Dodaj do listy

O czym mówi powieść " Jerzego Kosińskiego "Malowany ptak”?

We wspomnianej książce opisano losy porzuconego dziecka. Jego rodzice pozostawili go na wsi, bo uważali, że tam będzie bezpieczniejsze. Wszystko dzieje się w czasie II wojny światowej, wiec prawdopodobnie chłopiec pochodził z rodziny cygańskiej lub żydowskiej. Dla ludzi wywodzących się z tej narodowości zgotowano straszliwy los w obozach zagłady. Rodzice chcieli dobrze dla swojego dziecka, ale nie wiedzieli, że na wsi jest bardzo zamknięte środowisko i ono nie toleruje odmieńców. Opuszczony syn był źle traktowany przez swoich opiekunów. Oni nie szczędzili mu gorzkich słów, przykrości. Właściwie upokarzali go przy byle okazji. W takich warunkach nie można było się normalnie rozwijać. Doznanie takiej bezwzględności oraz brutalności świata musiało odbić się na jego psychice. Chłopiec nie miał poczucia bezpieczeństwa. W każdej chwili był narażony na szturchańce.

Jerzy Kosiński pokazał jak z dala od wojennego frontu, czy obozu koncentracyjnego może trwać systematyczny proces niszczenia dziecka. Wiejscy opiekunowie nie zawsze robili celowo. Oni mieli swoje problemy i w ten sposób wyżywali się na chłopcu. Jednak faktem jest, że zgotowali mu koszmarne dzieciństwo i młodość. Chłopiec doznaje dyskryminacji, bo różni się pod względem wyglądu i pochodzenia. W efekcie uczy się, że świat jest przesiąknięty złem, z którym nie sposób walczyć.

Nie widzi żadnych dobrych ludzi, skłonnych do ofiarności. Doświadczenia wojenne uczą go iż człowiek jest skazany na siebie. Tylko sam może sobie pomóc, bo inni nie wyciągną do niego pomocnej dłoni. W ten sposób traktuje zło jako element składowy człowieczeństwo. Taka fatalistyczna wizja świata, wręcz nie daje jednostce żadnych szans wyjścia z tego błędnego koła. Pisarz Pisarz literat.
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
pokazał, jak wielki wpływ maja przeżyte upokorzenia na dalsze życie człowieka. Ten bagaż tragicznych doświadczeń przygniata do ziemi i nie pozwala się wzbić wyżej. Właściwie uniemożliwia realizację jakichkolwiek marzeń. Pojawia się sugestia, że dręczony później, gdy dorośnie z nawiązka odpłaci za wszystkie swoje krzywdy. W ten sposób zło będzie dalej trwać. To smutne, przerażające wnioski, ale one pokazują, że skutki wojny trzeba rozpatrywać w różnych sferach.

Książka Kosińskiego porusza wiele ważnych spraw. Traktuje o szeroko rozumianej inności. Same zjawisko II wojny światowej umiejscowione jest na drugim planie, ale odgrywa swoją ważną rolę. Pisarz również woła o tolerancję, bo wie, ze bez niej życie na naszej planecie będzie koszmarem. Twierdzi, że każdy z nas ma prawo do jednakowego szacunku, niezależnie z jakiej rodziny się wywodzi i jaką ma skórę. Każdy zasługuje na godne traktowanie i prawo do wyrastania w normalnych warunkach pod czujnym okiem sprawiedliwych opiekunów. Kiedy o tym się zapomni i okres dorastania zamienia w czas dręczenia to skutki będą straszliwe dla wszystkich. Przed tym ostrzega nas pisarz. Kwestia ta jest ważna zawsze, nie tylko w czasie wojny. Oby w końcu wszyscy zrozumieli potrzebę tolerancji.