Dodaj do listy

Juliusz Słowacki - biografia

1809 - 1849

DZIECIŃSTWO W KRZEMIEŃCU I WILNIE

Juliusz Słowacki przyszedł na świat w Krzemieńcu Podolskim w roku 1809 roku. Jego ojciec był pedagogiem, prowadził wykłady z wymowy i poezji na Uniwersytecie Wileńskim, na stanowisku profesora "ordynaryjnego". Euzebiusz Słowacki był znana osoba, współpracował z Kurierem Wileńskim", zajmował się tłumaczeniem literatury francuskiej, starorzymskiej i in., zostawił po sobie także niewielki dorobek literacki. Kiedy mały Juliusz maił dwa latka, cała rodzina przeniosła się do Wilna. Tamtejszy uniwersytet odnowił swoja działalność po okresie burz i zawirowań, wywołanych napoleońską inwazja na Moskwę. Jednak ojciec Słowackiego chorowała gruźlicę, w tamtych czasach ta choroba Choroba występuje wtedy, gdy bodźce zewnętrzne są zbyt silne lub działają zbyt długo, przy równoczesnym zmniejszaniu się zdolności przystosowania organizmu.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
była jeszcze nieuleczalna. Wykładał jeszcze kolejne dwa lata, aż do 1814 roku, kiedy to śmierć zabrała go na zawsze i osierociła pięcioletniego Juliusza.

Spadek, jaki zostawił po sobie Euzebiusz Słowacki, był pokaźny (70000 złotych polskich) i obwarowany na wypadek powtórnego małżeństwa pani Salomei, w takiej sytuacji połowa tej sumy miła przypaść synowi z przeznaczeniem na edukację. Ponieważ matka Matka B. Schulz Sklepy cynamonowe, bohaterka epizodyczna; jest w opowieści prawie nieobecna. Narrator nie zwraca na nią uwagi, nie dba o nią. Notuje jedynie, że wciąż się czesała lub leżała w salonie... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum Juliusza wyszła powtórnie za mąż, Słowacki mógł sobie pozwolić na dowolne studia i liczne podróże.

Jednak zanim to nastąpiło, tuż po śmierci męża Salomea Słowacka wraz z synem powróciła do Krzemienieca, gdzie życie kulturalne również toczyło się wartkim nurtem. Często pojawiali się tu nowi ludzie, przebywający przejazdem. Bywali ziemianie i przewijał się arystokracja. Pani Słowacka lubiła życie towarzyskie, a że i ja towarzystwo lubiło, była często zapraszana do większości krzemienieckich salonów. Salomea Słowacka była kobietą wykształconą, oczytana i dość sentymentalna. Swobodnie mówił i czytała po francusku, chętnie prowadziła salonowe rozmowy, toteż gromadziła w swoim domu doborowe towarzystwo.

Dla syna pragnęła dobrego wykształcenia, uczyła go od najmłodszych lat francuskiego, jako ze literatura francuska kształtowała oblicze epoki. Na przekłady oczywiście nie można było liczyć, powstawały z dużym opóźnieniem i nieliczne, toteż człowiek, który chciał być obeznany z nowymi prądami musiał znać języki, a francuski przede wszystkim. Przez trzy lata uczył się Juliusz w Krzemieńcu, matka udzielała mu lekcji francuskiego wuj rysunku.

W roku 1817, kiedy Juliusz miał osiem lat, do Krzemieńca przyjechał profesor August Becu. Już wcześniej znał Salomeę Słowacką, z która zetknął się w Wilnie, ponieważ podobnie ja jej mąż był wykładowcą, a teraz zaczął się starać o jej rękę. Starania przyniosły dobry efekt, bo jeszcze w 1817 roku biorą ślub i wracają do Wilna.

Tu Słowacki zaczyna pisać, odkrywa w sobie zamiłowanie do literatury i sam próbuje sił na tym polu. Jednocześnie nadeszła pora, by podjął naukę szkolną.

Dom, w którym teraz zamieszkali, nie różnił się bardzo od ich poprzedniego wileńskiego mieszkania i również mieścił się w budynkach uniwersytetu. Salomea obecnie Becu z zapałem przystąpiła do tworzenia własnego salonu, maiła w tym kierunku duże zdolności, tak ze wkrótce w domu, gdzie mieszkał Juliusz zaczęły pojawiać się wybitne osobowości, ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum sztuki i nauki. Bywali więc u nich młodzi literaci. Zachodził do nich między innymi wybitny profesor historii Joachim Lelewel, którego Juliusz nie lubił (jak wynika z pisanych później listów do matki), pojawiali się tez bracia Aleksander Aleksander Homer Iliada, bohater Bohater T. Różewicz Kartoteka, bohater główny; należy do pokolenia Kolumbów
Wygląd: Brak informacji w utworze, bohater niczym się nie wyróżnia, nie ma cech szczególnych, jest zwykły, przeciętny,...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
drugoplanowy; Parys
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
i Ferdynand Ferdynand B. Prus Powracająca fala, bohater drugoplanowy; syn Adlera, młody, beztroski, pozbawiony uczuć
Wygląd: "był to wysoki, trochę mizerny, lecz tęgo zbudowany młodzieniec, blondyn z jasnoniebieskimi...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
Spitznaglowie, krezy cieszyli się zdecydowanie większą sympatia małego synka gospodyni niż szanowany profesor.

Naukę szkolną rozpoczął Słowacki w 1919 roku, wstępując w progi wileńskiego gimnazjum przy imperatorskim uniwersytecie wileńskim. Szkoła ta cieszyła się dużym uznaniem i prestiżem, pracowali tu najlepsi profesorowie i utrzymywano wysoki poziom nauki i moralności. Słowacki uczył się dobrze, z domu wyniósł solidne podstawy i starał się zadowolić matkę, której bardzo zależało na jego wykształceniu. To, a może też fakt, że był jedynakiem i mieszkał w Wilnie dopiero od dwóch lat, nie mając większego kontaktu z rówieśnikami, sprawiło, ze Słowacki był raczej samotnikiem. W szkole nie miał właściwie kolegów, najbardziej zaprzyjaźnił się z najstarszym z synów profesora Spitznagla - Ludwikiem.

W pamiętnym roku 1822 (tzw. przełom romantyczny), Słowacki jako trzecioklasista był świadkiem rodzenia się romantyzmu. Wydani "Ballad i romansów" Mickiewicza stanowiło wyraźny manifest Manifest uroczysta odezwa lub deklaracja publiczna władcy lub organizacji politycznej czy społecznej do narodu, zawierająca ich program działania lub wyrażająca ich stanowisko w ważnych sprawach.
Czytaj dalej Słownik historyczny
nowej siły na płaszczyźnie literatury. Mickiewicz stawał się popularny, całe stronnictwo romantyków uznawało go za swojego przywódcę. W tym czasie sam Mickiewicz pracował jako nauczyciel w Kownie.

Pani Becu, swoim zwyczajem, pragnęła na bieżąco śledzić przemiany w życiu kulturalnym. A ze była osoba towarzyską zapragnęła poznać młodego poetę osobiście. Zaprosił go za pośrednictwem jednego ze sowich stałych gości, Odyńca. Mickiewicz przybył pewnego dnia na herbatę i wtedy to Słowaki mógł spotkać go po raz pierwszy.

26 sierpnia 1824 roku dziwne zjawisko ma miejsce w domu państwa Becu. Profesor udał się na drzemkę do swojego pokoju i zasnął przy uchylonym oknie. W tym czasie rozpętała się burza i do środka wdarł się piorun, śmiertelnie rażąc śpiącego.

Również w roku 1814 z panią Becu i jej synem pożegnał się Adam Mickiewicz, wyjeżdżający do Petersburga. Wyjazd nie był dobrowolny, po procesie filomatów, Mickiewicz został skazany na pobyt w Rosji, udawał się wiec na zesłanie. Od tamtej pory upłynęło parę lat nim dwaj wielcy poeci znów się spotkają, ale to dopiero w Paryżu…

Na razie Słowacki spędza czas w Wilnie poświęcając go na naukę i dalsze próby pisarskie. Po drugim mężu pani Salomea również otrzymała spadek w postaci rocznej pensji, mogła wiec nadal prowadzić dostatnie życie.

W roku 1825 Słowacki ukończył naukę w gimnazjum, te wakacje spędził wraz z matką w Krzemieńcu i w Wierzchówce. Kiedy lato minęło Juliusz Słowacki powrócił do Wilna, by podjąć dalszą naukę na uniwersytecie, wybrał wydział nauk moralnych i politycznych, prawdopodobnie pod wpływem przyjaciela Spitznagela, który ten kierunek właśnie ukończył. Choć Ludwika nie było już Wilnie, gdyż studiował w Petersburgu języki wschodnie.

W domu pani Salomei nie zmieniło się wiele, nadał bywali goście i toczyło się bujne życie towarzyskie. Choć Słowacki nie lubił wielu bywalców salonu matki, między innymi Odyńca, atmosfera Atmosfera powłoka gazowa otaczająca planety lub księżyce. Atmosfera ziemska to powłoka gazowa otaczająca Ziemię będąca najbardziej zewnętrzną częścią powłoki ziemskiej. Za dolną granicę atmosfery... Czytaj dalej Słownik biologiczny tego miejsca miała na niego silny wpływ, dawała mu obycie i znajomi bieżących zagadnień kulturalnych i politycznych, co w sytuacji, gdy właściwie nie miał przyjaciół, było mu bardzo potrzebne.

Pierwsza miłość Słowackiego, bardzo odpowiadająca romantycznym ideałom, przydarzyła mu się, kiedy miła szesnaście lat, czyli w wieku też bardzo odpowiednim. Obiektem jego westchnień była Ludwika, Miał córka Jędrzeja Śniadeckiego. Kilka lat starsza dziewczyna Dziewczyna B. Prus Na wakacjach, bohaterka pierwszoplanowa; ryzykując własnym życiem wyniosła niemowlę z płonącej chałupy; posiada zdolność "dzikiego zapału", porywów serca i współczucia. Zwracają... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum bardzo lubiła Juliusza, wydaje się że była jego szczera przyjaciółka, jednak serce swe oddała innemu, młodemu oficerowi Korsakowowi. Słowacki oświadczył się jej w czasie Bożego Narodzenia i oczywiście usłyszał o łączącej ich przyjaźni, której niepodobna łączyć małżeństwem. To umożliwiło Słowackiemu przeżycie pierwszej prawdziwie romantycznie nieszczęśliwej miłości, fakt iż rywal był Rosjaninem, jeszcze dodawał dramatyzmu całej sytuacji.

Pocieszenia szukał Słowacki w literaturze, już w 1826 powstała jego dumka w roku następnym sonety, teraz mógł pisać o miłości szczerze i prawdziwie. Echa tego uczucia odbijają się w: "Godzinie myśli", "Kordianie", "Podróży do Ziemi Świętej z Neapolu" czy nawet "Beniowskim", choć tonacja tego wspomnienia bywa różna.

O wiele gorzej niż własny zawód miłosny, przeżył tragedię przyjaciela, który z powodu odrzucenia przez kochankę, popełnił samobójstwo.

Do puli nieszczęść walących się na Juliusza dołączył jeszcze ciężka choroba matki. Wśród tych wydarzeń zachorowała ciężko pani Salomea.

W 1827 roku Słowacki wyrusza młodego pierwszą soja podróż, jego towarzyszem jest Michalski. Wrażliwy młody poeta jest zachwycony odmiennym krajobrazem i dziełami sztuki, jakie ma okazje oglądać gównie w Odessie, przez którą wracał. Po wakacjach mieszka w Wilnie sam, matka woli zostać w Krzemieńcu. Ochładzają się stosunki z Ludwika, cóż w takiej sytuacji przyjaźń na ogół się nie udaje, i w końcu Słowacki zupełnie przestaje ją odwiedzać i do niej pisać. Trochę samotny i znudzony studiami, marzy o kolejnych podróżach, najbardziej odpowiada mu wyjazd do Włoch. Jednak skazany na pobyt w mieście, oddaje się pracy twórczej. Po studiach wyjechał z Wilna na dobre. Udał się do matki do Krzemieńca, przebywał tam do 1828 roku, ale rozrywki tu nie zaznał, czas poświęcał na naukę angielskiego.

Pod koniec lata wyjeżdża z matka w krotką podróż na Litwę, jest to jego jedyna podróż w te strony. Zaowocowała ona przedmową do "Lilli Wenedy"

Matka decyduje , ze powinien rozpocząć karierę urzędniczą, wyjeżdża więc w tym celu w1829 roku do Warszawy.

MŁODOŚC W WARSZAWIE I PARYZU

W Warszawie podjął pracę jako urzędnik w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu, stanowisko było bezpłatne i niezwykle nudne, gdyś jego praca polegał głównie na przepisywaniu tekstów. Za to zetknął się tam z żywszym życiem umysłowym. Tu toczyły się najbardziej zaciekłe boje klasyków z romantykami. Dość osobliwe, ale w stolicy jego pierwszy przewodnikiem był nielubiany przezeń Odyniec, który również Juliusza nie darzył szczególna sympatia, ale ze wzgląd na dawna znajomość, starał się mu pomóc i przedstawił go wielu pisarzom.

Słowacki znów wiódł żywot samotnika, nie lubił swojej pracy, współpracowników również, nie miał jeszcze wielu znajomych w nowym mieście, zresztą nie bardzo o nich zabiegał. Czas spędzał głównie w swoim mieszkaniu, pisząc, czytając lub grając na fortepianie. Ataki febry powtarzające się co dwa tygodnie też nie zachęcały do rozwijania zycia towarzyskiego.

Zgodnie ze swoimi upodobaniami pisał jesienią, zasiadł więc już w sierpniu za biurkiem i stworzył poemat "Hugo", a w listopadzie był już gotowy kolejny utwór - "Mindowe".

Po roku żmudnej pracy został awansowany do stopnia aplikanta w dyrekcji kontroli w sekcji wypłat. Męczącą pracę urzędniczą osładza sobie ekspresja twórcza życia duchowego, w lutym 1830 roku powstaje powieść poetycka "Mnich". Na wakacje udaje się po raz ostatni do rodzinnego Krzemieńca, gdzie w lipcu stwarza kolejną powieść poetycką, "Jana Bieleckiego".

Do Warszawy wraca niechętnie, biuro go odpycha, nie lubi tej pracy coraz bardziej. Nadal nie ma znajomych i znów spędza nudne dnie w samotności. Z nudów pisze.

Tymczasem pod jego oknami Warszawa wrze, powstaje tu ruch rewolucyjny i planowane jest zbrojne powstanie niepodległościowe. Wszystko zaczyna się 29 listopada 1830 roku, kiedy grupa wychowanków Szkoły Podchorążych maszeruje na Belweder.

Słowacki, który żył w stolicy jakby poza rzeczywistością, jest zaskoczony. Nie miał niemal żadnych kontaktów z patriotycznymi ugrupowaniami młodzieżowymi, nie wiele o nich wiedział i do żadnej nigdy nie należał. Teraz widzi, że żył w wiecie literatury i własnego pisarstwa, ze był pogrążony we śnie, teraz chce działać. Pisze jak potrafi najżywiej, z zapałem najpierw "Odę do wolności", a potem "Kulik" i inne utwory. Wiersze drukuje na własny koszt, chce by dotarły do walczących. Tak się tez stało - dotarły i zdobyły sobie młody, nieznany właściwie poeta staje się sławny. W czasie najbardziej zaciekłych walk pisze poemat "Żmija".

Po wybuchu powstania w styczniu 1831 roku Słowacki w porywie uczuć patriotycznych chce się zaciągnąć do wojska i dać świadectwo swojego zaangażowania w sprawę czynem. Jednak, po dłuższym rozważeniu kwestii, nie zrealizował tego zamierzenia. Trochę się przestraszył konsekwencji takiego posunięcia, nie miał kontaktów z konspiratorami, a ludzie, których znał, nie należeli do gorących zwolenników zrywu, wróżąc mu rychły upadek.

Ostatecznie Słowacki decyduje się na opuszczenie kraju i wyjazd do Francji. Zabrał tylko bieliznę i parę książek i 8 marca 1831 roku wybył z Warszawy. Od matki otrzymał weksel, który mógł zrealizować tylko w Dreźnie, tam wiec skierował swoje pierwsze kroki. Zanim dotarł gdziekolwiek, został zatrzymany przez pruskie władze we Wrocławiu. Żeby móc przekroczyć granicę, musiał się postarać o pruski paszport. Zadanie nie okazało się proste, pobyt we Wrocławiu znacznie się przedłużał, ale wydaje się, że Słowacki nie ubolewał na d tym przesadnie, nawiązał tam ożywione stosunki towarzyskie, bawił żeńską część towarzystwa i ćwiczył niemiecki. W końcu, kiedy Wrocław już go trochę znudził, wystarał się o lekarskie zaświadczenie, mówiące o jego złym stanie zdrowia, które wymaga zagranicznej kuracji. I ta ruszył do Drezna.

NA EMIGRACJI

Drezno

Do Drezna dotarł 29 marca. Jedna z pierwszych osób, jakie tam spotkał był niejaki, ciągle się przewijający, Odyniec. Po raz drugi dawny znajomy odegrał tę samą rolę przewodnika, przedstawiając Słowackiego, mieszkającym tam Polakom. Jego sława dotarła tam już wcześniej, znano tam jego wiersze powstańcze i ceniono jako poetę, toteż przyjęto go ciepło. Nic dziwnego, że młodemu poecie miasto przypadło do gustu. Tu nawiązał stosunki towarzyskie, uchodził za dandysa, starannie ubrany, zgodnie z panującą modą, wytworny o nienagannych manierach i doskonałej francuszczyźnie świetnie się wpisuje w tamtejsze salony. Owiany już sława poety, tworzy kolejne pieśni "Żmii". Z braku zajęcia zaczyna też pisać pamiętniki. Pod koniec lipca z ochotą podejmuje się tajnej misji kurierskiej. Przewiezienie listów do Londynu jest jego udziałem w walce, czynem, na który go stać, a który uważa za ważny. Wyjazd w celu politycznym łagodzi jego poczcie winy, z powodu ucieczki z kraju w chwili walki wyzwoleńczej.

Paryż

31 lipca był w Paryżu, jednak szybko opuścił miasto, chcąc jak najprędzej dotrzeć do Londynu. W angielskiej stolicy był 3 sierpnia stanął w Londynie. Spędził tam miesiąc, potem zapragnął wrócić do Paryża. Paryż pociągał go swoją radosną aurą, żywiołowością. Co prawda nie miał tu znajomych, był obcy i nie znał nikogo, kto mógłby go wprowadzić w tutejsze towarzystwo. Finanse jego też nie przedstawiały się najlepiej. Mimo to z zachwytem przechadza się po mieście i całe godziny spędza w Luwrze. Jednocześnie spełnia swoje największe zadanie - pisze. Ukończył wreszcie "Żmiję". Najlepszy pomysł na zarobienie jakichś pieniędzy, jaki przyszedł mu do głowy, to napisanie po francusku ukraińskiej powieści. Tak powstawał "Król Ladawy" książka na wpół fantastyczna książka.

Z do Paryża przybywa coraz więcej emigrantów. Rodzą się organizacje, m.in. Towarzystwo Litewskie. To pozwala mu się odnaleźć, przystępuje do Towarzystwa, gdzie poznaje Michała Skibickiego. Stopniowo nawiązuje coraz więcej znajomości i otwierają się przed nim kolejne salony. Trafia też do grona gości księżnej Anny. Zaczyna się nowa epoka Epoka okres stanowiący jeden z etapów dziejowych, w chronologii początek ery. W języku greckim słowo to oznacza punkt rozpoczynający rachunek lat. Obecnie termin ten ma kilka znaczeń. W historii oznacza... Czytaj dalej Słownik historyczny w jego życiu. Zostaje oficjalni uznany literatem i prowadzi życie zgodne z tą rolą. Jeszcze większą dbałość przykłada do stroju i zachowuje się z przesadna wykwintnością. Pracuje nad "Lambrem" (postać zaczerpnięta z historii greckiej, powstaniec). Jest to alegoryczny poemat, w którym pod pozorem greckiej walki przedstawia polskie powstanie, jest to też próba usprawiedliwienia swojej roli, ukazanie rozterek, jakie towarzyszyły mu przy wyjeździe. Zawiera tu program poetycki i określa role poety jako minstrela.

W Paryżu jest bohaterem kolejnej historii miłosnej, lecz tym razem to on odrzuca uczucie dziewczyny, Kory Pinard. Nie wygląda ten romans zachęcająco, zakochana panna oczekuje oświadczyn, trudno się dziwić, skoro jak sam Słowacki pisze: "przez grzeczność kiedyś powiedziałem pannie Korze, że ją kocham - ona mi się przyznała, że mnie także kocha - a wtedy zapytałem ją, co zrobi, jak ją kochać przestanę...".

Czas spędzany we francuskiej stolicy jest dla Słowackiego najpiękniejszym okresem życia. Kiedy 12 kwietnia zostają wydane dwa tomy jego poezji, jest szczęśliwy - odnalazł swoje powołanie. Czas płynie mu przyjemnie, może oddawać się refleksjom, poświęcać pisaniu i bywać na przyjęciach, gdzie pławi się w blasku sławy poety. Jedyne obawy, jakie mu pozostają, to sposób, w jaki przyjmie go krytyka.

Najważniejsza jest dla niego opinia Mickiewicza, uznanego narodowego wieszcza, największego z polskich romantyków, toteż czeka niecierpliwie jego przyjazdu. Mickiewicz w "Konradzie Wallenrodzie" napisał wyraźnie , jak widzi walkę o wolność, powiedział, co robić trzeba. Słowacki nie ma takiego programu, wzoruje się na Byronie, jest aluzyjny, nie pisze wprost o wyzwoleniu.

W końcu 31 lipca wieszcz przybywa do Paryża i spotyka się ze Słowackim w restauracji, chwali warsztat, podziwia formę, ale całość okryła "świątynia bez Boga". Dodatkowym ciosem był tom "Dziadów", podrzucony przez jakiegoś życzliwego, w którym na czerwono były zaznaczone partie tekstu odnoszące się do doktora Becu. Ojczym Juliusza został tam przedstawiony pod postacią Doktora i oceniony bardzo krytycznie. Słowacki odbiera to jako osobista zniewagę, postanawia wyjechać z Paryża, obawiając się kompromitacji w towarzystwie.

26 grudnia 1832 roku opuszcza Francje, skarżąc się na swój los i na miasto, które, jak stwierdził, nic mu nie dało.

Szwajcaria

Bo i tu- -i tam - za morzem - i wszędzie,

Gdzie tylko poszlę przed sobą myśl biedną

Zawsze mi smutno i wszędzie mi jedno

I wszędzie mi źle - i wiem, że źle będzie.

("W Szwajcarii")

Słowacki chce pojechać do Szwajcarii, gdzieś gdzie odnajdzie spokój. Paryż go przerażał, w środowisku emigracyjnym nieustannie toczono spory o losy kraju, o dalszy kształt walki, musiałby się opowiedzieć za jakimś stanowiskiem i jemu służyć piórem. Słowacki nie czuł się na to gotowy. Potrzebował czasu i dystansu, by wyrobić sobie własny pogląd na sprawę narodową..

W maju 1833 roku wydano trzeci tom poezji Słowackiego. Autor Autor J. Szaniawski Dwa teatry, bohater epizodyczny; małomówny dramaturg z nieodłączną fajką, twórca katastroficznej, fantastycznej sztuki, nie pozbawionej jednak realizmu. Postać jest prawdopodobnie... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum zdecydował o włączeniu do niego wszystkich wierszy, które napisał w czasie powstania listopadowego, kiedy jeszcze przebywał w Warszawie.

Były to m.in. "Paryż", "Duma o Wacławie Rzewuskim", "Godzina myśli".

W Szwajcarii krystalizuje się stanowisko Słowackiego, zostaje on świadomie poetą narodowym. Przystępuje w 1834 roku do pracy nad "Kordianem". Dramat zostaje wydany1834 roku w Paryżu. Słowacki przedstawia w nim własna ocenę powstania listopadowego. Tytułowy bohater działa ze szlachetnych pobudek, jednak ponosi klęskę, bo nie dorósł do czynu, który chciał wykonać (zamach na cara). Okazał się niedojrzały politycznie i moralnie, ale jest to bohater pozytywny o szlachetnych ideałach, natomiast w opozycji do niego zostali ukazani przywódcy powstania ( J. Z. Skrzyneczki,, gen. J. Chłopicki, gen. J. S. Krukowiecki) oraz jego teoretycy i ideologowie (Lelewel, Niemcewicz). To ich obarcza autor wina za upadek powstania. Jest to wyraźny sprzeciw wobec stanowiska Mickiewicza.

W Szwajcarii wplątuje się w kolejny romans, bywając często u państwa Wodzińskich , poznaje ich córkę, piętnastoletnią pannę Marię. Panna Maria Maria A. Malczewski Maria, bohaterka główna i tytułowa; córka Miecznika. Wcześnie straciła matkę, bardzo kocha ojca. Zakochana z wzajemnością w Wacławie, jest wierną i cierpliwą żoną. Bardzo tęskni,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum podbija jego serce, a echa tej miłości, kolejnej niespełnionej, pobrzmiewać będą później w "Szwajcarii" i w "Beniowskim".

Od jesieni pracował nad "Mazepą". Wtedy też ukazuje się "Pan Tadeusz" - Słowacki nie kryje zachwytu. Jednak w jego głowie rodzą się teraz pomysły teatralne o narodowej wymowie, pisze między innymi "Balladynę" .

Jednocześnie powstają piękne wiersze jak : "Rozłączenie", "Przekleństwo" czy "Chmury".

W lutym 1836 roku, gdy prawie uporał się ze sprawą francuskiego paszportu, który był niezbędny do dalszej podróży, Słowacki wyjeżdża do Marsylii ze Szwajcarii, która zaczęła go już nudzić i dokuczać.

Rzym

Do Rzymu przyjechał 22 lutego 1836 roku. Tu zaprzyjaźnił się z Zygmuntem Krasińskim. W Rzymie interesowała go głównie sztuka, starożytne zabytki i dzieła włoskich malarzy. Nie zabawił tam długo.

Wschód

Najpierw przebywał w Otranto, stamtąd udał się do Grecji. Z tej podróży pochodzą piękne opisy oglądanych zjawisk, Słowacki prowadził formę pamiętnika, którego nie zamierzał wydawać, zapiski odnaleziono dopiero po jego śmierci i opublikowano jako "Podróż z Ziemi Świętej do Neapolu".

10 września Słowacki zstępuje na Patras, jest wzruszony przechadzając się ścieżkami, którymi niedawno chodził Byron. Ateny Ateny stolica Grecji leżąca w południowo-wschodniej części kraju. Liczy około 800 tys. mieszkańców (zespół miejski około 3,1 mln).
Czytaj dalej Słownik geograficzny
zajęły mu tydzień. Potem wyrusza w dalszą drogę, ziedzając wiele wysp greckich i innych portów na trasie do Egiptu, a potem Jerozolimy.

Ziemia Święta wzbudza w nim mistyczne nastroje, z wielkim przejęciem zwiedza miejsca opisane w Biblii. Dalej rusza do Damaszku i Bejrutu. W tej podróży zrodził się "Anhelli", zdaniem Krasińskiego najdoskonalsze dzieło Słowackiego. Stamtąd udaje się do przepływa przez Cypr, Sycylię, Elbę, 17 czerwca wpływa do portu w Livorno. Tu blisko miesiąc trwa obowiązkowa kwarantanna ze względu na zarazy panujące na wschodzie. Pasażerowie czekają wiec, aż będą mogli zejść na lad. Pasażerów nie wypuszczano jednak na ląd. Na Wschodzie panowały zarazy, więc statek stał na kwarantannie prawie miesiąc. Termin kwarantanny skończył się 11 lipca.

Florencja

Sama kwarantanna nie zapowiadał już miłego pobytu we Włoszech. Słowacki znów był w trudnej sytuacji szukał mieszkania we Florencji, by tam przeczekać zimę. Niewiele przywiózł z podróży, ledwie kilka pamiątek. Tyle miał. Znalazł mieszkanie, wynajął też fortepian, bo muzyka pozwalała mu zabić nudę.

Jeśli chciał zaistnieć jako poeta, musiał powrócić do Paryża, gdzie teraz toczyło się całe życie literackie. Chciał wrócić jako zwycięzca, jako oczekiwany narodowy wieszcz. W tym celu pisał, poprawiał, przygotowywał oręż do starcia z Mickiewiczem. W latach 1837 - 1839 w dorobku Słowackiego pojawiły się kolejne utwory: "Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle", "Ojciec zadżumionych" i "Wacław

Od maja 1838 roku na ziemiach polskich nasiliły się popowstaniowe represje, wzmożono kontrole i kary za udział w organizacjach patriotycznych. Wuj Juliusza, Teofil Januszewski został aresztowany, a matka, jako jego siostra zatrzymana. Nie chcąc utrudnić ich sytuacji powstrzymał się z drukowaniem utworu o Dantyszku, który wyrażał nienawiść do carskiej Rosji.

We Florencji maił miejsce kolejny romans z udziałem Słowackiego i pięknej damy, księżnej Survilliers. Księżna była krewną samego Napoleona (córką Józefa Bonapartego, młodszego brata Napoleona I). Zachwycił ją młody poeta, przystojny, pełen ogłady, powracający ze wschodu, doskonały romantyczny poeta. Dzięki tej znajomości Słowacki miał wstęp na florenckie salony, jednak dama wyraźnie nie miała poważnych zamiarów, gdyż wkrótce poślubiła Ludwika Bonapartego.

Słowacki już postanowił wyjazd, ale zwleka. Paryża go pociąga i jednocześnie boi się tego wyjazdu. Ostatecznie wyrusza grudniu 1838 roku.

Powrót do Paryża

Mimo poważnych obaw o los matki, o którym nie miął żadnych wiadomości stara się jak najlepiej odegrać swoją rolę. Przyjazd nie jest miły. Emigracja Emigracja wyjazd z kraju ojczystego do innego państwa z powodów politycznych, religijnych lub materialnych i czasowe lub stałe osiedlenie się tam.
Czytaj dalej Słownik historyczny
jest do niego nastawiona wrogo. Uwielbiano Mickiewicza, a Słowacki go skrytykował, ośmielił się sprzeciwić programowi i ocenom wieszcza. To było niemal bluźnierstwo. Może by mu to wybaczono, gdyby nie koliło odrębność oczy jego staranne ubranie i najlepsze miejsca odrębność teatrze. Największą zaś jego przewiną było to, ze pisał równie pięknie jak Mickiewicz, odrębność negował wszystko to, co odrębność Mickiewicza kochano najbardziej: boskie natchnienie, rolę poety, samotny beznadziejny heroizm. Inaczej też pojmował rolę narody polskiego w dziele zbawienia.

Naród ginie, dlaczego? aby wieszcz narodu

Miał treść do poematu, a wieszcz rym odlewał

("Kordian")

"Poema Piasta Dantyszka" wydał anonimowo, lecz wprawna w odczytywaniu kryptonimów publiczność słusznie odgadła autora i nie szczędziła krytycznych uwag. Atmosfera wokół niego staje się napięta, dochodzą go nieprzyjemne plotki, w prasie pojawiają się nieprzychylne uwagi. Słowacki się broni zamieszcza artykuł w "Młodej Polsce", gdzie rozprawia się z całą swoja opozycją, robi to sprawnie, nawet z wdziękiem, ale ostro. Oczywiście, efekt był do przewidzenia, teraz ataki na niego są jeszcze większe, bardziej jawne i powszechne. Dziennikarze są bezlitośni.

W maju przynajmniej sytuacja osobista się poprawia, matka był bezpieczna i przysyłała pieniądze. Były mu bardzo potrzebne, by wydać "Balladynę".

Ukazanie się tego dramatu dało dziennikarzom okazje do kolejnych ataków. Krytyka jest tak miażdżąca, ze wręcz podejrzana.

Nie zraza to Słowackiego do pisania, powstają kolejne jego utwory: "Beatryks Cenci", "Lilla Weneda"i nowe pieśni "Podróży na Wschód". W tym czasie powstaje wybitny wiersz: "Grób Agamemnona", ujmujący rozważania nad pędziłem polskiej emigracji. Potem (czerwiec) "Młoda Polska" zamieszcza utwór "Na sprowadzenie prochów Napoleona".

Słowacki pracuje zaś nad dziełem zupełnie nowatorskim pod względem formy i treści. Poemat dygresyjny "Beniowski", ma zmienić oblicze polskiego romantyzmu.

25 grudnia słowacki jest obecny na uroczystości z okazji przyznani Mickiewiczowi tytułu profesora. Przybył, otrzymawszy zaproszenie, ale nie bawi się dobrze, siedzi w cieniu, prawie się nie odzywa. Drażni swoją postawa przybyłych, którzy chcą świętować. On też chciał, cenił Mickiewicza jako poetę i szanował go mimo odmienności poglądów, ale bolały go "Dziady" i postać Doktora i bolała go nagonka, jaką na niego urządzili, choć pewnie nie było w tym winy Mickiewicza. Nie mógł milczeć, gdy wznoszono toasty za wieszcza. Wstał i wygłosił improwizowany monolog, nie pochwałę, nie hołd dla, tego, dla którego wszyscy się zebrali, lecz raczej własną historię, w której nie szczędził żalu i wymówek. Mickiewicz odpowiedział improwizacją, przychylną, ojcowską niemal, kończąc słowami: "kochajmy się". Wezwał wiec do pojednania. Słowacki je przyjął, padli sobie w ramiona wyglądało to bardzo ładnie i podniośle. (W "Beniowskim odwoła się do tej sceny pisząc, o zakończeniu boju wieszczów: "a tak się żegnają nie wrogi? Lecz dwa na słońcach swych przeciwnych - Bogi,")

Chwila pojednania z Mickiewiczem to burzliwy okres w uczuciach Słowackiego, w 1841 roku udaje się do Frankfurtu, bo tam jest Joanna Joanna M. Musierowicz Kwiat kalafiora, bohaterka epizodyczna; kuzynka Gabrysi, córka cioci Feli, elegancka, wielką wagę przywiązuje do swego wyglądu, ale jest sympatyczna. Niestety, lubi obgadywać znajomych,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum Bobrowa, obecny obiekt westchnień. Cóż w miłości nie miał szczęścia, mimo próśb i nalegań i zaklina znów zostaje odprawiony.

W Paryżu znów nie dobrze. "Beniowski" już się ukazał, nie przypominał tego do czego przywykła romantyczna publiczność. Forma poematu dygresyjnego i żartobliwy ton poezji zaskakiwały, ale treść była oburzająca. Znów zaatakował świętości, czyli Mickiewicza, generałów, krakowskich profesorów, poznańską krytykę, demokratów, czyli przeciwników ideowych i politycznych. Nie były to personalne ataki, sale czytelne. Za obrazę wieszcza i innych autorytetów, niejaki Ropelewski wyzwał go na pojedynek. Juliusz jednak stchórzył. Strzelanie nie było jego mocną stroną. Poezja była. Musiał to przyznać nawet Mickiewicz i przyznał. W ostatecznym rozrachunku "Beniowski" jednak przyniósł Słowackiemu uznanie, można było się z nim nie zgadzać, ale nie można było odmówić mu talentu.

"Z płaczem mówiła: jak w dębową szef

Wlazła przed wrogów okrutnych pogonią

Jakie tam miało być z niej auto-da-fe,

Jak nie pamiętał nikt i nie dbał o nią -

( O! Horror trzeci rym jest na żyrafę!

Muzy żałośnie łzy nade mną ronią.

Bo Muzy wiedzą, jakie do łez prawo

Ma wieszcz piszący poemat oktawą.)"

("Beniowski", pieśń III)

Potem wrócił do pisania kolejnych pieśni "Beniowskiego".

Towiańszczyzna

Towiański - mistyk?, prorok? filozof? w każdym razie postać tajemnicza, założyciel stowarzyszenia głoszącego rychłe wyzwolenie, choć bez precyzowania okoliczności. Wyjątkowa osobowość Towiańskiego i atrakcyjność głoszonych przez niego poglądów przyciągała do niego wielu ludzi. Wierzono mu jak prorokowi. Do grona towiańczyków należał m. in. Mickiewicz, dał się wciągnąć i Słowacki. Ta nowa znajomość i ten system są dla Słowackiego inspiracją, zmienia się, nie chce być rozpieszczonym dandysem, zmienia też program poetycki. Dość poetyczności, dość mrzonek i wyobrażeń, liczy się czyn, realia, życie samo ("Genesis z Ducha"). Towianizm nim zawładnął, matka nie bardzo rozumiała jego listy.

Rożnie potniej osadzano Towiańskiego, oskarżano go nawet, że jest carskim wysłannikiem, a towiańczykom zarzucano, że się zaprzedali Rosji. Faktem jest, że zakazywał swoim wyznawcom pisać. Potrzebowali energii , by umocnić ducha (filozofia genezyjska, ujmuje świat jako nieustanną pracę ducha w formach materialnych- temat na osobny wykład).

Słowacki się wyłamuje, na podstawie filozofii genezyjskiej formułuje swoja własną filozofie dziejów, a w 1843 roku pisze "Księdza Marka". Jednocześnie podupada na zdrowiu. Wyjeżdża nad ocean, choć lekarze nie polecają morza gruźlikom. 1 października wraca do Paryża i pozwala sobie krytykować przed innymi braćmi Towiańskiego, jego założenia i ślepą wiarę z jaką wszyscy mu służą. Tak się skończyło jego uczestnictwo w Kole. Potem próbował jeszcze stworzyć opozycję przeciągnąć braci na swoją stronę. Wraca do pisania, powstaje wówczas "Sen srebrny Salomei".

Styl poetycki Słowackiego zaczęła się zmieniać, pogłębiała się jego prostota i surowość. Zbliżał się coraz bardziej do ludu, nie traktując go jako igraszki, poetyckiego ozdobnika, jego poglądy były naprawdę demokratyczne. Chłop polski stał się przedmiotem idealizacji, niewinną istota czekającą na zbawienie. Po przeczytaniu "Psalmów przyszłości" popadł w konflikt ideowy z Krasińskim, który bronił szlachty.

W 1848 roku spotyka się z matka we Wrocławiu, tam odnalazła go policja, musiał opuścić miasto, wraca do Drezna. W lipcu znów przybył do Paryża, poświęcił się całkowicie rapsodom "Króla - Ducha". Stał się nieufny i zamknięty w sobie, pisywał listy, ale unikał towarzystwa. Kiedy czuł się lepiej, planował kolejne podróże. Ale to były tylko chwile lepszego samopoczucie, ogólny stan zdrowia się pogarszał.

3 kwietnia 1849 roku Juliusz Słowacki nie wstał z łóżka, leżąc, czekał na śmierć. Przyszła przed godzina czwarta po południu.

"Ale przeze mnie ta ojczyzna wzrosła,

nazwiska nawet przeze mnie dostała;

i pchnięciem mego skrwawionego wiosła

dotychczas idzie: Polska - na ból - skała…"

("Król - Duch")