Dodaj do listy

Czym była kariera Zenona Ziembiewicza: spełnieniem marzeń czy moralną dezercją?

Powstała w latach 1932-1935 "Granica" jest uznawana za najwybitniejszą powieść Zofii Nałkowskiej. Autorka porusza w niej między innymi problematykę psychologiczną. Zastanawia się głównie nad tym, jakie czynniki wpływają na postępowanie człowieka, na jego osobowość, czy tak naprawdę człowiek jest w stanie poznać samego siebie, czy "jest się takim, jak myślą ludzie, nie jak myślimy o sobie my". Są to kluczowe pytania, na które odpowiedź można znaleźć w powieści, poznając losy Zenona Ziembiewicza - jej głównego bohatera , który przez całe swoje życie poszukuje właściwej drogi.

Zenon pochodził ze zdeklasowanej szlachty. Jego ojciec Ojciec B. Schulz Sklepy cynamonowe, bohater główny; zajmuje poczesne miejsce w powieści; szanowany kupiec, sprawujący ojcowską władzę nie tylko nad rodziną, ale i nad subiektami. Pochylony nad rachunkami,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum - Walerian Ziembiewicz - po utracie rodzinnego majątku został zarządcą w majątku państwa Tczewskich w Boleborzy. W domu głównie pracowała matka, ponieważ Walerian najczęściej zajmował się polowaniami i uwodzeniem kolejnych służących. To właśnie po matce Zenon odziedziczył skłonność do kompromisów, co później będzie miało wielki wpływ na podejmowane przez niego decyzje. Mimo iż starał się (przynajmniej na początku) zmierzać ku szlachetnym celom i realizować swoje - może trochę idealistyczne - poglądy, przyszłość pokazała, iż nie potrafił pokonać przeciwności losu. Młody Ziembiewicz jest przykładem osoby, która wierzyła w to, że wszystko jest z góry zaplanowane i nie można pokonać przeznaczenia. Uważał on, że człowiek powinien biernie przyjmować wszystkie sytuacje, jakie narzuca mu rzeczywistość. W swoim postępowaniu bardzo często ulega chwili, nie zastanawiając się ani przez moment nad konsekwencjami, które mogą wyniknąć z takiej, a nie innej decyzji.

Od najmłodszych lat obserwując zachowanie ojca, zauważał jego lenistwo ("ostatnich wakacji dopiero zrobił to niesłychane odkrycie - ojciec przecież nic nie robi!") i ciągłe oszukiwanie matki. Z czasem zaczął się go nawet wstydzić ("od tego widzenia stygło mu serce Serce narząd mięśniowy, którego praca umożliwia krążenie krwi. S. pełni rolę pompy tłoczącej, poruszającej krew w naczyniach krwionośnych.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
i gorzki wstyd ściskał gardło, jak łzy"). Przyrzekał sobie, że nie dopuści do tego, aby w dorosłym życiu postępować podobnie. Kolejne lata pokazały jednak, że Zenon zaczął powielać błędy ojca. Zauważyła to nawet jego matka. Od pewnego czasu coraz częściej brał udział w polowaniach i nie wzbraniał się przed piciem. Pod wpływem wolności i chwili wplątał się w romans z pochodzącą z niższej warstwy społecznej Justyną Bogutówną. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że związek ten nie ma przyszłości (traktował go jako czysto fizyczny układ), a jednak oszukiwał zakochaną w nim bez pamięci dziewczynę. Wmawiał sobie, że i tak nie mógłby zapobiec temu związkowi, więc nie powinien traktować go jako coś złego. To, że otoczenie sądziło inaczej, zupełnie go nie obchodziło.

Podczas studiów w Paryżu był pełen nadziei, że po powrocie do domu uda mu się przekształcić rzeczywistość w Polsce. Obserwując zachowania tamtejszych mieszkańców, wydawało mu się, że rozumie prawa rządzące światem. Aby zdobyć pieniądze na studia, podjął współpracę z Czechlińskim. Po ukończeniu nauki wrócił do kraju i podjął posadę w gazecie "Niwa", gdzie szybko awansował na redaktora naczelnego. Awans ten był jednak okupiony pójściem na coraz większe ustępstwa wobec osób wysoko postawionych. Zenon coraz bardziej dawał sobą manipulować. Idąc na ciągłe kompromisy, robił coraz większą karierę, aż w końcu objął urząd prezydenta miasta. Wydawało się, że spełniły się jego marzenia. Miał rodzinę, dobrze płatną pracę, wreszcie stał się osobą znaną. Jednak w czasie ich realizacji zapomniał o swoich młodzieńczych ideałach. Poświęcił je dla kariery i awansu społecznego. Musiał podporządkowywać się tym, których ideałami wcześniej gardził. Piastując zaszczytny urząd prezydenta miasta, starał się podejmować dużo inicjatyw mających doprowadzić do poprawy bytu najuboższych. Niestety kryzys gospodarczy pociągnął za sobą konflikty z robotnikami, których Zenon nie potrafił rozwiązać. W końcu został oskarżony o wydanie rozkazu strzelania do robotników. Kariera polityczna kosztowała go mnóstwo wyrzeczeń i postępowania wbrew sobie, dlatego nie chciał z niej zrezygnować. Wmawiał sobie, że musi tak postępować, bo tego wymagają od niego przełożeni. Według niego miejsce, w którym się przebywa, determinuje to, kim się jest. W ten sposób starał się usprawiedliwiać swoje zachowanie i podejmowane decyzje. Widać wyraźnie, że największym problemem Zenona była ciągła uległość, brak aktywnego zaangażowania w to, co robił, o czym decydował.

W rzeczywistości jego życie było jedną wielką klęską. Tak naprawdę nie spełniło się żadne z jego marzeń. Kariera okazała się katastrofą. Przyczynił się do krzywdy bliskich sobie osób: żony Elżbiety, zrzucając na nią odpowiedzialność za swoją kochankę, i Justyny - zostawiając ją w trudnej sytuacji i wręczając jej pieniądze na zabieg aborcji. Tak długo uciszał swoje sumienie, aż sam doprowadził się do stanu, w którym przestał odróżniać dobro od zła, w którym przestał być sobą - jak określiła to Elżbieta. Starał się być przeciwieństwem ojca, a czas pokazał, że stał się jego lustrzanym odbiciem.

Tragizm sytuacji, w jakie się wplątał, przerósł go, więc wybrał najprostsze z możliwych rozwiązań. Po wyjściu ze szpitala, do którego trafił po tym, jak Justyna oblała go kwasem, popełnił samobójstwo. To była ucieczka przed odpowiedzialnością. Życie Zenona Ziembiewicza wyraźnie przekazuje, że istnieje ,,jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą. Potem można już tylko ocalić siebie, odważnie i dziarsko broniąc własnych idei, albo wyrzec się ich i dostrzec już tylko pustkę roztaczającą się przed nami".