Ale dla niektórych po kilku latach ta sielanka się kończy. W szkole bowiem istnieje hierarchia ważności, a może jest ich nawet kilka. Własną hierarchię mają nauczyciele, którzy dzielą uczniów na zdolnych, mniej zdolnych i tych niezdolnych. Wiadomo - najlepiej mają ci pierwsi. Jak ktoś już raz zabłyśnie na początku, to ma z górki przez całą szkołę. Inna hierarchia panuje wśród samych uczniów, są ci bardziej i mniej lubiani - a to zazwyczaj ma się odwrotnie proporcjonalnie w stosunku do hierarchii nauczycielskiej. Dzieci Dzieci Z. Nałkowska Medaliony - Dorośli i dzieci w Oświęcimiu, bohaterowie autentyczni; dzieci przybywające do Oświęcimia nie miały wielkich szans przetrwania. Mniejsze i słabsze natychmiast kierowano... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum potrafią być okrutne - jeśli ktoś się w jakiś sposób wyróżnia spośród grupy, potrafią skazać go na całkowity ostracyzm, zdeptać i zaszczuć. Jest to zazwyczaj początek frustracji młodego człowieka - brak akceptacji ze strony rówieśników zazwyczaj ma też odbicie na samoocenie takiej osoby. Nieśmiałość i niepewność siebie, to cechy, które w szkole mogą skazać nas na "zagładę".

Trzeba więc się dostosowywać do różnych norm, do pełnienia różnych ról. Ale zastanówmy się, czy tak nie jest i w "dorosłym" życiu, w którym żeby żyć, trzeba walczyć o swoje miejsce, o stanowiska. Poza tym każdy człowiek musi nauczyć się spełniać swoją rolę w społeczeństwie. Szkoła jest taką namiastką prawdziwego życia społecznego, uczymy się właśnie prawdziwego życia, chociaż w odrobinę "cieplarnianych warunkach", bo w razie niebezpieczeństwa, zawsze możemy liczyć na pomoc któregoś z nauczycieli (w każdej szkole znajdzie chociaż jeden taki, co mu zależy na uczniach).

Jedno z drugim się oczywiście wiąże - szkoła z naszym miejscem w społeczeństwie. Nasza sytuacja w nim zazwyczaj zależy od ilości i jakości skończonych szkół. W dzisiejszych czasach człowiek ma niewielką wartość, jeśli nie może pochwalić się "papierkiem", jakim jest matura, albo dyplom wyższej uczelni. Niestety, do zdobycia tych cennych trofeów, szkoła jest niezbędnie potrzebna, więc jeśli myślimy o swojej przyszłości, nie pozostaje nam nic innego, jak wytrwać w szkolnych ławkach przynajmniej do egzaminu dojrzałości.

Na szczęście nie jesteśmy sami na polu walki. Szkoła to przecież nie tylko nauka i dążenie do uzyskiwania jak najwyższych stopni. Jakby tak się zastanowić, to przecież wokół tego miejsca koncentruje się całe nasze życie do co najmniej 18 roku życia. Tutaj poznajemy nowych ludzi, rodzą się przyjaźnie, pierwsze miłości. Każdy z nas może zapewne przytoczyć cały worek różnych anegdot, przygód, śmiesznych sytuacji, jakie przeżył w szkole, razem ze swoimi znajomymi.

Trzeba też docenić fakt, że to dzięki szkole, mamy możliwość naprawdę dobrze poznać naszych kolegów i koleżanki. Wiąże się z tym nie tylko wspólne siedzenie w ławce, ale też możliwość sprawdzenia się w trudnych sytuacjach. Czy to w szkolnych konfliktach, czy w razie problemów z nauką - wiemy na kogo możemy liczyć, wiemy kto z naszych znajomych zawsze wyciągnie do nas rękę. Uczymy się tego właśnie w takich momentach w szkole, tak rodzą się przyjaźnie. I trzeba koniecznie dodać, że często są to przyjaźnie na całe życie. Przecież osoba, na którą zawsze mogliśmy liczyć w czasach szkolnych, podobnie zachowuje się potem, w życiu, w którym już nie ma szkoły, ale prawdziwe, nieraz trudne życie i prawdziwe, wielkie problemy. Zazwyczaj szkolna przyjaźń, wiąże się także ze wspólnym przebywanie i spędzaniem czasu i poza szkołą.

Ponadto w szkole jest też czas na przyjemności - wyjścia do kina, do teatru - wiadomo, masowe i nie wszystkim odpowiadające, ale postawienie nas w obliczu wyboru, kiedy ok. 30 osób musi wspólnie podjąć decyzję, co wybrać, jak spędzić czas, który szkoła nam daj jako wolny, trzeba kierować się nie tylko własnym, egoistycznym pragnieniem, ale trzeba podporządkować się większości. To uczy kompromisów, uświadamia, że zdania innych ludzi trzeba czasem posłuchać i wziąć je pod uwagę. Poza tym dla wielu młodych ludzi, szkoła jest jedyną okazją do spotkania z kulturą, która może się kojarzy w pewnym wieku, tylko z muzealnymi eksponatami i nudnymi koncertami. Jednak te wyjścia na koncerty, wystawy, spektakle mają na celu wzbudzić wrażliwość na piękno, pokazać nam, że istnieją inne wartości, poza dobrami materialnymi, że istnieją pewne ślady, po których można dotrzeć do sedna naszej narodowej kultury i symboliki. Tu nie jest ważne, co wiemy, albo czego nie wiemy, jak mądrzy jesteśmy, albo jakie mamy wykształcenie. Wrażliwość to zazwyczaj domena Domena w średniowieczu dobra ziemskie podlegające bezpośrednio władcy (w odróżnieniu od ziem nadanych wasalowi). W Polsce były to dobra panującego, jak również książąt dzielnicowych. Od XV w. domeny królewskie... Czytaj dalej Słownik historyczny dobrych ludzi. Dlatego właśnie szkoła też stawia nacisk na nasze wychowanie kulturalne, które pomaga kształtować nam postawę człowieka, który będzie się w życiu kierował pozytywnymi wartościami, który będzie wrażliwy na innych ludzi.

Szkoła to także rozrywka. Każdy chyba mile wspomina szkolne bale przebierańców, później dyskoteki. Daje nam to możliwość wszechstronnego rozwoju. Uczy, że w życiu jest czas powagi i nauki, ale musi być w nim też miejsce na radość i zabawę. Niektórzy dorośli o tym zapominają, dając się pochłonąć wirowi codziennych obowiązków i pracy, mimo iż od najmłodszych lat szkoła pokazywał im, jak zorganizować sobie czas, by było w nim miejsce na wszystko, co potrzebne dla zdrowia psychicznego i fizycznego.

To chyba właśnie dzięki szkolnym zwyczajom, większość z nas ma możliwość uczestniczenia w bankietach z prawdziwego zdarzenia. Mam na myśli oczywiście studniówki, kiedy na sto dni przed maturą ogarnia nas szał nie zakuwania do tego najważniejszego egzaminu, ale szał dobierania kreacji, modelowania fryzur… Każdy z nas czuje się wtedy wyjątkowy, naprawdę dorosły. Jest to symboliczny moment wejścia w świat dorosłych ludzi, zaakcentowany tak, aby pamiętać o nim przez całe życie.

Są jeszcze wycieczki klasowe, które chyba wszyscy bardzo lubią. Jest to czas poznawania nowych miejsc, czas, kiedy nie trzeba myśleć o nauce, a można się skupić na innej wiedzy - o naszych znajomych, można świetnie spędzić czas, wędrując całą gromadą po górskich szlakach, spędzać całe noce na rozmowach i innych rozrywkach. Jest to czas uprzywilejowany, nauczyciele Nauczyciele W. Gombrowicz Ferdydurke, bohater trzecioplanowy, zbiorowy; bohaterowie tej powieści, to zespół ludzi wyjątkowo niesympatycznych i nudnych. Ich zadaniem jest wychowywanie młodzieży według ustalonych... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum przymykają oko na niektóre szalone pomysły. Czasem sami dają się namówić na udział w zabawach. Jest to dobry moment, żeby zobaczyć w wychowawcy człowieka, poznać go od zupełnie innej, nie naukowej, strony, poznać jego pasje i zainteresowania. Mamy tez okazję do wykazania się własnymi zdolnościami w dziedzinie organizacji.

Jeśli chodzi o talenty i umiejętności, to właśnie zazwyczaj w szkole udaje się nam odkryć i co tu dużo mówić, dalej je rozwijać. Niejednokrotnie narzekamy na to, że tyle jest różnych przedmiotów, mówimy, że są niepotrzebne, bezsensowne. Ale gdyby ich tyle nie byłoby, nie moglibyśmy odkryć w sobie talentów, stwierdzić, że jedna dziedzina nauki jest nam bliska i nas interesuje, a inna zupełnie nie pokrywa się z naszymi dążeniami. To dzięki szkole możemy sprecyzować dziedziny naszych zainteresowań, ona ukierunkowuje nasze działania. Wprawdzie przez cały proces nauczania musimy przyswajać całe mnóstwo materiału, który nas nie interesuje, ale to dlatego, aby móc wybrać, to w czym chcemy się dalej kształcić, wybierając się już na studia. Poza tym człowiek inteligentny, to człowieka z którym można porozmawiać na wiele tematów. Szkoła daje nam pewne rozeznanie w wielu dziedzinach nauki, sprawia, że łatwiej przyswajamy wiadomości i informacje dotyczące różnorodnych ludzkich dokonań. Bywa, że nawet wiedza, którą skazaliśmy na zapomnienie w trakcie nauki, okaże się całkiem przydatna w różnych sytuacjach. Trzeba przyznać, że ułatwia to życie.

A jak już zdołamy określić, co stanowi nasze zainteresowania, możemy starać się je rozwijać. Może już nie w szkole, bo jej program jest oczywiście uśredniony tak, aby każdy przeciętny uczeń coś z tego wszystkiego zrozumiał, ale w innych instytucjach, kołach zainteresowań itp. Nie zmienia to jednak faktu, że początek jest zawsze w szkole. Tutaj zauważane są talenty w wielu dziedzinach i to właśnie nauczyciele zazwyczaj kierują nas do ośrodków, które pomagają nam te talenty kształtować.

Poza dziedzinami typowo naukowymi, są to też takie działalności jak sport, muzyka, sztuka. Każda z tych dyscyplin w jakiś sposób w szkole stara się zaistnieć. Są więc oprócz przedmiotów, poświęconych tym zagadnieniom, praktyczne sposoby ich wykorzystywania, np. zawody sportowe, nie tylko w obrębie szkoły, ale też na szczeblach wyższych, gdzie wyłowione talenty mogą się zmierzyć z innymi zawodnikami, zmierzyć swoje umiejętności, a także skonfrontować własne wyniki z innymi. To może stać się początkiem dalszej kariery, sposobem na szlifowanie jej w klubach sportowych, na poziomie zaawansowanym.

Podobnie jest z kształceniem muzycznym i plastycznym. Dzieci o talentach w tym kierunku są wyławiane właśnie w szkołach, czasem już w przedszkolach. Zawsze jednak jest najpierw potrzeba poznania tego co nowe, poznania podstaw, a dopiero potem decyzja o tym, czy rozwijać się w danej dziedzinie, czy nie. Podstawy te i możliwość "posmakowania" daje właśnie szkoła.

Na koniec, dla wszystkich, którzy wciąż nie są przekonani i wciąż ubolewają nad przymusem chodzenia do szkoły, wspomnę o czasach, kiedy szkoła nie była ogólnodostępna. Przez większość czasu naszej historii, dostęp do wykształcenia miała wąska grupa społeczna, głównie dzieci szlacheckie, ponieważ szkoły były płatne, a nauka miała być przywilejem nielicznych. Tak więc zdolne i utalentowane dzieci biednych rodziców, nie miały szans uczyć się, ich życie było z góry przesądzone, bez możliwości społecznego awansu. Do dzisiaj w wielu szkołach świata tak jest. Wiele dzieci nawet nie wie co to jest szkoła i jakie możliwości daje młodemu człowiekowi.

W Polsce jednak każdy, kto chce się uczyć ma swobodny dostęp do wiedzy. Liczą się głównie umiejętności, a nie pieniądze naszych rodziców. Dzisiaj, dzięki szkolnictwu, nie ma przed nami niedostępnych zawodów, mamy wolny wybór, nie jesteśmy ograniczeni statusem społecznym ani finansami. Myślę, że to wielkie dobrodziejstwo, którego zwyczajnie nie doceniamy.

Oczywiście, bardzo wiele zależy od nauczycieli i sytuacji każdej konkretnej szkoły. Ale nie wszystko. Najwięcej zależy od nas samych, od tego, czy będziemy się chcieli czegoś nauczyć i jakoś tą wiedzę w życiu dobrze spożytkować. Bo jeśli nie będziemy mieli takich chęci, to nawet najlepsza na świecie szkoła i najlepsi nauczyciele nic nie pomogą.