| Strony maszynopisu (a4): |
2,9 |
| Strony rękopisu (a5): |
7,1 |
| Ocena nauczyciela |
 |
| Komentarz nauczyciela: |
poprawne opracowanie, ładny styl |
| Średnia ilość gwiazdek: |
3,34 |
| pdst. |
gimn. |
liceum |
studia |
|
wybierz szkołę aby ograniczyć ilość wyników |
|
|
|
|
|
|
|
|
Polecamy profesjonalne i pełne opracowania lektur - jakość gwarantuje Wydawnictwo GREG
"Credo" Antoniego Słonimskiego i "Znad ciemnej rzeki" Leopolda Staffa - analiza porównawcza
Słonimski to poeta związany z literacką grupą Skamandra, tworzącą w
okresie XX-lecia międzywojennego. Formacja ta wywarła ogromny wpływ
na kulturę poetycką epoki, kreując trendy i wzorce. Skamandryci
opowiadali się jednocześnie za tradycją, odrzucając
narodowo-wyzwoleńczy etos romantyczny. Dążyli do względnej
wolności, buntowali się przeciw koncepcji poezji wysokiej,
inspiracji szukali w codzienności, dosłowności powszedniości
nawet, nie stronili od języka potocznego. Staff z kolei został
okrzyknięty "poetą trzech epok"- jego twórczość przypada na okres
Młodej Polski, XX-lecia, jak również czasy powojenne. Nie
przynależał on do Skamandrytów, pracował on w redakcji miesięcznika
"Nowy Przegląd Literatury i Sztuki"w latach 1920-21. Tworzył raczej
w konwencji tradycyjnej, choć uniknął w przeważającej części swej
spuścizny artystycznej manieryzmu, tak widocznego u poetów i
epigonów Młodej Polski.
Tematem obu wierszy jest młodość, jednak o ile Staff przedstawia ją
z punktu widzenia człowieka dojrzałego, a więc w konwencji
wspomnienia, o tyle Słonimski, zgodnie z praktyką Skamandrytów,
pisze coś na kształt manifestu, co widać nawet w łacińskim tytule
wiersza, oznaczającym "wyznanie wiary". O ile zatem utwór "Znad
ciemnej rzeki" zorientowany jest w przeszłość, rozgrywa się w
materii pamięci podmiotu lirycznego, o tyle "Credo" wybiega w
przyszłość, przestrzegając tych, którzy nie umieją z przywilejów i
darów młodości należycie korzystać.
Pierwsza strona "Znad ciemnej rzeki" jest poetyckim nawiązaniem do
pejzażowej twórczości malarzy włoskiego odrodzenia. W kolejnej
pojawiają się obrazy świadczące o typowych błędach młodości,
związanych z porywczością, gwałtownością, a jednocześnie głodem
świata i chęcią poznania go. Co łatwo przewidzieć, następnie
przychodzi czas na wyciszenie, swoistą życiową korektę tej
porywczości, dokonaną pod wpływem pewnych już doświadczeń. Zaznacza
się tu łączące się z dojrzałością poczucie odpowiedzialności za
każdy nawet najgłupszy czyn, jednak wynika ono nie z
zachowawczości, fałszywej mądrości post factum, lecz ze zwykłej
uczciwości. "Lecz nie żałuje, nie żałuje! I wszystko spełniłbym raz
drugi"- mówi podmiot rozkoszując się niejako bogactwem doświadczeń
i wrażeń płynących z młodości, zarówno tych pozytywnych,
konstruktywnych jak i destruktywnych, przykrych. Ostatnia strofa
okazuje się peanem na cześć szaleństw młodości, która jest
"mądrzejsza od mądrości i rozumniejsza od rozumu", choć cały wiersz
utrzymuje nastrój refleksyjny, bardzo osobisty.
Natomiast wiersz Słonimskiego to bezwarunkowa apologia siły, potęgi
młodości. Jest to bez wątpienia najlepszy okres życia człowieka, i
jako taki musi być on należycie przezeń wykorzystany. W tym
dekalogu młodości nie ma miejsca na stonowane myśli, refleksje,
jest to raczej zbiór zasad, głoszonych przez jej wyznawców. To
powoduje, ze w przeciwieństwie do utworu Staffa, podmiot liryczny
wpada w ton mentorski, pouczając, przestrzegając, napominając
młodych, by nie poddawali się cenzurze społecznej, by wystrzegali
się konformizmu, by nie uginali się pod ciężarem oczekiwań
dojrzałych. To dobrze znana mieszanka buntu, marzycielstwa,
bezinteresowności, śmiałości. Druga zwrotka mówi o pogardzie wobec
tych, którzy młodość trawią na zdobywaniu wartości materialnych.
"Kto nie lata jak orły- a stąpa jak lisy!"- przestrzega podmiot.
Lis bowiem w tym porównaniu symbolizuje nie spryt, a chciwość,
małostkowość, podstępność. Młodość zaś nie zna kompromisów, nie
idzie na ustępstwa. "Młodość winna być nagła, ostra jak klinga". W
ostatniej strofie dopiero ten ekspresyjnemu dynamizm przybiera
postać podsumowania. Podmiot świadomy jest, ze młodość nie trwa
wiecznie, prawa natury są nieubłagane, po okresie buntu i
szaleństwa musi nastąpić czas stabilizacji: "Nim przezornej
starości wiek nadejdzie tępy" należy korzystać z wszystkich praw
młodości. Bowiem szybciej niż człowiek myśli orle skrzydła zostaną
złamane lub pokryją się piórem fleminga - symbolizującego dobrobyt
i zleniwienie.
W obu wierszach pojawiają się liczne odniesienia do topiki
literackiej łączącej się z motywem młodości. U Staffa jest to
Kolchida - mitologiczna kraina, cel niebezpiecznej wyprawy
Argonautów po złote runo, która zakończyła się tylko połowicznym
zwycięstwem Jazona, okupionym jednak ogromnymi startami i
cierpieniem załogi. Słonimski z kolei przywołuje innego
literackiego bohatera - dzielnego rycerza hiszpańskiego Don
Kichota, który wsławił się toczonymi pojedynkami z wyobrażonymi
wrogami, będącymi w istocie wiatrakami, stając się symbolem
młodzieńczego marzycielstwa, idealizmu. Na przeciwko tej figury
ustawia on postacie, które opisuje posługując się pogardliwymi
epitetami "brzuch pełny", "wypchana kiesa" itd. Wiosna, jak w całej
twórczości Skamandrytów, stała się synonimem młodości.
Oba utwory , choć podejmują tę samą tematykę, i ostatecznie
przynoszą apoteozę młodości, utrzymane są w zupełnie innym
nastroju, tonacji. Wiersz Staffa jest zdecydowanie refleksyjny i
osobisty, natomiast Słonimski stworzył dynamiczne, ale i w pewnym
sensie powszechne wyznanie wiary w kościele młodości, do którego
wraz ze swoim pokoleniem należał.
Polecamy prace o podobnej tematyce
Polecamy na dziś