Dodaj do listy

Jurand ze Spychowa – waleczny rycerz i kochający ojciec

"Krzyżacy" to powieść Henryka Sienkiewicza, polskiego laureata Literackiej Nagrody Nobla.

W utworze tym przedstawia relacje, jakie panowały pomiędzy Zakonem Krzyżackim, a Polakami.

Jednym z bohaterów jest Jurand, rycerz, który walczył u boku księcia mazowieckiego. Jego domem był Spychów, posiadał tam ogródek, który był na styku dwóch kultur polskiej i krzyżackiej. Powszechnie uważano go za dzielnego i odważnego rycerza.

Jego córką była Danusia, półsierota, jej matka Matka B. Schulz Sklepy cynamonowe, bohaterka epizodyczna; jest w opowieści prawie nieobecna. Narrator nie zwraca na nią uwagi, nie dba o nią. Notuje jedynie, że wciąż się czesała lub leżała w salonie... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum zmarła, gdy Krzyżacy próbowali ją porwać. Dziewczyna Dziewczyna B. Prus Na wakacjach, bohaterka pierwszoplanowa; ryzykując własnym życiem wyniosła niemowlę z płonącej chałupy; posiada zdolność "dzikiego zapału", porywów serca i współczucia. Zwracają... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum dorastała na dworze księżnej Anny Danuty, która była bliską osobą dla zmarłej.

Jurand charakteryzował się dużą tężyzną fizyczną;

"mąż postawy ogromnej, płowym wąsem, płowymi włosami, twarz dziobata z jednym okiem, bary z żelaza".

Był rycerzem o nieprzeciętnej sile i zręczności, znakomicie władał bronią. Niemal całe życie poświęcił na walkę z nienawidzonym Zakonem. Była to też osobista zemsta za śmierć żony i niemieccy rycerze mawiali, że jest on "krwawym psem".

Rycerz ponad wszystko kochał swoją jedyną córkę. Kiedy została ona porwana przez Krzyżaków, nie wahał się ani chwili, by w pokutnym worze błagać o jej uwolnienie. Potrafił się upokorzyć, by tylko ratować swoje dziecko. Odrzucił rycerską dumę, najważniejsze było dla niego życie Danusi:

"W sercu Juranda zrodziło się nowe, niesłychanie gorzkie, a nieznane mu dotychczas, uczucie upokorzenia".

Jednak kiedy został oszukany i Krzyżacy nie oddali mu córki, wpadł w szał i po raz kolejny zemścił się na Zakonie:

"Szalony Jurand otarł lewą ręką krew z twarzy, aby nie ćmiła mu wzroku, zebrał się w sobie i rzucił się na cały tłum. W sali rozległy się znów jęki, szczęk żelaza i przeraźliwe głosy mordowanych mężów".

W tej nierównej walce życie straciło dziesięciu członków Zakonu.

Krzyżacy strasznie zemścili się na polskim rycerzu. Okaleczyli go okrutnie, uczynili ślepym, niemym (odcięto mu język) i niesprawnym do walki (odcięto mu prawą dłoń).

Gdy dowiedział się, że jego córka zmarła, nie chciał się mścić. Nawet na swoim oprawcy Zygfrydzie, który został pojmany i przyprowadzony do Juranda. Ten okazał mu łaskę i puścił wolno. Było to tym dziwniejsze, że Jurand dał się poznać jako człowiek mściwy. Niegroźne mu były niskie temperatury, był odporny na ból. Tylko on zdołał przetrwać śnieżycę podczas wędrówki do Ciechanowa.

Jurand był dobrym ojcem, Bardzo kochał swe dziecko i tęsknił za nim podczas wojennych wypraw.

Nie mógł się pogodzić, że jego córka nie żyje, cały czas rozmyślał o niej - modlił się:

"duszą był w raju razem z córką".

Umarł w niedługim czasie po śmierci Danusi, swój majątek przepisał Zbyszkowi z Bogdańca.

Według mnie Jurand ze Spychowa jest pozytywną postacią. Potrafił on kierować się w swoim życiu kodeksem rycerskim, nikogo nie krzywdził bez powodu, dbał o dobro ojczyzny, był dobrym ojcem i mężem.

Henryk Sienkiewicz na postaci Juranda przedstawił bezlitosne i okrutne poczynania Krzyżaków. Jurand to bohater, który zasługuje na szacunek.