Dodaj do listy

Zbrodnia i kara

Charakterystyka bohaterów

Rodion Romanowicz Raskolnikow - 23-letni były student, który porzucił studia z powodu braku środków finansowych. Wszystkie problemy powieści i skupiają się wokół zbrodni, którą on popełnił i kary, jaką zgotowało mu jego sumienie. Czyni to z utworu powieść psychologiczną. Rodion żyje w strasznej nędzy, chodzi w łachmanach, często jest głodny. Jest to przystojny, inteligentny, wrażliwy młodzieniec. Nędza boli go fizycznie i psychicznie. Cierpi z powodu tego, że matka i siostra żyją w biedzie, by on mógł się uczyć. Dotkliwie cierpi, gdy przypuszcza, że siostra chce się poświęcić dla niego i wyjść za mąż za Łużyna. Nie chce do tego dopuścić. Bezradność w beznadziejnej sytuacji podsuwa mu pomysł zbrodni, dokonanej na lichwiarce Aldonie Iwanowej. Traktuje to jako sprawdzian - chce sobie dowieźć, że jest do tego czynu zdolny. Rozum podsuwa mu argumenty, że ma prawo dokonać oczyszczenia społeczeństwa od “jednostki wszawej”, jaką jest, jego zdaniem, stara lichwiarka. Jednocześnie od początku widać, że Rodion jest osobą wrażliwą na ludzką krzywdę i dobrą. Bezinteresownie pomaga dziewczynie nagabywanej na ulicy, wysłuchuje zwierzeń Marmieładowa i współczuje mu, ostatnie kopiejki oddaje jego żonie, opłaca jego pogrzeb.

Zbrodnię planuje drobiazgowo, przygotowuje narzędzie mordu, obserwuje mieszkania Aldony Iwanowy i jej siostry. Jednocześnie w przygotowaniu morderstwa i dokonaniu go znaczną rolę odgrywa przypadek. Gdy pił herbatę w małej traktierni, podsłuchał rozmowę studenta z oficerem o Aldonie, o tym, że źle traktuje i bije swoją siostrę, że jest chciwa i zła. W końcu student Student M. Konopnicka Mendel Gdański, bohater epizodyczny; jest bohaterski, kiedy broni Mendla i jego wnuka przed napaścią antysemitów. Nie kryje swojego oburzenia na niegodziwość swoich rodaków. Gardzi nimi,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum powiedział, że: “by tę przeklętą babę zabił i obrabował” i nie czułby żadnych wyrzutów sumienia. “Zabij ją i weź jej pieniądze, z tym, że następnie z ich pomocą poświęcisz się służbie dla całej ludzkości, dla dobra powszechnego: jak sądzisz, czy tysiące drobnych czynów nie zmażą jednej drobniuteńkiej zbrodni?” - mówił student, a Raskolnikow słuchał tych słów jak własnych myśli.

Przypadek zdecydował, że Raskolnikow dowiedział się, którego dnia Lizawieta wyjdzie w domu, także przypadek pomógł Rodionowi dostać się do domu lichwiarki i opuścić miejsce zbrodni nie będąc zauważonym. Wreszcie przypadek spowodował, że zabił Lizawietę.

Cały czas Rodion przeżywa ogromne napięcia psychiczne, jest w stanie chorobliwego rozdrażnienia przechodzącego prawie w chorobę. Rozum dostarcza argumentów, że może zabić. Swoje argumenty Rodion przedstawił w artykule “O zbrodni…” ogłoszonym w “Słowie Periodycznym” na dwa miesiące przed morderstwem. Podzielił w nim ludzi na “zwykłych” i “niezwykłych”. Niezwykli mają prawo do zbrodni i wykroczeń, do łamania ustalonych norm, które stoją na drodze urzeczywistnienia idei, jakie głoszą. Twierdzi, że tacy ludzie Ludzie J. R. R. Tolkien Hobbit, czyli tam i z powrotem, bohater zbiorowy; ludzie Trzeciej Epoki są zupełnie podobni do ludzi współczesnych. Tak jak dzisiaj zdarzają się wśród nich postacie niezwykłe, szlachetne,... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum jak Solon, Mahomet, Napoleon Napoleon G. Orwell Folwark zwierzęcy; bohater główny
W znaczeniu dosłownym: Jest młodym knurem rasy Berkshire, obdarzonym talentem przywódczym. Z powodu swojego dzikiego wyglądu wzbudzał respekt. Od...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
tak właśnie zrobili - “ci ustawodawcy i dobroczyńcy ludzkości najsrożej przelewali krew”. Jest to warunek postępu. Zgodnie z tą teorią Raskolnikow uważa, że i on ma prawo zabić, jeśli pieniądze lichwiarki posłużą mu do zdobycia wiedzy, którą wykorzysta dla dobra innych.

Po dokonaniu zbrodni, sprawia wrażenie chorego, traci przytomność, majaczy. Nie może znieść rozmów na temat zabójstwa. Rozpaczliwie czyści pokrwawione ubranie, ukrywa przedmioty zrabowane z domu Aldony Iwanowy, wreszcie zdradza się przed różnymi rozmówcami. Depresja jego pogłębia się, opryskliwie traktuje matkę i siostrę, jest niesprawiedliwy wobec pielęgnujących go: przyjaciela - Razumichina i lekarza - Zosimowa. Wyraźnie widać, że nie może znieść myśli, że popełnił zbrodnię, choć sam przed sobą do tego się nie przyznaje. Jest bliski obłędu. Boi się, że zostanie odkryty, boi się śledczego Porfirego Pietrowicza, który bawi się z nim jak kot z myszą, sugerując, że wiele wie i chcąc tym samym skłonić Raskolnikowa do przyznania się.

Monologi wewnętrzne Rodiona są coraz bardziej porwane, chaotyczne, pełne emocji. Gardzi sobą, że nie jest dość twardy, by znieść myśli dręczących go i zagłuszyć sumienie. Od obłędu ratuje go spotkanie Soni. Ta dziewczyna, głęboko przeżywająca swe poniżenie, pomagająca macosze i rodzeństwu, poświęcająca się dla innych, a jednocześnie wierząca, bezgranicznie ufająca Bogu i jego odbiciu w każdym człowieku, wzbudziła szacunek Rodiona. “Nie tobie się pokłoniłem, pokłoniłem się całemu cierpieniu ludzkiemu.” - powiedział klękając przed Sonią. Scena ta świadczy o tym, że i w nim jest wiele wartości, o których zapomniał, gdy zwątpił w istnienie Boga. W Soni dostrzegł osobę równie doświadczoną przez los co on, równie poniżoną. Postanowił się jej zwierzyć, bo dłużej nie mógł sam dźwigać swego ciężaru. Sonia uznała go za najbardziej nieszczęśliwego z ludzi, obiecała, że go nie opuści nigdy, że pójdzie za nim na katorgę. Rodion usiłuje wytłumaczyć Soni, dlaczego zabił, a ona nic nie rozumie, bo wie jedno, że nie wolno zabijać, że człowieka nie można nazywać wszą, że istnieją przykazania i Bóg. Tą prostą wiarę chce przekazać Rodionowi i obudzić w nim sumienie. Namawia go, by przeprosił Boga i ziemię, którą splugawił swym czynem i oddał się w ręce sprawiedliwości. Jej zdaniem trzeba “przyjąć cierpienie i odkupić się przez nie.”

Rodion buntuje się, nie chce ulec, chce walczyć. Nie potępia się, że zabił, ale że zrobił to nieudolnie i nie umie z tą świadomością żyć. Miłość Soni, a także i matki i siostry, spowodowała, że jednak postanowił się przyznać. Został skazany na katorgę. Sonia pojechała za nim. Znosił zesłanie źle, chorowała jego duma, źle traktował Sonię: “jego zatwardziałe sumienie nie znajdowało w przeszłości żadnej okropnej winy.” Nie czuł skruchy. Twierdził, że inni popełniają gorsze zbrodnie, winił się za głupotę i za to, że nie popełnił samobójstwa. Gardził ludźmi, nienawidził ich, współwięźniowie nienawidzili jego. Wszyscy lubili natomiast Sonię, a Rodion nie mógł tego zrozumieć. Dopiero gdy Sonia zachorowała, poczuł tęsknotę za nią i niepokój o nią. Gdy przyszła padł do jej nóg, bo zrozumiał, że ją kocha, że nie może bez niej żyć. “Wskrzesiła ich miłość, serce Serce narząd mięśniowy, którego praca umożliwia krążenie krwi. S. pełni rolę pompy tłoczącej, poruszającej krew w naczyniach krwionośnych.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
każdego z nich miało w sobie niewyczerpane źródło życia dla serca drugiego.”
Zmartwychwstał przez miłość, zmienił swoje postępowanie wobec innych, odrodził się.

Zbrodnia i kara to niezwykła powieść. Jest to drobiazgowa analiza człowieka, który egoistycznie uwierzył w swój rozum i poczuł się przez to lepszym od innych. Zapomniał, że ma uczucia, serce, stłumił w sobie miłość do ludzi. Zgubiła go duma, przyznane sobie prawo do sądzenia innych. Odrzucił uznane wartości i stworzył sobie własną moralność. Zbłądził bardzo, ale odnalazł drogę dzięki Soni i dzięki jej miłości.

Powieść niesie ze sobą wielkie, uniwersalne przesłanie: nie ma żadnego usprawiedliwienia, uzasadnienia dla zabójstwa. To najcięższy z grzechów. Ani względy polityczne, ani ideologie, ani teorie o powszechnej szczęśliwości, ani nawet wzgląd na dobro innych nie zwalniają z przestrzegania przykazania: Nie zabijaj.

Rodzina Marmieładowów - Dzieje tej rodziny mogłyby zapełnić całą powieść. Rodion Raskolnikow spotyka Marmieładowa w niechlujnej szynkowni. Ten ubogi były radca, alkoholik, zmusza go do wysłuchania zwierzeń. Opowiada przede wszystkim o swojej żonie Katarzynie, nazywa ją damą, chwali jej wykształcenie i maniery. Stopniowo poznajemy nieudane pierwsze małżeństwo Katarzyny Iwanowy, nędzę tej kobiety, gdy po śmierci męża w więzieniu, została sama z dwójką dzieci. Wtedy Marmieładow, sam wdowiec, ożenił się z nią i zdobył się nawet na to, że przez rok nie pił. Ale po roku zaczął się staczać. Tracił każdą posadę z powodu nadużywania alkoholu. Mimo, że Katarzyna Iwanowa była porywcza, często źle traktowała Sonię, córkę Marmieładowa z pierwszego małżeństwa, wdowiec mówi o niej z szacunkiem i miłością.

Marmieładow szczególnie cierpi z tego powodu, że nie zapewnił Soni wykształcenia i dlatego dziewczyna Dziewczyna B. Prus Na wakacjach, bohaterka pierwszoplanowa; ryzykując własnym życiem wyniosła niemowlę z płonącej chałupy; posiada zdolność "dzikiego zapału", porywów serca i współczucia. Zwracają... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum nie mogła znaleźć uczciwej pracy i poszła na ulicę. Nawet z powodu Soni nie oskarża Katarzyny Iwanowy, mimo że to ona bezpośrednio popchnęła Sonię na tę drogę. Odtąd właściwie Sonia utrzymywała rodzinę, a ojciec jeszcze wyciągał od niej pieniądze na wódkę. Ze wzruszeniem wspomina Marmieładow jak serdecznie traktowały go żona i dzieci, gdy przed pięcioma tygodniami dostał znowu pracę. Dogadzały mu, kupiły nowe ubranie. Krótko trwało szczęście - opowiada alkoholik. Przed pięcioma dniami okradł własną rodzinę, przepił wszystko, nawet ubranie i jeszcze poszedł do Soni po pieniądze na poprawiny. Pięć dni pił, nie pokazywał się w domu, a teraz brudny i nieszczęśliwy zwierza się Raskolnikowi.

Tragiczne jest to, że on wszystko rozumie. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, do czego doprowadził rodzinę, że dzieci przez niego są głodne, że żona jest chora na suchoty, a córka została prostytutką. Głęboko odczuwa swój upadek. Gdy Rodion odprowadzał go do domu, Marmieładow płakał, że nie boi się gniewu żony, a jej oczu, wypieków i płaczu dzieci. Pozwalał żonie się bić i jeszcze dziękował jej za razy.

Widząc nędzę tej rodziny, Rodion położył na parapecie ostatnie miedziaki, jakie posiadał. Za kilka dni, gdy Marmieładow wpadł pod koła powozu, Raskolnikow oddał Katarzynie 25 rubli, które właśnie przysłała mu matka. Katarzyna Iwanowa za te pieniądze urządziła pogrzeb i stypę, na którą zaprosiła także Rodiona. Wtedy bohater Bohater T. Różewicz Kartoteka, bohater główny; należy do pokolenia Kolumbów
Wygląd: Brak informacji w utworze, bohater niczym się nie wyróżnia, nie ma cech szczególnych, jest zwykły, przeciętny,...
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
po raz pierwszy zobaczył Sonię. Po pogrzebie i stypie biedna Katarzyna Iwanowa uroiła sobie, że poprzebiera dzieci, by chodząc po ulicach, śpiewając i tańcząc zarabiały na życie. Już wcześniej zdarzały jej się urojenia, żyła w świecie fantazji i majaków. Przerażone dzieci, zmuszone przez nią do śpiewu i tańca, i ona sama, kaszląca i krzycząca, stanowiły szokujące widowisko. W trakcie “występu” Katarzyna dostała krwotoku i wkrótce potem zmarła. Gdyby nie pomoc Swidrygajłowa, który umieścił dzieci Dzieci Z. Nałkowska Medaliony - Dorośli i dzieci w Oświęcimiu, bohaterowie autentyczni; dzieci przybywające do Oświęcimia nie miały wielkich szans przetrwania. Mniejsze i słabsze natychmiast kierowano... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum w sierocińcu, a Soni dał trochę pieniędzy, nieszczęsna dziewczyna musiałaby opiekować się rodzeństwem, co przerastało jej siły i możliwości.

Pulcheria Raskolnikowa - matka Matka B. Schulz Sklepy cynamonowe, bohaterka epizodyczna; jest w opowieści prawie nieobecna. Narrator nie zwraca na nią uwagi, nie dba o nią. Notuje jedynie, że wciąż się czesała lub leżała w salonie... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum Rodiona i Duni, bardzo kocha syna, przeczuwa, że stało się coś złego, choć syn i córka robią wszystko, by ukryć przed nią prawdę. Po wyjeździe Rodii na zesłanie, jego matka zapada na chorobę nerwową i umiera.

Dunia - Awdotia Romanowa Raskolnikowa - siostra Rodiona. Zdarzenia z jej życia poznajemy z listu matki do Rodiona. Matka opowiada co spotkało Dunię w domu Swidrygajłowów, gdzie była guwernantką. Arkadiusz Swidrygajłow zalecał się do Duni, czynił jej niedwuznaczne propozycje, co spowodowało, że Marfa Pietrowna wyrzuciła Dunię z pracy i rozpowiedziała o jej złym prowadzeniu się. Dunia Dunia F. Dostojewski Zbrodnia i kara, bohaterka drugoplanowa, RASKOLNIKOW AWDOTIA ROMANOWNA
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - liceum
straciła jedyne co miała, dobre imię. Matka pisze, że zniosła to z niezwykłym hartem. Swidrygajłow przedstawił żonie oczywisty dowód, że Dunia jest niewinna: list, który Dunia napisała do niego z wymówkami, iż nastaje na jej cześć i ze zdecydowanym odrzuceniem wszelkich propozycji. Marfa Pietrowna, chodząc po domach znajomych, odwołała wszystko złe, co o Duni mówiła. Drugą sprawą, o której pisze matka w swoim liście, są plany Duni, by wyjść za mąż za Piotra Łużyna. Rodion wywnioskował z listu, że ani matce, ani Duni Łużyn się nie podoba, że razi podstępnością, wyniosłością i próżnością, ale Dunia chce wyjść za niego, by pomóc bratu i zapewnić matce spokojną starość. Raskolnikow nie chce dopuścić do tego, by siostra sprzedawała się dla niego, tym bardziej, że w trakcie wizyty u niego Łużyn nie zrobił na nim dobrego wrażenia. Rodion rozmyślnie go obraził. Dodatkowo oburzyło go to, że Łużyn dla matki i siostry wynajął pokój w bardzo podłym pensjonacie, a sam zamieszkał w dużo lepszej dzielnicy.

Dokładniej poznajemy Dunię, gdy przyszła z matką odwiedzić brata. Niewiele mówiła, tylko mu się przyglądała. Sprawiała wrażenie niezwykle rozumnej, rozsądnej osoby, która więcej rozumie niż dostrzega. Wzruszający jest fakt, że to rodzeństwo rozumie się bez słów - Rodion od razu wiedział jak wstrętny jest Duni Łużyn, że małżeństwo to jest dla niej poświęceniem. Dunia rozumiała, że z bratem dzieje się coś strasznego, że dręczą go zmory, przerastające jego wytrzymałość. Dostojewski opisuje Dunię tak: “… była bardzo ładna: wysoka, nad podziw zgrabna, silna, pewna siebie, co przebijało ze wszystkich jej ruchów, wcale jednak nie uszczuplając ich miękkiego wdzięku. (…) Włosy miała ciemnoblond (…) oczy prawie czarne, błyszczące, dumne, a zarazem, chwilami pełne niezwykłej dobroci.” Trudno się dziwić, że zakochał się w niej Swidrygajłow, a Razumichin - kolega brata, od pierwszego wejrzenia zapałał do niej prawdziwą namiętnością.

O charakterze Duni świadczy to, jak rozprawiła się z Łużynem, gdy zażądał od niej zerwania z bratem. Doprowadziła do konfrontacji, poprosiła by Łużyn powiedział, czym Rodion go obraził, oświadczyła, że muszą się pogodzić, bo ona nie może wybierać między narzeczonym a bratem. Uznała to za sprawę zasadniczą i sprawdzian szacunku Piotra Pietrowicza do niej i jej potrzeb, sprawdzian, czy narzeczonemu na niej zależy.

Jest mądra, niewiele mówi, lecz wyraża się dobitnie. Promieniuje od niej królewska godność. Gdy przekonała się, że Łużyn kłamie, gdy ośmielił się też zrobić wymówki jej matce, a wreszcie, gdy okazało się, że chce nimi rządzić i rozkazywać im, błyskawicznie zdecydowała i pokazała mu drzwi. Dowodem jak bardzo kochała brata i chciała mu pomóc, była decyzja, by spotkać się ze Swidrygajłowem, który obiecał coś o Rodionie powiedzieć. A przecież bała się bardzo tego człowieka, gardziła nim. Przyszła na spotkanie sama, poszła z nim do jego pokoju, zdając sobie sprawę jak ryzykuje. Swidrygajłow, który podsłuchał rozmowy Rodiona z Sonią i wiedział o zbrodni popełnionej przez Raskolnikowa, postanowił powiedzieć o tym Duni i złożyć propozycję ratowania brata, by zyskać przychylność dziewczyny. Obiecał pieniądze, paszport, wyjazd za granicę za miłość Duni. Gdy Dunia odrzuciła wszelkie propozycje, padło słowo “przemoc” i dziewczyna spostrzegła, że znalazła się w pułapce - w pustym domu, sam na sam z mężczyzną i w dodatku dobrowolnie tu przyszła. Wyjęła z kieszeni pistolet, strzeliła, zraniła Swidrygajłowa, ale nie zdecydowała się go zabić, odrzuciła broń błagając, by ją puścił. On też zrezygnował, gdy Dunia odpowiedziała, że nigdy go nie pokocha. Ileż Dunia miała odwagi, godności, prawości i poczucia moralnego! Nie wdawała się w żadne targi z człowiekiem, którym gardziła, niczego mu nie obiecywała, by ratować brata i siebie.

Ze straszną tajemnicą Rodiona w sercu poszła do niego. Wcześniej była u Soni i obie czekały na niego z lękiem, że poszedł odebrać sobie życie. I znowu w pół słowa rozumieją się, Dunia wierzy, że nie jest podły, że pragnie odkupić winę, a tylko walczy z nim jeszcze duma z chęcią przyznania się. Dunia współczuje bratu, nie odtrąca go z odrazą, choć jest przerażona. Rodion jeszcze raz próbuje tłumaczyć, że inni więcej krwi przelewają, a cieszą się sławą i uznaniem, a jemu się nie udało, więc musi ponieść karę. Było jej bardzo ciężko, ale kochała go. Po procesie i zesłaniu Rodiona zaopiekowała się matką, wyszła za mąż za Razumichina, stale pisała do brata i podtrzymywała go na duchu. Nie kieruje się nigdy przesądami, czy uprzedzeniami, o czym świadczy jej stosunek do Soni. Zawsze wie jak postąpić, umie wyważać między głosem serca i rozumu. Bezgranicznie kocha matkę i brata. Jest zdolna do poświęceń, a także pełna dumy i godności.

Arkadiusz Swidrygajłow to dziwny człowiek, mieszanina dobrych odruchów i złych instynktów. Początkowe jego dzieje splecione z historią Duni, poznajemy z listu Pulcherii Raskolnikow do syna. Później sam przyjeżdża do Petersburga, odwiedza Rodiona, bo chce spotkać się z Dunią, by zakomunikować jej, że Marfa Pietrowna umarła, a w testamencie zapisała Duni trzy tysiące rubli. Sam Swidrygajłow gotów jest dołożyć dziesięć tysięcy, bo Dunię kocha, czuje, że ją skrzywdził i nie chce dopuścić do jej małżeństwa z Łużynem. Jest w nim jakiś niepokój, a także nihilizm. Nie ufa nikomu, nie wierzy w ludzką bezinteresowność, wiecznie się nudzi i szuka rozrywek.

Był złotym młodzieńcem, szulerem, narobił długów. Z kłopotów wyciągnęła go Marfa Pietrowa, ożenił się z nią i wyjechał na wieś. Żona kochała go, była zazdrosna, kłócili się często. Krążyły o nim plotki, że był moralnym sprawcą samobójstwa 15-letniej dziewczynki, parobka Filka, a także potem, że zabił własną żonę. On sam lekceważy te pogłoski, ale przyznaje, że zdradzał żonę z dziewkami służebnymi, a także, że zdarzało się, że ją bił.

Wobec Duni nie czuje się winny, ale chce jej pomóc. Według niego nie ma różnicy między przyjęciem pieniędzy od niego, a wyjściem za mąż za Łużyna. Raz oświadcza Rodionowi, że już Duni nie kocha i znalazł sobie 16-letnią narzeczoną, to znowu wyznaje Duni gorącą miłość i gotowość ratowania Rodiona. Jest zmienny, kapryśny, kieruje się nastrojami, nie zasadami.

Przypadek zrządził, że mieszkał obok Soni i podsłuchał jej rozmowy z Raskolnikowem. Tak poznał jego tajemnicę, a także rodzinne problemy dziewczyny. Gdy zmarła Katarzyna Iwanowa, pokrył koszty pogrzebu, umieścił trójkę dzieci w sierocińcu, dał każdemu po 1500 rubli, a także pewną sumę Soni, by wyciągnąć ją z rynsztoka. Był dobroczyńcą obcej mu rodziny. Rodionowi oświadczył nonszalancko, że w ten sposób rozporządził pieniędzmi, których Dunia nie chciała. Jest więc niewątpliwie człowiekiem dobrym, ale ta dobroć nie wynika z przekonań moralnych, a z kaprysu.

Nie przeszkadza mu to być rozpustnikiem i lubieżnikiem. Przyznaje, że lubi małe dziewczynki, że nie umie być wierny. Czyni dobro a nie wierzy w dobre intencje innych, jest cyniczny i amoralny. Marzy o Duni, kocha ją, ale potrafi jednocześnie zaplanować wciągnięcie jej w pułapkę i zgwałcenie, jeśli będzie okazja. Raz bierze w nim górę dobro, to znów zło. Odtrącony przez Dunię popełnia samobójstwo. Nie umie żyć, nie widzi celu w życiu, bo zwątpił w siebie, w innych, w sens świata.

Marfa Pietrowna - żona Swidrygajłowa, występuje właściwie tylko w opowieściach Arkadiusza Swidrygajłowa i Pulcherii Raskolnikow. Pojawia się w powieści jako duch, który towarzyszy mężowi w czasie jego podróży do Petersburga i w samym mieście.

Piotr Pietrowicz Łużyn - adorator Duni. Jest on ograniczony, skąpy, ponury i nadęty. Pragnie ożenić się z Dunią, ubogą panną, by ją całkowicie od siebie uzależnić. Uroił sobie, że taka żona będzie bezgranicznie wierna, cicha i potulna, a on będzie nią manipulował i ją dręczył.

Porfiry Pietrowicz - sędzia śledczy. Przede wszystkim jest psychologiem, niezwykle inteligentnym i przebiegłym. Rozszyfrowuje tajemnicę Rodiona przy pomocy pytań, rozmów, logicznego myślenia i wnioskowania. Doprowadza do jego przyznania się. Rozumie skomplikowaną psychikę Raskolnikowa, nie potępia go, nie osądza, a sugeruje, że przyznając się może uzyskać łagodniejszy wyrok. Nie przekreśla go, ale wskazuje mu drogę. Daje szansę i poucza, że ma jeszcze przed sobą życie po odpokutowaniu za popełnioną zbrodnię.

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.