Dodaj do listy

Dzieje zamku Horeszków.

Gerwazy, oddany i wierny sługa rodu Horeszków, traktował ich posiadłość jak swój dom rodzinny. Żył tu od lat, znał każdy zakamarek w zamku, był świadkiem dobrych i złych wydarzeń, które miały tam miejsce.

Za dawnych, dobrych czasów w zamku organizowane były huczne imprezy. Zamkowe komnaty tętniły wówczas życiem gości, którzy chętnie przyjmowali zaproszenia na uczty szlacheckie, dźwiękami muzyki przygrywanej przez kapelę, odgłosami rozmów, rozlewanego wina i tłuczonego szkła.

Sielankowa idylla Idylla sielanka.
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
nie trwała długo. Najazd Moskali na zamek tragicznie wpłynął na dalszą kondycję budowli. W czasie bitwy między żołnierzami carskimi a mieszkańcami zamku doszło do tragedii. Kula wystrzelona z rosyjskiego karabinu śmiertelnie ugodziła ciało gospodarza. Po tragicznej śmierci stolnika zamek obumierał i powoli przeobrażał się w ruinę, ponieważ nikt w nim nie mieszkał. Jedynie Gerwazy troszczył się o zamek, pilnował go przed rabusiami, starał się walczyć z naturalnymi procesami niszczącymi zamkowe mury.

Po śmierci Horeszki akt własności zamku stał się sporną kwestią między Hrabią a Sędzią. Zamek został przekazany Soplicom i według prawa był ich majątkiem. Jednak Hrabia, potomek Horeszków rościł sobie prawa do jego posiadania. Zatarg między panami trwał tak długo, że Hrabia zaczynał tracić nadzieje na wynik procesu. Wtedy Gerwazy opowieścią tragicznych losów zamku rozbudził sentymentalny, romantyczny zapał Hrabiego. Sprawa doczekała się polubownego finału w 1814 roku podczas ślubu przedstawicieli obu zwaśnionych rodów: Tadeusza i Zosi. Zamek wszedł w posag młodej pary.