Dodaj do listy

Prawidłowy rozwój mowy, mechanizm powstawania dźwięków

Czym jest mowa? ludzkość posługuje się mową już od dawna, istnieje wiele mniej lub bardziej skomplikowanych definicji. Można powiedzieć krótko, że jest to układ symboli reprezentujących zjawiska otaczające nas lub dziejące się w nas samych. Mowa służy do przekazywania o nich informacji. Chcąc coś drugiemu człowiekowi dać do zrozumienia, najprościej by było mu dany przedmiot lub zdarzenie Zdarzenie motyw stanowiący elementarny składnik fabuły. Zdarzenia w obrębie fabuły układają się w wątki dotyczące jednej lub kilku postaci. Zdarzenie zmienia sytuację w świecie przedstawionym utworu.
...
Czytaj dalej Słownik terminów literackich
pokazać. Byłoby to jednak dość kłopotliwe, tylko bowiem przedmioty znajdujące się blisko, widoczne, dadzą się pokazać. Symbole mowy reprezentują przedmiot, którego w polu widzenia może nie być. To właśnie jest wielka zdobycz ludzkości, możemy pokazać coś, czego pod ręka nie ma; omówić zdarzenie, którego nie byliśmy świadkiem. Mowa ludzka więc operuje symbolami, a symbol Symbol motyw bądź zespół motywów, pojęć, obrazów, które oprócz znaczenia dosłownego posiadają także znaczenie ukryte - symboliczne. W przeciwieństwie do alegorii, która może być odczytana tylko... Czytaj dalej Słownik terminów literackich to znak, który nie reprezentuje tylko siebie, ale wyraża coś innego, co mu zostało przypisane w wyniku pewnej umowy.

Układ symboli stosowany w ludzkiej mowie jest bardzo skomplikowany, istnieją dwa poziomy tworzenia symboli:

  • abstrahowanie
  • symbolizacja

w celu uświadomienia sobie tej podwójnej struktury rozważymy prosty przykład stołu. Każdy stół na świecie ma w sobie coś charakterystycznego, dzięki czemu jest stołem. Jest to powierzchnia zrobiona z czegoś trwałego, wsparta na czterech nogach, mających odpowiednią wysokość. Siedząc bowiem przy stole, nie chcemy się schylać, by sięgać po przedmioty na nim ustawione.. Charakterystyczne cechy wszystkich podobnych przedmiotów, o podobnym przeznaczeniu, zostają od nich oderwane, mówiąc mrowiąc uczenie - wyabstrahowanie, i w ten sposób tworzy się pojęcie stołu. To pierwszy poziom, czyli abstrahowanie, odrywanie. Pojęcie w ten sposób utworzone zawiera wszystkie cechy charakterystyczne przedmiotu, który w naszym przykładzie jest stołem. Drugi poziom to nadanie temu pojęciu nazwy - jest to tzw. Symbolizacja, tworzymy więc jak gdyby symbol symbolu.

Ludzkość posługuje się mową już od dawna. Historia naszej kuli ziemskiej to miliardy lat. Wśród istot żywych mową artykułowaną posługuje się chyba tylko człowiek. Zwierzęta, a może i rośliny, zapewne w jakiś sposób ze sobą się porozumiewają, jest to jednak bardzo prosty sposób przekazywania informacji. Pies sama intonacja swego szczekania może wyrazić wdzięczność za smaczna kość, którą otrzymał. Mrówki zapewne porozumiewają się pomiędzy sobą, inaczej nie możliwy byłby układ społeczny charakteryzujący mrowisko. Czynią to podobno za pomocą ruchów całego ciała. Uważa się, że człowiek powstał około miliona lat temu. Nie wiemy kiedy zaczął mówić. Jedyne dane wiarygodne to pismo. Możemy tylko przypuszczać, że mowa pojawiła się wcześniej. Faktem jest, że mowa ludzka jest czymś zupełnie nowym w rozwoju życia organicznego na ziemi.

Mechanizm powstawania dźwięków

Dźwięk powstaje w wyniku drgań powietrza przeciskającego się przez tzw. struny głosowe. Organizmy żywe już przed pojawieniem się człowieka używały dźwięków, by coś wyrazić, przekazując je na pewna odległość, nieraz na dość znaczną, co było ważne np. Jako ostrzeżenie. Do artykulacji dźwięków człowiek używa, podobnie jak zwierzęta, narządów, które pierwotnie służą do innych bardziej dla życia ważnych czynności. Mowa jest zjawiskiem późnym w rozwoju ewolucyjnym organizm, w żywych. Natura jest oszczędna i nie buduje nowych narządów dla nowo zdobywanych czynności, najczęściej wykorzystuje juz istniejące, czy chwilowo mniej używane, przystosowując je do danej sytuacji. W ten sposób narząd głosowy, krtań służy pierwotnie do ochrony skrzyżowania drogi pokarmowej z oddechową, czyli sprawuje funkcje ochronną , która uniemożliwia wpadanie kęsów pokarmowych w czasie połykania do tchawicy i oskrzeli, zastał przystosowany do tworzenia głosu.

Jama ustna stanowi początkowy odcinek drogi pokarmowej. W niej pokarm Pokarm związki chemiczne, zarówno organiczne, jak i nieorganiczne, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, pobrane ze środowiska zewnętrznego. autotrofizm, heterotrofizm.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
zostaje rozdrobniony i zwilżony śliną by ułatwić mu przejście do gardła i przełyku. Jama ustna ma więc w związku z tym duży zakres ruchów i możliwość zmiany kształtu, podobnie zresztą jak gardło. Fakt ten został wykorzystany do przetwarzania dźwięków tworzących się w krtani, które przez jamę gardłową i ustną wydobywają się na zewnątrz. Zmiana kształtu tych jam powoduje wytwarzanie się różnych przewężeń i przeszkód na drodze dźwięków krtaniowych. Są one przyczyna różnych przemieszczeń energii akustycznej, co daje zmianę barwy i w ten sposób przyczynia się do tworzenia dźwięków mowy, głosek.

Podstawowymi cegiełkami, z których powstają słowa, są głoski, ze słów z kolei powstają zdania. Czynność mowy rozpanoszyła się w narządach, które służyły pierwotnie do innych, bardziej życiowych ważnych celów. Mowa w ten sposób jest jak gdyby "sublokatorem". Wynikają z tego rozliczne kłopoty i niedogodności. Czynności bowiem podstawowe życiowo ważne, muszą być respektowane, a czynności dodatkowe niejednokrotnie z tego tytułu muszą ponieść szkodę.

Wymagania jakie mowa stawia mięśniom oddechowym, mięśniom krtani i jamy ustnej, są bardzo duże i niejednokrotnie przekraczają one wymagania stawiane przez czynności podstawowe tych narządów. Przede wszystkim chodzi o szybkość wykonywanych ruchów. Nie mniej ważna jest ich precyzja i rytmiczność. Jeżeli uprzytomnimy sobie , że trwa około 2 ½ sekundy i złożone jest z wielu, czasem bardzo się od siebie różniących głosek mowy, które wytwarzane są za pomocą ruchów mięśni niekiedy o dość dużym zakresie, to zdamy sobie sprawę z wymagań stawianych tym narządom.

Głoski mowy następują po sobie przeciętnie z szybkością ok. 8 na sekundę. Każda głoska ma swój charakterystyczny czas, do tego należy wziąć pod uwagę, że poszczególne głoski mowy składają się z niestałych elementów, i że nie ma ustalonego obrazu akustycznego danej głoski. Ich różnice w dużym stopniu zależą od sąsiedztwa, w jakim się znajdują. Utrudnia to oczywiście i ich wytwarzaniu i rozumieniu. Ruchy artykulacyjne muszą więc być szybkie i precyzyjne. Okazało się bowiem, że mięśnie artykulacyjne przygotowują się do mającego nastąpić ruchu już o 6 głosek naprzód, by tym zapewnić sobie precyzje wykonania.

Czynności mówienia jako całość dokonuje się w specjalnie do tego celu przystosowanych ośrodkach mowy w mózgu. Ograniczymy się jedynie do stwierdzenia, że uczuciowy ośrodek mowy - taki, który zajmuje się jej rozumieniem - jest umiejscowiony w płacie skroniowym, zaś ruchowy w płacie czołowym, w dolnej jego części. U ludzi praworęcznych ośrodki mowy zlokalizowane są w lewej półkuli mózgu, u leworęcznych sytuacja jest bardziej skomplikowana i ogólnie można stwierdzić, że w większości przypadków ośrodki te umieszczone są w prawej półkuli mózgu. Pomiędzy tymi ośrodkami istnieją liczne połączenia. Ponadto istnieją jeszcze dodatkowe ośrodki mowy, ośrodki pamięci i podkorowe obszary decydujące o precyzji wypowiedzi. Jak wiec widzimy dość znaczne okolice ośrodkowego układu nerwowego zaangażowane są w procesie mówienia Dlatego też pewna część naukowców zajmuje się tymi zagadnieniami utrzymuje,że mózg działa jako całość w akcie rozumienia i tworzenia mowy, pogląd ten jest pozbawiony pewnych racji. Językoznawca ze Stanów Zjednoczonych badając języki małych grup etnicznych, doszedł do wniosku, że podstawowe zasady gramatyki wszystkich języków istniejących na świecie są w zasadzie podobne. Wynikają one bowiem z reguł budowy ludzkiego organizmu. Stąd nie daleko juz do wnioski, że i zaburzenia mowy spotykane w poszczególnych grupach językowych są podobne. Co zresztą potwierdzają obserwacje logopedów i foniatrów z całego świata. Uczony ten wysunął bardzo interesującą hipotezę, że małe dziecko - słysząc mowę otoczenia - poznać musi nie tylko odpowiednia liczbę słów i umieć przyporządkować nazwę poszczególnym przedmiotom czy zdarzeniom, lecz jeszcze oczywiście intuicje, poznać reguły gramatyczne stosowane w danym języku. Zdania bowiem są czymś więcej niż tylko uszeregowaniem słów. Dziecko poznawszy te reguły jest w stanie wypowiedzieć zdania, których jeszcze nie słyszało. Jest to tak zwany twórczy, generatywny charakter małego dziecka. Wszystkie te uwagi maja nam uzmysłowić fakt niezwykle skomplikowanej czynności jaka jest mowa. Zależy ona od sprawnej działalności wielu układów i różne czynniki mogą wpływać na jej rozwój.