Dodaj do listy

Matka Teresa z Kalkuty

(1910 - 1997)

BIOGRAFIA

Dom rodzinny

Dziś wszyscy znają ja jako Matkę Teresę z Kalkuty, ale to imię przyjęła później, na początku…

Mała Agnieszka Agnieszka M. Hłasko Ósmy dzień tygodnia, bohaterka główna; studentka filozofii, dziewczyna Piotra
Wygląd: Młoda dziewczyna, niewiele informacji w utworze
Życiorys: Pochodzi z rodziny robotniczej....
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
Ganxhe - Bojaxhiu (czyt. Ganż Bojadżiu) urodziła się miasteczku Skopje (wówczas należało ono do Serbii, dziś jest stolicą Macedonii) 26 sierpnia 1910 r. Była trzecim dzieckiem, państwa Koli (co, po polsku brzmiałoby Mikołaja) i Drane Bojaxhiu. Rodzice Agnieszki pochodzili z Albanii. Ojciec był potomkiem zamożnej kupieckiej rodziny z Prizren w Kosowie. Sam również zajmował się handlem i przemysłem budowlanym, przeniósł się do Skopje, ponieważ wówczas stanowiło ono ważny ośrodek kupiecki. Tam kupił dom i osiadł na stałe. I choć interesy zmuszały go do częstych podróży po Europie, był silnie związany ze swoim miastem, był członkiem miejskiej rady zaangażowanym w rozwój teatru i działalność kościoła. Czuł się Albańczykiem, jego aktywność polityczna dotyczyła wspierania działań na rzecz niepodległej Albanii. Jego poglądy polityczne nie były w Serbii zbyt popularne. Kola Bojaxhiu był człowiekiem otwartym i towarzyskim, chętnie przyjmował u siebie dostojników i biedaków. Uczył dzieci Dzieci Z. Nałkowska Medaliony - Dorośli i dzieci w Oświęcimiu, bohaterowie autentyczni; dzieci przybywające do Oświęcimia nie miały wielkich szans przetrwania. Mniejsze i słabsze natychmiast kierowano... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum miłości do bliźnich, zwykł im mawiać: "moje dzieci, nie bierzcie do ust nawet kęsa, jeśli wcześniej nie podzielicie się z innymi". Bardzo kochał swoje dzieci, ale był dla nich surowy i wymagający. Zmarł, kiedy jego najmłodsza córka, Agnieszka miła zaledwie 9 lat ( w 1919 r.) Niektórzy twierdzili, że został otruty przez przeciwników politycznych.

Matka Drane Bojaxhiu widziała swoją rolę głownie w opiekowaniu się ogniskiem domowym. Chciała być żoną i matką. Niemal cały czas spędzała w domu, zajmowała się codziennymi obowiązkami: gotowaniem, praniem, sprzątaniem, szyciem itp., ale kiedy tylko mąż miał wrócić z pracy, przebierała się w czystą suknię i wraz z dziećmi, które też musiały wyglądać schludnie czekała na powrót małżonka. Podobnie jak on wspierała biednych, dzieląc się z nimi jedzeniem, rozdając im ubrania, które szyła i wspierając datkami. Była osobą silnie wierzącą i tej wiary uczyła dzieci. Wpajała im zasady chrześcijańskiej moralności, nakazującej miłość Boga i bliźniego. uczyła dzieci wiary i czynnej miłości, życia chrześcijańskiego popartego czynami miłosierdzia. Po śmierci męża znalazła się w trudnej sytuacji, jednak okazała się kobietą silna i zdecydowaną. I choć jej sytuacja materialna znacznie się pogorszyła, nadal pomagała ubogim. Nie była sama, miała troje dzieci: dwie córki 15-letnią i 9-letną oraz 12-letniego syna, które wspierały się wzajemnie. O trzy lata starszy brat Lazer bardzo kochał obie siostry, wspominając po latach ich wspólne dzieciństwo, mówił o Agnieszce, że była bardzo spokojnym, posłusznym dzieckiem. Jej sposób bycia ujmował ludzi, a jej pobożność, dała się zauważyć już w najmłodszych latach.

"Tak więc podwaliny przyszłego apostolatu Agnieszki kształtowały się pod wpływem pobożnej matki i jej przywiązania do wartości niematerialnych: Życzliwości, hojności oraz współczucia dla ubogich i słabych".

"Modlitwa stanowiła integralną część ich życia rodzinnego. Codziennie wieczorem zbierali się na wspólną modlitwę, a regularne odwiedzanie miejscowego kościoła było dla nich ogromnym duchowym oparciem".

Edukacja

Pierwsze lekcje Agnieszka Ganxhe - Bojaxhiu pobierała w przyklasztornej szkole, potem uczęszczała do szkoły państwowej. Lubiła muzykę, uczyła się grać na mandolinie, razem z siostra Agą z zapałem śpiewały w chórze parafialnym przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wyróżniała się dużymi zdolnościami organizatorskimi, świetnie potrafiła działać w różnych akcjach i motywować do tego innych. Posiadała wszechstronne zdolności, okazała się dobra nauczycielką dla swoich rówieśników, obiecującą pisarką i zdolna miłośniczką muzyki. Próbowała swoich sił w liryce i epice- kilka z jej felietonów zostało opublikowanych w miejscowej prasie. Jej pierwsze marzenia o przyszłości wiązały się z karierą literacka i muzyczną. Potem pojawiło się powołanie

Losy rodziny

W 1928 r. opuściła dom rodzinny, do którego nie było jej dane wrócić już nigdy. Matka i siostra zamieszkały w Tiranie, po wojnie miasto zostało odcięte od wolnego świata przez panujący tam reżim komunistyczny. Jej brat Lazer, posiadający już wówczas swoja rodzinę, osiedlił się z żona i córka we Włoszech. wyemigrował z żoną i córką do Włoch. Matka Teresa w krótkim czasie straciła całą rodzinę. W 1970 r. dowiedziała się z listu od siostry, ze ich matka jest ciężko chora. Niestety niesprzyjająca sytuacja polityczna uniemożliwiła jej ostatnie spotkanie. Matka i siostra mimo starań nie otrzymały wiz i nie mogły opuścić Albanii. Matka Teresa nie mogła do nich pojechać, ponieważ istniało realne zagrożenie, ze jeśli raz przekroczy granice, nie będzie już mogła wrócić do Kalkuty. Dodatkowo przygnębiała ja myśl, że matka i siostra borykają się z trudna sytuacją materialną. Choroba Choroba występuje wtedy, gdy bodźce zewnętrzne są zbyt silne lub działają zbyt długo, przy równoczesnym zmniejszaniu się zdolności przystosowania organizmu.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
matki zakończyła się śmiercią w 1972 r. , Matka Teresa przebywała w Kalkucie, wiadomość otrzymała listownie. Rok później zaskoczyła ją wiadomość o śmierci siostry. Kolejna strata dotknęła ja w 1981 r., kiedy to zginął jej brat.

Powołanie

"Byłam jeszcze mała, miałam dwanaście łat, gdy po raz pierwszy zapragnęłam całkowicie należeć do Boga" - wspominała Matka Teresa. Jednak jej droga nie prosta. Pewna swego powołania nie wiedziała, jak będzie je realizować. Początkowo pragnęła wstąpić do klasztoru i oddać się modlitwie i kontemplacji. Myśl o działalności misyjnej przyszła później. Wpływ na jej wybór miał ojciec Jambrekowic - jezuita propagujący idee misyjne w parafii Skopje. Gorący zwolennik działalności misyjnej Towarzystwa Jezusowego. Podczas kazań z zapałem czytał swym parafianom listy misjonarzy z Kalkuty. Praca wśród biedoty, w trudnych warunkach, była bardzo ciężka i niebezpieczna, ale dawała radość i satysfakcję. Słuchająca tych listów Agnieszka Bojaxhiu zrozumiałą swoje powołanie, wybrała drogę trudną i zaszczytną - zapragnęła być misjonarką. Ta decyzja nie była prosta ani oczywista. Burzyła jej wcześniejsze plany dotyczące kariery, rozwijania swoich zdolności pisarskich i muzycznych, wymagała też rezygnacji z założenia własnej rodziny. To chyba było dla niej najtrudniejsze wyzwanie

W zakonie

Mając lat 18, (1928 r.) została przyjęta do Zgromadzenia Sióstr Loretanek. Wiedziała o nim tyle, ile zdołała przeczytać i usłyszeć z relacji księży jezuitów. Głowna siedzibą zakonu był klasztor Klasztor zgromadzenie zakonne, a także budynek (lub kompleks budynków), w którym wspólnie zamieszkują zakonnicy lub zakonnice danej reguły zakonnej. Klasztory są charakterystyczne dla większości wyznań chrześcijańskich... Czytaj dalej Słownik historyczny w Irlandii, siostry loretanki zajmowały się przede wszystkim kształceniem pedagogicznym przyszłego personelu elitarnych indyjskich szkół. 26 września 1928 roku Agnieszka Bojaxhiu wsiadła do pociągu i wyruszyła do klasztoru w Rathfarnham koło Dublina, który stanowił macierzystą siedzibę Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. W czasie półrocznego pobytu w klasztorze uczyła się języka angielskiego. 12 października 1928 r. rozpoczęła postulat, a wiec pierwszą fazę życia zakonnego. Przybrała wówczas nowe imię - Maria Maria A. Malczewski Maria, bohaterka główna i tytułowa; córka Miecznika. Wcześnie straciła matkę, bardzo kocha ojca. Zakochana z wzajemnością w Wacławie, jest wierną i cierpliwą żoną. Bardzo tęskni,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum Teresa od Dzieciątka Jezus. Wybrała je ze względu na szacunek, jakim darzyła św. Teresy z Lisieux. Jej patronka przypominała o konieczności zachowania wierności w małych sprawach.

1 grudnia tego samego roku wyruszyła w rejs do Indii, które wtedy stanowiły brytyjską kolonię. Do Kalkuty dotarła 6 stycznia 1929 r. A 23 maja 1929 r. wkroczyła w kolejny etap życia w zakonie - nowicjat. Po dwóch latach (24 maja 1931 r.) mogła już złożyć czasowe śluby posłuszeństwa, ubóstwa i czystości. Jednocześnie rozpoczęła pracę jako nauczycielka w zamożnej dzielnicy Kalkuty. W przyklasztornej szkole prowadzonej przez siostry loretanki uczyła historii i geografii. Uczyła też dziewczęta pochodzące z rozbitych rodzin lub całkowicie pozbawione rodziców, często biedne i zaniedbane. Mimo ciężkich warunków lubiła swoja pracę, ponieważ widziała, jak bardzo jest potrzebna, szczególnie tym ubogim dzieciom. 24 maja 1937 r., po dziewięciu latach pobytu w zakonie złożyła śluby wieczyste. W 1939 r. wybuchła druga wojna światowa, jednak loretanki nadal prowadziły swoja działalność edukacyjną. Siostra Teresa została dyrektorką szkoły. W wojna dała się we znaki wszystkim, w 1943 r. w Indiach narastał głód, jego żniwo przybierało straszne rozmiary, pięć milionów ludzi zmarło w samym Bengalu. Wielu uchodźców kierowało się do Kalkuty, choć była ona gnębiona nalotami bombowymi. Wiele placówek trzeba było przeorganizować na szpitale i punkty pierwszej pomocy. Matka Teresa urządziła w szkole szpital, a siostry opiekowały się rannymi, mimo to w murach szkoły nadal przebywało wielu uczniów. Kiedy w Europie oficjalne działania wojenne już ustały, na ulicach Kalkuty wciąż toczyły się ostre starcia Brytyjczyków i walczących o niepodległość Hindusów. W 1946 r. sytuacja w Kalkucie nadal była wojenna, brakowało jedzenia lekarstw, a przybywało chorych i bezdomnych. Siostra Teresa czuła się odpowiedzialna za wszystkich, którzy przebywali w murach szkoły, sama często wyruszała na ulice w celu zdobycia dla nich jedzenia i innych niezbędnych do życia środków. Niestety, od dzieciństwa wątła i chorowita, w tak trudnej sytuacji zachorowała na gruźlicę. Zły stan zdrowia uniemożliwił jej kontynuowanie pracy w szkole, musiała opuścić Kalkutę i wyjechać do miejscowości Darjeeling, leżącej u podnóża Himalajów.

DZIAŁALNOŚĆ

"Powołanie w powołaniu"

"Powołanie w powołaniu" - tak sama określiła to, co przeżyła w czasie tej podróży. Jadąc pociągiem do Darjeeling 10 września 1946 r., odkryła swoja dalszą drogę. Wewnętrzny głos, będący głosem Boga, kazał jej porzucić wcześniejsze plany, zostawić wszystko i zamieszkać wśród najuboższych. Zrozumiała, że jej powołaniem jest służba najbardziej potrzebującym, że musi zamieszkać wśród nędzarzy i trędowatych, by wskazywać im drogę i dawać nadzieję.

"Miałam opuścić klasztor i pomagać biednym, żyjąc pośród nich, lecz dotrzymać ślubów; założyć nowe zgromadzenie pracując w duchu ubóstwa i radości na rzecz najbiedniejszych z biednych, mieszkających w dzielnicach nędzy. To był Jego rozkaz. Wiedziałam, do kogo należę, ale nie wiedziałam, jak się do tego zabrać" - pisała we wspomnieniach.

W październiku wróciła jeszcze do klasztoru sióstr loretanek, ale jej myśli krążyły wokół nowego zadania, jakie otrzymała od Boga. Początkowo władze kościelne odmówiły jej wystąpienia z klasztoru, decyzją arcybiskupa przeniesiono ją do Asansol, miejscowości położonej ok. trzy godziny drogi od Kalkuty. Zdaniem arcybiskupa, takie posunięcia wymagały próby czasu, uznał on, że jeśli istotnie jest to plan Boży, przetrwa i zostanie zrealizowany. Tymczasem Siostra Teresa wróciła do swoich zajęć związanych z edukacja, uczyła, prowadziła spotkania przygotowujące dzieci do Pierwszej Komunii, a przy tym uprawiała ogród. Tak upłynęło pięć miesięcy, po czym ponownie przeniesiono ją do Kalkuty. W końcu próba czasu dobiegła końca, arcybiskup Arcybiskup dostojnik kościelny stojący na czele archidiecezji.
Czytaj dalej Słownik wyrazów obcych
ponownie rozpatrzył sprawę i zezwolił jej na ponowne ubieganie się o zgodę na opuszczenie zakonu. Sprawy formalne również stanowiły próbę czasu, lutym prośba została przesłana do Stolicy Apostolskiej, a rozpatrzona - tym razem pozytywnie - dopiero w lipcu. Siostra Teresa mogła opuścić klasztor, ale tylko na rok, po tym czasie miała ponownie zwrócić się do władz kościelnych w tej sprawie.

Misjonarka Miłości

"Matka Teresa zamierzała założyć zgromadzenie, którego członkinie żyłyby tak samo jak indyjscy nędzarze. Uważała, że i ona, i inne dziewczęta powinny żyć, ubierać się i jeść jak najbiedniejsi z biednych - pielęgnowani, karmieni i ubierani przez nie jak cierpiący Chrystus".

Siostra Teresa była zdecydowana, zaczęła od nabycia trzech sari z najtańszego materiału. Wybrała biały kolor tkaniny, z niebieskimi obszyciami - niebieskimi, bo to kolor Najświętszej Maryi Panny. 16 sierpnia 1948 r. włożyła jedno ze swoich sari, które potem stały się tak dobrze znane na całym świecie i zgodnie z powołaniem opuściła zakon. Najpierw pojechała do Patny, gdzie u sióstr misji medycznej, pracujących przy szpitalu Świętej Rodziny, uczyła się pielęgniarstwa. Tak "uzbrojona" po kilku tygodniach wróciła do Kalkuty. Zamieszkała w skromnym pokoiku przy domu Św. Józefa. Dom ten prowadziły małe siostry ubogie, ich styl życia pasował do idei, którą pragnęła realizować Sistra Teresa. Każdego dnia odwiedzała najbiedniejszych, żyjących w slumsach w dzielnicy Motijhil. Przez 18 lat mieszkała w pobliżu tego miejsca, pracując w szkole, ale dopiero teraz była pewna, że odnalazła swoją właściwą posługę. Zaczęła od założenia szkoły dla najbiedniejszych dzieci. Na początku ta działalność nie miała wiele wspólnego ze szkołą, przypominała raczej przytułek. Siostra Teresa opiekowała się swoimi uczniami, a miała ich 21, myła te dzieci, w miarę możliwości, karmiła i uczyła mając patyk za kredę i błoto za tablicę. W końcu zdołała wynająć dwie szopy, jedna służyła za szkołę a druga za schronienie dla chorych.

Początkowo była sama, ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum próbowali jej pomagać, ale zadanie, jakie sobie wyznaczyła wymagało ogromnych sił. W marcu 1949 r. dołączyły do niej inne siostry, dawne uczennice, które teraz też pragnęły iść za jej przykładem. Cel wyznaczały im słowa Ewangelii wg św. Mateusza: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie żeście uczynili". Siostry złączyły swoje siły w dziele niesienia pomocy, ale formalnie nie stanowiły jeszcze wspólnoty w ramach kościoła. Chcąc stworzyć oficjalne zgromadzenie zakonne, siostra Teresa musiała uzyskać zgodę papieża. Sama napisała regułę, opierając się głównie na statucie loretanek i jezuitów. Za najważniejsze cele przyjęła modlitwę i pracę. W 1950 r. papież Pius XII oficjalnie uznał Zgromadzenie Misjonarek Miłości. W dekrecie powołującym nowe zgromadzenie napisano: "Osoby wstępujące do niniejszego instytutu, postanawiają poświęcić się niestrudzonemu wyszukiwaniu w miastach i wioskach, nawet w najnędzniejszych okolicach ludzi najuboższych, opuszczonych, chorych, kalekich, umierających; wytrwałej trosce o nich i nauczaniu wiary chrześcijańskiej, jak też żarliwym staraniom, by ich nawrócić i uświęcić […]. Także wykonywaniu innych podobnych prac i posług apostolskich, jakkolwiek niskie czy skromne mogłyby się one wydawać"

Zmysł organizatorski matki Teresy sprawdził się po raz kolejny. Już w 1953 r. zakon przeniósł się do nowej siedziby przy Lower Circular Road 54 A, która stała się macierzystym domem Misjonarek Miłości.

Reguła nakazywała siostrom życie w ubóstwie. Wystarczało im, że miały swoje bawełniane sari, habity, jedną parę sandałów, parasol, cienki siennik i metalowe wiadro do prania. Oprócz tego posiadały tylko przypięty na lewym ramieniu krzyż i różaniec. Matka przełożona uczyła je żebrać, chodziły wiec pośród zamożniejszych domów i prosiły o zbywające jedzenie. Żyły wyjątkowo skromnie, całe otrzymane jedzenie musiały oddawać ubogim, matka Teresa narzuciła im bardzo surowe reguły, mogły przyjmować dla siebie tylko szklankę wody, nie mogły spać poza zakonem, zabroniła im także przyjmować niczego, oprócz najprostszych i najpotrzebniejszych rzeczy. Powtarzała, że w sprawach finansowych trzeba ufać Bogu, trzeba się zdać na jego dobroć, siostry nie przyjmowały więc pralek, dywanów ani innych przedmiotów "zbytku". Z czasem matka Teresa zrobiła jedno małe ustępstwo, zezwalając Misjonarkom na spożywanie posiłków w trakcie spotkań z duchownymi oraz w swych rodzinnych domach. Mimo surowej reguły, pojawiały się kolejne kobiety, powołane do służby najbiedniejszym. Pierwsze śluby odbyły się sióstr roku 1953 w rzymskokatolickiej katedrze w Kalkucie. Wtedy też śluby wieczyste według nowej reguły, spisanej przez siebie złożyła, Matka Teresa.

Działalność Zgromadzenia

Matka Teresa utworzyła placówkę, nazwaną Nirmal Hridaj , co oznacza Dom Czystego Serca. Był to dom dla umierających, oczywiście, udzielano tam pomocy medycznej, ale większość osób, które tam trafiały, nie miało już szans na przeżycie, pragnęli tylko godnej śmierci. Otaczano ich więc miłością i szacunkiem, by mogli odejść w pokoju. Potem powstał Sisu Baran, dom dla sierot, dla dzieci opuszczonych, znajdowanych przez siostry na ulicy. Porzucone i bezbronne odnajdowały tu opiekę i szansę na lepszą przyszłość. Misjonarki dawały im lekcje, starały się, by ich wychowankowie mogli samodzielnie rozpocząć życie.

Kolejną placówkę powołano w Titlagarh w marcu 1959 r., siostry zorganizowały tu oazę, miejsce schronienia dla ludzi chorych na trąd. Wówczas ta choroba budziła ogromny strach, ludzie unikali chorych, uważali ich za "nieczystych", bali się im pomagać, żeby się nie zarazić. Wielu przypadkom można by zaradzić, gdyby nie brak jedzenia i gdyby istniała wystarczająca opieka lekarska. W samej Kalkucie i okolicach przebywało wtedy 30 000 trędowatych. Misjonarki Miłości chciały pomagać tym najbardziej potrzebującym, niewątpliwie trędowaci potrzebowali ich opieki, siostry były dla nich pielęgniarkami i lekarzami dusz, wspierały duchowo, pomagały odzyskać szacunek do siebie, odnaleźć sens w każdym ludzkim życiu. Dlatego założyły Sanri Nagar - Miasto Pokoju. Nie było to proste zadanie, a jednak mogło dawać radość: "Kiedy dotykam ich cuchnących ran, wiem, że dotykam samego Chrystusa, Tego, którego przyjmuję w Komunii Świętej pod postacią chleba. Świadomość ta dodaje mi wiele sil. Jestem przekonana, że nie mogłabym czynić tego wszystkiego, co czynię, jeżeli nie wierzyłabym, że dotykam samego Jezusa ukrytego pod postacią człowieka trędowatego".

Z wiadrem w Świat

Dziesięć pierwszych lat działalności zakonu ograniczało się do granic diecezji kalkuckiej. W 1959 r. misja Matki Teresy objęła całe Indie, a od 1965 r., kiedy to z rąk Pawła VI otrzymały prawa papieskie, na cały świat. Misjonarki Miłości szybko podróżowały do wszystkich miejsc, gdzie potrzebowali ich chorzy i ubodzy. Za cały majątek miały jedno wiadro (lub pudełko), w którym mieściły wszystko, co było im niezbędne do życia. Pierwsza zagraniczna placówka, tj. powstała poza granicami Indii została utworzona w Wenezueli w lipcu 1965 r. działalność Misjonarek na nowym terenie obejmowała stare obowiązki: pielęgnowały chorych, wspierały biednych, uczyły dzieci, przygotowując je do sakramentów Pierwszej Komunii i bierzmowania. W 1968 r., doceniając wielkość ich zasług, papież Pawła VI zwrócił się do Matki Teresy z prośbą o utworzenie podobnego ośrodka opieki w samym Rzymie. Powstał wtedy w biednej dzielnicy imigrantów z Sycylii i Sardynii dom dla ubogich. Jednocześnie działalność zgromadzenia dotarła do Afryki (Tanzania) i Australii a dwa lata później także do Jerozolimy i Londynu.

Podróże

"Początkowo siostry były troskliwie wychowywane i kształtowane dzięki osobistemu przykładowi Matki, gdy patrzyły, jak obmywała rany, szorowała podłogi i tuliła do serca niemowlęta, promieniując przy tym niewyczerpaną energią, czułością i radością. Teraz odwiedzała różne domy tak często, jak tylko mogła i usiłowała jeszcze do nich pisać, choć coraz częściej przepraszając, że nie uczyniła tego wcześniej […]. Dużymi, okrągłymi literami pisała krótkie listy i notatki, będące później źródłem natchnienia i przewodnikiem dla tych sióstr".

Matka Teresa chętnie odwiedzała swoje podopieczne, wspierała je radą, dodawała otuchy do dalszej wytrwałej pracy i przypominała o przestrzeganiu surowych zasad obowiązujących w zakonie. Była bardzo wymagająca, żądała absolutnego ubóstwa, siostry musiały znać angielski, ponieważ był to oficjalny język zakonu, w którym m.in. odprawiano liturgię i roboczy funkcjonujący między siostrami. Rozrastająca się organizacja wymagała przeorganizowania, tak by można nią było sprawnie zarządzać. W 1970 r. Matka przełożona podzieliła istniejące w Indiach domy zakonne na pięć regionów, każdy z nich miał swoją przełożoną regionalną. Taki podział obowiązków umożliwiał jej częstsze podróże, Matka Teresa bardzo chciała uczestniczyć w otwieraniu nowych placówek i wspierać je swoim doświadczeniem w pierwszych dniach istnienia. Do końca roku 1979 zgromadzenie prowadziło działalność w 158 placówkach na całym świecie, liczyło 1187 sióstr związanych ślubami wieczystymi, 411 nowicjuszek (śluby czasowe) i 120 postulantek Rosnąca popularność działalności Misjonarek Miłości wymagała, by założycielka zgromadzenia brała udział w sympozjach i spotkaniach naukowych.

Tempo, w jakim rozwijało się dzieło Matki Teresy, dowodzi, jak bardzo świat potrzebował takiej pomocy. Kolejne placówki wyrastały szybko, w samym tylko roku 1981 powstało 8 nowych ośrodków w Indiach i 17 poza ich granicami. Był to rok szczególny w życiu matki Teresy, ponieważ 24 maja upłynęło pół wieku, odkąd złożyła pierwsze śluby zakonne. Z tej okazji w ponad dwustu domach odprawiono dziękczynne modły za jej powołanie, trud i dalszą działalność. Powodzenie, wręcz sława i uznanie nie zmieniły jej trybu życia. "…nadal potrafiła zakasywać rękawy i porządnie szorować podłogi. Wciąż pracowała wśród ubogich i chorych". Udzielała się publicznie, uważając, że w ten sposób może otworzyć świat na potrzeby tych najbardziej potrzebujących. Sława przyciąga pieniądze, a ona potrzebowała ich dla ubogich.

Nędza duchowa

Podczas gdy na całym świecie z inicjatywy matki Teresy powstawały kolejne ośrodki pomocy dla najuboższych, dla ludzi, którzy nie mieli co jeść, umierali , nie mając opieki medycznej ani dachu nad głową w wielkich i bogatych miastach brakowało strawy duchowej. Ludzie żyjący w dobrobycie cierpieli z powodu samotności, braku nadziei, poczucia bezsensowności życia. Był to kolejny obszar ludzkich potrzeb, na który Matka Teresa nie mogła zostać obojętna. W 1985 r. założyła w Nowym Jorku ośrodek dla mężczyzn chorych na AIDS, nazwany "Darem Miłości". Była to pierwsza tego rodzaju placówka na świecie. W 1985 r. Matka Teresa przyjechała do Chin, pragnąc poszerzyć swą działalność o najbiedniejszych, żyjących w krajach komunistycznych. Wkrótce potem (w latach 1990-1991) pięć nowych domów opieki utworzono na terenie ZSRR (dwa w Moskwie, jeden w Armenii i jeden w Gruzji). W 1990 r. powstał dom pomocy w Rumunii i jeszcze w tym samym roku w Czechosłowacji. A w 1991 r. udało się jej powołać do istnienia placówkę w Albanii, jej ojczyźnie, która kiedyś stanowiła najbiedniejszy kraj bloku komunistycznego.

Swoją opieką objęła też kobiety zmuszane do prostytucji, stwarzając dla nich dom w Bengalu Zachodnim w roku 1991. Matka Teresa miała ogromny wpływ na opinię publiczną, potrafiła mobilizować tysiące ludzi, by służyli innym. Przykład jej ubogiego i heroicznego życia, oddziaływał na innych z ogromną siłą. W Danii ponad 100 000 uczniów odmówiło sobie codziennej szklanki mleka, na rzecz bardziej potrzebujących. Co roku tony żywności i lekarstw trafiały do placówek zgromadzenia, gdzie były rozdawane ubogim i chorym.

Popularność

Jej osoba, jej działalność budziły podziw, zapraszano ją na sympozja, pokazywano w mediach, wiele znanych osób przybywało do Kalkuty, by się z nią spotkać, byli tam m.in. królowa Elżbieta II, Gin Lollobrigida, książę Karol, księżna Anna, księżna Diana. Ona sama powtarzała: "Ja niczego nie robię. To Bóg czyni wszystko. To On posługuje się moim ubóstwem, aby ukazać swoje wielkie bogactwo; moim życiem, aby obdarzać […] swoim Życiem i Swoją wielką Miłością". Jak zawsze mówiła z prostotą i miłością. Nie miała ambicji bycia sławną, pragnęła tylko, jak najlepiej służyć powołaniu i misji, którą otrzymała.

Starość

Już jako dziecko miała wątłe zdrowie, z wiekiem przybywało jej chorób, niedomagań, a ubywało sił. Zachorowała na malarię, która w ciężkich chwilach niezmiennie o sobie przypominała. Traciła wzrok, w wyniku zwyrodnienia kręgów jej sylwetka coraz bardziej się pochylała.. W 1974 r. przeszła atak serca, w 1981 r. wszczepiono jej sztuczny rozrusznik. Procesy starzenia osłabiły jej pamięć i możliwości koncentracji. Męczyły ją drobne kontuzje i poważne choroby ( zapalenie płuc i atak serca w 1991), ale nic nie było w stanie przerwać jej dzieła, zawsze pozostawała wierna wyznawanej idei.

"Odpocznę w Niebie" - mawiała.

Gdy matce Teresie ubywało sił, jej dzieło rosło w siłę

W 1989 r. w zakonie pracowało 3068 sióstr po ślubach, 454 nowicjuszki i 140 kandydatek. Zgromadzenie posiadało 400 domów rozrzuconych w 90 krajach. W dzieło pomocy biednym włączali się też ludzie świeccy, w 1990 r. z zakonem współpracowało już około 3 000 000 osób.

W marcu 1963 r. powstał męski odpowiednik zgromadzenia o podobnej regule - Zgromadzenie Braci Misjonarzy Miłości. Kobiety, czujące powołanie raczej do modlitwy i kontemplacji, od 1970 r. mogły wstępować do Kontemplacyjnego Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości, powstałego w Nowym Jorku. Jednak nie rezygnują one zupełnie z pracy charytatywnej, każdego dnia służą pomocą najuboższym. Jednocześnie powstawały też organizacje, zrzeszające osoby świeckie, które, podobnie jak Misjonarze Miłości, pragną poświęcić swoje życie pomocy innym, nie decydują się jednak na złożenie ślubów.

Tak szeroki zakres działalności zgromadzenia zainicjowanego prze Matkę Teresę wymagał coraz sprawniejszego organizowania środków, początkowo siostry same zbierały datki, ale z czasem konieczne okazało się stworzenie fundacji. W 1969 r. powstało Międzynarodowe Stowarzyszenie Współpracowników Matki Teresy. Jego działalność polega głównie na organizacji pomocy materialnej dla Misjonarek Miłości.

W 1989 r. powołano Stowarzyszenie Świeckich Misjonarzy Miłości, w którym służbę mogą pełnić osoby żyjące w związkach małżeńskich, a także ludzie samotni. Członkowie stowarzyszenia składają co roku cztery Cztery Liczba cztery symbolizuje wszechświat materialny, cztery pory roku, cztery strony świata, cztery kwadry księżyca, cztery wiatry, cztery wieki ludzkości, cztery rzeki Hadesu, cztery konie Apokalipsy,... Czytaj dalej Słownik symboli literackich śluby.

W 1990 r. Matka Teresa chciała zrezygnować z funkcji przełożonej Misjonarek Miłości, jednak kapituła zezwoliła jej na złożenie tego obowiązku dopiero siedem lat później. Matka Teresa miała wówczas już 87 lat, była schorowana i pragnęła spokojnej śmierci, nie chciała się poddać kosztownym zabiegom, uważając, że nie ma prawa korzystać ze " zbytku" na jaki nie mogli sobie pozwolić jej podopieczni. Jedyny argument, jaki był w stanie ja przekonać do podjęcia leczenia, to możliwość kontynuowania pracy.

Matka Teresa zmarła 5 września 1997 r. Uroczystości pogrzebowe odbyły się z wielką pompą. Wielki pogrzeb z udziałem członków rządu i znanych ludzi dziwnie kontrastował ze skromnym życiem Wielkiej Bohaterki.

Bibliografia:

"Matka Teresa" K. Spink

"Matka Teresa. Kiedy modlitwa staje się życiem", R.Huseby.