Dodaj do listy

Sprawozdanie z wycieczki do krakowskiego zamku na Wawelu

Bardzo byliśmy uradowani, kiedy udało nam się zorganizować klasową wycieczkę do Krakowa. Wyruszyliśmy autokarem spod szkoły, kiedy był słoneczny poranek. Dzień zapowiadał się bardzo dobrze, a słońce już wychylało się zza horyzontu. Celowo wybraliśmy się w maju, aby skorzystać z pięknej pogody. Byliśmy w wielu miejscach dotychczas, ale wizyta na Zamku Królewskim zrobiła na mnie największe wrażenie.

Około godziny jedenastej na arkadowym dziedzińcu spotkaliśmy się z przewodnikiem. Pan Krzysztof Krzysztof H. Balzak Ojciec Goriot, bohater epizodyczny; posługacz w pensjonacie pani Vauquer
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
potrafił bardzo zajmująco mówić o epoce Odrodzenia. Oczywiście w szkole już coś nieco na ten temat mówiliśmy, ale teraz na własne oczy każdy mógł zobaczyć ten wspaniały zabytek. Wiedziałam z lekcji historii o podstawowych faktach, a wycieczka pozwoliła mi zbliżyć do epoki renesansu.

Sale na parterze, w których kiedyś mieszkał administrator Administrator osoba zarządzająca, zarządca.
Czytaj dalej Słownik wyrazów obcych
wzgórza wawelskiego, teraz były wyścielone niewielkimi gobelinami przedstawiającymi sceny z wojny trojańskiej. Były tam też meble oraz obrazy ze scenami biblijnymi. Tuż obok mieściła się baszta Jordanka, stąd pewne asymetrie. Przewodnik wiele uwagi poświęcił na porównanie dwóch charakterystycznych stylów, w których zbudowano Wawel. Z jednej więc widać duże okapy, duże, wysokie sale, co stanowi specyfikę późnośredniowiecznego gotyku. Natomiast renesansowy jest gzyms portali, który wyszedł spod ręki mistrza Benedykta. Wymieszanie nurtów architektonicznych nastąpiło po wielkim pożarze kompleksu pałacowego. W kolejnej komnacie widzieliśmy zdobione łoże baldachimowe. To była sypialna wielkorządcy, w której obok sprzętów codziennego użytku takich jak kufer, czy krzesła wisiał arras Arras ścienna tkanina artystyczna naśladująca obraz. Wyrabiano je w manufakturach, a najsłynniejsze były arrasy wyrabiane we Francji w mieście Arras (stąd nazwa) oraz we Flandrii. Tworzono je z cienkich nici... Czytaj dalej Słownik historyczny poświęcony mitologicznemu Marsowi oraz obrazy religijne. W następnej sali naszą uwagę zwrócił pięknie zdobiony kominek oraz obraz Obraz W najogólniejszym znaczeniu: świat przedstawiony w utworze literackim jako odzwierciedlenie jakiejś rzeczywistości zewnętrznej, np. obraz XIX-wiecznej Warszawy w Lalce B. Prusa. Takie pojmowanie kategorii... Czytaj dalej Słownik terminów literackich o zdobyciu Troi. Zapamiętałam także masywne skrzynie, w których zapewne zarządca przechowywał pieniądze oraz belkowany strop.

Na pierwszym piętrze mogliśmy zwiedzić prywatne komnaty Zygmunta Starego. W jednej z nich znajdowała się brązowa głowa cesarza Oktawiana Augusta oraz kolejny gobelin, który przedstawiał scenę batalistyczną. W następnej sali widzieliśmy duże zdobione kasetony a także piec z Wiśniówki. Obowiązkowo były też arrasy, tym razem pokazujące faunę i florę. Nawet w sieni ustawiono rzeźby pokazujące Jana Chrzciciela oraz świętego Sebastiana. W królewskiej sypialni moją uwagę zwróciło angielskie łoże oraz uroczy kominek.

Na wyższym piętrze były sale reprezentacyjne, gdzie zaproszeni goście i posłowie oczekiwali na audiencję, posłuchanie u króla. W sali tronowej, zwanej poselską zapamiętałam ciekawe kasetony na suficie, w których widniały głowy z lipowego drewna. Ścianę zdobiło malowidło pokazujące w sposób alegoryczny opowieść o ludzkim życiu. Na pewnym podwyższeniu widniał tron królewski, a dalej charakterystyczny kominek o kształcie baszty. Dawno nie ma już mieszkańców tych komnat, ale przypominają o nich portrety. Zapamiętałam podobiznę króla Zygmunta Starego oraz Anny Jagiellonki. W Sali pod Zodiakiem rozmieszczono imponujący arras pokazujący powstanie Wieży Babel. Była jeszcze Sala pod Planetami oraz obrazy z Bitwą pod Orszą czy walką pod Lepanto. Z kolei w Sali pod Ptakami był piękny XVIII-wieczny kurdyban oraz plafon z kolorowymi ptaki.

To był naprawdę wspaniały czas, który tam spędziliśmy. Wszyscy byli zadowoleni ze zwiedzania tak wspaniałego zabytku. Zmęczeni, oszołomieni wróciliśmy do szkoły. Mam nadzieję, iż jeszcze uda nam się wyjechać na tak ciekawą wycieczkę.