Dodaj do listy

Nie ma ucieczki przed formą... Na podstawie losów Józia i rozdziału „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza mówiącego o koncercie Fryderyka Chopina udowodnij, że jesteśmy zniewoleni przez formę

Głównym bohaterem powieści Witolda Gombrowicza pt. "Ferdydurke" jest Józio. Jest to trzydziestoletni mężczyzna, zajmujący się pisaniem. Stanowi on przykład człowieka żyjącego w narzuconych przez społeczeństwo schematach (formach), z których za wszelką cenę chce się uwolnić. Otaczające go społeczeństwo wymusza na nim konkretne zachowania, którym nie jest jednak w stanie się przeciwstawić. Mimo iż jest dojrzałym człowiekiem, siłą zostaje wepchnięty w dzieciństwo przez profesora Pimkę. Nagle staje się piętnastoletnim uczniem, który musi podporządkować się panującym w szkole zasadom. Jest to bardzo dziwna szkoła, gdyż nauczyciele Nauczyciele W. Gombrowicz Ferdydurke, bohater trzecioplanowy, zbiorowy; bohaterowie tej powieści, to zespół ludzi wyjątkowo niesympatycznych i nudnych. Ich zadaniem jest wychowywanie młodzieży według ustalonych... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum narzucają uczniom określone z góry wzory myślenia, a uczniowie Uczniowie W. Gombrowicz Ferdydurke, bohater trzecioplanowy, zbiorowy; poddają się systemowi nauczania narzucanemu przez nauczycieli, nie próbują się przeciwstawić. Całą swoją inteligencję skupiają tylko... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum demonstrują swoją niedojrzałość. Wszyscy odgrywają przypisane im role. Józio próbuje z tym walczyć. W końcu ląduje u Młodziaków. Tu z kolei zostaje wepchnięty w rolę staromodnego kawalera zakochanego w ich córce. Musi się podporządkować "nowoczesnym" wzorcom obyczajowym. Aktywnie próbuje przełamać znowu narzuconą mu formę i wyzwolić się spod wpływu Młodziaków. Doprowadza do chaosu i burzy ją. Szybko jednak popada w kolejną formę. Zauważa, że przed formą nie ma ucieczki, jak tylko w inną formę. Losy głównego bohatera utworu Witolda Gombrowicza są potwierdzeniem tezy autora, która mówi, że od formy narzuconej przez społeczeństwo nie ma ucieczki. Zawsze człowiek będzie odgrywał jakąś rolę. Nigdy do końca nie będzie sobą. "Kształt narzucony przez otoczenie czyni człowieka zależnym od gustów i mód otoczenia". Ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum zawsze będą wobec siebie sztuczni, upozorowani i nieautentyczni.

Kolejnym przykładem potwierdzającym tę tezę jest fragment jednego z rozdziałów, a konkretnie "Przedmowy do <<Filidora dzieckiem podszytego>>" opowiadający o koncercie Chopina. Gombrowicz porusza w tym rozdziale problem dominacji form narzuconych w sztuce. Według niego pisarz Pisarz literat.
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
tworząc powieść, od samego początku jest zniewolony formą. Już z pierwszego zdania, jakie napisze, będzie wynikać cała reszta, np. czy będzie to komedia, dramat czy dzieło heroiczne. Zwraca również uwagę na fakt, iż większość artystów tak naprawdę nie wnosi nic wartościowego do sztuki, tylko powiela nieudolnie wielkich geniuszy. Na przykładzie koncertu Chopina pokazuje, że odbiór sztuki również w dużym stopniu uwarunkowany jest stereotypami i opiniami krytyków oraz że w ogóle nie decyduje o tym prawdziwa wartość sztuki. Słuchając koncertu fortepianowego, również jesteśmy zniewoleni przez formę. Wielu z nas tylko pozornie zachwyca się tym, co usłyszało i na dowód tego żarliwie klaszcze, ale tak naprawdę postępujemy tak, gdyż to samo robią ludzie siedzący obok nas. Zachowanie jednych wpływa na zachowanie innych. Nie ważnym jest, czy wiemy, co usłyszeliśmy, nie ważne są też nasze prawdziwe odczucia. Ważne jest to, by klaskać w odpowiednim momencie. Bo tak nakazuje forma. Forma nakazuje klaskać, więc ludzie pokornie klaszczą.

Z powieści Gombrowicza wynika, że tylko postępowanie zgodne z formą jest najwłaściwsze. Wszelkie odstępstwa spotykają się z ludzką niechęcią, łagodnie rzecz ujmując. W tym miejscu przypomina mi się to, co opowiadali mi kiedyś rodzice. Otóż w czasach PRL bardzo popularne było pytanie: "Kto jest twoim ulubionym politykiem i dlaczego Włodzimierz Illicz Lenin?" Zauważmy, że już sama forma pytania narzucała formę odpowiedzi. "Forma", znowu forma. To tak, jak na lekcji Badaczki, który uparcie twierdził, że "Słowacki wielkim poeta był!" i nie mogło być sprzeciwu. Iluż takich profesorów można dziś spotkać? Setki, ponieważ wiele jest takich osób, które nie lubią sprzeciwu. Forma też nie lubi sprzeciwu. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jesteśmy zniewoleni przez formę i tego nie zmienimy. Człowiek jest istotą społeczną i żyje w społeczeństwie. Otoczenie narzuca mu mnóstwo zasad, którym musi się podporządkować. Rozglądnijmy się dookoła… Grzeczność (forma grzeczności) nakazuje by mówić starszym od siebie znajomym mijanym na ulicy "dzień dobry", nie wolno mówić "cześć", bo to sprzeczne z ogólnie przyjętą formą. Mężczyzna zawsze musi przepuszczać kobietę w drzwiach, bo inaczej pomyślą o nim, że jest "niewychowanym chamem" itd. itd. Przykładów można mnożyć. Wszystko sprowadza się do jednego. Nie ma ucieczki przed formą. Jeśli chcemy żyć wśród ludzi, musimy się podporządkować powszechnie panującym formom.