Dodaj do listy

Obraz F. Ruszczyca zatytułowany jest Bajka zimowa. Odwołując się do wyobraźni, napisz opowiadanie, którego akcję umieścisz w scenerii pokazanej na obrazie. "Z radości do smutku"

  Dawno, dawno temu żyła sobie Niki o pięknych, dużych i piwnych oczach. Kryła się w nich olbrzymia wyobraźnia. Nie była zbyt wysoka, ponieważ dopiero niedawno skończyła 10 lat. Jej kręcone, kasztanowe włosy dodawały jej uroku. Nos miała bardzo mały, policzki kościste, a głowę okrągłą. Na twarzy dziewczynki często gościł uśmiech, lecz któregoś razu to się zmieniło…

  Pewnego dnia Niki wybrała się do lasku  w pobliżu swojego domku. Nie mieszkała ona w cudownym pałacu, ale w miejscu jej zamieszkania było coś magicznego. Nie wiadomo czy to ten zwykły budynek, czy zaczarowany las wpływał na taki nastrój.

  Kiedy podskakiwała radośnie, śpiewając swoją ulubioną piosenkę ,, Break you heart”, nagle stanęła jak wryta. Nie wiedziała czy to sen, czy tylko jej wyobraźnia. Żeby to sprawdzić, uszczypnęła się z całej siły w ramię. Po sekundzie wrzasnęła:

-AAA!!! Jednak to się dzieje naprawdę!

Obraz przed jej oczami się nie zmienił, nadal widziała wielki, czarny i przerażający staw. Nieopodal rosły wysokie i wąskie brzozy oraz  dziwaczne krzewy o liściach podobnych do litery ,,S”. Krajobraz ten był zarówno jak z bajki lub jakiegoś raju, ale budził również smutek, przerażenie oraz miało się wrażenie, że coś jest w nim nie tak. Wydawał się taki żywy, ale dawało się też odczuć, że w tym cudownym miejscu wydarzyło się coś strasznego; emanowało rozpaczą i wiecznym smutkiem.

Dziewczynka miała wiele zalet, wśród nich były wrażliwość i empatia. Teraz pogrążyła się w jeszcze większym zamyśleniu. Wydawałoby się, że nic nie byłoby w stanie ją ,,wybudzić”, ale kto tak pomyślał, mylił się. Wszystko działo się tak szybko, że zanim się spostrzegła, obok niej pojawiła się najpiękniejsza osoba, jaką kiedykolwiek widziała. Nie można było jej opisać. Wszystko w niej wydawało się idealne, oprócz tego, że w jej twarzy uwidoczniły się smutek, żal i chęć zemsty.

Niki nie wiedziała, co robić. Nie mogła oderwać wzroku od tej ślicznej osoby. Po pięciu minutach zdezorientowana szybko spuściła głowę. Po chwilowym wahaniu, spróbowała dotknąć ją, ale gdy była już bardzo blisko, poczuła, że to lustro. Wystraszyła się i w zdenerwowaniu powiedziała:

-Kim jesteś ? 

-Jestem tobą. Tak będziesz wyglądać w przyszłości,  na twojej twarzy na zawsze zagości smutek.

-Jak mam temu zapobiec?!

-Istniej tylko jedno wyjście. Jeśli nigdy  w życiu się nie zakochasz, pozostaniesz taka, jaka jesteś, ale jeśli złamiesz tę zasadę, to już nigdy w życiu się nie zaśmiejesz i nie uśmiechniesz.

Wystraszona dziewczynka zaczęła uciekać, lecz cały czas się potykała o własne nogi i kamienie na dróżce. Kiedy wróciła do domu, szybko zamknęła się w pokoju i rzuciła na łóżko. Bardzo długo płakała. Gdy się uspokoiła, powiedziała do siebie:

-Ale przecież to niemożliwe, jak ja już jestem zakochana !!! I szczęśliwa!!!