Dodaj do listy

Opracowanie III części „Dziadów” Adama Mickiewicza

"Dziady" część III

Miejsce i okoliczności powstania

Trzecia część dramatu powstała w 1832 roku, czyli tuż po upadku powstania listopadowego. I właśnie powstanie stało się impulsem do napisania utworu. Mickiewicz przebywał wówczas już w Dreźnie, gdzie przybył z Wielkopolski. Trzecia część jest nazywana "Dziadami" drezdeńskimi.

Adam Mickiewicz przebywał w Rzymie, kiedy dotarła do niego wiadomość o wybuchu powstania. Miało to miejsce dopiero w grudniu w 1830 roku, czyli upłynął już prawie miesiąc od momentu wybuchu. Nim Mickiewicz opuścił Rzym upłynęły kolejne miesiące, w kwietniu udał się do Paryża i stamtąd dopiero do Wielkopolski. Chciał przedostać się przez granicę Królestwa Kongresowego, ale ten zamiar się nie powiódł. Powstanie zostało stłumione w marcu 1832 roku, wówczas wieszcz udał się do Drezna.

Geneza "Dziadów" cz. III

Mickiewicz pisał szybko, tym niemniej dziwi nieco legenda, według której pomysł napisania trzeciej części cyklu dramatycznego zrodził się 25 marca, ponieważ pierwsza wersja pochodzi z 6 kwietnia. 25 marca w katedrze drezdeńskiej miała miejsce uroczysta msza, na której był obecny także Mickiewicz. Legenda głosi, ze to właśnie wtedy, wsłuchany w muzykę Mozarta wieszcz poczuł natchnienie i w jego wyobraźni zrodziła się idea utworu o męczeństwie polskiego narodu. Ostateczna wersja III części "Dziadów" powstała 29 kwietnia 1832 roku, a wydana drukiem została w październiku tego samego roku.

Problematyka utworu:

Trzecia część "Dziadów" jest utworem wielowątkowym, zawiera odniesienia do licznych kwestii politycznych, narodowych czy ideowych. Na plan pierwszy wysuwają się jednak zagadnienia dotyczące powstania listopadowego, walki Polaków o wolność. Wyraźna oś podziału na dobro i zło dzieli dążącą do wolności i niepodległości Polskę od carskiej Rosji. Zło to przede wszystkim ucisk, nie tylko Polaków, despotyzm niszczy także inne narody, prowadzi do cierpienia, niepotrzebnej walki. Idea mesjanizmu zawarta w utworze wyznacza Polsce miejsce Zbawiciela, który poprzez swoje cierpienie ma wybawić świat, całą ludzkość od zła niewoli i ucisku.

Kompozycja:

Biorąc pod uwagę całość cyklu, zwraca uwagę odmienność części III od poprzednich. Brak tu właściwie odniesień do tytułowego obrzędu, który w powstałych wcześniej częściach stanowił główna oś fabuły. Właściwie z poprzednimi częściami łączy ją tylko postać Gustawa, która jednak traci swą tożsamość i staje się Konradem. Symboliczny akt śmierci Gustawa i narodzin Konrada jest początkiem nowego typu bohatera romantycznego. Owa przemiana głównego bohatera ma znamienne znaczenie dla wymowy utworu, a także dla dalszego rozwoju literatury romantycznej. Gustaw Gustaw A. Fredro Śluby panieńskie, bohater główny; podopieczny Radosta, w finale komedii narzeczony Anieli
Wygląd: Młody fircyk, pojawia się na scenie w czarnej pelerynie - wraca z hulanki, wchodzi...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
był typem nieszczęśliwego kochanka. Dla niego miłość do kobiety była sensem życia. Zawiedziony w swych uczuciach nie potrafił dalej żyć. Gustaw był skupiony na sobie i swoim miłosnym cierpieniu, taki typ bohatera dominował w całej europejskiej literaturze romantycznej. Przemiana w Konrada oznacza przemianę kochanka w patriotę. Cierpienia Konrada wynikają z losu całego narodu, w obliczu takiej martyrologii osobiste nieszczęsna nie są tak istotne. Przemiana Gustawa w Konrada oznacza też zwrot w polskiej literaturze, która staje się coraz silniej narodowa, problem miłości schodzi na drugi plan, najważniejsza staje się ojczyzna, to jej niewola jest największą przyczyna cierpienia. Zmiana bohatera dotyczy ideałów, ale też aktywności. Gustaw przeżywał swoje nieszczęście samotnie, a ucieczki szukał w samobójczej śmierci. Konrad Konrad A. Mickiewicz III cz. Dziadów, bohater główny; romantyczny wieszcz, wybitna jednostka gotowa do najwyższych poświęceń dla dobra narodu
Wygląd: brak informacji w utworze
Życiorys: w Prologu...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
jej bojownikiem o wolność, jego życie nie należy już do niego, lecz do ojczyzny.

Obraz powstania listopadowego, ukazany w części III "Dziadów".

W utworze nie ma bezpośrednich odwołań do powstania listopadowego. Treścią zdarzeń są wypadki wcześniejsze, a mianowicie proces filomatów. Mickiewicz nie był uczestnikiem powstania, nie mógł go także bezpośrednio obserwować, oparł się więc na zdarzeniach, które dotyczyły go bezpośrednio. A jednak echa powstania są tu wyraźne, już sam moment powstania utworu każe łączyć go z upadkiem narodowowyzwoleńczej idei. Upadek narodowego zrywu był kolejnym ciosem dla Polaków, odbierał nadzieje na odzyskanie wolności. Powstanie pochłonęło wiele ofiar i zapoczątkowało okres represji wobec wszystkich, którzy wspomagali walczących, nastąpiły zsyłki i konfiskaty. Najboleśniejsze było jednak przekonanie, że wszystkie te ofiary są nadaremne, ze powstanie nie przyniosło żadnych korzyści, przeciwnie pogrążyło jeszcze bardziej sprawę narodową. W tej sytuacji utwór Mickiewicza, zawierający ideę mesjanizmu, a więc pokornego cierpienia w imię idei nadawał sens wszystkim ofiarom. Pozwalał mieć nadzieje mimo wszystko.

Mickiewicz zadedykował "Dziadów" część III: "Świętej pamięci Janowi Sobolewskiemu, Cyprianowi Daszkiewiczowi, Feliksowi Kółakowskiemu współuczniom - współwięźniom - współwygnańcom za miłość ku ojczyźnie - prześladowanym, z tęsknoty - ku ojczyźnie -zmarłym w Archangielu - na Moskwie - w Petersburgu, narodowej sprawy męczennikom…"

Akcja, choć historycznie toczy się kilka lat przed wybuchem powstania przedstawia sytuację narodu polskiego. Mickiewicz starał się ukazać mechanizm działania carskich urzędów, a także różne postawy samych Polaków - młodych z zapałałem walczących o wolność narodu i pogodzonych z niewolą arystokratów, pragnących żyć jak najwygodniej.

Obraz cierpień narodu polskiego

Mickiewicz przedstawia liczne represje stosowane wobec Polaków, na jednostkowych przykładach ukazuje martyrologie całego narodu, gnębionego przez zaborcę.

W pierwszej scenie widzimy więźniów, przetrzymywanych w klasztorze bazylianów. Miejsce, które niegdyś służyło do pobożnego życia obecnie pełni funkcje więzienia. Młodzi ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum oskarżeni w procesie filomatów zbierają się w celi Konrada. Jest wieczór wigilijny, jednak nastroje panują tu bardzo ponure. Więźniowie, ci którzy już od dawna odbywają karę, opowiadają nowoprzybyłym o panujących tam warunkach. W ten sposób uzyskujemy wgląd s sposób działania rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Nikt nie dba o przedstawienie pojmanym dowodów winy, czasem nie znają nawet powodów uwięzienia. Przesłuchiwani są torturowani, odmawia się im jedzenia, torturuje, gnębi psychicznie. Jeden z bohaterów skarży się : ";Tydzień nic nie jadłem/ Potem jeść próbowałem, potem z sił opadłem/ Potem jak po truciźnie czułem bóle, kłucia,/ Potem kilka tygodni leżałem bez czucia/ Nie wiem, ile i jakiem choroby przebywał,/ Bo nie było doktora, co by je nazywał."

Z kolei Jan Sobolewski, opowiada o scenie wywózki. Kiedy go aresztowano i prowadzono przez miasto widział, jak Rosjanie wywożą skazanych na Syberię. Kibitki były pełne młodych ludzi, wśród nich, zakute kajdany znajdowało się około dziesięcioletnie dziecko. Ciężkie, dziesięciofuntowe kajdany raniły mu nogi i uniemożliwiały stawianie kroków. Te sama scenę widział też liczny tłum, który właśnie wychodził z kościoła. Wszyscy zamarli w przerażeniu. W tłumie skazanych na zesłanie Sobolewski dostrzegł też przyjaciela - Janczewskiego. Ale kolega zmienił się bardzo, był chorobliwie chudy, wyniszczony, zdawał się o wiele starszy, ale widoczne ślady cierpienia dodawały mu jeszcze szlachetnego wyrazu. Janczewski również dostrzegł przyjaciela, nie zauważył jednak, ze jest on prowadzony przez kaprala do aresztu, myślał więc, ze kolega został uwolniony i dawał mu do zrozumienia, ze bardzo go to cieszy. Duma, jaką starał się zachować Janczewski, wzruszyła Sobolweskiego, ze wzruszeniem opowiadał o przyjacielu, który stał dumnie wyprostowany w więziennej kibitce i nie okazywał. A kiedy kibitka wreszcie ruszyła, Janczewski zerwał z głowy kapelusz i machając ręką zawołał trzy razy: "Jeszcze Polska nie zginęła".

Na koniec z ratusza wyprowadzono Wasilewskiego, jego stan zdradzał, ze w czasie przesłuchań był on torturowany. Pobito go tak, ze nie mógł iść o własnych siłach, spadł już z pierwszego schodu. Obraz cierpiącego za sprawę polską Wasilewskiego, który umęczony leży z rozkrzyżowanymi rękami ma stanowić analogie do męki Chrystusa. Cierpienie filomatów i wszystkich, którzy ponoszą ofiary w imię narodowej wolności jest wzniosłe, godne i celowe - ma moc zbawczą. Nasuwa się tu także inne skojarzenie, mianowicie biblijna rzeź niewiniątek. Sobolewski w swojej modlitwie zwraca się do Boga następującymi słowami: "Przyjm tę spod sądów cara ofiarę dziecinną,/ Nie tak świętą ni wielką, lecz równie niewinną". Polska młodzież cierpi tu niewinnie i w pokorze niczym noworodki, które kazał wymordować Herod.

Podobnych opowieści o męczeństwie polskiej młodzieży można odnaleźć w utworze sporo. Obrazy martyrologii powracają w scenach z Salonu warszawskiego. Zgromadzona pod drzwiami młodzież rozmawia o ujętych towarzyszach. Adolf Adolf A. Mickiewicz III cz. Dziadów, bohater Bohater T. Różewicz Kartoteka, bohater główny; należy do pokolenia Kolumbów
Wygląd: Brak informacji w utworze, bohater niczym się nie wyróżnia, nie ma cech szczególnych, jest zwykły, przeciętny,...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
epizodyczny; jeden z więźniów w sc. 1; informuje kolegów, że dzięki życzliwemu kapralowi mogą się spotkać w dzień Wigilii. Podczas spotkania wspomina kolegę,...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
przedstawia przejmującą historie Cichowskiego. Wszyscy pamiętali go jako uroczego młodego człowieka, pełnego zapału i wigoru. Czchowski był dusza towarzystwa, pełen energii wnosił wiele radości do wszelkich spotkań, był też bardzo lubiany przez dzieci. Ożenił się, ale jego szczęście trwało bardzo krótko, wkrótce po ślubie aresztowano go i osadzono w wiezieniu. By zatrzeć sald nielegalnego aresztowania, upozorowano jego samobójstwo, ktoś odnalazł jego płaszcz kapelusz nad brzegiem Wisły. Trudno było jednak uwierzyć w samobójstwo kogoś tak kochającego życie. Żona próbowała zwracać się do różnych władz, by uzyskać jego zwolnienie. Tymczasem Czchowskiego poddawano przesłuchaniom, bito go, dręczono nocnymi zmorami, karmiono słonymi śledziami i odmawiano wody. Czchowski wytrzymał wszystko, w końcu prześladowcy uwierzyli, że niczego się od niego nie dowiedzą i zwolnili go. Czchowski wrócił do domu, jednak nie był już sobą, okrutne traktowanie zniszczyło jego psychikę. Czchowski stracił cały swój wigor i radość życia, stał się wrakiem człowieka. W jego oczach tliło się szaleństwo, a jego ciało wydawało się znacznie starsze. Czchowski zupełnie wyłysiał, miał starą, zniszczona skórę, cały był opuchnięty od wilgoci, jaka panowała w więziennej celi, a także od złego jedzenia, jakie mu podawano. Stan Cichowskiego był fatalny, ucierpiało jego ciało i psychika, mimo to zmuszono jego żonę, by podpisała oświadczenie, że mąż przebywał w Belwederze, skąd wrócił w bardzo dobrym zdrowiu. Słuchający opowieści młodzi ludzie ubolewają na d losem Czchowskiego, który poniósł taką ofiarę dla wspólnej sprawy. Mimo strasznych tortur nie złamał się.

Niestety takie historie nie należały do rzadkości, wielu młodych ludzi padło ofiarą rosyjskich represji. Także uczniowie gimnazjum byli podejrzewani o działalność spiskowa i poddawani przesłuchaniom. Tak było w przypadku syna pani Rollison. Młody Rollison już rok jest przetrzymywany w wiezieniu, a matka nie ma o nim żadnych wieści. Kiedy pojawiła się u senatora Nowosilcowa, żeby wyprosić łaskę dla syna, ten, chcąc się pozbyć natrętnej kobiety, obiecuje wkrótce zająć się sprawą jej syna. Jednak w jego rozumieniu oznacza to pozbycie się problemu. Opowieści o cierpieniach młodego Rollinsona zaczęły już krążyć po Wilnie, a tego senator wolał uniknąć. Wkrótce po wyjściu zrozpaczonej matki, naradza się ze urzędnikami, jak się pozbyć kolejnego więźnia, który nie dostarczył im żadnych informacji, a przysparza tylko kłopotów.

W trakcie balu u senatora do sali wpada nagle pani Rollinson, która wie już, ze jej syn został zamordowany, rzuca Nowosilcowi w twarz jego obłudę i okrucieństwo. Przeklina go za śmierć swojego syna i cierpienia wielu innych niewinnych młodych ludzi.

Obrazy cierpienia Polaków są bardzo wzruszające, jednocześnie ukazują mechanizm działania carskich władz. Mickiewicz odsłania metody aresztowania i przesłuchań. Przytoczone przez Mickiewicza przykłady mają ukazać odwagę i gotowość do poświęceń młodzieży, która dąży do zrealizowania patriotycznych ideałów.

Obraz narodu polskiego, wyłaniający się z III części "Dziadów"

Mickiewicz ukazuje obrazy bohaterskiej postawy młodych ludzi, którzy są oddani idei niepodległości, jednak nie całe społeczeństwo polskie było tak jednomyślne i gotowe do poświęceń. Podział społeczeństwa na walczących patriotów i kosmopolitów, gotowych współpracować z zaborcą, byle tylko żyć wygodnie i bezpiecznie, został ukazany w scenach z salonu warszawskiego. Patrioci rozmawiają we własnym gronie, raczej przyciszonymi głosami, trzymając się blisko drzwi. Natomiast arystokracja Arystokracja B. Prus Lalka, bohater zbiorowy; Prus bardzo celnie przedstawia tą grupę społeczną: "Cała ta ludność, między którą ostrożnie przesuwali się wygalonowani lokaje, damy do towarzystwa, ubogie kuzynki... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum i oficerowie siedzą wygodnie przy stolikach, tocząc dość banalne rozmowy, narzekając na nudę i współczesna poezję.

Ostoja polskości jest przede wszystkim Wileńska młodzież, która wspiera się wzajemnie i prowadzi spiskową działalność. Stowarzyszenia filomatów służyły sprawie narodowej, a ich organizacja opierała się na wzajemnej przyjaźni, zaufaniu i solidarności. Siłę tych związków widać choćby w czasie przesłuchań, gdzie młodzi ludzie, mimo okrutnych tortur są wierni swoim towarzyszom. Sam proces także dowodzi wzajemnego oddania. Stojący na czele filomatów Tomasz Zan, chciał, by cała wina spłynęła na niego. Jednak towarzysze się na to nie godzą, Frejand sprzeciwia się temu najgwałtowniej, twierdząc, ze sam chętnie da się pomieścić, jeśli dzięki temu ktoś taki, jak Zan, przeżyje choć jedną chwilę dłużej.

Patriotyzm manifestowany jest także w symbolicznych gestach, jak choćby dumnym okrzyku Jaczewskiego; "Jeszcze Polska nie zginęła", czy pieśniach śpiewanych przez młodzież. Jankowski Jankowski A. Mickiewicz III cz. Dziadów, bohater epizodyczny; jeden z więźniów. Kpi z religii i modlitw, mówi, że nie boi się kary bożej; śpiewa gorzką libertyńską pieśń, przeciw której protestują... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum na przykład wykonuje pieśń wręcz bluźnierczą, świadcząca o determinacji zgromadzonych. Słowa pieśni są bluźnierstwem, ponieważ autor Autor J. Szaniawski Dwa teatry, bohater epizodyczny; małomówny dramaturg z nieodłączną fajką, twórca katastroficznej, fantastycznej sztuki, nie pozbawionej jednak realizmu. Postać jest prawdopodobnie... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum powątpiewa w istnienie Bożej sprawiedliwości. Jaczewski śpiewa, że nie może wieżyc w to, że Jezus i Maria sprzyjają więźniom, skoro na świecie nadal rządzi Nowosilcow i ludzie jego pokroju.

Jeszcze bardziej bluźniercza i desperacka jest pieśń Konrada, zawierająca złowieszczy refren: "Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga Z Bogiem i choćby mimo Boga!".

Patriotyczne postawy reprezentuje też towarzystwo zgromadzone przy drzwiach salonu warszawskiego. Już sam fakt mówienia po polsku świadczy o postawach młodych ludzi, tym bardziej ze tematem ich rozmowy są cały czas kwestie narodowe. W tej grupie wyraźna jest niechęć do obojętnej arystokracji. . Adam Gurowski, (postać autentyczna, uczestnik powstania listopadowego, zwolennik obozu demokratycznego), wyraża to wprost, twierdząc, ze polska arystokracja powinna zawisnąć na haku. Z kolei Ludwik Nabielak, (również autentyczna postać, zasłynął później jako uczestnik ataku na Belweder, zmuszony uciekać z kraju po upadku powstania), wyraża ubolewanie, że polski naród ma takich przewodników. Arystokracja powinna święcić przykładem, wskazywać rodakom właściwą drogę, a polscy arystokraci sprzyjają zaborcy i działają na szkodę własnego kraju. Podobnie sądzi Piotr Wysocki (podoficer i instruktor w Szkole Podchorążych, jeden z organizatorów powstania listopadowego), on również dostrzega rozwarstwienie społeczeństwa, widzi obojętność arystokracji i gotowość do walki, jaka charakteryzuje młodzież, wyraża to słowami:" "...Nasz naród jak lawa,/ Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,/ Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi,/ Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi".

Słowa Wysockiego są różnie interpretowane, pod metaforą lawy można odczytać polską arystokrację, obojętną na sprawę narodowa, zimną i skostniałą w swej postawie wygodnictwa, pogodzoną z niewolą, niechętną do działania. Wewnętrzna warstwa, czyli gorąca lawa, to młodzież pełna zapału, gotowa do walki, czekająca tylko na odpowiedni moment, by wybuchnąć. Jednocześnie można też oczytać te metaforę jako obraz polskiego społeczeństwa, które przybrało pozę obojętnej skorupy, starając się przeczekać najtrudniejsze lata niewoli, ale pod tą skorupą ukrywa swoje prawdziwe oblicze, zapał i chęć walki, która może wybuchnąć w każdym momencie.

W opozycji do patriotycznej młodzieży stoi tak zwane "towarzystwo stolikowe", czyli właśnie arystokraci, uznani literaci, urzędnicy i wyżsi oficerowie zgromadzeni wewnątrz salonu. Eleganckie damy i dobre ubrani mężczyźni rozmawiają ze sobą w języku francuskim, co już jest symbolem wyrzeczenia się własnej narodowości. Mówią o sprawach błahych, szczególne w porównaniu z rozmowami młodych patriotów. Przy stolikach narzeka się na nudę, zgromadzeni ubolewają, ze senator Nowosilcow wyjechał z Warszawy, ponieważ był on doskonałym organizatorem balów i zabaw.

Uznani literaci, zwolennicy dawnej, klasycznej poezji niechętnie przyjmują opowieść Adolfa o Lisowskim, ich zdaniem jest to historia zbyt drastyczna i jako taka zupełnie nie nadaje się do literatury. Ponadto Ponad to w ich przekonaniu literatura nie powinna poruszać tematów współczesnych, przedstawiać zdarzeń, których uczestnicy jeszcze żyją. Jeden z literatów ujmuje to tak: "Nasz naród scen okropnych, gwałtownych nie lubi,/ Śpiewać, na przykład, wiejskich chłopów zalecanki,/ Trzody, cienie - Słowianie, my lubim sielanki".

Obok obojętnych są też zaangażowani, tacy, którzy sami szukają kontaktów z zaborca, chełpią się zażyłością z nimi, nie kryją swoich starań, by pozyskać przychylność senatora. Tak zostali ukazani między innymi Wacław Pelikan, nazywany w utworze po prostu pelikanem oraz August Becu, ukryty pod postacią Doktora. August Becu, ojczym Juliusza Słowackiego podobnie jak Pelikan to postacie posiadające swoje autentyczne pierwowzory, Mickiewicz wyraźnie zarzuca im służalczość względem Nowoslicowa. Pelikan dopuszcza się nawet rękoczynów, na polecenie Doktora policzkuje księdza Piotra, postać mająca znaczenie sybiliczne, oznaczająca pokorę i wiarę w walce o słuszna sprawę. Ksiądz Piotr, stając w obronie prześladowanej młodzieży, przepowiada swojemu ideowemu przeciwnikowi, Doktorowi, rychłą śmierć. Śmierć ma być karą za współpracę z zaborcą i gnębienie rodaków. Przepowiednia się spełnia, Doktor Doktor A. Mickiewicz III cz. Dziadów, bohater epizodyczny; w sc.8 rozmawia z Senatorem o śledztwie. Jest to typowy pochlebca, podlizuje się Nowosilcowowi, przytakuje, zmieniając nawet zdanie. Wygłasza opinię,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum ginie rażony piorunem. Pierwowzór postaci, czyli August Becu, faktycznie zginął od pioruna, porażony w czasie snu. W wierzeniach ludowych taka śmierć była wyraźnym znakiem od Boga.

"Wielka Improwizacja" - indywidualizm romantyczny

Wielka Improwizacja to monolog Konrada, zbuntowanego Poety, skierowany do Boga. Monolog ów następuje po opuszczeniu celi Konrada przez współwięźniów. Konrad zostaje sam, przepełniony jest goryczą, po wieczorze spędzonym na wspominaniu kolegów, roztrząsaniu cierpień narodu czuje ogromny gniew i współczucie. Nie może pojąć, jak Bóg może dopuszczać do takiej niesprawiedliwości.

Konrad jest poetą, posiada wyjątkowy talent i zdolność do poetyckich improwizacji. W postaci Konrada można się dopatrzyć analogii ze samym Mickiewiczem, który również był ceniony przez swych towarzyszy, jako poeta, słynny był jego talent improwizatorski. W monologu Konrada Mickiewicz przedstawia poniekąd własne stanowisko, ale obala je jako niesłuszne, Konrad ponosi klęską, ponieważ unosi się pychą i dopuszcza bluźnierstwa.

Należy zwrócić uwagę także na zbieżność imion, Konrad pojawił się już we wcześniejszym utworze Mickiewicza, mianowicie w "Konradzie Wallenrodzie". Konrad staje się więc symbolem walki o wolność.

Wielka Improwizacja to efekt twórczego natchnienia, słowa Konrada świadczą o jego głębokim współczuciu dla cierpiącego narodu, są wyrazem patriotyzmu i oddania idei narodowowyzwoleńczej, jednocześnie monolog ten przepełniony jest pychą, poczuciem własnej wyższości nad reszta społeczeństwa, a nawet nad Bogiem, bowiem Konrad jest przekonany, ze jego "rząd dusz" byłby bardziej sprawiedliwy, niż Boski porządek świata, w którym jest miejsce na takie okrucieństwa.

W Wielkiej Improwizacji Konrad wyraża swoje przemyślenia, słowa, które tam padają nie są zupełnie spontaniczne, jednak poetycka forma nie została dopracowana, Konrad improwizuje, mówi więc prosto z serca. Indywidualizm poetycki wyraża się tu głównie przez przekonanie o szczególnej roli poety jako przewodnika narodu, powołanego do wyjątkowej misji, która daje mu prawo do kierowania narodem. Konrad jest samotnikiem, indywidualistą, on sam wie, co jest słuszne, on sam chce poprowadzić świat ku lepszemu jutru, brak w nim pokory

Konrad żąda od Boga "rządu " dusz", chce mieć moc władania światem. Zarzuca Stwórcy okrucieństwo, obojętność na los cierpiących, którzy zanoszą do niego modły.

Indywidualizm Konrada polega na samotnej walce, zmaganiu się nawet z Bogiem, bezwzględnym przekonaniu o własnej racji i własnej roli. Poeta jego zdaniem, jest przewodnikiem, ma prawo i obowiązek wytyczać drogę narodowi. Dlatego też chce poznać przyszłe losy, chce poznać przyszłość, jednak Bóg pozostaje głuchy na jego wyzwania.

Owo wyzwanie Boga na pojedynek, zmaganie się z Nim o słuszność własnego stanowiska, jest dla Konrada swoistym sprawdzianem własnej szczególnej roli poety: " Dziś mój zenit, moc moja dzisiaj się przesili/ Dziś poznam, czym najwyższy, czylim tylko dumny".

Idea, jaka przyświeca zbuntowanemu poecie, jest piękna, pragnie on wyzwolenia dla swojego narodu. Przemawia przez niego współczucie i litość nad cierpiącymi. Mimo dumy, nie przemawia w swojej sprawie, kieruje nim miłość bliźniego. Dla Konrada najważniejszy jest człowiek, stając w jego obronie sprzeciwia się nawet Bogu. Konrad zarzuca Stwórcy, że jest tylko rozumem, on zaś kieruje się uczuciem. Konrad bluźni, najpierw zarzuca Bogu brak miłości, dalsze słowa przywodzą go do wniosku, ze Bóg nie jest ojcem świata, lecz jego… i tu Konrad pada zemdlony, ostateczne bluźnierstwo, a więc nazwanie Boga carem nie pada już z jego ust, dopowiada je sam diabeł.

Postać samotnego wojownika, zmagającego się z Bogiem jest nawiązaniem do mitu prometejskiego. Grzech Konrada polega na jego dumie, na przekonaniu o własnej wielkości. Poeta nie waha się stanąć przeciwko Bogu. Utożsamia się z całym narodem, przyznaje sobie prawo mówienia w jego imieniu "Ja jestem milion, bo za miliony ginę i cierpię katusze" .

Konrad występuje w imieniu narodu, jednak unosi się pychą, sam przyznaje sobie prawo występowania w imieniu uciskanej ojczyzny, ma poczucie wyższości, wynikające z jego roli wieszcza: "z góry na ludy spozieram (...) Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha". Ta duma staje się przyczyna jego klęski. Postawa indywidualistyczna zostaje więc skompromitowana, mimo szczytnych ideałów przyświecających samotnej walce z Bogiem, zwycięstwo nie zostało osiągnięte. Klęska Konrada jest aluzją do powstania listopadowego, które również upadło z powodu braku zjednoczenia i wspólnej walki. Słuszna idea walki o wolność musi być realizowana z udziałem całego społeczeństwa. Spiskowcy zaniedbali tego, by walczyć do walki cały naród, chcieli odzyskać wolność własnymi siłami, ale jednostki są zbyt słabe, by osiągać takie cele.

Idea mesjanizmu zawarta w "Widzeniu Księdza Piotra".

Ta sama idea, współczucie dla narodu, który ginie w prześladowaniach, kierowała Księdzem Piotrem. On także cierpiał widząc ogrom krzywd wyrządzanych rodakom, ubolewał nad młodzieżą, która oddawała życie za wolność. Jednak stanowisko Księdza jest zupełnie inne niż butna postawa Konrada. Ksiądz nie wątpi w dobro Boga, w jego opiekę i sens dziejów. Kiedy wszyscy rozchodzą się do swoich cel, przygnębiony Ksiądz piotr oddaje się modlitwie, myśląc o młodzieży wywożonej na Syberię, zwraca się do Boga: "Tam na północ - Panie, Panie!/ Takiż to ich los - wygnanie!/ dasz ich wszystkich wygubić za młodu,/ I pokolenie nasze zatracisz do końca". Bóg nie stanął do pojedynku z Konradem, nie objawił mu swoich planów, nie tłumaczył sensu historii, ponieważ Postawa poety była dumna, zuchwała, a jego modlitwa bluźniercza. Dar spotkania z Bogiem został przyznany Księdzu Piotrowi. To duchowny, ufny i pokorny okazał się godny poznania sensu dziejów. W sennej wizji ksiądz piotr doznaje objawienia. Widzi scenę wywożenia skazanych na Sybir, wśród nich dostrzega dziecię, które zostało ocalone, to ono ma być nowym Mesjaszem, wybawicielem narodu: "Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,/ A imię jego czterdzieści i cztery". Tajemnicze imię wybawiciela do dziś budzi kontrowersje, propozycje interpretacji tej zagadki są różne, niektóre z nich postulują odczytywanie cyfr zgodnie z Księgą Kabały, gdzie oznaczałoby ono po prostu Adam. Jednak są też nieco inne propozycje. Adam Mickiewicz związany był z kołem towiańczyków, wówczas też zainteresował się magią liczb i ich symboliką, zgodnie z jedną z interpretacji tego nurtu 44 ma oznaczać trzy imiona: Jezusa, Mickiewicza i Towiańskiego. W "Widzeniu Księdza Piotra" została zawarta idea mesjanizmu, czyli cierpienia Polski jako nowego Chrystusa Narodów. W sennej wizji męczeństwo Polaków jest ukazywane w sposób analogiczny do Męki Pańskiej. Polska, Podobnie jak Jezus, cierpi niewinnie, ponosi ofiarę dla dobra całego świata. Jej męczeństwo ma moc zbawcza. Martyrologia Polaków jest ofiarą ponoszoną w imię wszystkich uciskanych narodów. Polacy nie wywalcza niepodległości, ich zwycięstwo nie będzie zbrojne, ale ideowe. Podobnie jak Chrystus odniosą zwycięstwo nad złem poprzez pokorę i cierpienie. Jednak, by wola Boża mogła się wypełnić, Polska musi zginąć, musi ponieść męczeńską śmierć, by potem móc zmartwychwstać. Scena symbolicznego ukrzyżowania Polski również się pojawia w sennej wizji. Ciemiężycielami są tu państwa europejskie, głównym zaś oprawca car Mikołaj I, który kreowany jest zgodnie z wizerunkiem okrutnego Heroda. Francja Francja Republika Francuska. Członek Unii Europejskiej. Państwo położone w zachodniej Europie nad Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym. Powierzchnia 551 500 km2. Liczba ludności 59 191 tys. (2001 r.).... Czytaj dalej Słownik geograficzny została ukazana jako Piłat, który w kluczowym momencie umywa ręce, odcina się od sprawy. ( Francja odmówiła Polsce pomocy, choć książę Adam Czartoryski podejmował liczne zabiegi dyplomatyczne w tej sprawie). Obok Rosji, Austria Austria Republika Austrii. Państwo położone w Europie Środkowej. Członek Unii Europejskiej od 1995 roku. Powierzchnia 83 849 km2. Liczba ludności 8 075 tys. (2001 r.). Stolica Wiedeń. Język urzędowy niemiecki.... Czytaj dalej Słownik geograficzny i Prusy czyli państwa zaborcze są żołdakami biorącymi udział w egzekucji. Najokrutniejszym, "najgłupszym, najsroższym z siepaczy" jest jednak Moskal, który przelewa niewinną krew konającego narodu. Na koniec wizji księdza jeszcze raz powraca obraz tajemniczego wskrzesiciela narodu, nadziei na wyzwolenie.

"Dziady" część III - "Ustęp", czyli finał

"Ustęp" to ostatnia część utworu, niezwiązana z nim wątkiem akcji, przedstawia bowiem sytuację narodu rosyjskiego również gnębionego przez carskie rządy. "Ustęp" jest epickim fragmentem, zawierającym refleksje autora dotyczące despotyzmu i ucisku. Nie tylko Polacy cierpieli z powodu okrutnych rządów cara. Mickiewicz we fragmencie zatytułowanym: "Droga do Rosji" ubolewa nad losem rosyjskiego narodu. Jego zdaniem Rosjanie nie zaznali jeszcze wolności, dlatego nie walczą tak jak Polacy, jednak któregoś dnia ten biedny i prosty lud że jest uciskany i stanie do walki w imię swoich praw.

Poeta sprzeciwia się przede wszystkim tyranii, to w takim systemie sprawowania upatruje największego zła. Fragment "Przedmieścia stolicy" jest gorzką refleksją nad tym, jakim kosztem powstały piękne rosyjskie budowle. Rządy kolejnych carów zmuszały uciskane narody do niewolniczej pracy, by uświetniać swoje miasta. Rosja jest więc świetna piękna: "krwią Litwy, łzami Ukrainy i złotem Polski".

Z woli cara i kosztem ludu powstał też Petersburg. Duma Rosji, Paryż północy jest w rzeczywistości ogromnym grobem. Przy jego budowie z rozkazu cara pracowały rzesze robotników, tysiące z nich przepłaciły to śmiercią. Fragment zatytułowany "Petersburg" niesie podobna myśl jak poprzednie - tyrania musi upaść, narody kiedyś powstaną i zburzą ten stary porządek. Takie przesłanie zostało wyrażone najdosadniej we fragmencie: "Pomnik Piotra Wielkiego". Piotr Wielki został przedstawiony na tym pomniku na wzór Marka Aureliusza, jest jednak zasadnicza różnica świadcząca o tym, jak różni byli to wodzowie. Koń, na którym siedzi Marek Marek S. Szmaglewska Czarne Stopy, bohater główny.
Wygląd: Marek był niskim, niepozornym chłopcem, nie wyróżniał się spośród rówieśników niczym szczególnym.
Życiorys: Kilkunastoletni...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum
Aureliusz, stąpa dostojnie i powoli, tak, że lud nie bał się podejść do pomnika, tak jak nie musiał się bać swojego władcy, który przede wszystkim służył ogólnemu dobru swego narodu. Natomiast koń Piotra Wielkiego gna w szalonym galopie, car pędzi przed siebie, nie zważając na nic, tratuje tych, którzy podejdą zbyt blisko. Pisząc o ucisku wielu narodów w tym także własnego, poeta zadaje pytanie: ";Lecz skoro słońce swobody zabłyśnie/ I wiatr zachodni ogrzeje te państwa,/ I cóż się stanie z kaskadą tyraństwa".

Istotny jest też fragment, przedstawiający przegląd wojska, będący manifestacją potęgi militarnej państwa carów, a jednocześnie obnażający ów system wojskowy, oparty na bezwzględnym posłuszeństwie. Wstrząsająca jest scena śmierci rannego człowieka, który kona w strasznych męczarniach, ale nie krzyczy, ponieważ mu tego zabroniono. Ów żołnierz został przyzwyczajony do takiego posłuszeństwa, że nawet w chwili śmierci wykonuje rozkazy. Przegląd wojska przynosi sporo ofiar, całe widowisko jest podporządkowane woli cara, wszystko musi przebiegać sprawnie, ci którzy zmylili krok, są karani na miejscu, wiele ciosów okazuje się śmiertelnych. Po skończonej ceremonii na placu pozostaje wiele trupów, niektórzy po prostu zamarzli stojąc w szeregu godzinami bez odpowiedniego okrycia, innych stratowały kopyta Kopyta rogowe wytwory naskórka chroniące ostatnie człony palców ssaków kopytnych. U nieparzystokopytnych (konie, tapiry, zebry, nosorożce) III palec, najlepiej rozwinięty, osłonięty jest kopytem. Natomiast u... Czytaj dalej Słownik biologiczny generalskich czy carskich koni. Car nie dba o swoich żołnierzy, podobnie generałowie zabiegają tylko o względy cara, nie dbając o faktyczny stan wojska. Jedną z ofiar jest młody Litwin, siłą wcielony do armii, nie lubiany przez dowódcę, otrzymał narowistego konia z życzeniem: "Niech skręci szyję Lach sobaka", w efekcie młody żołnierz ulega wypadkowi i ma zmiażdżone ramię. Uderza jego postawa, on nie jest pokorny jak rosyjscy żołnierze, nie cierpi w milczeniu, by nie zwracać uwagi cara swym nieprzyjemnym widokiem, przeciwnie, zostawszy sam na placu złorzeczy carowi. Następnego dnia na placu przybył jeszcze jeden trup. Odnaleziono zamarznięte zwłoki sługi, o którym jego oficer zapomniał. Ów człowiek bał się samowolnie oddalić z placu, czekał więc na rozkaz od oficera, ten jednak zupełnie o nim zapomniał. Do owego zamarzniętego, który jest przedstawicielem ludu rosyjskiego , kieruje Mickiewicz ostatnie słowa "Ustępu" : "O biedny chłopie! heroizm, śmierć taka,/ Jest psu zasługą, człowiekowi grzechem (...)/ O biedny chłopie! za cóż mi łza płynie,/ I serce bije, myśląc o twym czynie./ Ach, żal mi ciebie, biedny Słowianinie!/ Biedny narodzie! żal mi twojej doli,/ Jeden znasz tylko heroizm - niewoli".

Forma "Dziadów" części III czyli przykład dramatu romantycznego.

- Łączenie rodzajów literackich

Charakterystyczne dla romantycznego dramatu stało się łączenie różnych rodzajów literackich, tak więc mamy w "dziadach" partie typowo dramatyczne, ale są tez fragmenty liryczne jak choćby "Wielka Improwizacja" oraz epickie, tu przykładem może być końcowa część utworu, czyli "Ustęp", a także opowiadania Sobolewskiego i Adolfa, zawierające obrazy męczeństwa polskiej młodzieży.

- Bohater romantyczny

Konrad jest typowym bohaterem literatury epoki romantyzmu, jednak jest to już nieco inny typ, niż na początku epoki. Konrad jest odrodzonym Gustawem, odcina się od przeszłości nieszczęśliwego kochanka, wszelką swą moc zwraca w stronę sprawy narodowej, zapominając o osobistych nieszczęściach. Konrad jest indywidualistą, swoją walkę podejmuje samotnie, niczym Prometeusz występuje nawet przeciwko Bogu.

- odejście od zasad antycznej tragedii

"Dziady", [podobnie jak większość romantycznych dramatów, należą do utworów niescenicznych. Mickiewicz nie kierował się zasadami antycznej greckiej tragedii, która nakazywała zachowanie jedności miejsca czasu, akcji i miejsca. Akcja Akcja papier wartościowy będący dowodem udziału jego właściciela w spółce akcyjnej. Posiadanie akcji upoważnia właściciela do głosowania na zebraniach akcjonariuszy oraz do uzyskiwania dywidendy,... Czytaj dalej Słownik geograficzny "Dziadów" rozciąga się na kilka miesięcy, miejsce zmienia się dość gwałtownie, część epizodów rozgrywa się w Wilnie i na podwileńskim cmentarzu, inne toczą się w Warszawie. Trudno też mówić o jedności akcji, ponieważ utwór porusza różne wątki. Brak też klasycznego rozwoju akcji od zawiązania, przez rozwinięcie aż do punktu kulminacyjnego i rozwiązania. "Dziady" są dramatem otwartym, brak tu jednoznacznego zakończenia, rozumianego jako domknięcie osi zdarzeń.

Układ zdarzeń nie jest przyczynowo - skutkowy, to raczej zbiór powiązanych luźno scen, które łączy przede wszystkim wspólny temat - martyrologia polskiego narodu i wspólna wymowa ideowa.

- łączenie fantastyki z realizmem

z realistyczną dokładnością zostało przedstawione cierpienie młodzieży, ich tortury i zmagania z zaborcą. W sposób realistyczny Mickiewicz przedstawiał zdarzenia z historii Polski, a także obraz społeczeństwa. Plan fantastyczny pojawia się w momentach dotyczących przyszłości. Alegorie dobra i zła uczestniczą w "Wielkiej Improwizacji" dobre i złe duchy walczą o dusze Konrada. Także wizja przyszłości przedstawiona w "Widzeniu Księdza Piotra" na charakter fantastyczny. Zdarzenia są przedstawiane w sposób realistyczny, natomiast ich symboliczna wykładnia pojawia się na planie fantastycznym, tym niemniej oba plany współistnieją w utworze i przeplatają się wzajemnie.

- efekty muzyczne

zastosowanie muzyki zbliża dramat romantyczny do opery. Mickiewicz umieścił w utworze kilka pieśni, śpiewanych przez więźniów. Efekty muzyczne pojawiają się też w wizji Konrada, który widzi siebie jako orła, który przy dźwiękach fletu, staje do walki z czarnym krukiem. Kiedy nad Konradem toczy się walka o jego duże z sąsiedniej celi słychach śpiew chórów anielskich, wykonujący pieśni bożonarodzeniowe. Natomiast po znacząca jest zmiana tonacji i nastroju na balu u senatora, gdzie grany był menuet, a po wtargnięciu do salonu pani Rollison zaczęto grac arie komandora z opery "Don Juan"

dla Polaków "Dziady" stały się narodowym dramatem, symbolem walki o wolność, ikoną, która nadawała sens ich cierpieniom. Dzieło to cieszyło się ogromnym uznaniem także w opinii zagranicznych czytelników. Na podsumowanie opinia George Sand:"Prześladowanie, cierpienia i wygnanie rozwinęły w nim siły, nie znane mu przedtem. (...) Od czasów proroków Syjonu, od czasu ich łez i jęków, żaden głos nie wzniósł się z taką siłą, aby opiewać przedmiot tak ogromny, jakim jest upadek narodu.