Dodaj do listy

Aleksander Wielopolski - Zdrajca czy patriota?

Aleksander Wielopolski, hrabia, margrabia Gonzaga Myszkowski, urodził się 13 III 1803 r. w Sędziejowicach. Studiował prawo i filozofię w Warszawie , Paryżu i Getyndze (Niemcy). Opinii publicznej naraził się już w czasie procesu o unieważnienie podziału ordynacji Myszkowskich. Sprawa ciągnęła się kilkanaście lat, w tym czasie Aleksander Aleksander Homer Iliada, bohater drugoplanowy; Parys
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
Wielkopolski dał się poznać jako człowiek bardzo uparty, zacięty i pieniacz. W czasie powstania listopadowego należał do członków Towarzystwa Obywatelskiego, którzy bronili konstytucji Królestwa Polskiego. Został wybrany posłem i z ramienia Rządu Narodowego udał się z misja dyplomatyczną do Londynu. Był pod silnym wrażeniem rzezi galicyjskiej (1846), wtedy to wystosował słynny list otwarty do księcia Metternicha, w którym jako polski szlachcic oskarżał austriacką biurokrację o wybuch powstania. Jednocześnie deklarował się jako zwolennik współpracy z Rosją przeciwko "germanom". Wielkopolski nie ukrywał swoich sympatii prorosyjskich, opowiadał się za władzą cara, uważając go za najlepszą gwarancję ładu społecznego i politycznego. Jako lojalny poddany cara Aleksandra II został mianowany naczelnikiem Rządu Cywilnego. Piastując wysoki urząd, miał możliwość dokonywania zmian na ziemiach polskich. Jego inicjatywa objęła m.in. utworzenie stronnictwa konserwatywnego w Galicji, założenie "Czasu", zniesienie Delegacji Miejskiej, rozwiązanie Towarzystwa Rolniczego. Jego działalność budziła mieszane emocje, z jednej strony dokonywał doniosłych reform: otworzył Szkołę Główną w Warszawie, nadając jej status uczelni wyższej, doprowadził do zniesienia pańszczyzny i przywrócenia samorządów lokalnych, z drugiej zaś strony żądał by społeczeństwo polskie uznało zwierzchność cara i państwowość rosyjską. Negatywne nastawienie społeczeństwa do jego osoby pogłębiło się jeszcze ze względu na aferę, jaką rozgorzała po śmierci jego przyjaciela, K. Świdzińskiego, kiedy to Wielkopolski przywłaszczył sobie jego zbiory biblioteczne, umieszczając je w swojej posiadłości w Chrobrzu. W Polsce nie miał zbyt wielu zwolenników, poróżnił się nawet z rosyjskimi władzami w Warszawie. W 1861 roku wyjechał do Petersburga, by tam umocnić swoje stanowisko, latem 1862 r. wrócił do Królestwa, otoczony dworem zwolenników i mocniejszy o rosyjskie poparcie. To posunięcie wywołało silne niezadowolenie opozycji, zorganizowano nawet dwa zamachy na jego życie. W odwecie Aleksander Wielkopolski wynegocjował z władzami rosyjskimi tzw. brankę, czyli pobór rekruta. Całe przedsięwzięcie było niezgodne z obowiązującym prawem, ponadto Wielkopolski sam preparował listy poborowe, tak by znalazły się tam nazwiska przedstawicieli szlachty współpracującej z podziemiem. Brankę miano przeprowadzić w nocy z 14 na 15 stycznia. Zimowy termin poboru miał utrudnić ewentualne ucieczki. A jednak wielu z tych, którzy znaleźli się na liście zdecydowało się zbiec i ukryć w lasach. Sytuacja wymagała szybkich działań, Komitet Centralny Narodowy zdecydował o natychmiastowym rozpoczęciu działania militarnych. Tak doszło do wybuchu powstania, które pozbawiło Wielkopolskiego władzy i zniweczyło plany jego polityki. 16 VII 1863 roku opuścił ziemie Królestwa i wyjechał za granicę. Resztę swojego życia spędził na przymusowej bezczynności w Dreźnie. Zmarł 30 XII 1877 r.

Aleksander Wielopolski jest postacią kontrowersyjną, chciał uszczęśliwić swój kraj i społeczeństwo, ale nie umiał z nim współpracować, nie rozumiał też jego potrzeb i dążeń. Były to próby wprowadzenia dobrobytu za wszelka cenę, pragnął szczęśliwego społeczeństwa, a jednocześnie był do niego wrogo sceptycznie nastawiony. Emocje, jakie budził w współczesnych też były ambiwalentne, postrzegano go jako człowieka o silnej woli i jasnych zamierzeniach, a jednocześnie budził antypatię, był szorstki, drażnił rozmówców i odznaczał się brakiem taktu. Dążył do władzy, lecz sukcesy polityczne separowały go od ludzi, rodząc w nim poczucie osamotnienia. Jednak najtrudniejsze były dla niego ostatnie lata życia, gdy widział upadek swoich działań i nie mógł już wpływać na losy polityki. Najgorzej znosił bezczynność.