Dodaj do listy

Opis mojego psa.

Mój pies ma na imię Astra. Jest śliczną suczką i ma dwa lata. Astra trafiła do nas w nietypowy sposób. Zawsze chciałam mieć pieska, ale rodzicom ten pomysł niezbyt się podobał. Twierdzili, że pewnie nie będę się nim zajmować i wszystkie obowiązki spadną na nich. Kiedy miałam trzynaście lat, w dzień moich urodzin przybiegła do mnie koleżanka z bloku obok z wiadomością, że na śmietniku leży śliczny, mały szczeniaczek. Poprosiłam rodziców, żeby wziąć tę psią sierotkę, a ponieważ były to moje urodziny, nie odmówili mi.

Astra była prześliczna. Złoto-brązowa kuleczka z czarnymi jak węgielki, przestraszonymi oczami. Zrobiłam jej legowisko w moim pokoju i zabrałam na szczepienia do weterynarza. Suczka szybko przyzwyczaiła się do swojego nowego domu i szczerze pokochała jego mieszkańców, którzy odwdzięczyli jej się tym samym.

Teraz Astra jest dorosłym, średniej wielkości psem, sięga mi mniej więcej do kolan. Można ją nazwać kundlem albo mieszańcem, ale ja preferuję nazwę pies wielorasowy. Ma wspaniałe, złocisto-rude futro i puszysty, trochę lisi ogon. Na ulicy obcy ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum podchodzą do mnie i z podziwem pytają, jakiej to rasy pies. Astra ma wielkie, czarne oczy i arystokratyczny, długi nos. Poza tym ma długie nogi i mnóstwo wdzięku. Wygląda jak prawdziwa psia księżniczka.

Zimą Astra chodzi w brązowym psim płaszczyku. Na początku bardzo go nie lubiła, ale kiedy zorientowała się, że okrycie chroni ją przed zimnem, postanowiła je zaakceptować. Na szyi zawsze ma czerwoną obróżkę z ukrytą w srebrnej kuleczce kartką z naszym nazwiskiem i numerem telefonu. Pilnujemy jej podczas spacerów, ale nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć.

Astra jest nie tylko ładnym, ale również mądrym psem. Słyszy, kiedy ktoś zbliża się do naszego mieszkania i głośno szczeka. Kiedy jednak zorientuje się, że to ktoś z domowników lub jacyś znajomi, nie robi hałasu. Lubi bawić się z innymi zwierzętami, na przykład kotem sąsiadki. Mamy mnóstwo fotografii dokumentujących ich wspólne harce i zabawy.

Bardzo kocham Astrę i, wbrew temu, co przewidywali rodzice, opiekuję się nią. Codziennie wstaję wcześnie, by wyjść z nią na długi spacer. Chodzę też z nią regularnie do weterynarza. Uważam, że każdy człowiek powinien mieć psa lub kota, najlepiej wziętego ze schroniska, gdzie tyle zwierząt cierpi i czeka na nowy dom.