Dodaj do listy

Stanisław Trembecki – notatka biograficzna.

Z całej trójki wielkich poetów okresu stanisławowskiego w Polsce dane biograficzne Stanisława Trembeckiego przedstawiają się najskromniej. Wiadomo, że urodził się w roku 1739 we wsi, która z dziada - pradziada należała do rodu Trembeckich leżącej na terenie województwa sandomierskiego (dzisiejsze kieleckie). Ojcem jego pełnił funkcję pisarza grodzkiego, a później sprawował urząd sędziego w Nowym Mieście Korczynie, dlatego zaliczyć można rodzinę Trembeckich do średniozamożnej szlachty. Fakt ten jednak nie wpływał znacząco na poziom kultury obowiązujący w domu rodzinnym, dlatego młody Stanisław rychło rozpoczął naukę w szkołach nowokorczyńskich, którą później kontynuował w Krakowie. Odnotujmy, że przerwał edukację z nieznanych bliżej powodów w 1757 roku i wyjechał szukać szczęścia na zachód Europy. Być może niestety nie można o nim powiedzieć, że prowadził wzorowe życie oświeconego człowieka, bowiem swój czas trwonił na uwodzeniu piękności paryskich, pijatykach i bijatykach, a że miał prawo nosić mundur generała wielkiej buławy to znaczy ułomkiem być nie mógł. W tym miejscu pojawia się biała plama w biografii poety, która zapełnia się razem z kolejna podróżą zagraniczną, w której odgrywa bardzo ważną rolę polityczną, przekazując tajne papiery bratu ówczesnego króla i oficjalnie deklarując się po stronie Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zaowocowało to nominacją na szambelana królewskiego, którą otrzymał w 1773 roku. Koleje jego życia od tego momentu na stałe związały się z zaangażowaniem w życie polityczne, którego aktywnym uczestnikiem pozostał do końca swojego życia, który nastąpił w 1812 roku. Legenda głosi, że ostatnie dni spędził na grze w szachy oraz dyskusjach o kobietach ze swym służącym i jedynym oddanym przyjacielem. Twórczość Trembeckiego stanowi kuriozum nawet w obliczu olbrzymiej spuścizny literackiej, którą pozostawił po sobie wiek XVIII, bowiem odnaleźć w niej można niemal wszystkie gatunki modne w oświeceniu, co więcej jego realizacje są często bardzo nietypowe, dlatego trudno wpisać je tak po prostu w kanony poetyckie epoki. Postaram się charakteryzować jego twórczość posługując się pewnym kluczem, dlatego najpierw pokrótce omówię poezję, później zaś chwilę poświęcę zagadnieniom przekładu. Zasadniczo wiersze Trembeckiego można podzielić według trzech kryteriów:

1) utwory polityczne, które realizował w oparciu o gatunek ody bądź listu poetyckiego; najczęściej pisane one były na zamówienie króla Stanisława Augusta; charakteryzowały się one bardzo wyraźnie ukształtowanym panegiryzmem

2) wiersze będące manifestacją libertyńskich poglądów Trembeckiego, które powstały w wyniku ciągłego kontaktu z filozofią epikurejską oraz zdecydowanie hedonistycznym podejściem do świata

3) wreszcie utwory, które określa się mianem poezji salonowej, czyli najpiękniejsze kwiaty polskiego stylu rokokowego

Warto podkreślić, że w swojej twórczości Trembecki niczym ognia unikał moralizatorskiego tonu, co oczywiście nie oznacza, że nie dokonywał szczegółowej analizy życia politycznego, społecznych napięć, konfliktów i mód oraz że nie potrafił prześwietlić swym poetyckim instynktem ciemnych stron życia w osiemnastowiecznej Polsce. Bardzo ważną część spuścizny poetyckiej stanowią jego poematy opisowe, które odegrały niezwykłą rolę w tworzeniu się polskiego preromantyzmu, o czym świadczą wypowiedzi samego Mickiewicza oddające Trembeckiemu palmę pierwszeństwa wśród twórców polskiego rokoko. Wymienię tu następujące tytuły: Sofiówka, PowązkiPolanka, z których zwłaszcza pierwszy przyczynił się do ugruntowania pozycji poety oraz przysporzył mu bardzo dużego grona zwolenników.

Na osobny akapit zasługuje twórczość przekładowa, bowiem Trembecki dokonał bardzo wielu tłumaczeń z kilku co najmniej języków tak staro -, jak i nowożytnych, wśród których wymienić trzeba oczywiście łacinę i grekę, ale także język niemiecki, angielski, włoski oraz francuski. Zachowały się po dziś dzień tłumaczenia następujących autorów: Wergiliusza, Horacego, Tassa, Szekspira, Specera i oczywiście Woltera, którego postrzegał jako swojego literackiego mistrza zaraz obok ulubionego La Fontaine' a, będącego dlań największym twórcą gatunki bajki w historii literatury. Z olbrzymiego zbioru bajek tego ostatniego zdołał wprawdzie przetłumaczyć jedynie niewielki ich procent, jednak za każdym razem przekład jest bardzo wyraźnie zakotwiczony w polskiej rzeczywistości społeczno - politycznej i opatrzony znaną dla Polaków symboliką. Z czasem spróbował i własnej twórczości bajkopisarskiej, w której, jak twierdzą znawcy, jeśli nie przegonił, to na pewno dorównał Krasickiemu, choć według mnie styl pisania i kształtowania języka, stawia go zdecydowanie na pierwszym miejscu wśród polskich bajkopisarzy.