Dodaj do listy

„…jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec” – o książce A. Kamińskiego słów kilka

"A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei,

Jak kamienie rzucone przez Boga na szaniec"

Tak właśnie umierali chłopcy przedstawieni w książce Aleksandra Kamińskiego. Niemal po kolei, niemal jak po sznurku. Razem. Wszystko razem. W życiu i w śmierci.

Historia ta opisana jest jak pamiętnik. Bo ma ona znamiona pamiętnika. Jest przecież opowieścią o przyjaciołach, którzy naprawdę żyli. Opowiada ją Zośka. Człowiek, który przeżył najdłużej… przez co najwięcej - aresztowanie swojego przyjaciela, dzielne jego odbijanie, widok skatowanego ciała, śmierć… To zupełnie nie dziwne, że nie dał rady i załamał się… Wielu ludziom się to przytrafiło podczas wojny.

Bo książka ta jest oparta na faktach. Naprawdę żył "Zośka" - Tadek Zawadzki, chłopiec o delikatnej urodzie, który przed wojną uczęszczał do Batorego. Również i jego przyjaciele "Rudy" Janek Bytnar i Aleksy "Alek" Dawidowski to ludzie, których nie sposób zapomnieć, którym nieśmiertelność musiały dać karty książek, bo życie bestialsko odebrał najeźdźca…

Zanim to zrobił, odebrał wolność ich ojczyźnie. Na co dzieci, bo jak inaczej określić osiemnastoletnich chłopców z dobrych rodzin, nie chciały się pogodzić. Jako harcerze, jako przyjaciele, jako Polacy, postanowili walczyć. Musieli dorosnąć, zrozumieć, że kodeks harcerza wobec przyjaciół nie zmienił się: trzeba być honorowym, uczynnym, pomocnym i zawsze z miłością… Ale nie dotyczy to działań wobec wroga. Przewartościowali swoje życie, gdzie nie było miejsca na łamanie przykazania: "Nie zabijaj". Musieli… Dojrzeli szybciej, niż można było się spodziewać. Najpierw pozwalali sobie na niewielkie akcje dodające otuchy Polakom, które polegały na malowaniu kotwic Polski Walczącej na murach, jednak już po niedługim czasie potrafili z bronią wyjść na ulice i walczyć z wrogiem prawdziwą bronią.

Żyli pięknie. Umarli tak samo. Dzięki nim teraz my możemy żyć spokojnie i bez wojny. To był ich cel. Wypełniony. Możecie spoczywać w spokoju, panowie.