Dodaj do listy

Jak mogłaby wyglądać kolejna kartka z dziennika chłopca? Napisz ją. („Dziennik nastolatka” A. Macfarlane, A. McPherson)

Wtorek, 19 grudnia

Dziś nie poszedłem do szkoły. Mama zapisała mnie do najlepszego okulisty w mieście i miejsce było tylko o 10 rano. W szkole mało straciłem: geografię, biologię, religię i dwa WF-y. Dlaczego nie mogliśmy iść do tego lekarza w środę, kiedy mam matematykę i dwa polskie, z czego na matmie ma być zapowiedziana kartkówka?

U lekarza było strasznie. Pan doktor Doktor A. Mickiewicz III cz. Dziadów, bohater epizodyczny; w sc.8 rozmawia z Senatorem o śledztwie. Jest to typowy pochlebca, podlizuje się Nowosilcowowi, przytakuje, zmieniając nawet zdanie. Wygłasza opinię,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum okazał się niezbyt przyjemnym staruszkiem, który prawie w ogóle się nie odzywał. Zbadał mi wzrok, znów musiałem odczytywać cyferki. Potem zaglądał do oka za pomocą dziwnej maszyny. Złościł się, że mrugałem. Musiałem mrugać, bo zakropił mi oczy jakimiś kroplami, po których strasznie raziło mnie światło. Wracając do domu, też musiałem mrużyć oczy – dobrze, że byłą ze mną mama. Dała mi też swoje okulary przeciwsłoneczne. Niestety oprawki były w panterkę… Mam nadzieję, że nikt mnie nie widział.

Okazało się, że jestem krótkowidzem, mam wadę -1 i muszę do czytania z tablicy nosić okulary. Na szczęście nie cały czas… Lekarz mówił, że jak nie będę tyle oglądał telewizji, to wada może się nie pogłębiać. Widziałem wtedy triumfujący uśmiech mamy i wiedziałem już, że skończą się dla mnie dobre czasy.

Pojechaliśmy z mamą po lody, bo byłem w kiepskim nastroju. Po oprawki pojadę jutro z tatą, żebyśmy wybrali prawdziwie męskie okulary. Nie byłem zadowolony z tego, że będę „przeszklony”, ale na szczęście okulary mam mieć tylko do czytania z tablicy. Lody za to były przepyszne!